brief
pl   -   en
Brief #35
Rosyjscy szpiedzy, satelity i metan w jeziorze
21 września

Średnia długość życia na świecie wzrosła o 7 lat, w porównaniu ze wskaźnikiem rozwoju społecznego (HDI) z 1990 r.

Średnia długość życia na świecie wzrosła o 7 lat, w porównaniu ze wskaźnikiem rozwoju społecznego (HDI) z 1990 r.

Choć listę 50 krajów z najwyższym HDI mierzonym w 2017 r. zdominowały kraje europejskie (m.in. Norwegia, Szwajcaria i Irlandia), w pierwszej dziesiątce są również Australia, Hong Kong i Singapur. Natomiast Stany Zjednoczone spadły o 5 miejsc od 2012 r., obecnie znajdują się na 13 pozycji. Znacznie pogorszyła się natomiast ocena krajów dotkniętych konfliktami zbrojnymi: Syrii, Libii i Jemenu.

HDI uwzględnia m.in. oczekiwaną długość życia, średni okres edukacji, jakość opieki zdrowotnej i dochód narodowy w przeliczeniu na mieszkańca.

Ameryka Północna

Cztery osoby zachorowały na raka wyniku przeszczepu narządów zawierających komórki nowotworowe

W wyniku przeszczepów płuc, nerek, wątroby i serca, zawierających komórki rakowe, u czterech biorców zdiagnozowano raka. Troje z nich zmarło z powodu przerzutów. Biorcy dostali narządy od tego samego dawcy – 53-letniej kobiety zmarłej na zawał w 2007 r., chorej na raka piersi, która wyraziła zgodę na pobranie narządów. Analizy przypadku opublikowanego w American Journal of Transplantation” dokonali naukowcy z Centrum Medycznego przy Wolnym Uniwersytecie w Amsterdamie i z Uniwersytetu w Tybindze.

Autorzy podkreślili, że badania przesiewowe dawców wykrywają choroby w zdecydowanej większości przypadków, a ryzyko przekazania raka od dawcy wynosi od 0,01 do 0,005 proc. Jednak w czasie pierwszych badań lekarze nie zauważyli komórek nowotworowych w narządach, które zostały przeszczepione biorcom. Wytworzenie się guza u jednego z pacjentów zajęło aż 6 lat. Zdaniem autorów analizy zbyt długie przechowywanie ciepłych narządów bez dopływu krwi mogło pomóc w rozprzestrzenianiu się komórek nowotworowych, a leki immunosupresyjne, które przyjmowali pacjenci, spowodowały prawdopodobnie to, że choroba rozwijała się niewykryta.

W mojej ponad dwudziestoletniej praktyce jedynie ta sprawa się wyróżnia. Wniosek jest taki, że obecna polityka akceptacji i kontroli dawców działa naprawdę dobrze” – zapewniła dr Frederike Bemelman, współautorka badań i profesor Wydziału Neurologii w Akademickim Centrum Medycznym w Amsterdamie.

Trzech satelitów zostało wystrzelonych na orbitę, aby z kosmosu monitorować skutki ocieplenia klimatu.

Trzech satelitów zostało wystrzelonych na orbitę, aby z kosmosu monitorować skutki ocieplenia klimatu.

15 września w Kalifornii NASA wystrzeliła satelitę ICESat-2, który za pomocą lasera ATLAS ma zmierzyć pokrywę lodową na całym świecie oraz powierzchnię lodu mórz i oceanów. Specjalny laser jest podzielony na sześć wiązek zielonego światła, dzięki którym wysyła 10 tys. impulsów na sekundę i mierzy czas, jaki zajmuje promieniom światła powrót po odbiciu od powierzchni lodu, drzew i innych elementów krajobrazu. ATLAS przez rok wykona pomiary powierzchni naszej planety co 71 cm, dzięki czemu pomoże badaczom w obserwacjach zmian wysokości lodowców na Grenlandii i Antarktydzie, z dokładnością do 4 mm.

Przy pomocy m.in. danych uzyskanych z satelity Landsat naukowcom Uniwersytetu Alaska Fairbanks udało się odkryć źródło emisji metanu, które do tej pory nie było uwzględniane w modelach klimatycznych. Okazuje się, że emitentem węglowodoru jest 11 jezior termokrasowych występujących na terenie wiecznej zmarzliny na Alasce, Syberii i w Grenlandii. Bulgoczące, arktyczne jeziora, o których poinformowała NASA, są efektem nagłego rozmrażania, kiedy wieczna zmarzlina topnieje szybciej niż zakładano, a materia organiczna w jeziorach zaczyna się rozkładać, wydzielając przy tym węgiel i metan. Z badań wynika, że pod zmarzłocią znajduje się 1500 mld ton węgla, prawie dwukrotnie więcej niż obecnie w atmosferze. Poziom emisji gazu z tych jezior może wzrosnąć w ciągu kilku dekad.

16 września Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych wystrzeliła dwóch satelitów, należących do brytyjskiej firmy Surrey Satellite Technology. Zadaniem satelity radarowego NovaSAR jest mapowanie lasów, terenów użytkowych i monitorowanie pokrywy lodowej, powodzi i innych katastrof. Natomiast S1-4, to wysokiej rozdzielczości satelita optyczny, również służący do obserwacji Ziemi – jej zasobów, środowiska, gospodarki i klęsk żywiołowych.

Kalifornia planuje zbudować własnego satelitę, co potwierdził Jerry Brown, były gubernator stanu Kalifornia podczas szczytu Global Climate Action. Satelita, nad którym pracuje start-up Planet, ma lokalizować miejsce emisji gazów cieplarnianych. Dane zebrane przez niego zostaną udostępnione dzięki partnerstwu z Funduszem Ochrony Środowiska.

30 megamiast zobowiązało się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych

30 megamiast, m.in. Londyn, Paryż i Nowy Jork, zobowiązało się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych ogłoszono na szczycie Global Climate Action w San Francisco, który zakończył się 14 września. Przywódcy miast reprezentujący 650 mln mieszkańców na całym świecie zobowiązali się do prowadzenia walki ze zmianami klimatu w ramach koalicji zwanej C40 (międzynarodowego porozumienia miast działających na rzecz redukcji emisji gazów cieplarnianych). W ramach C40 73 miasta zobowiązały się do 2050 r. osiągnąć neutralność węglową – ograniczyć emisję dwutlenku węgla do ilości, jaką są w stanie skompensować.

Zanieczyszczenie gazami cieplarnianymi w 27 największych miastach na świecie od pięciu lat spada dzięki przejściu na odnawialne źródła energii i systemom transportu przyjaznym środowisku.

Podczas szczytu 392 wiodących inwestorów, kontrolujących ponad 30 bln dol. w aktywach, pomoże osiągnąć cele paryskiego porozumienia klimatycznego. Przedsiębiorcy zobowiązali się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla, wsparcia czystej energii (m.in. poprzez inwestycje w budowę stacji dla pojazdów elektrycznych) i uwzględnienia zmian klimatycznych w planach finansowych. Ich kampania ma również na celu wywarcie presji na Stany Zjednoczone, aby dotrzymały warunków porozumienia klimatycznego.

Równie ambitne cele postawiła sobie Kalifornia. Piąta największa gospodarka na świecie do 2030 r. chce pozyskiwać 60 proc. energii ze źródeł odnawialnych, np. z elektrowni wiatrowych i słonecznych.

Z kolei w Portoryko działacze na rzecz środowiska chcą stworzyć system oparty na energii słonecznej. Zakłada on założenie mikrosieci połączonych ze sobą źródeł wytwarzania energii odnawialnej i punktów jej odbioru. Domy i firmy na wyspie byłyby wyposażone w panele słoneczne i baterie. Do planów aktywistów przyłączają się firmy takie jak Tesla, Sunrun czy Sunova. Po huraganie Maria, który przeszedł przez wyspę w zeszłym roku i zniszczył m.in. sieć elektryczną, Kongres Stanów Zjednoczonych przeznaczył 18 mld na odbudowę. Teraz władze Portoryko muszą zdecydować, czy inwestować w odnawialne źródła energii, czy pozostać przy dotychczasowych.

Ameryka Północna

Pomoc potrzebującym udzielona w formie gotówki może być skuteczniejsza od programów pomocowych

Pomoc potrzebującym udzielona w formie gotówki może być skuteczniejsza od programów pomocowych. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego i Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie przeprowadzili badania w Rwandzie. Zmierzyli zmiany wywołane dzięki trzem formom udzielenia pomocy w ramach programu Gikuriro (dobrze rosnące dziecko – tłum.), sfinansowanemu przez Agencję Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) i Google.org.

Potrzebujący Rwandyjczycy z 248 wiosek przez rok otrzymywali jedną z form pomocy: wodę, środki sanitarne i higieniczne (program WASH), granty do 142 dol. lub jednorazowo kwotę 532 dol. W ramach programu naukowcy badali też wioski, które nie otrzymały żadnej pomocy. Mierząc zmiany m.in. w oszczędnościach gospodarstw domowych, konsumpcji, sposobie odżywiania, rozwoju dzieci i liczbie osób chorych na anemię, naukowcy porównywali ich skuteczność. Okazało się, że najkorzystniejsze zmiany wywołała jednorazowa wypłata największej kwoty: wzrosła konsumpcja, oszczędności, aktywa i wartość domów, poprawiło się też odżywianie i zmalała umieralność dzieci. Inne formy nie miały żadnego wpływu na śmiertelność dzieci. Granty do 142 dol. pozwoliły zmniejszyć zadłużenie, doprowadziły też do wzrostu konsumpcji, a program pomocowy USAID – do wzrostu oszczędności.

Z badań wynika, że programy pomocowe powinny poświęcić mniej zasobów na zmiany edukacyjne czy behawioralne, a więcej na bezpośrednie wsparcie. Finansujący pomoc zaś powinni częściej oceniać swoje programy, wykorzystując gotówkę jako kryterium.

Dane dotyczące liczby przypadków autyzmu wśród dziewcząt i kobiet mogą być zaniżone

Dane dotyczące liczby przypadków autyzmu wśród dziewcząt i kobiet mogą być zaniżone. Do tej pory zakładano, że choroba dotyka głównie chłopców i mężczyzn, a struktura płci wśród 700 tys. chorych z zespołem Aspergera (zaburzenia rozwojowego ze spektrum autyzmu) w Wielkiej Brytanii wynosi 10 do 1 (na dziesięciu zdiagnozowanych chłopców i mężczyzn przypada jedna osoba płci żeńskiej). Jednak ostatnie badania przesiewowe (przeprowadzane na osobach nieposiadających objawów choroby) wykazały, że stosunek mężczyzn do kobiet z autyzmem wynosi 3 do 1, co oznaczałoby, że w Wielkiej Brytanii ok. 200 tys. dziewcząt i kobiet ma autyzm. Prof. Francesca Happé ze Społecznego, Genetycznego i Rozwojowego Centrum Psychiatrii na King’s College London uważa, że może być ich znacznie więcej.

Ze względu na wcześniejsze założenia, w nurcie teorii skrajnie męskiego mózgu”, i różnice w poziomie hormonów do badań nad chorobą wybierano głównie mężczyzn. Ich liczba w badaniach wykorzystujących obrazowanie mózgu ośmiokrotnie przewyższa liczbę kobiet. Opisywanie zjawiska autyzmu w mediach również koncentrowało się na płci męskiej. To spowodowało, że rodzice, nauczyciele i specjaliści w dziedzinie medycyny klinicznej są mniej skłonni do rozważenia autyzmu jako możliwego zaburzenia występującego u kobiet z problemami społecznymi i w komunikacji interpersonalnej. Chorzy na autyzm doświadczają również problemów psychicznych, których skutkami są lęk, depresja czy samookaleczanie. Badanie z 2017 r., wykonane na grupie 60 kobiet, wykazało, że 23 proc. hospitalizowanych ze względu na anoreksję spełnia kryteria rozpoznania autyzmu.

Carol Povey, dyrektor Centrum Krajowego Towarzystwa Autyzmu, powiedziała, że podczas ostatnich kilku lat wzrosła liczba skierowań do specjalistycznych ośrodków diagnostycznych wydanych kobietom i dziewczętom. Zdaniem Povey problem polega na tym, że profesjonaliści często nie rozumieją, że autyzm u kobiet może objawiać się się inaczej niż u mężczyzn.

Europa

Narodowe Towarzystwo Kolei Francuskich (SNCF) chce wprowadzić automatyczne pociągi towarowe i autonomiczne koleje regionalne

Narodowe Towarzystwo Kolei Francuskich (SNCF) do 2021 r. chce wprowadzić automatyczne pociągi towarowe, a do 2023 r. – autonomiczne pociągi regionalnej sieci ekspresowej Paryża (RER), które nie będą potrzebowały maszynisty. Do 2025 r. zautomatyzowane mają zostać również szybkie pociągi TGV. Zmieni to rolę maszynistów, którzy przejdą szkolenia na pilotów, aby monitorować podróż, podczas gdy technologia będzie optymalizować działanie pociągów. Aby obniżyć koszty automatyzacji, SNCF zdecydowało się na modernizację pociągów. Pierwsze prototypy mają powstać w ciągu pięciu lat. Ich koszt wyniesie ok. 57 mln euro.

Testy zautomatyzowanych maszyn odbywają się w północnej części Francji. Lokomotywa jest monitorowana zdalnie przez maszynistę z centrum kontroli w Lyonie, oddalonego setki kilometrów od testowanych pociągów.

Automatyzacja może rozwiązać problem państwowej firmy ze strajkującymi pracownikami. Do końca czerwca, przez dwa dni na każde pięć dni pracy, pracownicy SNCF strajkowali przeciwko obecnym warunkom zatrudnienia. Protesty trwały trzy miesiące. Związek pracowników transportu RMT zaplanował kolejne strajki w TGV Eurostar (należących do SNCF) na 30 września i 1 października, ze względu na złe warunki pracy. Członkowie związku nie odnieśli się jeszcze do planów automatyzacji kolei.

Pociągi bez maszynistów jeżdżą już w kilku innych krajach. W lipcu w Australii zautomatyzowano też te, które działają w przemyśle wydobywczym. W pełni zautomatyzowane są koleje pasażerskie we wschodniej części Londynu – Docklands Light Railway, a także odcinek na trasie Thameslink – od stacji St Pancras do Blackfriars.

Europa

Powszechna zgoda na konsekwencje ataku militarnego na syryjską prowincję Idlib, w pobliżu granicy z Turcją, spowoduje kryzys humanitarny i nową falę uchodźców

Ibrahim Kalin, rzecznik prezydenta Turcji, zapowiedział, że powszechna zgoda na konsekwencje ataku militarnego na syryjską prowincję Idlib, w pobliżu granicy z Turcją, spowoduje kryzys humanitarny i nową falę uchodźców. Rzecznik zapewnił, że turecki rząd stara się utrzymać obecny status regionu i chroni cywilów, ale bombardowanie prowincji Idlib będzie dla niego nie do przyjęcia”. Dodał również, że Turcja oczekuje bardziej otwartego i jasnego wsparcia ze strony międzynarodowych wspólnot i liderów. Te słowa zostały wypowiedziane 15 września, po rozmowie przygotowującej do spotkania dotyczącego Syrii z przedstawicielami Francji, Niemiec i Rosji. 17 września w Soczi Recep Tayyip Erdoğan spotkał się z Władimirem Putinem. Przywódcy zdecydowali, że Idlib będzie strefą zdemilitaryzowaną, z której radykalni” rebelianci powinni wycofać się do połowy października.

Od początku września co najmniej 30 cywilów zginęło w prowincjach Idlib i Hama, a dziesiątki osób zostało rannych w wyniku nalotów i ataków syryjskiego rządu i rosyjskich samolotów wojskowych, o czym poinformowali miejscowi aktywiści.

Władze Syrii ogłosiły plan rozpoczęcia dużej ofensywy wojskowej na obszarze prowincji Idlib – długo kontrolowanej przez różne zbrojne grupy opozycyjne. Według ONZ taka ofensywa może doprowadzić do najgorszej katastrofy humanitarnej w XXI w.”.

Do 2020 r. na granicach Unii Europejskiej ma pojawić się 10 tys. uzbrojonych funkcjonariuszy straży granicznej, których zadaniem będzie zwalczanie nielegalnej migracji” – oświadczył Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej, podczas corocznego wystąpienia o stanie UE. Jak informuje Financial Times„, na podstawie projektu przedstawionego przez Junckera, straż graniczna nie tylko zwiększy liczebność, ale i uprawnienia. Obecnie Frontex zatrudnia 1500 funkcjonariuszy służby granicznej i współpracuje z organami kontroli granicznej krajów UE. Strażnicy mają kontrolować zewnętrzne granice Unii i będą mogli wykorzystywać broń.

Podczas konferencji w Malmö Dalajlama powiedział, że Europa powinna zaoferować potrzebującym bezpieczeństwo, jednak uchodźcy nie mogą zostawać tam na zawsze. Agencja AFP poinformowała, że duchowy przywódca narodu tybetańskiego wspomniał też, że Europa ponosi moralną odpowiedzialność” za pomoc uchodźcom, którzy uciekli przed wojną, głodem i prześladowaniem na terenie ich ojczyzny i naprawdę mierzą się z zagrożeniem życia”. Narody europejskie muszą im pomóc, kształcić i zapewnić dobrą jakość życia” – twierdzi Dalajlama. Przywódca zasugerował także, że należy podjąć te wysiłki, ale uchodźcy z czasem powinni wyjechać, aby odbudować własne państwa.

Prokuratorzy badają, czy rosyjscy agenci odpowiadają za cyberatak na Światową Agencję Antydopingową (WADA) we wrześniu 2016 r.

Prokuratorzy badają, czy rosyjscy agenci odpowiadają za cyberatak na Światową Agencję Antydopingową (WADA) we wrześniu 2016 r., poinformowało Biuro Prokuratora Generalnego Szwajcarii. We współpracy z Federalną Służbą Wywiadowczą Szwajcarii zidentyfikowano dwie osoby podejrzane o dokonanie cyberataku. Są nimi ci sami agenci, których szwajcarscy urzędnicy podejrzewają o spisek w laboratorium Spiez, gdzie testowano środki trujące takie jak nowiczok, którym próbowano otruć Siergieja Skripala i jego córkę. Rosyjscy agenci zwrócili uwagę władz szwajcarskich podczas postępowania karnego, które wszczęto w związku z „podejrzeniem o szpiegostwo polityczne” w marcu 2017 r. Ich nazwiska nie zostały ujawnione.

Według szwajcarskich mediów celem cyberataku była WADA i Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI). W ostatnich latach obie organizacje badały powszechne stosowanie dopingu wśród rosyjskich sportowców.

W wyniku wspólnego dochodzenia szwajcarskich, holenderskich i brytyjskich służb wywiadowczych odkryto, że obaj Rosjanie pracujący w Hadze byli szpiegami rosyjskiego rządu i przygotowywali „nielegalne działania przeciwko ważnym instytucjom”, o czym poinformowała Isabelle Graber, rzeczniczka Federalnej Służby Wywiadowczej Szwajcarii. Według holenderskich mediów, kiedy agenci zostali przechwyceni przez holenderskie służby wywiadu wojskowego, mieli przy sobie narzędzia do cyberataku na laboratorium.

Zdaniem Ambasady Rosji w Brnie doniesienia o rzekomym cyberataku miały przeszkodzić w przywróceniu Rosyjskiej Agencji Antydopingowej (RUSADA), zawieszonej w 2015 r. w prawach członka Światowej Agencji Antydopingowej. 20 września br. Komitet Badania Zgodności (CRC), zajmujący się kontrolą zgodności krajowych przepisów z normami WADA, przywrócił jednak prawa członkowskie Rosyjskiej Agencji Antydopingowej.

Ośrodek Spiez jest częścią szwajcarskiego Federalnego Departamentu Obrony, Ochrony Ludności i Sportu, który służy jako laboratorium m.in. dla Organizacji Narodów Zjednoczonych. Był też jednym z dwóch laboratoriów wyznaczonych przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej do niezależnej analizy trucizny użytej w ataku na Skripala i jego córkę 4 marca br. Badano tam również próbki sarinu użytego w ataku na Damaszek w 2013 r.

Archiwum briefa