PL | EN

Kryzys w Rogu Afryki oraz napięcia między Algierią i Marokiem

W wyniku kolejnych katastrof w Etiopii, Sudanie i Somalii w regionie Rogu Afryki, czyli w państwach położonych na Półwyspie Somalijskim, powściągnięto optymizm. Etiopia stoi w obliczu wojny domowej, która obejmie cały kraj. W Sudanie nasila się konfrontacja między wojskowymi, którzy przejęli władzę w wyniku puczu, a prodemokratycznym społeczeństwem. W Somalii nabierają rozpędu działania ekstremistycznego ruchu Harakat asz-Szabab al-Mudżahidin, po raz kolejny zagrażającemu rządowi w Mogadiszu. Do kryzysu w Rogu Afryki przyczyniły się m.in. zapaść gospodarcza i polaryzacja polityczna wynikające z pandemii koronawirusa, a także brak zainteresowania sytuacją w rejonie ze strony Europy i Stanów Zjednoczonych.

Somalijskie władze uznały za persona non grata Simona Mulongę, przedstawiciela Komisji Unii Afrykańskiej (organu wykonawczego i administracyjnego Unii Afrykańskiej), i poprosiły go o opuszczenie kraju. Powodem tej decyzji jest rzekome zaangażowanie dyplomaty w działania niezgodne z mandatem AMISOM [operacji pokojowej Unii Afrykańskiej prowadzonej w Somalii od marca 2007 r. – przyp. red.] i strategią bezpieczeństwa państwa.

W zamachu bombowym na pograniczu Mauretanii i spornego terytorium Sahary Zachodniej zginęło trzech obywateli Algierii. Oficjalna algierska agencja prasowa obwiniła o ten atak Maroko, które nie odniosło się oficjalnie do oskarżeń. Sahara Zachodnia jest w 80% kontrolowana przez marokańskie władze – uważają one tę dawną hiszpańską kolonię za integralną część swojego terytorium. Algieria wspiera natomiast organizację Front Polisario, dążącą do całkowitej niepodległości Sahary Zachodniej.

Pozostałe wydania
Naciskając „Zapisz się”, wyrażam zgodę na przesyłanie newslettera przez Outriders Sp. not-for-profit Sp. z o.o. i akceptuję regulamin.
Zapisz się