pl   -   en

Treść fake newsów, które czytasz, zależy od miejsca, w którym mieszkasz

Ponadto: Facebook akceptuje propozycję badania fake newsów. Fałszywe wiadomości były tematem dyskusji w mediach jeszcze przed wyborami prezydenckimi w USA.


Artykuł autorstwa Laury Hazard Owen został opublikowany w serwisie Nieman Lab.


Jak różni się treść fake newsów w poszczególnych krajach Zachodu? Czy wiadomości poszukują sensacji? Czy są stronnicze? Atakują imigrantów lub polityków? Nic dziwnego, że fake newsy są „kształtowane przez krajowe środowiska informacyjne” – pisze Edda Humprecht w nowym artykule Gdzie kwitną fake newsy: porównanie czterech zachodnich demokracji (informacja, komunikacja i społeczeństwo). Autorka porównuje fałszywe wiadomości w USA, Wielkiej Brytanii, Austrii i Niemczech. Skoro „wiadomości polityczne różnią się znacznie pod względem stylu, kształtu i jakości w zachodnich demokracjach”, Humprecht stawia hipotezę, że fake newsy również muszą się różnić ze względu na kraj publikacji. Chce ona sprawdzić, czy:

  • „w krajach o silnej pozycji mediów publicznych udział stronniczych informacji ponownie publikowanych przez kontrolerów faktów jest mniejszy”,
  • „udział stronniczych informacji jest większy w krajach o niższym poziomie zaufania do profesjonalnych mediów informacyjnych i rządu”.

Humprecht zbadała działalność serwisów związanych ze sprawdzaniem faktów w czterech wymienionych krajach, zakładając, że „witryny sprawdzające fakty zbierają wszystkie nieprawdziwe wiadomości, które mają wpływ na szybkość i intensywność rozprzestrzeniania się w ramach ich środowisk narodowych”. Oto część wniosków:

W Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych uczestnicy życia politycznego są częściej źródłem dezinformacji w internecie, a także są częściej obarczeni odpowiedzialnością za bieżące problemy. Tymczasem w krajach niemieckojęzycznych dominują plotki internetowe. W tych państwach dezinformacja w internecie często bierze za cel imigrantów lub koncentruje się na konsekwencjach kryzysu uchodźczego. Hipotezy są w dużej mierze wspierane: w krajach o silnych mediach publicznych (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii), a także w krajach z wysokim poziomem zaufania do mediów i rządu, gdzie wykazano mniejszy udział stronniczej dezinformacji.

Warto zauważyć, że potrzeba więcej badań, aby ustalić, czy kraje z silną pozycją mediów publicznych mają mniej rozprzestrzeniających się i stronniczych fałszywych wiadomości. Tak wydaje się być w Austrii i Niemczech. Za to Wielka Brytania, pomimo silnie rozwiniętego systemu mediów publicznych, cierpi na dużą liczbę stronniczych fake newsów.


Facebook gotowy na propozycje badaczy fake newsów.
Kilka dni temu Facebook opublikował garść komunikatów dotyczących strategii „powstrzymywania fałszywych wiadomości”. Po pierwsze, portal jest gotowy na przyjęcie propozycji naukowców, którzy badają fake newsy i chcą uzyskać dostęp do danych z Facebooka (firma ogłosiła to w zeszłym miesiącu, inicjatywa jest finansowana przez organizacje zewnętrzne, wszelkie decyzje nie będą podlegać akceptacji Facebooka, a badania zostaną opublikowane).

Po drugie, powstała kampania „na rzecz umiejętności czytania wiadomości. Dostarcza ona wskazówek, jak rozpoznać fałszywe wiadomości, oraz więcej informacji o działaniach, które Facebook podejmuje. Kampania pojawi się na szczycie naszego kanału informacyjnego oraz w reklamie prasowej, poczynając od Stanów Zjednoczonych i docierając do innych krajów przez cały rok”. Będzie prawdopodobnie wyglądać podobnie do akcji polegającej na publikowaniu przez Facebooka w niektórych gazetach wyboru przykładowych fałszywych wiadomości.

Po trzecie, trwający 12 minut film Facing Facts, który jest częścią serii postów na Facebooku, nieco odkrywa zasady działania algorytmu tego portalu. Nie trzeba oglądać wideo, można po prostu przeczytać sam opis w magazynie „Wired”.

Eksplozja artykułów o fałszywych wiadomościach. Serwis BuzzSumo analizuje, w jaki sposób pisanie o fake newsach eksplodowało po wyborach prezydenckich w USA w 2016 r. Jednak zainteresowanie tym tematem rosło już w miesiącach poprzedzających wybory. „Można twierdzić, że gdyby Trump nie został wybrany w 2016 r., temat fałszywych wiadomości nie stałby się tak popularny. Pojawiały się jednak oznaki, że kwestia fake newsów wkrótce stanie się przedmiotem znacznego zainteresowania”.

 

Ilustracja Yellow Press (1910) L.M. Glackensa została udostępniona za pośrednictwem „The Public Domain Review.

Czytaj również

Zamknij