pl   -   en

Referendum na Tajwanie w sprawie małżeństw jednopłciowych

Stowarzyszenia zwolenników i przeciwników przyznania specjalnych praw związkom homoseksualnym rozmawiają z Outriders o listopadowym konserwatywnym referendum na Tajwanie. 

 

W 2017 r. Tajwan miał zamiar zmienić historię. Sąd Najwyższy (tzw. Legislative Yuan) wydał orzeczenie na korzyść małżeństw jednopłciowych. Stwierdził, że odebranie parom homoseksualnym możliwości zawarcia związku małżeńskiego narusza artykuły konstytucji dotyczące równości i wolności małżeństwa. Dzięki temu orzeczeniu parlament na Tajwanie otrzymał dwa lata na zmianę istniejącego prawa lub uchwalenie nowego. W przeciwnym razie przepisy mają się zmienić w sposób domyślny. Tym samym Tajwan stałby się pierwszym krajem w Azji, gdzie legalne byłyby małżeństwa homoseksualne. Cała historia jest naprawdę długa.

Międzynarodowe media wypowiadały się w optymistycznym tonie. „Orzeczenie sądu może sprawić, że Tajwan będzie pierwszym miejscem w Azji, które zalegalizuje małżeństwa homoseksualne” – pisał „The New York Times” w maju 2017 r. „Sąd na Tajwanie legalizuje małżeństwa homoseksualne. W Azji tworzy się historia” – zatytułowała swój artykuł agencja Bloomberg.

W ostatnich miesiącach wydarzenia zmieniły bieg. Konserwatywne organizacje zaczęły mobilizację w związku ze zbliżającym się orzeczeniem parlamentu. Stowarzyszenie pod nazwą Koalicja na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia zebrało ponad 600 tys. podpisów, aby przeprowadzić złożone z trzech pytań referendum przeciwko uchwaleniu prawa do zawierania małżeństw jednopłciowych. Referendum odbędzie się 24 listopada. W tym samym dniu Tajwańczycy wybiorą burmistrzów swoich miast.

Maj 2017: prawa konstytucyjne

24 maja 2017 r., gdy tajwański Sąd Najwyższy orzekł na korzyść małżeństw homoseksualnych, Sih-Cheng Du, działacz Hotline NGO, największej organizacji lesbijskiej, gejowskiej, biseksualnej i transpłciowej (LGBTQ) na Tajwanie, przebywał w biurze stowarzyszenia. – Zorganizowaliśmy spotkanie, by wysłuchać wyroku wysokich sędziów – wspomina. Biuro udekorowane jest tęczowymi flagami i plakatami. Na jednym z nich rodzina siedzi na wielokolorowym jednorożcu z długimi włosami.

Du wspomina, że był to ekscytujący dzień: – Byliśmy przeszczęśliwi, słysząc ten wyrok i mając poczucie, że jest nadzieja dla Tajwanu. Wszyscy byliśmy zmęczeni, więc nie poszliśmy uczcić tego sukcesu. Wiem, że inne organizacje świętowały.

To nie wszystko.

– Decyzja sądu oznaczała, że obecny Kodeks cywilny jest niezgodny z konstytucją, ale jest to tylko interpretacja, którą parlament ma zatwierdzić lub nie – wyjaśnia Joyce Teng, menedżer ds. lobbingu w Hotline NGO.

Na Tajwanie, podobnie jak w innych częściach świata, zmiany dzielą społeczeństwo. Podczas gdy Sih-Cheng z ekscytacją myślał o przyszłości, setki członków konserwatywnych stowarzyszeń chrześcijańskich, takich jak Koalicja na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia, zebrało się przy wejściu do Trybunału Konstytucyjnego, aby zaprotestować. To oni stoją za inicjatywą przeprowadzenia referendum 24 listopada.

Co mówią przeciwnicy legalizacji małżeństw jednopłciowych?

Rzecznik Koalicji na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia wyjaśnił Outriders powody przeprowadzenia referendum. – Od pierwszego do drugiego czytania w Sądzie Najwyższym poprzez sposób interpretacji konstytucji w zeszłym roku widzieliśmy, że rząd podejmował pochopne decyzje bez uważnej oceny – powiedział. Według rzecznika przykładem powinna być Francja. – Przez pół roku przeprowadzono tam serię publicznych debat, aby w pełni poznać temat.

Według strony internetowej koalicji w referendum będą trzy pytania:

  • „Czy zgadzasz się, że przepisy dotyczące małżeństwa zawarte w prawie cywilnym powinny się ograniczać do związku mężczyzny i kobiety?”;
  • „Czy zgadzasz się, że przepisy wykonawcze do ustawy o edukacji w zakresie równouprawnienia płci dotyczące edukacji w kwestiach homoseksualnych nie powinny być wdrażane w szkołach na poziomach szkoły podstawowej i gimnazjum?”;
  • „Czy zgadzasz się, że prawo osób tej samej płci do wspólnego życia powinno być chronione za pomocą metod, które nie wymagają zmiany Kodeksu cywilnego?”.

Dwa pytania odnoszą się do kwestii, czy pary tej samej płci mogą zawrzeć związek małżeński. Trzecie dotyczy edukacji LGBTQ. – Tajwan uchwalił w 2004 r. ustawę o równości płci, która mówi, że każda szkoła w systemie edukacji podstawowej i średniej musi uczyć o LGBTQ przez co najmniej cztery godziny w każdym semestrze – wyjaśnia Teng.

Joyce Teng, menedżer ds. lobbingu w Hotline NGO, w biurze w Tajpeju

Co mówią zwolennicy legalizacji małżeństw jednopłciowych?

– Pytania w referendum mogą sugerować, że jego pomysłodawcom zależy na tym, aby nas chronić. Tak jakby chcieli chronić pary tej samej płci. Tak naprawdę nie chcą jednak równych praw dla siebie i dla nas. Nie chcą, aby nasze małżeństwa były takie jak ich – skarży się Joyce Teng. – Owszem, wrogie nam organizacje pragną, by związki homoseksualne i lesbijskie były specjalnie traktowane. Tylko że nie jest ważna nasza wola, aby się pobrać, ale ich wola, abyśmy nie mieli takich samych praw jak inni ludzie.

Organizacje humanitarne, np. Human Rights Watch, obawiają się, że tłumienie treści wrażliwych związanych z LGBTQ w pierwszych latach nauki w szkołach wpływa na liczbę przypadków zastraszania wśród młodzieży, co szczególnie niepokoi osoby związane z ruchem LGBTQ. – Wszechstronna edukacja seksualna jest istotnym środkiem przeciwdziałania nękaniu – mówi Graeme Reid, dyrektor programu dla lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych w Human Rights Watch. – Zastraszanie to chroniczny problem o długofalowych skutkach, a lesbijki, geje, biseksualiści i osoby transpłciowe wśród dzieci i młodzieży są tym bardzo dotknięte – dodaje Reid i podkreśla, że „badania prowadzone przez Human Rights Watch na całym świecie pokazują, iż podatność na zagrożenia u dorosłych często wynika z prześladowania w wieku dziecięcym”.

W ankiecie Od zniewagi do akceptacji UNESCO przeanalizowało zjawiska zastraszania, przemocy i dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową w regionie Azji i Pacyfiku. Wnioski były następujące: „Reakcja na problemy jest obecnie niewystarczająca w wielu krajach Azji i Pacyfiku. Istnieje potrzeba zastosowania kompleksowych programów opartych na materiałach dowodowych i wspieranych przez politykę. Trzeba wzmocnić współpracę oraz w bardziej systematyczny sposób gromadzić dane na temat sytuacji i reakcji na problemy”. Na przykład badanie online z 2009 r. dotyczące homoseksualistów i osób biseksualnych w szkołach średnich w Hongkongu, przeprowadzone wśród 392 osób biseksualnych i homoseksualnych, było jednym z pierwszych we wschodniej Azji. Wśród badanych 42% zgłosiło słowne znęcanie się i wyzywanie, 40% stwierdziło izolację społeczną, a 13,5% skarżyło się na doznane obrażenia fizyczne i molestowanie seksualne.

Potencjalne scenariusze po referendum

– Referendum zostanie przyjęte, jeżeli przeciwnicy legalizacji małżeństw jednopłciowych uzyskają ponad 25% kwalifikowanych głosów, co oznacza ok. 4,9 mln głosów, i będzie ich więcej niż zwolenników legalizacji małżeństw jednopłciowych – wyjaśnia Joyce Teng. – Jeśli trzy pytania referendalne zostaną zaakceptowane, nasz rząd zaproponuje odrębne prawo dotyczące małżeństw dla osób tej samej płci. Oczywiście mamy nadzieję, że wynik będzie dobry, ale tak naprawdę trudno to przewidzieć. Opozycja stosuje taktykę zastraszania i nadal rozpowszechnia fałszywe informacje na temat równości małżeńskiej, edukacji seksualnej, gender i osób LGBTQ. To zniechęca ludzi, zwłaszcza osoby starsze. Coraz częściej wahają się oni, czy głosować za prawem do zawierania małżeństw jednopłciowych i odpowiedniej edukacji seksualnej – twierdzi Sih-Cheng Du.

Przeciwnicy równouprawnienia odwołują się do modelu tradycyjnej rodziny, aby ostrzegać przed zagrożeniami związanymi z nowym typem związków. Według nich „małżeństwa osób tej samej płci nie są jedną ideą, ale obejmują szeroki zakres dziedzin, w tym adopcję i usługi surogatek, a na Tajwanie odbyło się tylko kilka publicznych debat w tych kwestiach”. Tak argumentują członkowie Koalicji na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia. I bronią się, twierdząc, że „zainicjowanie tego referendum ma głębsze znaczenie, ponieważ zwróci uwagę Tajwanu na rodzinę i edukację”.
Podobne argumenty padały ostatnio w Rumunii, gdzie również zorganizowano referendum, zakończone zresztą porażką przeciwników małżeństw jednopłciowych. Tam chciano zmienić zapisaną w konstytucji definicję rodziny, aby małżeństwo zostało określone jako związek mężczyzny i kobiety, a nie związek dwojga małżonków.

Aktywista LGBTQ Sih-Cheng Du w biurze Hotline NGO w Tajpeju podczas wywiadu.

Czy wszystko powinno zostać poddane pod publiczne głosowanie?

Referendum otwiera także kolejną debatę: czy wszystko powinno zostać poddane pod publiczne głosowanie? Rzecznik Human Rights Watch uważa, że nie. – O tym, kto może się cieszyć prawami człowieka, nie powinno się decydować w powszechnym referendum. Każdy ma prawo do podstawowych praw człowieka z samej definicji bycia człowiekiem – dodaje.

Tymczasem Koalicja na Rzecz Równości Małżeńskiej (której członkiem jest również Hotline NGO) przeprowadza „Kampanię NIE” jako odpowiedź na wymienione wcześniej trzy referendalne pytania, wymierzone przeciwko środowiskom LGBTQ, jak wyjaśnia Sih-Cheng. – Koalicja szkoli wolontariuszy i zachęca do prowadzenia dialogu na temat równości małżeństw i edukacji na temat gender, a także do produkcji krótkich filmów i reklam, które pozwolą większej liczbie ludzi zrozumieć prawdziwe historie z życia osób LGBTQ oraz ich rodzin – dodaje działacz.

Ogłoszenie Koalicji na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia dotyczące referendum w sprawie małżeństw homoseksualnych.

Pierwsi w Azji

Na świecie jest 26 krajów, w których pary homoseksualne mogą brać ślub. Holandia (2000), Belgia (2003), Kanada (2005), Hiszpania (2005) i Republika Południowej Afryki (2006) były pierwszymi państwami na świecie, które zalegalizowały związki homoseksualne. Pierwszym krajem w Ameryce Południowej była Argentyna (2010). Listę zamykają cztery kraje, które zalegalizowały małżeństwa osób tej samej płci w 2017 r.: Malta, Niemcy, Finlandia i Australia. W Azji Tajwan byłby pierwszy.

Tajwan jest bardziej otwarty na pary LGBTQ niż inne miejsca w Azji. Wystarczy trochę poobserwować: dwóch mężczyzn przechodzi przez przejście dla pieszych, trzymając się za ręce. Tęczowe flagi na tarasach w Dzielnicy Czerwonych Domów w centrum Tajpeju zdobią niektóre z przyjaznych gejom barów, w których grupy przyjaciół piją alkohol lub palą fajkę wodną. Na ulicach i w środkach transportu publicznego pojawiają się reklamy saun dla mężczyzn, a organizowana od 2003 r. coroczna parada gejowska zawsze cieszy się dużą popularnością.

– Ogólnie rzecz biorąc, Tajwan jest prawdopodobnie bardziej otwarty niż inne miejsca w Azji, ale nie jest to otwarcie oficjalne – mówi Teng. – Na przykład w Korei i Japonii niektórzy politycy przyznali, że należą do społeczności LGBTQ. Tutaj nic takiego nigdy się nie wydarzyło – kontynuuje, a Sih-Cheng Du dodaje, że największe tabu wciąż wynosi się z domu.

Następna parada równości na Tajwanie odbędzie się w Tajpeju 27 października 2018 r., zaledwie kilka tygodni przed antygejowskim referendum.

Zdjęcie: Ogłoszenie Koalicji na Rzecz Szczęścia Naszego Przyszłego Pokolenia dotyczące referendum w sprawie małżeństw homoseksualnych.

Zamknij