Balczun odchodzi z Kolei Ukraińskich

Piotr Andrusieczko

Wojciech Balczun nie jest już szefem Kolei ukraińskich (Ukrzaliznycia) – trzecich co do wielkości na terytorium Eurazji pod względem przewozów towarowych. 9 sierpnia złożył rezygnację, która dwa dni później została przyjęta – odpowiednia decyzja została opublikowana na rządowym portalu. Polski menedżer, któremu udało się zrestrukturyzować PKP Cargo, musiał się poddać na Ukrainie.

Oficjalnie Balczun podał się do dymisji ze względu na „powody osobiste”. Premier Wołodymyr Hrojsman zapewnił, że polski menedżer podjął taką decyzję „całkowicie samodzielnie”. Jednak praktycznie od momentu objęcia swojego stanowiska Balczun został wciągnięty w rywalizację różnych sił politycznych o wpływy w Kolejach Ukraińskich

Wojna o kolej

Początkowo wygrana Balczuna w konkursie na prezesa Ukrzaliznyci 12 kwietnia 2016 r. wywołała falę pozytywnych oczekiwań. Już sama postać menedżera cudzoziemca, do tego muzyka rockowego, wzbudzała zainteresowanie. To było złamanie wszystkich dotychczasowych stereotypów, dotyczących najważniejszych stanowisk na Ukrainie.
Ukraiński zespół “Pluszowy Brooklyn” wraz ze znanym piosenkarzem estradowym Pawło Zibrowem w piosence “Polska Kolej. Lowa – Lowa” odwołują się do nominacji Balczuna i proponują Polsce mianowanie na szefa PKP piosenkarza Zibrowa.

6 czerwca 2016 roku Wojciech Balczun oficjalnie objął stanowisko szefa Ukrzaliznyci. Głównymi zadaniami dla nowego szefa Kolei Ukraińskich były: wyprowadzenie przedsiębiorstwa na plus, walka z korupcją, modernizacja pociągów i polepszenie obsługi pasażerów.

Od początku wiele emocji wzbudzało wynagrodzenie nowego szefa Kolei Ukraińskich – od 800 tys. do 1 mln rocznie. Najniższa płaca w Ukrzaliznyci wynosi ok. 100 dolarów miesięcznie.

5 lipca 2016 r. odbyła się pierwsza publiczna prezentacja „nowego” od polskiego menedżera – z Kijowa do Chersonia wyruszył nowy szybki pociąg. Z Balczunem na dworzec przyszedł minister infrastruktury Wołodymyr Omeljan. Nic wtedy jeszcze nie zapowiadało konfliktu, który wybuchnie między nim a Balczunem. A jednak już wtedy Omeljanowi, podobnie, jak pasażerom, nie przypadły do gustu wagony w nowym pociągu.

Później Omeljan powie, że od samego początku był przeciwny nominacji Balczuna. Prawdziwa wojna między ministrem i szefem kolei wybuchła pod koniec 2016 r. Balczun miał poparcie premiera Wołodymyra Hrojsmana, z kolei Omeljan był desygnowany na stanowisko ministra przez partię Front Ludowy, która wchodzi do rządzącej koalicji.
Omeljan krytykował szefa kolei, nazywając go np. szkodliwym showmanem, odnosząc się przy tym do wyjazdów Balczuna na koncerty. Ten też nie pozostawał dłużny i ostro odpowiadał ministrowi.

Pod koniec stycznia w konflikt włączył się sam premier. Na posiedzeniu rządu minister Omeljan kolejny raz skrytykował przedstawione przez Balczuna sprawozdanie z pracy wykonanej w 2016 r.

W obronie Balczuna stanął premier Hrojsman, który wskazał Omeljanowi, że ten – w odróżnieniu od Balczuna – nie pracował 5 lat na polskiej kolei i poradził ministrowi zaprowadzić porządek na dworcach kolejowych.
Konsekwencją starć między ministrem i szefem kolei było wyprowadzenie Ukrzaliznyci spod bezpośredniego zarządu Ministerstwa Infrastruktury. Wydawało się, że przewaga jest po stronie Balczuna.

Omeljan nie przestawał jednak krytykować szefa kolei. W kwietniu oświadczył, że kontrakt z polskim menadżerem należało rozwiązać już po drugim miesiącu jego pracy.

Wielu prognozowało dymisję ministra, a jednak karta się odwróciła – Omeljan otrzymał prawdopodobnie wsparcie ze strony jego politycznych zwierzchników, którzy przekonali również premiera Hrojsmana. Balczun został sam i ostatecznie poddał się.

Co udało się zrobić rockowemu menedżerowi?

Rok pracy Balczuna to przede wszystkim uruchomienie nowych połączeń kolejowych. W ostatnich latach raczej je likwidowano. Pojawiły się nowe pociągi z Kijowa do Izmaiła (najdalej wysunięte miasto na południe w obwodzie odeskim) oraz do Sołotwyna (wschodnia część Zakarpacia). Dzięki pierwszemu połączeniu 650 tys. mieszkańców ma szansę dojechać pociągiem bezpośrednio do stolicy., dzięki drugiemu – 600 tys.
Dodano również szereg nowych pociągów Intercity w różnych kierunkach, zwiększając w ten sposób liczbę istniejących połączeń. Ważnym wydarzeniem dla pasażerów podróżujących do Polski było uruchomienie pociągów na liniach Kijów – Przemyśl i Kowno – Chełm.

Po raz pierwszy od wielu lat Koleje Ukraińskie kupiły nowe wagony pasażerskie. PonadtoUkrzaliznycia udostępniła bardzo dobrą i prostą aplikację do zakupu biletów na smartfony. Ukraińskie media piszą o tym, jak o mało znaczącym elemencie, ale polscy pasażerowie doceniliby taką funkcjonalność.

Ukraińskie media wskazują na brak rezultatów w walce z korupcją ze strony kierownictwa Ukrzaliznyci, mimo że Balczun deklarował podjęcie działań w tej sferze. Zarzuty dotyczą głównie przetargów na dostawy paliwa i części. Oczywiście pojawia się też pytanie, czy budowane przez wiele lat schematy korupcyjne można było zniszczyć w tak krótkim czasie i bez odpowiedniego wsparcia.

Rozbieżność zdań dotyczy również wyników finansowych. Sam Balczun chwalił się, że przedsiębiorstwo zakończyło rok 2016 z 303 mln. hrywien czystego zysku. Dla porównania poprzedni rok przyniósł straty w wysokości 16 mld. hrywien. Według ministra Omeljana w rzeczywistości nie ma mowy o zysku, ale o stracie. Eksperci wskazują, że pokazany przez Balczuna zysk mógł być osiągnięty dzięki np. niewykonaniu planu dotyczącego modernizacji taboru kolejowego.
Jasność w tej sprawie mogłoby przynieść sprawozdanie z wykonanych zadań przez Ukrzaliznycię od momentu przyjścia Balczuna, ale ten przed swoim odejściem tego nie zrobił.

W maju Balczun prezentował strategię rozwoju Kolei Ukraińskich na lata 2017-2021 jako przełomową. W założeniu model biznesowy Kolei Ukraińskich miał być zbudowany na pięciu podstawach: przewozy towarowe, przewozy pasażerskie, infrastruktura, obsługa przetaczania wagonów, produkcja i serwis.

Jednak zdaniem ekspertów przypominało to bardziej prezentację, a sama strategia nie został przyjęta. Do tego wskazuje się, że zabrakło tam zrozumienia nowych uwarunkowań związanych z utratą części infrastruktury kolejowej, zakładów remontowych i produkcyjnych na wschodzie Ukrainy.

Do tego krytycy wskazują na nierozwiązany w Ukrzaliznyci problem zbyt niskich cen na przewozy towarowe oraz rozdziału wagonów dla klientów.

W rzeczywistości trudno ocenić działalność Wojciecha Balczuna, bo ponad rok to zbyt mało, by radykalnie zmienić sytuację w takim kolosie jak Ukrzaliznycia. Do tego polityczna gra o wpływy i kontrolę nad gigantem nie pozwalają na systemowe zmiany.

Wspominany piosenkarz Pawło Zibrow w komentarzach po rezygnacji Balczuna mówił z sympatią o bohaterze swojej piosenki, zaznaczając, że ukraiński system okazał się niestety silniejszy od Polaka, a Balczun powinien zająć się muzyką, zamiast tracić czas na kolej.

Minister Wołodymyr po rezygnacji Balczuna rozdaje triumfalne komentarze, w których zapowiada zwalczenie korupcji i reformę Kolei Ukraińskich. Czas pokaże.

Jedni odchodzą, drudzy przychodzą

Tymczasem na szefa spółki Ukrtransgaz mianowano kolejnego Polaka – Pawła Stańczaka, który był związany w Polsce z PGNiG.

Depesze to tradycyjna forma reporterska, której wartość rozwijamy technologicznie. Każdy artykuł, poza samą treścią, zawiera również dodatkowe informacje kontekstowe. To specjalne adnotacje tworzone przez reporterów, które pozwolą szerzej zrozumieć opisywaną sytuację.

Dowiedz się więcej, klikając na żółte podkreślenia

Zapisz się
do newslettera!

Reportaże, analizy i podsumowania w Twojej skrzynce.

Stwórzmy nowy model mediów.
Zbieramy fundusze
na dalszą działalność.

Wzmocnij nas