brief
pl   -   en

Brief

Cotygodniowy przegląd ważnych informacji ze świata

Zapisz się do naszego newslettera, a w każdy piątek o godz. 8 znajdziesz w swojej skrzynce e-mailowej podsumowanie minionego tygodnia, a w nim ważne wydarzenia społeczne, polityczne, gospodarcze, naukowe z całego świata. Wyselekcjonowane, nieszablonowe, w czytelnej i ciekawej formie. Otrzymasz wiadomości z linkami do źródeł, abyś sama mogła/sam mógł dowiedzieć się jeszcze więcej i poznać kontekst opisywanych wydarzeń.

Naciskając “Zapisz się”, wyrażam zgodę na przesyłanie newslettera Brief przez Spółkę Outriders i akceptuję Regulamin

Czytam newsletter @outrid3rs.brief, który przyszedł do mnie w piątek. jedyny newsletter, który otwieram nawet z kilkudniowym opóźnieniem :)

Julia, Wrocław

Brief to świetna sprawa. Czuje, że stanie się moją obowiązkową lekturą w piątkowe poranki. Obowiązkową i przyjemną.

Sebastian, Pabianice

Archiwum briefa

Ameryka Północna

System The Ocean Cleanup rozpadł się na dwie części

System The Ocean Cleanup rozpadł się na dwie części, więc urządzenie, które miało pomóc zwalczyć Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci na Oceanie Spokojnym, zawraca do portu.

Pływak o długości 600 m i głębokości 3 m wystartował we wrześniu 2018 r. Jego zadaniem było doprowadzenie części odpadów do brzegu, gdzie miały zostać zutylizowane. Jednak pod koniec grudnia 2018 r. część urządzenia o długości 18 m odłączyła się od reszty, co nie pozwala na kontynuację działań. Twórcy urządzenia są zdania, że pęknięcie mogła spowodować miejscowa koncentracja naprężeń i zmęczenie materiału. The Ocean Cleanup miał też problem z zatrzymaniem zebranych z oceanu odpadów, poważnym utrudnieniem są również dynamiczne siły natury.

Nicholas Mallos, dyrektor programu Trash Free Seas organizacji Ocean Conservancy, podkreśla, że The Ocean Cleanup zwrócił uwagę na poważny problem środowiskowy. Zdaniem Mallosa zapobieganie dostawaniu się tworzyw sztucznych do oceanów z plaż i lokalnych dróg wodnych, wraz ze zmniejszeniem ogólnego zużycia plastiku, jest bardziej efektywnym podejściem.

The Guardian” opublikował 10 prostych wskazówek, dzięki którym możemy ograniczyć zużycie plastiku. Autorzy sugerują, aby zacząć od swojego domu i zrobić audyt plastikowych opakowań. Najlepiej korzystać z tych, które można poddać recyklingowi, lub tych z odzysku i napełniać w przeznaczonych do tego miejscach. Wśród innych wskazówek są m.in. zakup bambusowych szczoteczek do zębów, które są biodegradowalne, unikanie kupowania suchych produktów spożywczych (ryż, makaron) w plastikowych opakowaniach i przechowywanie ich w szklanych pojemnikach, a także noszenie ze sobą kubków wielorazowego użytku, zamiast korzystania z jednorazowych, wyłożonych sztucznym tworzywem. Więcej wskazówek znajdziesz tutaj.

Brazylia, Wenezuela, Meksyk, Ameryka Południowa, Ameryka Północna

Kadencje nowych prezydentów w Ameryce Płd. rozpoczęły się od niespodziewanych decyzji na arenie krajowej i międzynarodowej

Kadencje nowych prezydentów w Ameryce Płd. rozpoczęły się od niespodziewanych decyzji na arenie krajowej i międzynarodowej. W pogrążonej w kryzysie ekonomicznym i borykającej się z hiperinflacją Wenezueli wkrótce na drugą kadencję ma zostać zaprzysiężony Nicolás Maduro. Przedstawiciele rządów 12 krajów Ameryki Łacińskiej oraz władze Kanady zaprotestowały stanowczo przeciwko temu, podważając legitymację do sprawowania władzy przez rządzącego w sposób autorytarny Maduro. Kraje należące do grupy Lima (między innymi Brazylia, Argentyna, Kolumbia), powołanej w 2017 r. w celu złagodzenia skutków kryzysu w Wenezueli i zapewnienia pokojowego wyjścia z niego, wydały oświadczenie, wzywając następcę Hugo Cháveza do rezygnacji przed kontrolowanym przez opozycję Zgromadzeniem Narodowym i przeprowadzenia nowych wyborów. Meksyk nie podpisał rezolucji grupy Lima, zgodnie z linią polityczną nowego prezydenta kraju Andrésa Manuela Lópeza Obradora, który opowiada się za niepodejmowaniem interwencji w innych krajach.

Lewicowy prezydent Meksyku zadeklarował posiadanie oszczędności w wysokości 23 tys. dol., obniżenie pensji o połowę w porównaniu do swojego poprzednika, sprzedanie prezydenckiego samolotu oraz jazdę zwykłym samochodem – Volkswagenem Jettą. Poinformował opinię publiczną, że niewielkie ranczo w stanie Chiapas należy do jego czterech synów, a mieszkanie w stolicy kraju do żony, pisarki i nauczycielki akademickiej, Beatriz Gutiérrez Müller. Deklaracja Lópeza Obradora, wybranego w grudniu 2018 r. na urząd prezydenta, który nie ma ani konta bankowego, ani karty kredytowej, wywołała poruszenie w kraju przyzwyczajonym do opływających w bogactwo polityków.

W Brazylii nowy, prawicowy prezydent Jair Bolsonaro podpisał kontrowersyjny, ważny przez 120 dni dekret, przyznający ministrowi rolnictwa prawo do rozporządzania gruntami, należącymi do obszarów chronionych, na których mieszkają rdzenni mieszkańcy Brazylii (900 tys. ludzi na ponad 100 mln ha). Decyzja Bolsonaro jest triumfem agrobiznesu nad organizacjami proekologicznymi. Otwiera zarazem drogę do jeszcze większej komercyjnej eksploatacji lasów deszczowych w dorzeczu Amazonki. Eksperci ostrzegają przed narażeniem na wyniszczenie lokalnych społeczności rdzennych mieszkańców kraju w wyniku otwarcia rezerwatów na działalność gospodarczą. Twierdzą też, że znikną lokalne języki i kultury ludów, będących zarazem ostatnimi opiekunami Amazonii ponad połowy wszystkich lasów deszczowych na planecie oraz największego i najbogatszego gatunkowo obszaru, będącego zarazem kluczowym elementem stabilności klimatu Ziemi.

 

Decyzje prezydenta uderzają w sektor NGO. Bolsonaro, zarzucając organizacjom pozarządowym manipulowanie rdzennymi mieszkańcami Brazylii, podpisał dekret podporządkowujący je rządowi.

USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna

Raport klasyfikujący państwa świata pod względem krajowego potencjału

Londyński think tank Henry Jackson Society opublikował raport klasyfikujący państwa świata pod względem krajowego potencjału. Przewodzą w nim Stany Zjednoczone, za którymi znalazły się Wielka Brytania oraz Chiny. Twórcy raportu zwracają uwagę na rosnącą potęgę Państwa Środka, którego coraz większa siła ekonomiczna oraz inwestycje w marynarkę wojenną prawdopodobnie pozwolą wkrótce zająć pozycję światowego mocarstwa nr 2. Według kolejnych raportów i analiz, przeprowadzonych między innymi przez NATO oraz Asia Power Index, środek ciężkości międzynarodowych wpływów systematycznie przesuwa się z Zachodu na Wschód.

Chiński dziennik The Global Times” poinformował o szybkim wprowadzeniu nowoczesnych technologii na użytek Marynarki Wojennej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Okręty mają zostać wyposażone w precyzyjne działa elektromagnetyczne o potężnej sile rażenia (zasięg pocisku do 200 km, 7,5-krotna prędkość dźwięku). Carl Schuster, były dyrektor operacyjny w Joint Intelligence Center, które podlega Agencji Wywiadowczej Departamentu Obrony USA, zwraca uwagę na istotny fakt – Chiny nie kopiują zagranicznych technologii, a rozwijają własne. Oznacza to wyraźne zmniejszenie dystansu dzielącego ChRL od Zachodu, zwłaszcza w kwestii militarnego zaawansowania technologicznego.

Badania nad bronią elektromagnetyczną prowadzi również United States Navy. Z kolei potentat w branży militarnej, firma Norinco, przeprowadziła ostatnio test potężnej bomby, chińskiego odpowiednika słynnej, amerykańskiej MOAB (Massive Ordnance Air Blast, nazywanej potocznie Mother of All Bombs). Według oficjalnych mediów chińskich władz bomba mierzyła ok. 5-6 m długości i była najsilniejszym zdetonowanym ładunkiem nienuklearnym w historii. Do wyścigu o miano posiadania najmocniejszej bomby świata włączyła się również Rosja. Pojawiły się niepotwierdzone oficjalnie pogłoski o użyciu przez nią tzw. FOAB (Father of All Bombs) podczas kampanii przeciwko ISIS w pobliżu miasta Dajr az-Zaur we wschodniej Syrii we wrześniu 2018 r. Ta lotnicza bomba paliwowo-powietrzna ma dysponować większą mocą niszczącą niż amerykańska MOAB.

W świetle postępu militarnego Chin coraz poważniej brzmią deklaracje władz Chińskiej Republiki Ludowej, z prezydentem Xi Jinpingiem na czele, o konieczności zjednoczenia z Tajwanem. Formalnie Tajwan (oficjalnie: Republika Chińska) nie zadeklarował niepodległości i nie jest uznawany przez większość państw i organizacji międzynarodowych. Xi Jinping wezwał mieszkańców wyspy do pokojowego połączenia z Chinami na zasadzie jednego państwa i dwóch systemów politycznych, podkreślając prawo do użycia siły i przygotowując Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą na możliwy kryzys, a także ewentualne rozstrzygnięcie militarne. Władze Republiki Chińskiej oraz jej prezydent Tsai Ing-wen stanowczo odrzuciły propozycję zjednoczenia, zwracając się do społeczności międzynarodowej o wsparcie dla obrony demokracji na wyspie.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Depresja u nastoletnich dziewcząt ma związek z korzystaniem z mediów społecznościowych

Depresja u nastoletnich dziewcząt ma związek z korzystaniem z mediów społecznościowych. 38,1% dziewcząt, które spędzają ponad pięć godzin dziennie na portalach społecznościowych, wykazuje objawy depresji. W przypadku chłopców jest to 14,5%. Na słaby nastrój nastolatek wpływa też krótki czas snu związany z dużą aktywnością na portalach społecznościowych i przypadki nękania w internecie, których są ofiarami prawie dwukrotnie częściej niż chłopcy – doświadczyło ich 7,5% dziewcząt i 4,3% chłopców. Trzy na cztery czternastolatki, które cierpią na depresję, mają niską samoocenę, są niezadowolone ze swojego wyglądu i przesypiają nie więcej niż siedem godzin w ciągu nocy. Wyniki badań, opartych na grupie badawczej 11 tys. nastolatków biorących udział w Millennium Cohort Study, zostały opublikowane 4 stycznia br. w czasopiśmie EClinicalMedicine”.

W Stanach Zjednoczonych trwają testy aplikacji, która ma ostrzegać o nadchodzących kryzysach zdrowia psychicznego nastolatków – okresach depresji, potencjalnych próbach samobójczych czy próbach samookaleczania się. Aplikacja, stworzona przez naukowców z Uniwersytet Illinois w Chicago, jest oparta na sztucznej inteligencji – podobne możliwości wykorzystuje Facebook, gdzie z postów i komentarzy sztuczna inteligencja wyszukuje słowa wskazujące na to, że osoba może niedługo dokonać samobójstwa lub samookaleczenia. Obecnie narzędzie jest testowane na osobach, które podejmowały próby samobójcze. Ze wstępnych badań wynika, że szybkość pisania, ton głosu i to, jak często dzieci przebywają w domu, może sygnalizować problemy – depresja może mieć ok. tysiąca znaczników biologicznych (biomarkerów). Największą trudnością dla badaczy jest rozpoznanie, które z ogromnej ilości danych zbieranych przez aplikację, wskazują na kryzys zdrowia psychicznego.

Docelowo, jeśli testy przyniosą pozytywne rezultaty, aplikacja ma służyć do oferowania pomocy w czasie rzeczywistym, np. za pomocą automatycznych wiadomości tekstowych, telefonicznych linii pomocy lub powiadomień cyfrowych skierowanych do rodziców, lekarzy lub osób udzielających pierwszej pomocy.

W Stanach Zjednoczonych na depresję choruje blisko 3 mln nastolatków. Dane znacząco wzrosły w ostatnich latach – w 2017 r. zidentyfikowano objawy depresji u 30% nastolatków w wieku 12-17 lat, podczas gdy w 2010 r. z chorobą zmagało się 8% osób w tym wieku. Samobójstwa stały się drugą najczęstszą przyczyną śmierci osób w wieku 10-34 lata.

Europa

Radykalizacja jest następstwem wykluczenia społecznego

Radykalizacja jest następstwem wykluczenia społecznego – wynika z badań międzynarodowego zespołu naukowców. Analizy kwestionują przekonanie zachodnich polityków, że ubóstwo, konserwatyzm religijny czy psychoza są głównymi czynnikami rozprzestrzeniania się dżihadyzmu.

W 2017 r. w stolicy Katalonii, na ulicy La Rambla, oraz w kurorcie nadmorskim Cambrils (ok. 120 km od Barcelony) doszło do zamachów terrorystycznych. Na podstawie badań psychologicznych i etnograficznych badacze wybrali 535 muzułmanów z Barcelony i okolic. Spośród nich 38 mężczyzn pochodzenia marokańskiego (są drugim pokoleniem migrantów z Maroka), którzy wcześniej wyrazili chęć zaangażowania się w akty przemocy powiązane z motywami dżihadystów lub w pomoc przy ich dokonywaniu”, zgodziło się na wzięcie udziału w badaniach. Polegały one na skanowaniu mózgu (neuroobrazowaniu) w czasie symulacji gry Cyberball, polegającej na wzajemnym podawaniu piłki przez graczy. Skany ich mózgów pozwoliły zaobserwować znaczące zmiany, kiedy nagle Hiszpanie wykluczyli ich z gry i przestali podawać im piłkę. Późniejsze badania mózgu wykazały, że neurologiczny wpływ wykluczenia oznaczał, że gdy pojawiały się kwestie, których mężczyźni wcześniej nie uważali za tematy tabu (m.in. wprowadzenie nauczania islamu do szkół lub nieograniczona możliwość budowania meczetów), stały się dla nich znacznie ważniejsze, uznane za święte” i warte podjęcia walki w ich obronie.

Niektóre wcześniejsze badania wykazywały powiązanie radykalizacji ze słabą integracją społeczną. Naukowcy wezwali do międzyuczelnianych działań przy wsparciu organizacji badawczych, aby czynnik wykluczenia społecznego został wprowadzony do polityki zapobiegania radykalizacji.

W Wielkiej Brytanii 27-letni Lewis Ludlow, który zmaga się z autyzmem, przyznał się przed Centralnym Sądem Kryminalnym Anglii i Walii do planowania ataku terrorystycznego i przesyłania pieniędzy islamistom na Filipinach. Ludlow twierdzi, że był zastraszany i zmuszony do przeprowadzenia ataku na Oxford Street. Mężczyzna został zatrzymany na lotnisku Heathrow, gdy próbował dostać się na pokład samolotu lecącego na Filipiny w lutym 2018 r. Ludlow był konwertytą, który przeszedł na islam i wcześniej odbył 16 spotkań w ramach programu deradykalizacji, podczas którego utrzymywał kontakt z dżihadystami na Filipinach i przeprowadzał rekonesans przed planowanym atakiem terrorystycznym.

Sudan, Afryka

Fala prostetów w Sudanie

Sudańczycy domagają się ustąpienia Omara al-Baszira ze stanowiska prezydenta kraju. Zamieszki rozpoczęły się 19 grudnia 2018 r., kiedy rząd wstrzymał subsydia na import pszenicy i paliwa, co doprowadziło do trzykrotnego wzrostu cen chleba (z ok. 2 do 6 amerykańskich centów), i wciąż trwają. W trakcie protestów, których uczestnicy początkowo domagali się obniżek cen chleba, według Sudanese Doctors Union zginęło co najmniej 40 osób. Organizacja Human Rights Watch oskarża siły bezpieczeństwa o stosowanie ostrej amunicji i nadmiernej siły wobec protestujących oraz arbitralnych zatrzymań – policja aresztowała 816 osób, m.in. opozycjonistów i dziennikarzy.

Protesty rozpoczęły się na obszarach wiejskich, skąd przeniosły się do większych miast, takich jak Omdurman i Chartum. Aby stłumić demonstracje, władze zdecydowały o wyłączeniu internetu. Wprowadzono też rozwiązania, wykorzystywane w czasie stanu wyjątkowego, takie jak nocna godzina policyjna. Zamknięto również szkoły i uniwersytety na większości terenów Sudanu. Policja kilkakrotnie użyła gazu łzawiącego przeciwko protestującym (w Omdurmanie, Chartumie i Al-Kadarif), którzy wzywali do ustąpienia prezydenta Omara al-Baszira.

Obecny prezydent Sudanu zajmuje to stanowisko od czasu zamachu stanu z 30 czerwca 1989 r. Jego zwolennicy w parlamencie Sudanu prowadzą kampanię na rzecz zmiany konstytucji, aby umożliwić mu objęcie władzy na kolejną kadencję w wyborach w 2020 r.

Tzw. demokracja chleba – regulowanie procesu produkcji i dystrybucji żywności, aby kontrolować niepokoje społeczne – jest praktykowana nie tylko w Sudanie. Śmiertelne protesty wywołane zniesieniem dotacji na import pszenicy lub wzrostem cen chleba miały miejsce także w Egipcie, Algierii, Tunezji i Libii.

Indie, Afryka, Azja

Coraz więcej kobiet w krajach Afryki Zachodniej decyduje się na rozwód

Coraz więcej kobiet w krajach Afryki Zachodniej decyduje się na rozwód, domagając się swoich praw, szacunku i szczęścia w małżeństwie. Opuszczają mężczyzn, jeśli ci nie spełniają ich oczekiwań, znęcają się nad nimi lub zabraniają im pracować. Do tej pory rozwody były przyznawane głównie na prośbę mężczyzn.

W Nigrze w ciągu ostatnich trzech lat liczba rozwodów na prośbę kobiet wzrosła dwukrotnie – obecnie ok. 50 kobiet w miesiącu chce się rozwieść. W nigerskim mieście Maradi rozwodów udziela uliczny sąd islamski. Kobiety mogą też liczyć na pomoc organizacji pozarządowych. W latach 2016-2017 w Ghanie 73% spraw rozwodowych zostało wniesionych przez kobiety. Stowarzyszenie Prawników Kobiet Dakaru twierdzi, że obecnie pomaga trzy razy większej liczbie kobiet, które zgłaszają się do niego w sprawie rozwodu, niż cztery lata temu. Według badaczy do rozwodów dochodzi na miejskich i wiejskich obszarach, zarówno wśród chrześcijan, jak i muzułmanów.

W Arabii Saudyjskiej od 6 stycznia br. sądy będą informować kobiety o rozwodzie poprzez wiadomość tekstową. Nowa regulacja ma powstrzymać proceder sekretnych rozwodów” – zakończenia małżeństwa przez mężczyznę bez wiedzy żony. Wiele kobiet wysyłało do sądów apelacje w tej sprawie. Dyrektywa ma zapewnić Saudyjkom pełną świadomość ich stanu cywilnego i ochronę ich praw, np. do alimentów.

1 stycznia przy indyjskiej autostradzie (National Highway 66) powstała ściana kobiet” o długości 620 km, którą utworzyło, według rządowych danych, 3,5-5 mln kobiet. Demonstracja miała na celu zwiększenie świadomości w kwestii równości płci. Była też protestem przeciwko religijnemu zakazowi, który uniemożliwiał kobietom w wieku płodnym wejście do świątyni Sabarimala, w stanie Kerala. Wydarzenie zostało zorganizowane przez koalicję partii politycznych – Lewicowy Front Demokratyczny.

Dwa dni po demonstracji w eskorcie policji weszły do świątyni dwie kobiety w wieku ok. 40 lat. Z tego powodu 3 stycznia grupy prawicowe ogłosiły hartal – zamknięcie sklepów i biur na znak protestu, co nie spotkało się z masowym poparciem. W stanie Kerala ponownie tłumy wyszły na ulice – wybuchły gwałtowne protesty, których uczestnicy rzucali kamieniami i prymitywnymi bombami. W wyniku zamieszek zginęła jedna osoba, 14 zostało rannych, a policja stanowa aresztowała co najmniej 745 osób.

Wielka Brytania, Europa

„Rok 2018 był najlepszym w historii ludzkości”

Rok 2018 był najlepszym w historii ludzkości” – pisze dziennikarz New York Timesa” Nicholas Kristof, opierając się na Our World in Data – danych zebranych przez zespół Maksa Rosera z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Każdego dnia średnio 295 tys. osób uzyskiwało po raz pierwszy dostęp do elektryczności, 305 tys. – do pitnej wody, a 620 tys. korzystało po raz pierwszy z internetu.

Wzrosła też średnia długość życia. Postępy widać w spadku śmiertelności wśród dzieci – obecnie każdego dnia umiera o połowę mniej dzieci (ok. 15 tys.) niż w latach 90., co ma związek postępami medycznymi – w 2018 r. 86% noworodków zostało zaszczepionych przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi. Natomiast wskaźnik dzietności na całym świecie maleje. Według danych szacunkowych ONZ liczba ludzi na świecie do końca tego stulecia wyniesie 11 mld.

Maleją także globalne nierówności w dochodzie. Po raz pierwszy od czasów rewolucji przemysłowej (XVIII w.) blisko połowa ludzi na świecie należy do klasy średniej.

Ponad połowa globalnej populacji żyje w państwach demokratycznych. Natomiast ok. 90% ludność, zamieszkującej państwa o autokratycznym systemie, to mieszkańcy Chin. Dalszy rozwój gospodarczy tego kraju, mimo aktualnej zmiany kursu, może doprowadzić do demokratyzacji.

Dzięki globalizacji mniej niż 10% ludzi na świecie żyje poniżej granicy skrajnego ubóstwa, do czego przyczynił się rozwój głównie Azji Południowo-Wschodniej. W latach 80. było to 44%. Jednak populizm, który objął m.in. USA, Wielką Brytanię, Niemcy, Szwecję, Włochy, Węgry i Polskę, jest jednym z czynników, które wpływają na zatrzymanie globalnego dobrobytu. Zdaniem holenderskiego politologa Casa Muddego wzrost populizmu w 2019 r. będzie niewielki, natrafi też na kolejne niepowodzenia jak plan budowy muru na granicy USA z Meksykiem, co doprowadziło do zawieszenia działania rządu federalnego USA (shutdown). Spadek poparcia dla populistów może wynikać także z przemijania kryzysów uchodźczych i zagrożeń terrorystycznych, na których członkowie ruchu opierają swoją retorykę.

USA, Ameryka Północna

Camille Herron (36 l.) zajęła pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu The Desert Solstice Invitational

Camille Herron (36 l.) zajęła pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu The Desert Solstice Invitational w stanie Arizona. Herron przebiegła łącznie 262 km, wykonując prawie 655,5 okrążenia wokół szkoły Central High School w Phoenix, wyprzedzając najbliższego rywala o 8 km. Po drodze pobiła dwa rekordy: w biegu 24-godzinnym oraz na najlepszy czas na 100 mil (160,9 km) w kategorii kobiet (jej czas na jedną milę wynosił średnio 8:03 min.). W wyścigu wzięło udział 33 biegaczy (13 kobiet i 20 mężczyzn).

Profesjonalni zawodnicy często biegają dwa razy dziennie, również w nocy, i przebiegają ponad 200 km tygodniowo. W czasie ultramaratonów biegacze doświadczają braku snu, hipotermii, głodu i skurczów mięśni.

Ultramaraton, w którym zwyciężyła Herron, jest jednym z wielu, które odbywają się na całym świecie. W ciągu ostatnich lat kobiety zaczęły osiągać podobne wyniki jak mężczyźni, zwłaszcza w biegach długodystansowych.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge znaleźli zastosowanie dla VR w badaniach nad Alzheimerem

Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge znaleźli zastosowanie dla VR w badaniach nad Alzheimerem. Pacjenci, u których może wystąpić ryzyko pojawienia się choroby, np. ze względu na geny, będą poddawani testom nawigacji z wykorzystaniem technologii wirtualnej rzeczywistości. Według naukowców ci, którzy osiągną w testach najsłabsze wyniki, w późniejszym wieku będą zmagali się z chorobą Alzheimera.

Problemy z orientacją w przestrzeni są uznawane za jedne z pierwszych objawów Alzheimera. Naukowcy zauważyli, że kora śródwęchowa jest pierwszą częścią mózgu, która ulega zaburzeniu w wyniku choroby i odpowiada za kontrolę nawigacji i procesy pamięciowe. W 2014 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny przyznano za wyjaśnienie budowy i działania neuronowego systemu lokalizacji przestrzennej.

W badaniach nad wykorzystaniem zestawu VR do wykrywania oznak przyszłej demencji, składającego się ze słuchawek i okularów, weźmie udział ok. 300 pacjentów w wieku 40-60 lat. Naukowcy mają nadzieję, że ta metoda pomoże we wcześniejszym zidentyfikowaniu choroby u pacjentów, a także pozwoli opracować metody leczenia czy spowolnienia jej rozwoju.

W Stanach Zjednoczonych zestawy z okularami VR są też stosowane w firmach, np. z branży nieruchomości, w gabinetach dentystycznych, w samolotach czy salonach spa, aby zapewnić korzystającym chwilę relaksu. Według badań z marca 2017 r., poświęconym wirtualnej rzeczywistość w leczeniu bólu u pacjentów poddanych hospitalizacji, technologia ta może pomóc, zmniejszając uczucie bólu i niepokoju. Eksperci nie są jednak w stanie dokładnie wyjaśnić, dlaczego VR może działać uspokajająco. W niektórych przypadkach korzystanie z okularów powoduje mdłości lub zawroty głowy.

„Świąteczna kometa” od wieków nie przelatywała tak blisko Ziemi

Jasnozielona, „świąteczna kometa” 46/PWirtanen, nazwana tak ku czci jej odkrywcy, astronoma Charlesa Wirtanena, od wieków nie przelatywała tak blisko Ziemi. Kometa, która krąży pomiędzy Słońcem a Jowiszem, mija błękitną planetę średnio raz na 11 lat. Tym razem jednak znajduje się wyjątkowo blisko – 11,5 mln km od Ziemi (suma ok. 30 odległości między Ziemią a Księżycem). To jeden z najmniejszych dystansów dzielących tę kometę i naszą planetę w historii, co umożliwia naukowcom dokładne zbadanie jej budowy: warkocza kometarnego, jądra kometarnego oraz tworzących ją gazów.

Kometę 46P/Wirtanen można zauważyć stopniowo coraz wyżej nad południowym horyzontem nocnego nieba. Przypomina jasną, rozproszoną kulę światła o zielono-szarym zabarwieniu. Kometa jest kulą gazu, stąd wrażenie rozmycia” – wyjaśnia Tony Farnham, naukowiec z Katedry Astronomii Uniwersytetu w Maryland. Twarde jądro kometarne wynosi ok. 1 km, wokół niego jest gazowa otoczka o grubości setek tysięcy km.

Ta kula gazu i kurzu nazywana jest również „świąteczna kometą”. Jej zielonkawa barwa wynika z faktu, że główny jej budulec to gaz, który odbija światło o zielonym zakresie fal. Kometa jest widoczna nieuzbrojonym okiem na terenach o niskim zanieczyszczeniu świetlnym. Natomiast mieszkańcy miast powinni zaopatrzyć się w lornetkę lub teleskop. Następna okazja na tak bliski kontakt z 46P/Wirtanen pojawi się dopiero za kilkaset, a może nawet tysiące lat” – dodaje doktor Farnham.

Kambodża, USA, Azja, Ameryka Północna

Budowa tamy na rzecze Mekong zagraża populacji 92 delfinów krótkogłowych

92 delfiny krótkogłowe, ostatnie żyjące w azjatyckiej rzece Mekong, mogą zginąć z powodu planowanej budowy tamy Sambor w północnej Kambodży. W pobliżu miasta Krâchéh żyje największa z pięciu populacji gatunku delfinów krótkogłowych zagrożonych wyginięciem. Jeśli tama powstanie, prawdopodobnie spowodowałaby największą roczną migrację ryb na świecie – wynika z raportu Instytut Dziedzictwa Naturalnego który ocenia alternatywne rozwiązania dla tam i proponuje rządowi Kambodży inwestycję w elektrownię słoneczną. Jest ona wspólnym przedsięwzięciem rządu Kambodży i chińskiej firmy China Southern Power Grid, miałaby generować 2 600 MW energii elektrycznej, niewiele ponad bieżące zużycie Kambodży.

Budowa tamy to nie tylko zagrożenie dla delfinów. Jak szacuje WWF, ryby stanowią 20% diety mieszkańców Kambodży i zapewniają im 80% spożycia białka zwierzęcego.

Narażone na wyginięcie są również zwierzęta żyjące w lasach tropikalnych. Zmiana klimatu powoduje m.in. zagrożenia dla wrażliwego na wzrost temperatur bambusa, którym żywią się pandy. Niedobór wody dla słoni w dłuższych okresach suszy w Azji, a także zachwiania temperatury – np. fale mrozów na Florydzie – mogą spowodować wyginięcie manatów, a wzrost temperatury zagraża odmianie oposa z rodziny pseudopałankowatych, który nie przeżyje w warunkach powyżej 30 °C.

Z kolei władze stanu Waszyngton chcą przeznaczyć 1 mld dol. na ochronę orek oceanicznych przed wyginięciem. Propozycja gubernatora Jaya Inslee, jeśli zostanie uchwalona, spowoduje usunięcie dwóch tam, naprawę naturalnego siedliska orek i wprowadzenie trzyletniego zakazu obserwowania wielorybów przez turystów w miejscach, gdzie żyją orki. Inslee ma też nadzieję, że uda się zwiększyć populację łososi, które są pożywieniem dla orek, poprzez oczyszczenie i wyciszenie wody, co wiąże się z odbudową ekosystemu.

Propozycja władz jest reakcją na śmierć dwóch orek oceanicznych – w czerwcu i we wrześniu br. Jedna z nich zdechła zaraz po urodzeniu. Niedobór łososia Chinook, zanieczyszczenia i hałas powodowany przez łodzie, które zakłócają echolokację, doprowadziły do zmniejszenia liczby orek w regionie.

Irlandia, Francja, Wielka Brytania, Europa

W Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost przemocy wobec bezdomnych

W Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost przemocy wobec bezdomnych. Śledztwo telewizji Channel 4 ujawniło, że liczba ataków, w których bezdomni zostali pobici, podpaleni lub wykorzystani seksualnie, wzrosła trzykrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat. W Londynie w 2017 r. zaatakowano bezdomnych 2 784 razy. Według danych organizacji Crisis obecnie w Wielkiej Brytanii ponad 24 tys. osób spędza noce na ulicach lub m.in. w publicznych środkach transportu, namiotach i budach. – To wzrost o ok. 100% w porównaniu z 2010 r. Według rządowych statystyk 4 751 osób żyje na ulicy. To znacznie mniej w porównaniu z danymi organizacji Crisis, według których na ulicy żyje ok. 12 300 bezdomnych.

Bezdomność jest też problemem dla młodych ludzi. Fundacja Centrepoint szacuje, że w latach 2017-2018 do lokalnych władz zgłosiło się 103 tys. młodych bezdomnych lub osób, którym grozi życie na ulicy. W Wielkiej Brytanii większość bezdomnych do 35 r.ż. ma prawo do zasiłku mieszkaniowego (na wspólne zakwaterowanie), jednak jego stawka jest stała od 2016 r. i nie uwzględnia wzrostu kosztów wynajmu. Na przeważającym obszarze kraju jest niższa od wysokości czynszu za wynajem pokoju. Od 2010 r. średnia, miesięczna wysokość czynszu w sektorze prywatnym wzrosła do trzykrotności średniej pensji. W Londynie różnica między niedrogim czynszem a socjalnym wynosi średnio 3 350 funtów brytyjskich. Z problemem próbuje walczyć Centrepoint, który prowadzi m.in. ośrodki pomocy i hostele dla młodych osób. Członkowie fundacji zwrócili się do rządu z prośbą o pilne przeanalizowanie wsparcia mieszkaniowego dostępnego dla młodych, ponieważ nie mają oni dachu nad głową – nie posiadają mieszkań socjalnych i nie stać ich na wynajęcie lokum. Według badań Centrepoint 80% prywatnych właścicieli nie wynajmie mieszkania nikomu, kto ma za sobą historię bezdomności.

Szacuje się, że tę zimę na ulicach Paryża spędzi co najmniej 3 tys. bezdomnych, ponad połowa z nich pochodzi spoza Francji. Z badań francuskiego Narodowego Instytutu Statystyki i Studiów Gospodarczych (INSEE) z 2014 r. wynika, że w ciągu dekady liczba bezdomnych osób dorosłych w obrębie obszaru metropolitalnego Paryża wzrosła o 84%. Przyczynił się do tego m.in. kryzys gospodarczy i napływ migrantów. 16,1% mieszkańców Paryża, czyli ok. 463 tys. osób, żyje poniżej granicy ubóstwa. Ich średni miesięczny dochód wynosi 747 euro, o 261 euro mniej niż próg ubóstwa. Według danych kolektywu Les Morts de la Rue w 2017 r. na ulicach Francji zmarło 400 bezdomnych.

Rozwiązanie na leczenie bezdomnych osób znalazła Irlandka dr Clíona Ní Cheallaigh, która prowadzi przeznaczony dla nich program A&E w Szpitalu St James’a w Dublinie. Liczba bezdomnych w tym mieście wynosi ok. 5 tys. osób, a średnia długość ich życia to ok. 40 lat. Program dr Ní Cheallaigh działa w ramach pomocy włączającej, która ma zapobiec pogłębianiu nierówności społecznych i zdrowotnych, integrując oba rodzaje usług dla osób społecznie wykluczonych. Pacjenci są pod kompleksową opieką lekarzy, ale i pracowników socjalnych, pielęgniarek, psychiatrów i ośrodków, które zajmują się pomocą w znalezieniu zakwaterowania, a także pracowników zajmujących się uzależnieniami. Wszystko po to, aby pacjenci mogli spędzić cały okres leczenia w szpitalu i nie wrócili na ulicę. Usługi Ní Cheallaigh pozwoliły szpitalowi St James’a zaoszczędzić prawie 1 mln euro kosztów bezpośrednich i 3 066 dniówek szpitalnych w czasie rocznego badania pilotażowego. Nie ma jednak pewności, że program będzie dalej finansowany.

Wielka Brytania, Europa

Grupa aktywistów Stansted 15 uznana za winną naruszenia bezpieczeństwa lotniska Stansted

Grupa aktywistów Stansted 15, którzy protestowali przeciwko deportacji imigrantów z Wielkiej Brytanii, została uznana za winną naruszenia bezpieczeństwa lotniska Stansted. W lutym 2019 r. 15 aktywistów zostanie skazanych, ponieważ ich działania zagroziły bezpieczeństwu ruchu lotniczego, na mocy ustawy dotyczącej lotnictwa i bezpieczeństwa morskiego z 1990 r. (powstałej w odpowiedzi na zamach terrorystyczny nad Lockerbie w 1988 r.).

28 marca 2017 r. grupa dziewięciu kobiet i sześciu mężczyzn weszła do strefy cargo na lotnisku Stansted, zablokowała przednie koła i skrzydła samolotu, którym z Wielkiej Brytanii miało powrócić do swoich krajów 60 imigrantów z Ghany, Nigerii i Sierra Leone. Samolot był potajemnie wynajęty przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Zdaniem aktywistów życie pasażerów samolotu byłoby zagrożone, gdyby wrócili do swoich krajów. Mówili też, że podczas 10 godzin protestu nikomu nic się nie stało, a obsługa lotniska i policjanci żartowali razem z nimi.

Początkowo grupa Stansted 15 została oskarżona o nielegalne wtargnięcie na lotnisko, co wiąże się z karą najwyżej trzech miesięcy pozbawienia wolności. Jednak, według werdyktu ławy przysięgłych, grupa zostanie skazana na podstawie prawa, za które grozi nawet dożywocie. Aktywiści próbują dowiedzieć się, dlaczego zmieniono postawione im zarzuty.

Amnesty International nazwała orzeczenie miażdżącym ciosem dla praw człowieka w Wielkiej Brytanii”. Zdaniem organizacji to sędzia Christopher Morgan, który prowadzi sprawę, poinstruował przysięgłych, aby rozważyli tylko, czy istniało rzeczywiste i materialne” ryzyko dla lotniska, a zignorowali dowody wskazujące na to, że grupa działała w obronie praw człowieka.

Po zdarzeniu 11 spośród 60 imigrantów, którzy przez lata przebywali w Wielkiej Brytanii, pozostało w tym kraju, co członkowie Stansted 15 uznali za sukces.

348 dziennikarzy przebywa obecnie w więzieniach na całym świecie

348 dziennikarzy przebywa obecnie w więzieniach na całym świecie” – czytamy w raporcie organizacji Reporterzy bez Granic (Committee to Protect Journalists pisze o 251 osobach).

Częściej niż w poprzednich latach reporterzy, dziennikarze i serwisy informacyjne stały się celem ataków światowych przywódców, którzy zarzucają im rozpowszechnianie fałszywych informacji. Po raz pierwszy na liście najbardziej niebezpiecznych krajów dla dziennikarzy pojawiły się Stany Zjednoczone. W tym roku 53 reporterów zginęło (co najmniej 63 – według Reporterów bez Granic), z czego 34 zostało zamordowanych z powodu wykonywanego zawodu.

Co najmniej siedmiu dziennikarzy z krajowych i międzynarodowych mediów zostało pobitych przez policję w czasie protestu przy posterunku w Managui, stolicy Nikaragui. Protest został siłą rozproszony przez policję, a dziennikarzom grożono konfiskatą sprzętu. Zdarzenie miało miejsce dwa dni po tym, jak 13 grudnia br. policja wtargnęła do redakcji serwisu Confidencial i przejęła komputery. Wśród zaatakowanych i złapanych dziennikarzy był Carlos Fernando Chamorro, naczelny serwisu, syn byłej prezydent Nikaragui Violetty Barrios de Chamorro. Zdaniem Carlosa Fernando Chamorro za atak jest odpowiedzialna dyktatura kryminalna” prezydenta Daniela Ortegi.

Wenezuelski El Nacional, jedyna gazeta krytyczna wobec Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (ZPSW), wydał ostatnią papierową edycję. Przez lata gazeta była pod presją krytyki ze strony władzy – początkowo dlatego, że otwarcie popierała byłego prezydenta Hugo Chaveza w kampanii w 1998 r., później w 2002 r. – za to, że świętowała nieudaną próbę obalenia Chaveza, co krytycy uznali za dowód na stawianie polityki ponad obiektywizm. Obecnie El National” może ponieść ogromne koszty związane z procesem o zniesławienie, który został wytoczony przez Diosdado Cabello, wiceszefa ZPSW. Zdaniem wydawców gazeta wznowi edycję drukowaną, kiedy do kraju wróci demokracja”. Od teraz będzie dostępna tylko w wersji internetowej.

Powodem tej zmiany były też wysokie koszty druku, spowodowane rosnącą inflacją (obecnie 1,3 mln proc.), oraz kontrola wymiany walut, co sprawiło, że import papieru gazetowego staje się niemal niemożliwy. Z drugiej strony, młodzi czytelnicy preferują wydania cyfrowe.

USA, Ameryka Północna, Europa

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega przed nadejściem kolejnego kryzysu gospodarczego

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega przed nadejściem kolejnego kryzysu gospodarczego. David Lipton, pierwszy zastępca dyrektora MFW, twierdzi, że pojedyncze kraje nie będą miały wystarczającej siły, aby samodzielnie walczyć z kolejną recesją. Dlatego MFW wezwało rządy państw do podjęcia współpracy w celu rozwiązania problemów, które mogą spowodować kolejne załamanie ekonomiczne.

Jednym z wielu problemów jest sytuacja w Stanach Zjednoczonych, będących największą światową gospodarką, w których rozpoczyna się recesja. Alan Greenspan w wywiadzie udzielonym CNN powiedział, że hossa się skończyła, a załamanie giełdy spowoduje masową wyprzedaż akcji, w obliczu braku stabilności na rynkach finansowych. Były przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (banku centralnego USA) zaobserwował, że kluczowym czynnikiem, wpływającym na zmienności rynku, był wyraźny wzrost rzeczywistych, długoterminowych stóp procentowych, co prowadzi do spadku notowań giełdowych. Jego zdaniem gospodarka USA zmierza w stronę stagflacji, czyli jednoczesnego występowania zarówno wysokiej inflacji, jak i stagnacji gospodarki. Na pogorszenie sytuacji gospodarczej USA ma wpływ wiele czynników, m.in. przeszacowanie przez agencje ratingowe rozkwitu sektora technologicznego, czy wojna handlowa USA z Chinami. – Według Liptona trwały konflikt może wywołać długotrwałe i daleko idące konsekwencje dla globalnej gospodarki, a retoryka Donalda Trumpa niesie ryzyko odwrócenia się Chin od reszty świata. Z kolei do czynników zewnętrznych należą m.in. spowolnienie wzrostu gospodarczego w Europie czy brexit. Ekonomiści szacują, że w 2019 r. spowolnienie wzrostu pojawi się ponownie w Chinach.

Jeśli nastanie kryzys, wiele rządów, próbując poprawić sytuację, może obniżyć podatki i zwiększyć wydatki państwowe, choć zadłużenie wielu krajów jest duże ze względu na pożyczki zaciągnięte w reakcji na kryzys z 2008 r.” – tłumaczy Lipton. Dla banków centralnych trudnością może okazać się obniżenie stóp procentowych w celu stymulacji wzrostu, ponieważ w wielu krajach są już one na bardzo niskim poziomie. Przez prawie 10 lat polityki niskich stóp całkowita wysokość globalnego zadłużenia (publicznego i prywatnego) wzrosła o 60%, do rekordowego poziomu 182 bln dol. Jeśli teraz banki centralne podniosą wartość stóp procentowych może to spowodować komplikacje dla rządów i przedsiębiorstw.

The Guardian” tłumaczy, aby nie wpadać w panikę, ale zabezpieczyć się przed możliwą sytuacją, m.in. poprzez zabezpieczenie oszczędności i uszczelnienie funduszu emerytalnego.

Średnio co pół godziny z oceanów znika powierzchnia trawy morskiej wielkości boiska do piłki nożnej

Średnio co pół godziny z oceanów znika powierzchnia trawy morskiej wielkości boiska do piłki nożnej. – To wynik zeszłorocznych badań dr Richarda Unswortha, wykładowcy z Uniwersytetu Swansea w Wielkiej Brytanii. Roślinom szczególnie zagraża nadmierny połów ryb, zanieczyszczenie wybrzeży i zła jakość wód. Zanikanie trawy morskiej pokazały też badania przeprowadzone na Florydzie, w Singapurze, Indonezji i Wielkiej Brytanii.

Trawa morska to ponad 70 gatunków roślin, które porastają płytkie wody przybrzeżne niemal na całym świecie. Żyją w niej tysiące zwierząt – od małych bezkręgowców po duże ryby, żółwie i ptaki. Ponadto trawa morska jest naturalnym pochłaniaczem dwutlenku węgla – skuteczniejszym od lasów. Według badań z listopada br., opublikowanych na stronie internetowe Science Advances, wzmocnienie naturalnych ekosystemów – lasów, pól uprawnych, łąk czy trawy morskiej – może zmniejszyć roczną emisję CO2 o 21% obecnej rocznej emisji netto dwutlenku węgla w Stanach Zjednoczonych. James W. Fourqurean, dyrektor Centrum Badań Wybrzeży Oceanów na Międzynarodowym Uniwersytecie na Florydzie, bada, co dzieje się, gdy trawa morska zanika. Badacz szacuje, że może to powodować wydzielanie się do atmosfery od ok. 0,5 mld do 1 mld ton dwutlenku węgla rocznie.

Ochrona naturalnych ekosystemów długo była zaniedbywana, dlatego nie mamy danych na temat tego, jak duże obszary trawy morskiej istniały i jak szybko zanikały. Obecnie naukowcy starają się namierzyć i odbudować ten ekosystem. W ustaleniu lokalizacji trawy morskiej na całym świecie pomagają im mieszkańcy, zaznaczając miejsce jej występowania na mapie. Natomiast w Walii rozpoczął się projekt sadzenia trawy morskiej. Przykładem skutecznych działań jest Zatoka Tampa, gdzie w ciągu 16 lat udało się przywrócić roślinność do powierzchni z lat 50. XX w., czyli ponad 40 tys. akrów.

Wielka Brytania, Europa

„Zakup naturalnej choinki jest bardziej przyjazny środowisku niż wybór tej zrobionej z plastiku”– uważają ekolodzy z Friends of the Earth International.

Zakup naturalnej choinki jest bardziej przyjazny środowisku niż wybór tej zrobionej z plastiku”– uważają ekolodzy z Friends of the Earth International.

Produkcja plastikowego drzewka zaczyna się od przetworzenia ropy w plastik, co powoduje dwie trzecie emisji dwutlenku węgla w czasie całego procesu produkcji” – twierdzi analityk dr John Kazer z firmy The Carbon Trust. Kolejna jedna czwarta to emisje przemysłowe, powstające w czasie produkcji drzewka. Ponadto emisje wytwarzane są również w czasie transportu do sklepu – plastikowe choinki są często importowane i pokonują duże odległości. Większość z nich jest produkowana z tworzywa PCV, które trudno poddać recyklingowi – wymaga to specjalistycznego sprzętu. Choinka o wymiarach ok. 2 m powoduje zanieczyszczenie odpowiadające ok. 40 kg emisji gazów cieplarnianych. To dwukrotnie więcej niż emituje naturalne drzewko, które trafia na wysypisko śmieci, a dziesięciokrotnie więcej niż powstaje w czasie jego spalania. Ekolodzy twierdzą, że sztuczne drzewka wywołują więcej szkody dla środowiska, nawet jeśli są wykorzystywane przez ponad 10 lat.

Z kolei naturalne drzewka można poddać recyklingowi poprzez rozdrabnianie lub uprawiać w doniczkach czy posadzić w ogrodzie, co według Kazera powoduje znikomą, a nawet ujemną emisję dwutlenku węgla. Jeśli jednak drzewko trafi na wysypisko, w czasie rozkładu wytwarza metan – dwumetrowe drzewko generuje emisję ok. 16 kg CO2.

Dlatego ekolodzy z Friends of the Earth International radzą, aby, kupując naturalne drzewko, szukać tych rosnących lokalnie, a nie z importu, aby uniknąć emisji powstałych w czasie transportu. Tym, którzy wolą sztuczne choinki, polecają skorzystać z produktów używanych.

Finlandia, Europa

Naukowcy z Finlandii opracowali pierwszą w historii szczepionkę dla owadów

Naukowcy z Finlandii opracowali pierwszą w historii szczepionkę dla owadów, przeznaczoną dla pszczół, aby chronić je przed zgnilcem złośliwym (AFB). Szczepionka PrimeBEE jest jeszcze w fazie testów, ale według naukowców może być przełomem w ochronie populacji pszczół.

Zgnilec złośliwy, zwany też amerykańskim, to choroba bakteryjna, która do uli często jest przenoszona przez pszczoły karmicielki. Jej bakterie żywią się larwami pszczół (czerwiami), a następnie wytwarzają więcej zarodników, przez co choroba bardzo szybko się rozprzestrzenia. Bakterie można zwalczać antybiotykami, ale niemożliwe jest całkowite wyleczenie zarażonych pszczół. Jeśli choroba zostanie zdiagnozowana, to, niezależnie od poziomu zarażenia, zabijane są wszystkie pszczoły, a ich ule zostają spalone, aby zapobiec dalszemu rozwojowi choroby.

Dalial Freitak i Heli Salmela z Uniwersytetu Helsińskiego opracowały rozwiązanie, które opiera się na wykorzystaniu witellogeniny – białka badanego wcześniej przez Salmelę. Szczepionka zawierająca je może być podawana pszczołom w formie cukrowego ciasta. Inną możliwością jest zakupienie już zaszczepionej królowej pszczół. Działanie obecnego w szczepionce białka polega na tym, że kiedy królowa pszczół zjada coś, co zawiera patogeny, ich podpis molekularny jest wiązany przez witellogeninę. Białko następnie przenosi podpis cząsteczek do jaj królowej, gdzie pełni funkcję czynnika wywołującego reakcję immunologiczną. Wcześniej sądzono, że zaszczepienie pszczół nie jest możliwe, ponieważ nie posiadają one przeciwciał – jednego z centralnych mechanizmów pamięci immunologicznej. Naukowcy tłumaczą, że udało im się odkryć mechanizm, który pokazuje, że pszczoły można zaszczepić, przekazując zmianę w zapisie DNA z jednego pokolenia na drugie”.

Naukowcy planują zastosować to samo podejście w leczeniu innych infekcji pszczół.

USA, Ameryka Północna

Nauczyciele w USA przechodzą trzydniowe szkolenia z użycia broni

W 14 amerykańskich stanach nauczyciele mogą być wyposażeni w broń na terenie szkoły. Zanim jednak dostaną pozwolenie na jej posiadanie, muszą zaliczyć trzydniowe szkolenie organizowane w ramach programu FASTER. W tym roku w stanie Ohio przeszło je ponad 400 nauczycieli.

W artykule BBC przedstawiono dwie symulacje, w których nauczyciele powinni użyć broni. Podczas jednej z nich mieli zastrzelić aktora, który odgrywał rolę strzelającego ucznia, gdy pozostali aktorzy, grający dzieci, uciekali w panice po szkole. Innym przykładem była bójka dwóch uczniów, otoczonych grupą dzieci, z których jeden wyciągnął nóż i zaczął ranić innych. Zadaniem nauczyciela było zastrzelenie napastnika.

W tej stresującej sytuacji jeden z nauczycieli postrzelił oprócz atakującego dwoje przypadkowych uczniów, zaliczył jednak szkolenie. Prowadzący kurs Joe Eaton powiedział, że nigdy nie ma 100% pewności, czy nauczyciel nie postrzeli niewinnego ucznia. Jedno wiemy na pewno – zabijanie będzie trwało, dopóki nauczyciel tego nie zatrzyma. Są ludzie, którzy mówią: »Nie chcę, aby moje dzieci brały udział w strzelaninie«, ale dopóki nie będzie kogoś, kto zareaguje, ich dzieci nie biorą udziału w wymianie ognia, a są w plutonie egzekucyjnym” – tłumaczy Eaton. Nauczyciele mieli wątpliwości, czy sam fakt wyciągnięcia noża jest wystarczającym usprawiedliwieniem oddania strzału oraz w sytuacji, gdy broń wyciągnięta przez ucznia okaże się repliką po jego zastrzeleniu. Trenerzy rozwiewali ich wątpliwości, tłumacząc, że prawo reguluje takie przypadki.

Po trzydniowych kursach nauczyciele zaliczają szkolenie na podstawie celności trafień – minimum 26 na 28 strzałów oddanych w cel przypominający sylwetkę człowieka. Do tej pory w ramach programu FASTER przeszkolono ponad 2 tys. nauczycieli.

W lutym br. prezydent Trump wyraził poparcie dla uzbrojenia nauczycieli w szkołach. Opowiedział się również za podniesieniem minimalnego wieku posiadania broni palnej do 21 lat. Departament Edukacji rozważał również zezwolenie na zakup broni dla nauczycieli z funduszy federalnych.