brief
pl   -   en
Brief #33
Zabójcze roboty, DNA i orzeł przedni
7 września
Ameryka Północna

Liczba dzieci ze zdiagnozowanym ADHD wzrosła w Stanach Zjednoczonych do 10 proc. w 2016 r.

Liczba dzieci w wieku 4-17 lat, u których zdiagnozowano ADHD, wzrosła w Stanach Zjednoczonych z 6 proc. w 1998 r. do 10 proc. w 2016 r. Badania zostały opublikowane w JAMA Pediatrics”.

Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego (APA) ADHD charakteryzują: niezdolność lub trudności w skupieniu uwagi, problemy z dokończeniem zadań, ignorowanie instrukcji, a także nerwowość, gadatliwość i impulsywne zachowania. W rezultacie dzieci mogą gorzej radzić sobie w szkole. Nie ma jednak testu, który pozwala jednoznacznie określić, czy dziecko ma ADHD. Mimo że – jak wskazują dane – choroba jest częściej diagnozowana, nie musi to oznaczać, że jest bardziej powszechna. Na wzrost zdiagnozowanych przypadków może wpływać kilka czynników. – W 2013 r. APA zaktualizowała listę objawów ADHD, uwzględniając nieuwagę. Ponadto więcej dzieci ma dostęp do opieki zdrowotnej od 2010 r., kiedy wprowadzono program Patient Protection and Affordable Care Act, zwany potocznie Obamacare.

Azja

Zanieczyszczenie powietrza może mieć negatywny wpływ na umiejętności językowe i matematyczne

Zanieczyszczenie powietrza może mieć negatywny wpływ na umiejętności językowe i matematyczne. Badania przeprowadzone przez chińskich i amerykańskich naukowców dowiodły, że długotrwałe przebywanie w silnie zanieczyszczonych miejscach ma wpływ na testy werbalne i matematyczne. Jest to szczególnie niepokojące, ponieważ pogorszenie lub upośledzenie funkcji poznawczych są czynnikami ryzyka rozwoju choroby Alzheimera i innych form demencji. Szacuje się, że w Chinach, kraju z największą liczbą przypadków demencji na świecie, liczba chorych wzrośnie z 44,4 mln w 2013 r. do 75,6 mln w 2030 r. (Alzheimer’s Disease International).

Dane te pojawiły się w publikacjach Narodowej Akademii Nauk Stanów Zjednoczonych. Analizie poddano wyniki testów przeprowadzanych podczas badań panelowych chińskich rodzin w latach 2010 i 2014, testów matematycznych i z rozpoznawania słów. Spośród uczestników naukowcy wybrali 25 tys. osób ze 162 okręgów w Chinach, które nie przemieszczały się w czasie trwania badań. Porównywali ze sobą wyniki testów tych samych osób w dwóch okresach. Badacze wzięli też pod uwagę trzy rodzaje zanieczyszczeń powietrza: dwutlenkiem siarki, dwutlenkiem azotu i pyłem PM10.

Według innych badań opublikowanych w kwietniu br. 142 mln Chińczyków ze 155 miast oddychało w 2014 r. powietrzem silnie zanieczyszczonym przez wiele czynników. Poziomy tych zanieczyszczeń przekraczały limity Światowej Organizacji Zdrowia. Najbardziej zanieczyszczone były aglomeracje we wschodniej części Chin.

Europa

Naukowcy z brytyjskiego instytutu Wellcome Sanger odczytali sekwencję genomu orła przedniego

Naukowcy z brytyjskiego instytutu Wellcome Sanger odczytali sekwencję genomu orła przedniego, co wpłynie na ochronę ptaków i pomoże wrócić im na obszary, na których już nie występują. Zdaniem Roba Ogdena, biologa środowiskowego z Instytutu Roslin na Uniwersytecie Edynburskim, znajomość całego genomu orłów przednich będzie przedmiotem kolejnych badań dotyczących ich zdrowia, ekologii i sposobu rozmnażania. Prace badaczy są częścią planu odkrycia 25 nowych genomów reprezentujących brytyjską bioróżnorodność.

Orzeł przedni występuje na całym świecie, m.in. w Ameryce Północnej, Europie i Azji. Drapieżniki znajdują się na szczycie łańcucha pokarmowego, dlatego są niezbędne dla środowiska. Jednak w niektórych krajach, m.in. w Wielkiej Brytanii, ich populacja się zmniejsza.

Naukowcy z Japonii wykorzystują genom ptaków, aby lepiej zrozumieć ich różnorodność tam, gdzie populacja zwierząt jest zagrożona i maleje. W przyszłości genom może pomóc stworzyć biologiczny szablon i odkryć, które gatunki z innych części świata mogą wzmocnić populacje japońskich ptaków.

Azja

Chińscy sportowcy będą poddawani testom genetycznym w ramach selekcji do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2022 w Pekinie

W ramach oficjalnego procesu selekcji do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2022 w Pekinie chińscy sportowcy będą poddawani testom genetycznym, wynika z dokumentów chińskiego Ministerstwa Nauki i Technologii. Do 2020 r. Chińska Generalna Administracja Sportu, Ministerstwo Edukacji i Chińska Akademia Nauk będą stosować sekwencjonowanie całego genomu sportowców, którzy wezmą udział w igrzyskach. Zhou Weiai, naukowiec z Chińskiego Instytutu Nauki o Sporcie, uważa, że technologia ta powinna być regulowana prawnie.

Według raportu Bloomberga z lipca br. rosnące zainteresowanie testami genetycznymi w Chinach doprowadziło do rozwoju ekonomicznego firm zajmujących się technologią odczytywania sekwencji DNA. W 2017 r. wartość tego rynku wynosiła 1,05 mld dol, która – jak szacuje CCID Consulting – ma dwukrotnie wzrosnąć do 2022 r.

Chiny nie są pierwszym krajem wykorzystującym testy DNA, aby określić potencjał olimpijskich sportowców. W 2014 r. Uzbekistan ogłosił, że rozpocznie testy genetyczne na dzieciach, aby określić ich fizyczne zdolności, o czym poinformowało Radio Wolna Europa. Według gazety South China Morning Post w USA i Europie testy były przeprowadzone na sportowcach w celach badawczych.

Firma Nestlé wprowadza na rynek japoński spersonalizowany plan żywieniowy na podstawie DNA, który ma przedłużyć życie i pomóc zadbać o zdrowie. W eksperymentalnym programie bierze udział 100 tys. Japończyków, którym firma dostarczy zestaw do pobrania DNA. Ambasadorzy projektu wysyłają zdjęcia jedzenia za pomocą aplikacji. Później Nestlé zaleca zmiany w diecie i dostarcza specjalistyczne suplementy, które można mieszać z produktami spożywczymi. Firma od dawna była zainteresowana połączeniem produktów żywnościowych z inwestycjami w badania medyczne. W tym celu przejęła m.in. Novartis Medical Nutrition.

Program Nestlé może być wprowadzony na rynki także w innych krajach.

 

Europa

Sytuacja w obozie dla uchodźców w Morii, na greckiej wyspie Lesbos, osiągnęła punkt krytyczny

Sytuacja w obozie dla uchodźców w Morii, na greckiej wyspie Lesbos, osiągnęła punkt krytyczny. Organizacja Narodów Zjednoczonych wezwała władze Grecji do szybszego przenoszenia osób uprawnionych do przebywania w tym kraju i zwiększenia liczby miejsc w obozie dla uchodźców i azylantów. Władze Grecji powinny też poprawić warunki w obozie i zapewnić kwatery dla najbardziej potrzebujących.

Moria miała pełnić funkcję ośrodka rejestracji i identyfikacji, a nie obozu dla uchodźców, gdzie będą przebywać przez dłuższy czas. Według prawników tam pracujących niektórzy uchodźcy przebywali w obozie nawet dwa lata. Obecnie w miejscu dla 2 tys. osób znajduje się ok. 8 tys. uchodźców. Przemoc fizyczna i seksualna są tam powszechne, a organizacje pomocowe w ramach protestu odmawiają działań wewnątrz obozu.

W sierpniu br. z wyspy przeniesiono 1350 uchodźców i azylantów. Jednak każdego dnia w tym miesiącu na Lesbos docierało średnio 114 osób, a w lipcu – średnio 83 osoby dziennie. Przeludnione są też inne ośrodki, np. na wyspie Somos, gdzie znajduje się 2700 osób, czterokrotnie więcej niż planowano.

W Amsterdamie, z powodu braku wystarczającej liczby nauczycieli w szkołach podstawowych, rada miasta zaangażowała do pracy 15 syryjskich uchodźców z pozwoleniem pobytu i 60 urzędników państwowych. Syryjczycy, którzy już wcześniej pracowali jako nauczyciele, zostali przeszkoleni z fizyki, matematyki i chemii, a studenci, którzy nie zdobyli jeszcze kwalifikacji, mogą uczyć się w trakcie pracy.

Testy systemu Ocean Cleanup, który ma pomagać w oczyszczaniu Oceanu Spokojnego

8 września rozpoczną się testy systemu Ocean Cleanup w wersji beta (System 001), który ma pomagać w oczyszczaniu Oceanu Spokojnego. Pływak o długości 600 m i głębokości 3 m zbierze ok. 5 ton plastiku w ciągu miesiąca. Pierwszym jego celem będzie Wielka Pacyficzna Plama Śmieci, największa z pięciu takich miejsc na oceanie. Założeniem projektu jest oczyszczenie 50 proc. tej plamy ze śmieci w ciągu pięciu lat oraz zredukowanie jej o 90 proc. do 2040 r. (Zobacz, jak działa to urządzenie). System wykorzystuje naturalne siły oceaniczne do wychwytywania i koncentrowania tworzyw sztucznych. Co 4-6 tygodni urządzenie musi być opróżniane, a zebrane z oceanu odpady zostaną poddane recyklingowi i ponownie wykorzystywane. W ciągu pół roku Ocean Cleanup zamierza stworzyć 60 ulepszonych jednostek prototypu.

Wiele z najbardziej zaludnionych krajów świata wyrzuca plastikowe odpady do rzek, które wpływają do oceanów. Według danych World Economic Forum do 2050 r. w oceanach będzie (pod względem wagi) więcej plastiku niż ryb.

Papież Franciszek przyłączył się do apelu o podjęcie działań przeciwko zanieczyszczaniu oceanów. 1 września, podczas 4. Światowego Dnia Modlitwy o Ochronę Świata Stworzonego, przyjął w Watykanie 100 liderów biznesu i wezwał ich do wspólnego działania. Papież powiedział też, że nie możemy pozwolić, aby nasze morza i oceany były zanieczyszczone niekończącymi się polami pływającego plastiku”.

Naukowcy z Uniwersytetu Technologicznego Queensland stworzyli natomiast podwodnego drona o nazwie RangerBot, który ma chronić Wielką Rafę Koralową. Robot może monitorować jakość wody, gatunki szkodników, zanieczyszczenia, osady gromadzące się na koralowcach i blaknięcie raf koralowych. Z dokładnością 99 proc. potrafi wykryć korony cierniowe – rozgwiazdy, które żywią się koralowcami. Robot może je zwalczyć, wstrzykując sole kwasów żółciowych lub ocet szkodliwe dla drapieżników. RangerBot jest autonomiczny, potrafi przebywać pod wodą trzy razy dłużej niż nurkujący człowiek i działa w każdych warunkach pogodowych. Dron powstał w wyniku współpracy Google, Uniwersytetu Technologicznego Queensland oraz Fundacji Wielkiej Rafy Koralowej i jest gotowy do testów.

Działania 6 tys. miast, państw i regionów i 2 tys. firm ograniczą emisję gazów cieplarnianych o 1,5-2 mld ton do 2030 r.

Według badań przeprowadzonych m.in. przez Uniwersytet Yale, działania 6 tys. miast, państw i regionów (zamieszkałych przez 7 proc. globalnej populacji) i 2 tys. firm (o przychodach porównywalnych z rozmiarem gospodarki USA) ograniczą emisję gazów cieplarnianych o 1,5-2 mld ton do 2030 r.

Nie pozwoli to jednak na osiągnięcie limitów określonych w paryskim porozumieniu klimatycznym – ograniczenia wzrostu średniej temperatury na świecie do 1,5°C do 2100 r. Według prognoz może ona wzrosnąć do ok. 3,3°C do końca tego stulecia.

W USA zmiana na odnawialne źródła energii i zwiększenie efektywności energetycznej przez miasta i stany może przyczynić się do zmniejszenia o połowę emisji w stosunku do limitów zawartych w paryskim porozumieniu. Jednak globalne zmniejszenie emisji nie wystarczy, aby kraje uniknęły przekroczenia ustalonych limitów. Zwłaszcza gdy USA – drugi na świecie emitent gazów cieplarnianych – planuje wycofanie się z porozumienia. Donald Trump zapowiedział przejście na energię węglową i zmianę norm emisji spalin, co może doprowadzić do wytworzenia ponad 1 mld ton dwutlenku węgla w ciągu najbliższych 15 lat.

12 września burmistrzowie miast, regionalne władze i przedstawiciele biznesu mają spotkać się w San Francisco na szczycie Global Climate Action, aby promować ponadnarodowe działania na rzecz zmniejszenia negatywnego wpływu na środowisko.

Koalicja 13 organizacji ekologicznych (Greener UK) obawia się, że po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej działacze będą bezsilni w egzekwowaniu polityki klimatycznej. Około 55 proc. planowanej redukcji emisji CO2 w Wielkiej Brytanii jest związane z regulacjami UE i wymogami Komisji Europejskiej. Według badań Institute for Government w latach 2003-2016 KE rozpoczęła 753 sprawy przeciwko brytyjskiemu rządowi, z czego 120 dotyczyło środowiska. Spośród tych, które trafiły do Trybunału Sprawiedliwości, w 29 przypadkach ministrowie nie podejmowali żadnych działań, jeśli nie zostali do tego zmuszeni przez prawo.

Azja

Tysiące dzieci straciło swoich rodziców w wyniku wojny z ISIS w Iraku

Tysiące dzieci straciło swoich rodziców w wyniku wojny z ISIS w Iraku. Pracownicy socjalni szacują, że liczba ta może sięgać ponad 20 tys., uwzględniając dzieci, które straciły co najmniej jednego rodzica. Większość z nich przebywa w sierocińcach lub z dalszą rodziną. Nie ma jednak pełnych danych na temat tego, ile dzieci trafiło do sierocińców od 2014 r., kiedy ISIS przejęło jedną trzecią Iraku, do grudnia 2017 r., kiedy państwo zostało odbite przez rząd. Sukaina Ali Younis, szefowa komitetu kobiet w radzie regionalnej Mosulu, szacuje, że sierot może być ok. 13 tys. (Ali Younis w 2017 r., w czasie wyzwolenia Mosulu z rąk ekstremistów, przyjmowała do domu dzieci znalezione przez żołnierzy – przyp. red.). Władze państwa nie mają funduszy na służbę zdrowia czy elektryczność, a rodziny, które przyjęły sieroty, żyją na skraju ubóstwa. Dzieci wymagają nie tylko pomocy medycznej, ale też wsparcia psychologicznego.

Ok. 7 mln dzieci pracuje na ulicach Iranu. Aby wesprzeć biedne rodziny, osoby poniżej 15 r.ż. zmuszane są do pracy. W irańskim parlamencie trwają dyskusje nad ustawą chroniącą najmłodszych przed m.in. wykorzystywaniem do pracy, przemytem i zawieraniem małżeństw. Nowa ustawa byłaby pierwszą poświęconą ochronie praw dzieci w tym kraju.

Z wieloma traumami zmagają się również dzieci uchodźców i osób poszukujących azylu, które trafiają na Nauru (3 tys. km od Australii). Wyspa o powierzchni 21 km2 pełni funkcję obozu przejściowego” dla próbujących dostać się do Australii. Migranci z łodzi dopływających byli przenoszeni do prywatnych ośrodków na terenie Nauru i Papui-Nowej Gwinei. Lekarze i działacze na rzecz praw człowieka twierdzą, że sytuacja na wyspie osiągnęła poziom kryzysu zdrowia psychicznego„. Dzieci w wieku 8-10 lat wykazują skłonności samobójcze lub dokonują samookaleczeń, a trzylatki mają niewłaściwe zachowania seksualne, z powodu tego, czego same mogły doświadczyć. Obecnie większość przypadków dotyczy dzieci migrantów z Iraku, Iranu, Libanu i mniejszości Rohingja. Niemal codziennie nieletni są świadkami prób samobójczych, molestowania seksualnego lub przemocy fizycznej i psychicznej.

Australijska organizacja Asylum Seeker Resource Centre (ASRC) pracuje zdalnie z 15 dzieci, które kilkakrotnie podejmowały próby samobójcze lub regularnie się okaleczały. ASRC szacuje, że co najmniej 30 dzieci cierpi na tzw. syndrom rezygnacji. To rzadkie zaburzenie psychiczne, objawiające się tym, że osoby, w reakcji na przeżyte traumy, próbują wycofać się z życia – popadają w apatię, przestają jeść i pić, czy nawet reagować na bodźce zewnętrzne. Na 60 dzieci, których przypadki zostały przedstawione organizacji Doctors for Refugees, każde miało jakieś zaburzenia psychiczne. Koalicja organizacji działających na rzecz praw człowieka (#KidsOffNauru) w sierpniu br. zażądała od australijskiego rządu przeniesienia 119 dzieci poza wyspę Nauru do listopada br. Aktualne dane Refugee Council of Australia wskazują, że na wyspach Nauru i Manus żyje ok. 1,5 tys. azylantów.

USA, Rosja, Korea Południowa, Izrael i Australia sprzeciwiły się formalnym rozmowom o zakazie wykorzystywania tzw. zabójczych robotów

USA, Rosja, Korea Południowa, Izrael i Australia sprzeciwiły się formalnym rozmowom o zakazie wykorzystywania tzw. zabójczych robotów. Podczas szczytu ONZ w Genewie, który zakończył się 1 września, przedstawiciele państw akceptujących Konwencję o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych rodzajów broni konwencjonalnych dyskutowali nad wprowadzeniem negocjacji nad zabójczymi robotami na poziom oficjalnych rozmów, co mogłoby zakończyć się paktem zakazującym ich wykorzystywania. Zgodnie z zasadami konwencji musi zostać osiągnięty konsensus pomiędzy państwami, aby podjąć w przyszłości działania lub rozmowy. Uczestnicy spotkania zgodzili się na prowadzenie nieformalnych rozmów, ale ostateczna decyzja dotycząca negocjacji zapadnie na szczycie w listopadzie.

Kilka krajów obecnie pracuje nad rozwijaniem autonomicznych systemów uzbrojenia. W 2017 r. rosyjski Kalashnikov ogłosił prace nad systemem opartym na sieciach neuronowych, zdolnym do podejmowania decyzji o użyciu broni. Departament Obrony USA opublikował z kolei wideo z ćwiczeniami roju dronów latających nad Kalifornią, pracuje też nad dronem, który potrafi sam namierzyć cel, wykorzystując sztuczną inteligencję. Za zakazem korzystania z autonomicznej broni opowiedziało się 26 krajów (m.in. Austria, Belgia i Chiny), tysiące naukowców i ekspertów w dziedzinie sztucznej inteligencji, a także 20 laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Część z tych krajów wycofała się jednak ze swojego stanowiska, motywując ONZ do rozpoczęcia formalnych rozmów w przyszłym roku.

Inne zastosowanie AI znaleźli amerykańscy naukowcy. – Sztuczna inteligencja pomoże przewidywać, gdzie i z jaką siłą wystąpią wstrząsy wtórne. Na podstawie bazy danych o 131 tys. trzęsień ziemi i lokalizacji wstrząsów wtórnych AI będzie w stanie określić miejsce kolejnych. To ten sam rodzaj sztucznej inteligencji, która jest używana do tagowania zdjęć na Facebooku. Naukowcy do dokładnych algorytmów wykorzystali dwa czynniki powiązane ze zjawiskiem – maksymalną zmianę naprężenia stycznego i kryterium maksymalnego naprężenia zredukowanego wg Misesa, miary wykorzystywane przy materiałach podatnych na zginanie jak miedź i aluminium, które do tej pory nie były stosowane do predykcji wstrząsów. Nie wiadomo jednak, kiedy ten rodzaj sztucznej inteligencji zostanie zastosowany.

Praca naukowców z Uniwersytetu Harvarda we współpracy z Google została opublikowana na stronie nature.com.

Archiwum briefa