NAPRAWIACZE
Jak Europejczycy walczą z e-odpadami dzięki inicjatywom w ramach gospodarki o obiegu zamkniętym

Lola García-Ajofrín

Europa zajmuje drugie miejsce za Azją pod względem ilości odpadów elektronicznych (e-odpadów) – rocznie generuje 12 mln t zepsutego sprzętu elektronicznego. Europejczycy walczą z e-odpadami dzięki inicjatywom w ramach gospodarki o obiegu zamkniętym

Ilustracje Lorena Barrios.

„Naprawa będzie kosztować prawie tyle samo, ile zakup nowego sprzętu”. To zdanie słyszy większość klientów z niesprawnym tosterem lub suszarką, zanim trafi do Repair Café MediaLab-Prado w Madrycie. Kawiarnie naprawcze to miejsca spotkań, które po raz pierwszy pojawiły się w Holandii w 2009 r. Klienci przynoszą tam zepsuty sprzęt, a zespół wolontariuszy pracuje nad jego naprawą. W ten sposób można uniknąć szybkiego cyklu zakupowego polegającego na kupowaniu, używaniu, wyrzucaniu i ponownym kupowaniu, a przy okazji powstaje społeczność ludzi zatrudnionych w warsztatach. Na świecie istnieje obecnie ponad 1500 kawiarni naprawczych.

„Większość urządzeń, które przynoszą do nas klienci, np. tostery, blendery i suszarki, jest łatwa w naprawie” – wyjaśnia podczas cotygodniowego spotkania Javier Vazquez, wolontariusz zajmujący się naprawami w kawiarni naprawczej w Madrycie. Podczas pandemii spotykał się ze znajomymi przez aplikację Zoom. „W wielu przypadkach sprzęt jest po prostu zabrudzony od wewnątrz tłuszczem, a klienci nie są przyzwyczajeni do otwierania i czyszczenia urządzeń. Producenci również nie ułatwiają naprawy” – dodaje José Manuel Gutiérrez, który naprawia właśnie stary radioodbiornik. Mówi, że dawniej było łatwiej sobie poradzić – ​​ostatnio próbował rozkręcić zepsuty wentylator, który ktoś przywiózł do warsztatu, i zdał sobie sprawę, że „chociaż śruba wyglądała normalnie, to nie dało się jej odkręcić zwykłym śrubokrętem”. Zdarzyło mu się tak już z kilkoma innymi urządzeniami.

W ostatnich latach coraz więcej obywateli i stowarzyszeń walczy o prawo do naprawy, aby ograniczyć kulturę nieustannego wyrzucania e-śmieci.

Co na ten temat mówi prawo europejskie?

1 marca 2021 r. Unia Europejska podjęła istotny krok w promowaniu naprawiania urządzeń elektronicznych – wdrożyła dyrektywę (European Ecodesign Directive), która zobowiązuje producentów niektórych produktów elektronicznych do ułatwienia ich naprawy.

Zawarte w ekoprojekcie ustawodawstwo UE określa obowiązkowe minimalne standardy efektywności energetycznej produktów sprzedawanych w państwach członkowskich i udziela gwarancji, że produkty o niskiej wydajności nie będą już mogły być sprzedawane w krajach Wspólnoty. W ostatnich latach opublikowano kilka poprawionych wersji tego projektu.

W 2021 r. unijny ekoprojekt po raz pierwszy objął regulacje związane z poprawą możliwości naprawy i recyklingu urządzeń. To spore osiągnięcie dla tych, którzy domagają się prawa do naprawy.

Na czym w praktyce polegają nowe przepisy?

Weszły w życie 1 marca 2021 r. i dotyczą czterech rodzajów urządzeń elektrycznych – telewizorów lub innych wyświetlaczy, lodówek, pralek oraz zmywarek.

Od teraz „producenci lub importerzy wymienionych produktów są zobowiązani do udostępnienia szeregu podstawowych części profesjonalnym warsztatom przez co najmniej 7–10 lat po wprowadzeniu ostatniej jednostki modelu na rynek UE”.

Komisja Europejska opisała projekt w komunikacie prasowym. Producenci mają również 15 dni na dostarczenie części zamiennych. Nowe regulacje unijne dotyczą nie tylko części zamiennych, lecz także konstrukcji urządzeń, ponieważ producenci muszą zapewnić łatwiejszy demontaż swoich produktów.Komisja Europejska opisała projekt w komunikacie prasowym. Producenci mają również 15 dni na dostarczenie części zamiennych. Nowe regulacje unijne dotyczą nie tylko części zamiennych, lecz także konstrukcji urządzeń, ponieważ producenci muszą zapewnić łatwiejszy demontaż swoich produktów.

Ograniczenia – „prawo do naprawy” bliżej, ale wciąż daleko

Chociaż nowe środki dotyczące ekoprojektu UE są pierwszymi w historii unijnymi przepisami dotyczącymi naprawy sprzętu elektronicznego, nie oznacza to, że Europa ma już „prawo do naprawy”, co podkreślają takie organizacje jak np. Right to Repair. To ruch obejmujący grupy naprawcze i działaczy ekologicznych z prawie 40 organizacji w 16 krajach europejskich, który opowiada się za powszechnym prawem do naprawy dzięki usunięciu barier w reperowaniu produktów, aby mogły one dłużej działać.

Działacze Right to Repair przekonują, że nowe przepisy nie obejmują jeszcze telefonów komórkowych ani laptopów – urządzeń starzejących się najszybciej. Ponadto twierdzą oni, że nowe środki prawne przyniosą korzyści profesjonalnym warsztatom, a nie konsumentom, którzy chcą samodzielnie naprawiać swoje urządzenia, co jest jednym z postulatów kampanii na rzecz prawa do naprawy.

Co więcej, nie wszystkie przepisy mają natychmiastowy skutek. „Od 2021 r. obowiązuje «zaprojektowanie do naprawy i ponownego użycia», co oznacza, że ​​produkt musi być zaprojektowany w sposób umożliwiający jego demontaż” – wyjaśnia Jean-Pierre Schweitzer, specjalista ds. polityki produktów i gospodarki o obiegu zamkniętym w Europejskim Biurze ds. Ochrony Środowiska (EEB), które jest największą europejską siecią organizacji obywatelskich zajmujących się ochroną środowiska z ok. 140 organizacjami w ponad 30 krajach. „Jednak inne wymagania dotyczące naprawy: dostępność części zamiennych czy dostęp do informacji o naprawie, nie wejdą w życie przed 1 marca 2023 r.” – dodaje Schweitzer.

„Ogólnie rzecz biorąc, to świetnie, że po raz pierwszy mamy standardy naprawy produktów. Tylko jak dotąd przepisy te nie mają zauważalnego wpływu na konsumentów, ponieważ dotyczą jedynie produktów, które zostały wprowadzone na rynek po 1 marca 2021 r.” – zgadza się Katrin Meyer, koordynatorka Runder Tisch Reparatur w Niemczech i członkini ruchu Right to Repair.

„Chociaż uważamy te przepisy za bardzo ważny i pozytywny pierwszy krok w słusznym kierunku, to naszym zdaniem ich wpływ na konsumentów będzie niewielki” – mówi Rosalie Heens, pracowniczka projektu Repair & Share, organizacji wspierającej społeczność warsztatów naprawczych we Flandrii. Repair & Share zapewnia wsparcie informacyjne i komunikacyjne, dostarcza podręczniki, narzędzia cyfrowe oraz organizuje wydarzenia towarzyszące projektowi. „W przypadku niektórych produktów nieco łatwiej będzie je rozłożyć, zamówić części zamienne i znaleźć informacje, jak te urządzenia naprawić. Obecne rozporządzenie koncentruje się jednak tylko na ograniczonym zestawie produktów oraz produktach, które zostały wprowadzone na rynek od 2021 r. Ponadto większość części zamiennych trafia jedynie do profesjonalnych warsztatów” – dodaje Heens.

Pracowniczka projektu Repair & Share uważa ​​przepisy dotyczące ekoprojektu za „krok naprzód”, ponieważ „po raz pierwszy naprawa stała się kryterium w przepisach”. „Wykonano dużo pracy, a teraz istnieją ramy, które UE może wykorzystać do stworzenia przepisów dla innych grup produktów” – zauważa Heens. „W nadchodzących latach UE zamierza opracować np. przepisy dotyczące smartfonów, czyli grupy produktów o dużym wpływie na środowisko i wielu przeszkodach w procesie naprawy, jak np. wadliwe baterie i drogie części zamienne. Oznacza to zarazem ustanowienie prawa do naprawy, ponieważ dostęp do części zamiennych jest bardzo ograniczony” – dodaje Rosalie.

W jej opinii jednym z głównych czynników komplikujących naprawę urządzeń są pieniądze i wspomniane unijne przepisy, niestety, nie radzą sobie z tą kwestią. „Różnica w cenie między zakupem nowego urządzenia a naprawą starego jest zbyt mała” – wyjaśnia Heens. W wielu przypadkach wysokie ceny części zamiennych skłaniają zarówno konsumentów, jak i niezależne warsztaty naprawcze do rezygnacji z naprawy produktu. „Kolejnym wyzwaniem jest to, że koszty pracy pracowników europejskich warsztatów są znacznie wyższe niż osób wytwarzających produkty w krajach o niskich płacach. Nie bierze się także pod uwagę kosztów produkcji nowych produktów, jakie ponosi środowisko. Potrzebujemy decydentów, aby przywrócić tę równowagę, podjąć kroki, które sprawią, że praktyki szkodliwe dla środowiska będą droższe niż te, które są dla środowiska pozytywne” – podsumowuje Rosalie Heens.

Odpady elektroniczne (e-waste) to najszybciej rosnąca kategoria odpadów domowych na świecie. Według raportu Global E-waste Monitor 2020 ich ilość wzrosła o 21% w ciągu ostatnich pięciu lat. E-odpady stanowią zagrożenie dla środowiska i zdrowia, ponieważ zawierają toksyczne dodatki i niebezpieczne substancje, np. rtęć.


Francja – wskaźnik naprawialności

Niektóre kraje europejskie działają jeszcze szybciej i przyjęły przepisy krajowe, aby walczyć ze zwyczajem wyrzucania e-śmieci. Francja zrobiła do tej pory największy krok w promowaniu naprawialności – wprowadziła „wskaźnik naprawialności” dla produktów elektronicznych, który wszedł w życie w styczniu 2021 r. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa krajowa.

Dla przykładu szukaliśmy telewizora z technologią 4K na stronie internetowej znanej francuskiej firmy specjalizującej się w produktach elektronicznych. Pierwszą opcją, która się pojawiła, był telewizor, który kosztuje 1199 euro. Wskaźnik naprawialności (zaznaczony na żółto) był pokazany obok ceny. Wynosił 4,3 na 10. Spróbowaliśmy wyszukać smartfon, a pokazany indeks (tym razem w kolorze zielonym) wyniósł 8,6. Punktacja, która waha się od zera do 10, opiera się na pięciu kryteriach: dokumentacji, usuwalności, dostępności części, cenie części zamiennych i innych szczegółowych kryteriach. Ma ona na celu wskazanie klientowi, czy dany produkt nadaje się do naprawy, czy trudno go naprawić, czy też nie można tego zrobić.

„Wierzymy, że inicjatywy takie jak francuski wskaźnik możliwości naprawy mają większy wpływ na konsumentów” – wyjaśnia Heens. Takie rozwiązania pozwalają konsumentom na porównywanie urządzeń pod kątem możliwości ich naprawy i umożliwiają dokonywanie świadomych wyborów. Naciskają również na producentów, aby ich produkty były łatwiejsze w naprawie, ponieważ jej możliwość staje się atutem podczas sprzedaży. „Kluczowym aspektem francuskiego wskaźnika naprawialności jest uwzględnienie również ceny części zamiennych” – kontynuuje Rosalie. „Ich wysoka cena negatywnie wpływa na wynik” – dodaje. Jak mówi Heens, organizacja Repair & Share zwraca się do belgijskiego rządu o przyjęcie francuskiego rozwiązania w Belgii.

Minusy? Organizacje gospodarki o obiegu zamkniętym krytykują rozwiązanie, zgodnie z którym znaczek wskaźnika naprawialności umieszczają na produktach same firmy, a nie neutralna organizacja.


Obniżenie podatku za usługi naprawcze w Szwecji i Austrii

W 2017 r. Szwecja wprowadziła nowe przepisy podatkowe, zmniejszając podatki od napraw niektórych urządzeń, np. lodówek i pralek, z możliwością 50-procentowego odliczenia kosztów naprawy od podatku.

Podobnie w Austrii – podatek VAT na niektóre usługi naprawcze, w tym na naprawę rowerów, butów i odzieży, obniżono tam z 20% do 10%, co sprawia, że ​​warto wybrać taką usługę, zamiast wyrzucić rzeczy na śmieci. „W kilku miastach są również regionalne fundusze dotujące naprawy elektroniki nawet do 100 euro rocznie” – dodaje Jean-Pierre Schweitzer.


W Hiszpanii – dłuższa gwarancja

W kwietniu 2021 r. hiszpański rząd zatwierdził wydłużenie okresu gwarancji prawnej na produkty z dwóch do trzech lat oraz wydłużenie do 10 lat minimalnego czasu, w którym producenci muszą jednorazowo posiadać części zamienne (wcześniej pięć lat).

Co z przyszłością?

„Przepisy dotyczące telewizorów, pralek itp. zostały przyjęte we wrześniu 2019 r. i weszły w życie dopiero w 2021 r.” – wyjaśnia Schweitzer. „Myślę więc, że jeśli pod koniec 2021 r. pojawi się propozycja dotycząca smartfonów, zostanie ona przyjęta dopiero w 2022 r., a jej wejście w życie zajmie kolejny rok lub więcej. Lata 2023–2024 to zatem możliwy termin początku obowiązywania przepisów dotyczących smartfonów na tych samych zasadach, co dla odbiorników telewizyjnych… Niezbyt szybko” – daje do zrozumienia Schweitzer.

Europa chce wprowadzić „paszport produktu”

„Komisja Europejska pracuje nad przygotowaniem szerokiego zakresu opcji prawa do naprawy, biorąc pod uwagę następujące punkty widzenia: konsumenci powinni mieć możliwość wyboru produktów solidnych i nadających się do naprawy; produkty muszą być zaprojektowane i wykonane tak, aby nadawały się do naprawy, a systemy odpowiedzialności producenta powinny promować operacje naprawcze” – mówi Ana Crespo Parrondo, rzeczniczka prasowa ds. energii w Komisji Europejskiej.

Crespo wyjaśnia, że ​​do końca 2021 r. Komisja Europejska przygotuje również wniosek dotyczący Inicjatywy na rzecz Zrównoważonego Produktu. W ramach Inicjatywy Circular Electronics „zostaną opracowane nowe zasady w celu poprawy obiegu zamkniętego”. „Zamiarem KE jest również opracowanie cyfrowych «paszportów produktów», które będą dostarczać informacji na temat pochodzenia towaru, jego trwałości, składu, możliwości ponownego użycia, naprawy i demontażu oraz obsługi po zakończeniu eksploatacji” – dodaje Crespo.

Odpady elektroniczne (e-waste) to najszybciej rosnąca kategoria odpadów domowych na świecie. Według raportu Global E-waste Monitor 2020 ich ilość wzrosła o 21% w ciągu ostatnich pięciu lat. E-odpady stanowią zagrożenie dla środowiska i zdrowia, ponieważ zawierają toksyczne dodatki i niebezpieczne substancje, np. rtęć.

Na poziomie lokalnym coraz więcej organizacji naprawczych i entuzjastów napraw uruchamia inicjatywy gospodarki o obiegu zamkniętym. Outriders odwiedzili jednego z nich w Madrycie.

Jak inicjatywa gospodarki o obiegu zamkniętym w Hiszpanii daje drugie życie e-odpadom, zapewniając zdobycie umiejętności młodym ludziom i pomagając rodzinom o niskich dochodach

Życie komputerów w Reutilizie.K to prawdziwy krąg. Firmy i osoby prywatne przekazują tej organizacji uszkodzony albo przestarzały sprzęt do naprawy i ponownego wykorzystania. Naprawiacze to młodzież zagrożona wykluczeniem, uciekinierzy ze szkoły czy imigranci. Po naprawie urządzenia są przekazywane rodzinom o niskich dochodach.

„Gdyby te komputery nie zostały naprawione, trafiłyby do kosza” – mówi Juan Flores, koordynator Reutiliza.K, wskazując na górę procesorów, które niedawno otrzymała firma. Flores przemawia otoczony komputerami w jednym z pomieszczeń w La Nave, dawnej fabryce wind przekształconej w centrum przedsiębiorczości w Villaverde, dzielnicy na południu Madrytu.

Reutiliza.K to inicjatywa oparta na gospodarce o obiegu zamkniętym stowarzyszenia kulturalnego La Kalle, która społecznie i zawodowo aktywizuje młodych ludzi w trudnej sytuacji życiowej i promuje ponowne użycie urządzeń elektronicznych. La Kalle od ponad 35 lat pracuje z osobami narażonymi na zagrożenia w dzielnicy Vallecas w Madrycie. Realizuje projekty w kilku obszarach społeczno-edukacyjnych, takich jak certyfikaty zawodowe, orientacja zawodowa, wsparcie społeczne i umiejętności nauczania, szkolenie, tworzenie dobrych nawyków, rozmowa kwalifikacyjna, programy nauczania oraz akcje solidarnościowe.

Dwa lata temu pojawił się pomysł przekształcenia klas komputerowych w projekt gospodarki o obiegu zamkniętym. Flores wyjaśnia, że ​​dawniej stowarzyszenie przekazywało na cele charytatywne sprzęt, którego używało na kursach, i pewnego dnia postanowiono „zastanowić się, jak można nadać temu wszystkiemu nowe znaczenie”. Tak narodziła się Reutiliza.K, projekt, w ramach którego młodzi ludzie w trudnej sytuacji życiowej są przez trzy miesiące szkoleni, jak rozkładać i naprawiać komputery. Dają drugie życie urządzeniom elektronicznym, które są przekazywane rodzinom o niskich dochodach. W ten sposób osiągają trzy cele: ograniczenie przedwczesnego recyklingu urządzeń elektronicznych, wyszkolenie narażonych na zagrożenia młodych ludzi i przekazanie im nowych umiejętności zawodowych oraz zmniejszenie przepaści cyfrowej w dzielnicy.

Reutiliza.K jest częścią eReuse.org, sieci powstałej w Katalonii, składającej się z organizacji gospodarki o obiegu zamkniętym, firm zajmujących się recyklingiem, administracji publicznej, uniwersyteckich programów nauczania w ramach e-learningu i organizacji charytatywnych, które mają zapobiegać przedwczesnemu recyklingowi sprzętu elektronicznego.

Juan Flores jest koordynatorem Reutiliza.K, inicjatywy polegającej na gospodarce o obiegu zamkniętym. W jej ramach młodzi ludzie w trudnej sytuacji życiowej uczą się naprawiać komputery. Ten projekt jest częścią Stowarzyszenia Kulturalnego La Kalle w Madrycie.

Pierwszy krok – przekazać darowiznę

Większość darowizn pochodzi od firm, chociaż solidarność ludzi podczas pandemii jest imponująca” – dodaje Flores. „Darowizny liczą od 20 do 1500 komputerów. Na szczęście możemy odbierać tak duże dary, ponieważ jesteśmy związani z siecią eReuse. Nie możemy odmówić”.

Flores uważa, że ​​coraz więcej firm reprezentuje kulturę recyklingu i przekazywania darowizn, ale po ich przekazaniu nie wystarczy po prostu postępować zgodnie z całym procesem. „Tutaj nie tylko przywracamy tym komputerom życie; trafiają one do miejsc i ludzi, którzy normalnie nie byliby w stanie ich kupić. Zarówno z powodów ekonomicznych, jak i technicznych. Wiesz, jeżeli po prostu dostajesz przestarzały komputer, bez żadnego wsparcia technicznego, to otrzymujesz zwykłą czarną skrzynkę” – dodaje Flores.

„Nie wiedziałam, że tak wiele komputerów jest wyrzucanych” – wykrzykuje Lorena, stażystka w Reutiliza.K. Obecnie pracuje nad ulepszeniem oprogramowania kilku komputerów oraz usunięciem z nich haseł i programów, aby ułatwić korzystanie ze sprzętu rodzinom, które go otrzymają. „Ludzie wyrzucają podzespoły, które naprawiamy w 20 minut lub maksymalnie w godzinę” – dodaje jej kolega.

Stowarzyszenie Kulturalne La Kalle ma siedzibę w Vallecas w Madrycie. Zostało założone w 1986 r. i ma na celu niesienie pomocy osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym oraz rozwijanie ich potencjału.

Drugi krok – naprawa przez naukę

W madryckiej dzielnicy Vallecas, obok kilku budynków z czerwonej cegły, na których wiszą suszące się na słońcu ubrania, znajduje się stowarzyszenie kulturalne La Kalle. Zostało założone w 1986 r., aby pomóc osobom zagrożonym wykluczeniem społecznym w rozwijaniu ich potencjału, zdobywaniu kwalifikacji zawodowych i wspieraniu zdolności do znalezienia zatrudnienia. O tej organizacji mówi się, że z otwartymi ramionami wita i przemienia ludzi, którzy do niej przychodzą.

W latach 80. La Kalle zaczęło pomagać młodym ludziom, którzy uzależnili się od narkotyków. „Instruktorzy szukali ich w miejskich parkach” – wyjaśnia Flores. Obecnie większość młodych wspieranych przez La Kalle to migranci. Sprzęt otrzymany w ramach projektu Reutiliza.K jest tu naprawiany i tuningowany. Na zajęcia komputerowe w La Kalle uczęszczają grupy liczące od 10 do 12 osób.

„Jednym z celów tego projektu, oprócz zmniejszenia negatywnego wpływu e-śmieci na środowisko i stworzenia systemu gospodarki o obiegu zamkniętym, jest również zmniejszenie przepaści cyfrowej” – wyjaśnia Lucas Fernández, pedagog i koordynator w La Kalle. „Zdajemy sobie sprawę, że naprawione już komputery muszą trafić do osób, które w przeciwnym razie nie miałyby dostępu do tego typu narzędzi” – dodaje.

Dwóch studentów uczy się rozkręcać i naprawiać komputery podczas kursu prowadzonego przez organizację La Kalle w Vallecas w Madrycie. – Ich zdolność do nauki jest zdumiewająca – mówi Lucas, tutejszy pedagog.

Wśród serwisantów w pokoju pełnym kabli i rozłożonych na części komputerów znajdujemy 26-letniego Juana Pablo, który kilkanaście miesięcy wcześniej przyjechał do Hiszpanii z Kolumbii. „Pracowałem bez umowy w budownictwie, ponieważ nie miałem dokumentów, ale potem pandemia COVID-19 uderzyła w Hiszpanię i przez prawie rok byłem bezrobotny” – wyjaśnia. Mówi, że stowarzyszenie La Kalle zaprosiło go do nauki obsługi komputera. Juan Pablo marzy o znalezieniu pracy, „jakiejkolwiek”, dodaje ze śmiechem. Po prostu chciałby mieć zatrudnienie.

Ich chęci do wybicia się są zdumiewające. Mimo wszystkich trudności, jakie napotykają, nadal ćwiczą, idą do przodu, szukają pracy; bez względu na to, czy ją dostają, czy nie, idą dalej” – dodaje Lucas, tutejszy edukator.

25-letnia Diana, która urodziła się w Paragwaju, mówi, że komputery to coś, czemu chce się poświęcić w przyszłości. „Robię kilka kursów; chcę też tworzyć strony internetowe” – podkreśla. Przed pandemią pracowała jako pomoc domowa, ale również straciła pracę podczas lockdownu. Uważa, że ​​e-śmieci wyrzucamy „zbyt wcześnie i zbyt dużo”.

24-letni Manuel pracował przed pandemią w sklepie hydraulicznym. Mówi, że pandemia skłoniła go do refleksji i postanowił nauczyć się czegoś innego. Zawsze lubił technologię. Kiedy psuł się jego komputer, otwierał go i czyścił wentylator, „ale nie zabierałem się za nic więcej”, dodaje. Uważa, że ​​większość wyrzucanych komputerów, „takich jak te, które mamy tutaj, można jeszcze naprawić”.

Nauczycielka María wyjaśnia, że ​​niektóre komputery docierają do organizacji w dobrym stanie, inne w gorszym, ale nigdy nie wiadomo, jak to będzie wyglądać. Wyjaśnia, że ​​uczniowie najpierw uczą się instalować różne systemy operacyjne, „a potem poznają podzespoły, dowiadują się, co trzeba zmienić i jak to wszystko działa”. „Sprzęt rzeczywiście ma działać krótko, ale nie jest to kwestia jego możliwości, tylko tego, że zbytnio przejmujemy z designem” – mówi. „Myślę jednak, że wracamy na właściwą ścieżkę, ścieżkę ku ponownemu wykorzystaniu urządzeń” – dodaje.

Ludzie „zbyt mocno przejmują się, jak dane urządzenie wygląda”, tłumaczy pęd do wyrzucania sprzętu elektronicznego María, nauczycielka w La Kalle.

Trzeci krok – ponowne wykorzystanie i pomoc

Trzecia część kręgu w Reutiliza.K, która daje komputerom drugie życie, to etap ponownego użycia.

W stowarzyszeniu La Kalle jedno z biur zostało przekształcone na sklep dla sąsiadów. Moha, małoletni chłopak, który w wieku 15 lat samotnie przybył do Hiszpanii z Maroka i mieszka wraz z innymi nastolatkami w domu opiekuńczym, udekorował witrynę sklepu. W przyszłości tak jak ojciec chciałby pracować w warsztacie.

Etap ponownego wykorzystania składa się z dwóch części – pierwszej, komercyjnej, w której ludzie mogą kupić ponownie używany komputer. „Ktokolwiek, kto kupuje tutaj komputer, zobowiązuje się do dbania o ochronę środowiska” – precyzuje Flores. „Chcemy, abyś powiedział nam, co zamierzasz zrobić z komputerem, gdy już przestaniesz go używać” – dodaje.

Druga część to część socjalna, w której sprzęt trafia do rodzin o niskich dochodach, a stowarzyszenie pomaga w całym procesie – organizuje warsztaty wszędzie tam, gdzie może zainstalować swój system operacyjny, nauczyć ludzi obsługi komputera i przekazać go w ich ręce. „Jeśli się zepsuje, przynosisz go do nas, a my go naprawiamy. Zastanawialiśmy się nad tym podczas lockdownu i nie chcemy rozwiązywać problemów, tworząc kolejne. Nie chcemy powiększać luki cyfrowej, rozdając bardzo stare komputery, co tworzyłoby nowe potrzeby i zmuszało ludzi do zakupu nowego sprzętu. Dlatego teraz oferujemy możliwość zastąpienia zużytej elektroniki.

Według Global E-waste Monitor w 2019 r. mieszkańcy Ziemi wytworzyli 53,6 mln t odpadów elektronicznych. Azja wygenerowała ich najwięcej – 24,9 mln t. Europa zajęła natomiast pierwsze miejsce pod względem ilości e-odpadów wytworzonych na mieszkańca – średnio każdy Europejczyk produkuje 16,2 kg e-odpadów rocznie.

SIECI NAPRAWIACZY

W ostatnich latach na całym świecie pojawiły się inicjatywy obywatelskie i organizacje opowiadające się za naprawą urządzeń, a nie ich wyrzucaniem.

Kawiarnie naprawcze to miejsca spotkań naprawiaczy i konsumentów. Pierwsze powstawały w Holandii, a teraz istnieją na całym świeciejest ich już ponad 1500. Pierwsza taka kawiarnia została uruchomiona w Amsterdamie w 2009 r. przez Marine Postman, holenderską dziennikarkę i ekolożkę, której celem było stworzenie społeczności pomagającej ograniczać e-odpady. Teraz Fundacja Repair Café wspiera lokalne społeczności, które chcą założyć swoją kawiarnię naprawczą, a są ich na świecie setki.

RREUSE to międzynarodowa sieć przedsiębiorstw społecznych wdrażających gospodarkę o obiegu zamkniętym z praktykantami i wolontariuszami w Europie i Stanach Zjednoczonych.

iFixit, z siedzibą w Niemczech, to ogólnodostępna i edytowalna baza instrukcji napraw. „Czy kupiłbyś samochód, gdyby wymiana opon była nielegalna?”, czytamy na stronie internetowej. Platforma ta umożliwia bezpłatny dostęp do ponad 50 tys. podręczników i ma na celu umożliwienie ludziom naprawy swoich urządzeń.

Runder Tisch Reparatur został założony w Berlinie, aby zachęcać do naprawy jako dobra społecznego. Działa jak sieć w zakresie napraw. Skupia podmioty zaangażowane w wydłużenie żywotności produktów i poprawę warunków pracy warsztatów naprawczych oraz handlu częściami. Według Katrin Meyer z RTR jednym z najważniejszych osiągnięć organizacji jest „publiczne mówienie o naprawie jako ważnym czynniku gospodarki o obiegu zamkniętym”. „Do niedawna debata w Niemczech koncentrowała się głównie na recyklingu, czyli niższych stopniach w hierarchii postępowania z odpadami” – wyjaśnia.

Repair & Share, z siedzibą w Belgii, jest organizacją wspierającą społeczność warsztatów we Flandrii. W 2019 r. organizacja rozpoczęła kampanię „Prawo do naprawy”, do której dołączyło ponad 40 organizacji, w tym miasta, organizacje ekologiczne i konsumenckie, organizacje zajmujące się ubóstwem, związki zawodowe oraz organizacje młodzieżowe. Ponadto ponad 6 tys. obywateli podpisało swój Manifest Naprawy.

Restart Project z siedzibą w Wielkiej Brytanii to przedsiębiorstwo społeczne, w którym ludzie uczą się, jak naprawiać zepsute rzeczy.

eReuse to organizacja powstała w Katalonii, składająca się z organizacji gospodarki o obiegu zamkniętym, firm zajmujących się recyklingiem, administracji publicznej, uniwersyteckich programów usług kształcenia oraz organizacji charytatywnych, które mają zapobiegać przedwczesnemu recyklingowi sprzętu elektronicznego dzięki korzystaniu z niego powtórnie.

Alargascencia to projekt kupna, naprawy i wymiany urządzeń z drugiej ręki założony przez firmę Amigos de la Tierra w Hiszpanii. Jego celem jest stworzenie katalogu zakładów, które walczą z planowym starzeniem się produktów w Hiszpanii poprzez oferowanie zakupów z drugiej ręki oraz napraw i handlu wymiennego.

Fairphone, pod hasłem: „Dobre dla planety i Twojego portfela”, to przedsiębiorstwo społeczne z siedzibą w Holandii, którego celem jest rozwój telefonów komórkowych o zmniejszonym negatywnym wpływie na środowisko.

pl   |   en
Menu
Home
Brief
Wspomóż