pl   -   en

Muzeum jako bezużyteczne narzędzie pamięci w mieście z „nieskazitelnym umysłem”

Jaką funkcję pełnią muzea? Czy to miejsca, gdzie wystawia się sztukę i artefakty, a może służą jako narzędzia do podtrzymywania zbiorowej pamięci ludzkości?

Pytania te pojawiły się w związku z przeniesieniem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Stambule z wyjątkowych lokali w modnych magazynach przemysłowych do ogromnego XIX-wiecznego budynku Union française w innej części miasta. Powodem przeprowadzki była konieczność wyprzedzenia działań deweloperów.

Ta zmiana każe się zastanowić, kto decyduje, co jest, a co nie jest częścią naszej rozległej zbiorowej pamięci. Czy współczesne rzeźby i pomniki, również te zburzone tylko dlatego, że jakiś polityk uważał je za „potworne”, żyją w naszej pamięci, czy może nie ma tam dla nich miejsca? Czy miasta z „nieskazitelnym umysłem”, bez końca burzone i przebudowywane, aby zapewnić ciągły przepływ gotówki i tym samym desperacko wpływać na rozwój gospodarki, nadal tworzą naszą wspólną pamięć?

Gdy miasto jest uważane za część zbiorowej pamięci jego wszystkich mieszkańców, bogatych lub biednych, których życie codzienne wiąże się z dzielnicami, drogami, chodnikami, drzewami, zabłąkanymi zwierzętami i budynkami (takimi jak: szkoły, szpitale, bloki mieszkalne, banki i oczywiście muzea), wzajemna relacja staje się jasna: muzea należą do wszystkich ludzi na ziemi, ale są również częścią zbiorowej pamięci określonego społeczeństwa w określonym momencie.

Kiedy muzeum sztuki współczesnej zostaje przeniesione – nawet „tymczasowo”, aby przeprowadzić renowację dotychczasowej siedziby – połączenie z mieszkańcami miasta zostaje zerwane. Co więcej, zostaje zerwane na co najmniej dwóch poziomach: między muzeum a odwiedzającym oraz w trójkącie „miasto – muzeum – mieszkaniec”, w którym muzeum odgrywa rolę spoiwa. Muzeum to punkt rozpoznawczy i orientacyjny, bez względu na to, jak długo już funkcjonuje.

Ideę muzeum ludzkość wynalazła setki lat temu. Być może z potrzeby pokazania i wyeksponowania swojego bogactwa i osiągnięć oraz pochwalenia się nimi. Według strony organizacji European Museums Network najstarsze znane muzeum w historii zostało zbudowane w VI w. p.n.e. w Babilonie. Możemy się przenieść o 2 tys. lat, do Muzeum Kapitolińskiego w Rzymie, które zostało otwarte w XV w., gromadzi najstarszą znaną publiczną kolekcję sztuki na świecie i cały czas przyciąga tłumy odwiedzających.

Szkoda, że w Turcji duże muzeum sztuki może przetrwać tylko 14 lat w jednym miejscu, a następnie przychodzi czas na przeprowadzkę. W tym kraju, a zwłaszcza w Stambule, żadna ulica, żaden plac i żadna dzielnica nie mogą pozostać takie same jak kiedyś, powiedzmy: 50 lat temu. Nie dlatego, że budynki już nie nadają się do użytkowania i trzeba je rozebrać. Powód jest jeden – istnieje tam pilna potrzeba lania betonu zawsze i wszędzie. Jaką szansę ma magazyn, przekształcony w muzeum zaledwie 14 lat temu, by oprzeć się tak silnemu trendowi?

Turcja to kraj, w którym listę najczęściej odwiedzanych muzeów otwiera pałac Topkapı w Stambule, Muzeum Mevlany w Konyi oraz muzeum Hagia Sophia, które w zasadzie nie jest muzeum w prawdziwym tego słowa znaczeniu. Fakt, że Muzeum Sztuki Nowoczesnej przeniosło się w inne miejsce lub w ogóle przestało istnieć, być może nawet nie ma znaczenia dla całego społeczeństwa, którego pamięć ulega nieustannemu wymazywaniu i przepisywaniu w wyniku ciągłego i celowego przekształcania jego środowiska życia.

Po przeprowadzce Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Stambule zostało otwarte 23 maja, ale to tylko tymczasowa lokalizacja. Pierwszą wystawę zatytułowano „Natura człowieka”. To adekwatna nazwa. Podczas tej wystawy można oglądać dzieła brytyjskiego rzeźbiarza Tony’ego Cragga, laureata Nagrody Turnera. Z czasem muzeum wróci do swej pierwotnej lokalizacji, jednak wcześniej dzielnica zostanie przekształcona w ramach kontrowersyjnego projektu o nazwie „Galataport”, dotyczącego rozwoju portu w Stambule.

Przeniesienie muzeum i wystawa Cragga znalazły się na pierwszych stronach tureckich gazet, ale zaledwie dwóch dziennikarzy postarało się – a może miało wystarczająco dużo odwagi – aby zakwestionować przydatność tymczasowego budynku muzeum dla ekspozycji tak wspaniałych rzeźb.


Zdjęcie: Wybrane prace brytyjskiego rzeźbiarza Tony’ego Cragga można obejrzeć w ramach wystawy „Natura człowieka” w tymczasowym budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Stambule.

 

Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Stambule otwarto pod koniec 2004 r. Było ono pierwszym prywatnym muzeum w Turcji poświęconym wyłącznie dziełom sztuki nowoczesnej i współczesnej. Szybko stało się wizytówką miasta, nie tylko ze względu na duże powierzchnie wystawowe i stałą kolekcję, ale także ze względu na wyjątkową lokalizację na nabrzeżu dzielnicy Karaköy, z której można zobaczyć południową część cieśniny Bosfor oraz panoramę dość spokojnej zielonej części azjatyckiej, co współtworzy inspirujący widok z podwórza i kawiarni muzealnej.

Kuratorzy muzeum mogą mieć nadzieję, że za trzy lata powrócą do swej siedziby. Nieustannie pojawiają się jednak pytania dotyczące drastycznej transformacji Stambułu, jaka zaszła od 1994 r. pod rządami gmin podlegających partii AKP (Partia Sprawiedliwości i Rozwoju). Wtedy właśnie obecny prezydent kraju pokonał pierwszy ważny szczebel na drabinie politycznej kariery, zostając burmistrzem Stambułu.
Nawet po przeprowadzce do Ankary, gdy objął stanowisko premiera, a później prezydenta, Recep Tayyip Erdoğan nigdy nie porzucił zamiłowania do rządzenia Stambułem. W kwestiach związanych z tym miastem często podejmował decyzje osobiście, nawet kosztem wywołania bezprecedensowej ogólnokrajowej fali protestów, jak to miało miejsce w obronie parku Gezi w czerwcu 2013 r. Kolejnym etapem były plany wyburzenia Centrum Kultury Atatürka (AKM), renowacja placu Taksim Meydanı, budowa trzeciego lotniska w Stambule i trzeciego mostu na Bosforze oraz oczywiście wspomniany projekt „Galataport” (którego realizacja została wstrzymana decyzją tureckiego Najwyższego Sądu Administracyjnego). Wszystkie te przedsięwzięcia osobiście zamówił Erdoğan. Nie trzeba dodawać, że sektor budowlany jest motorem wzrostu gospodarczego pod rządami partii AKP.

Wygląd nowej siedziby Muzeum Sztuki Nowoczesnej nie jest jeszcze znany. Do prac nad projektem zaangażowano biuro architektoniczne nagrodzonego Nagrodą Pritzkera włoskiego architekta Renza Piana, którego poprzednie prace obejmują Centre Georges Pompidou w Paryżu i Whitney Museum of American Art w Nowym Jorku.

Co ciekawe, pierwotna siedziba muzeum również powstała w wyniku gentryfikacji tej części miasta. Wcześniej były tam stare magazyny morskie. Sąsiadujący z muzeum magazyn celny raz na dwa lata służył jako główna scena stambulskiego biennale, na którym prezentowano sztukę współczesną i konceptualną, co pomogło umieścić miasto na światowej mapie sztuki nowoczesnej jeszcze przed powstaniem samego muzeum. Ta synergia niestety umarła.

Tak dyskutowany projekt „Galataport”, obejmujący 1200 m nabrzeża pomiędzy dzielnicami Karaköy i Fındıklı, zamieni Karaköy, Salıpazarı i Fındıklı w modne dzielnice, dostępne jedynie dla dobrze sytuowanych.
Niedawne wyburzenie Centrum Kultury Atatürka, transformacja placu Taksim Meydanı i cała burzliwa historia przestrzeni miejskiej w Stambule uczą, że miłośnicy sztuki, którzy mają nadzieję przenieść się do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w pobliżu jego starej lokalizacji, byliby głupi, gdyby nie zachowali ostrożności. Czy ktoś w ogóle będzie pamiętał stary budynek, skoro tak nieskazitelny jest umysł Stambułu?

Zdjęcie: Widok z lotu ptaka na centralną dzielnicę Karaköy w Stambule, w której mieści się także Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Budynki na nabrzeżu są rozbierane na potrzeby projektu „Galataport”. Źródło: DHA.

Zamknij