brief
pl   -   en
Bief #78
Protesty w Moskwie, rewolucja AI w rolnictwie i superszybkie pociągi
9 sierpnia
Jemen, Afganistan, Iran, Afryka, USA, Syria, Azja, Ameryka Północna, Somalia

Al-Kaida i IS odbudowują swoją pozycję

Organizacja Narodów Zjednoczonych ostrzega przed atakami terrorystycznymi islamskich ekstremistów, do które może dojść jeszcze w 2019 r. Eksperci ONZ, w raporcie opartym o dane dostarczone przez agencje wywiadowcze państw członkowskich, podkreślają rolę 30 tys. obcokrajowców z całego świata, którzy walczyli po stronie IS, a z których część nadal stanowi zagrożenie. Przebywają w obozach w Syrii i w więzieniach w Europie, gdzie podlegają dalszej radykalizacji. Niektórzy z nich wkrótce wyjdą na wolność. Natomiast IS, mimo przegranej batalii w Iraku i Syrii wiosną 2019 r., posiada ok. 50–300 mln dol. i stosuje propagandę, aby budować wizerunek najważniejszej globalnej organizacji terrorystycznej, tzw. wirtualnego kalifatu. W odpowiednim czasie może on rozpocząć koordynowanie ataków międzynarodowych. Przywódcy IS na bieżąco obserwują wydarzenia w krajach Europy Zachodniej, aby wiedzieć, kiedy uderzyć i jak przyczynić się do wewnętrznych podziałów w społeczeństwach europejskich.

Al-Kaida odbudowała się, wykorzystując zaangażowanie Amerykanów oraz ich sojuszników w walkę z IS w Syrii. Wzmożone ataki, jak w ostatnim czasie w Jemenie, potwierdzają radykalną zmianę strategii organizacji w ostatnich latach. Unika ona spektakularnych akcji na cele na Zachodzie lub związane ze światem zachodnim, na rzecz powolnej ekspansji w regionie Sahelu, w Syrii, Jemenie, Somalii i Afganistanie. 

Federalne Biuro Śledcze (FBI) po raz pierwszy przyznało, że teorie spiskowe mogą motywować ekstremistów w Stanach Zjednoczonych do popełniania aktów terroru. Co więcej, teorie spiskowe mogą zachęcać do atakowania konkretnych osób, miejsc i organizacji. Raport FBI podaje przykład m.in. sprawcy strzelaniny w synagodze w Pittsburghu jesienią 2018 r., który odwoływał się do antysemickiej teorii spiskowej o Syjonistycznym Rządzie Okupacyjnym. Raport zwraca również uwagę na rolę internetu i mediów społecznościowych w popularyzacji teorii spiskowych.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Nowoczesny test krwi szansą dla chorych na Alzheimera

Nowy test krwi pozwala wykrywać chorobę Alzheimera w bardzo wczesnych stadiach rozwoju, jeszcze przed pojawieniem się jej objawów. Już 20 lat przed wystąpieniem charakterystycznych symptomów utraty pamięci w mózgach osób chorych zaczynają gromadzić się białka tau i beta-amyloid. Naukowcy z Washington University School of Medicine chcą mierzyć poziom beta-amyloidu we krwi i na podstawie uzyskanych w ten sposób danych przewidywać, czy w mózgu już gromadzi się wspomniane białko. Skuteczność prostego testu, który może pojawić się w aptekach w ciągu kilku lat, wyniosła nawet 94%. Badacze podkreślają, że dzięki takiemu rozwiązaniu będzie można w krótkim czasie oszacować potencjalne ryzyko zachorowania u zdecydowanie większej liczby pacjentów niż dotychczas, szybciej ustalić odpowiednią terapię, zmniejszyć koszty leczenia i cierpienie chorych.

Według najnowszych badań naukowców z University College London (UCL) aktywność społeczna osób powyżej 50. i 60. r.ż. zmniejsza ryzyko zachorowania na demencję w późniejszym wieku. Osoby, które w wieku 60 lat prawie codziennie spotykały się z przyjaciółmi, były o 12% mniej narażone na rozwój demencji niż ktoś, kto spotykał się z przyjaciółmi raz na kilka miesięcy. Prowadzenie aktywnego życia towarzyskiego opiera się na korzystaniu z pamięci oraz umiejętności językowych, co opóźnia objawy choroby i minimalizuje jej skutki. Między komórkami w mózgu powstają nowe połączenia, dzięki czemu staje się on bardziej odporny na działanie choroby. Ponadto spotykanie się z przyjaciółmi poprawia samopoczucie psychiczne i może wiązać się z aktywnością fizyczną, co również odgrywa istotną rolę w zapobieganiu demencji. Natomiast spędzanie czasu z krewnymi nie przyniosło takich samych, pozytywnych skutków zdrowotnych. W badaniu przeprowadzonym w latach 1985–2013 wzięło udział ponad 10 tys. osób.

Rosja, Azja

Prodemokratyczne protesty w Moskwie

W Moskwie trwają protesty obywateli przeciwko polityce rosyjskich władz. Demonstranci chcą udzielić wsparcia 67 kandydatom opozycji, którzy zostali wykluczeni z wyborów samorządowych w stolicy Rosji zaplanowanych na 8 września 2019 r. Urzędnicy stwierdzili, że wiele podpisów wymaganych do zgłoszenia kandydatur jest nieważnych, ale protestujący uważają, że opozycjoniści zostali wykluczeni z powodów politycznych. Ponadto politycy będącej u władzy Jednej Rosji postanowili wystartować w wyborach jako kandydaci niezależni. Podczas każdego z brutalnie pacyfikowanych protestów milicja aresztowała od kilkuset do ponad tysiąca osób.

Przed zamieszkami aresztowano Aleksieja Nawalnego, najważniejszego rosyjskiego polityka opozycyjnego. Nawalny trafił do więzienia w związku z zarzutem zachęcania do protestów społecznych. W ostatnim roku kalendarzowym spędził za kratkami ok. 50 dni i zawsze był aresztowany na krótki czas za drobne wykroczenia. Następnie znalazł się w szpitalu więziennym z powodu bardzo mocnej reakcji alergicznej. Istnieje jednak podejrzenie, że była to próba otrucia. Przeprowadzono również nocne naloty na domy jego rzecznika prasowego, prawników i kandydatów wykluczonych z wyborów. Rosyjscy śledczy rozpoczęli czynności w sprawie domniemanego zdefraudowania 15,3 mln dol. przez Fundację Walki z Korupcją (FBK) utworzoną przez Nawalnego.

Jednym z liderów opozycji została Lubow Sobol, 31-letnia prawniczka, która również została usunięta z listy kandydatów opozycji. „Tak, teraz niektórzy będą się bać, ale inni do nas dołączą. Władza nie rozwiąże problemu, wsadzając ludzi do więzień, tylko dając im przysługujące prawa podczas wyborów” – podkreśla Sobol. Po latach spadku płac realnych i podwyższania podatków słabnie poparcie społeczeństwa dla rosyjskiego rządu i prezydenta. Mimo tego popularność radykalnej opozycji wciąż jest niska.

Włochy, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Chiny, Azja, Europa

Nowoczesne pociągi w Azji w i Europie

Superszybki pociąg typu Maglev [poruszający się na poduszce magnetycznej], który osiągnie prędkość do 800 km/h, ma połączyć chińskie metropolie Chengdu i Chongqing. Będzie to najszybszy pociąg na świecie. Dzięki temu 400-kilometrową odległość między tymi miastami będzie można pokonać w 30 min. Prędkość przelotowa samolotów rejsowych wynosi 880930 km/h. Natomiast włoski rząd planuje wybudować linię superszybkich kolei, która połączy Turyn z Lyonem. Podróż między Mediolanem a Paryżem zajmie wtedy cztery godziny (o trzy krócej niż obecnie), a droga z Włoch do Londynu (tunelem przez kanał La Manche) będzie trwała ok. sześciu godzin. Koszt wybudowania linii, która będzie mieć 270 km długości (w tym prawie 60 km tuneli pod Alpami), wyniesie ok. 25 mld euro. Przedsięwzięcie ma być ukończone w 2030 r.

Od 1 sierpnia 2019 r. dzieci w wieku szkolnym na terenie Berlina i Brandenburgii mogą za darmo korzystać z transportu publicznego. Nowy bilet uprawnia do jazdy metrem, szybką koleją miejską, tramwajami i autobusami. VBB (organizator publicznego transportu zbiorowego w Niemczech) chce w ten sposób zachęcić do korzystania z transportu publicznego oraz pomóc rodzinom w jego finansowaniu. 1 sierpnia została również uruchomiona, po trwającym dziewięć miesięcy remoncie, Wuppertaler Schwebebahn – najstarsza na świecie linia kolei podwieszanej. 118-letnia kolej, która codziennie przewozi 85 tys. pasażerów na trasie o długości 13,3 km, została zamknięta po awarii części systemu dystrybucji energii w listopadzie 2018 r. Dłuższa część trwającej ok. 30 min. podróży odbywa się na wysokości 12 m nad korytem rzeki Wupper.

Norwegia, USA, Ameryka Północna, Europa

Plastik obecny w każdym ogniwie łańcucha pokarmowego

Plastik w morzach i oceanach wpływa na każde ogniwo łańcucha pokarmowego – od bakterii, przez kraby i wieloryby, po ludzi. Udowadniają to odkrycia naukowców z ostatnich lat. Substancje chemiczne, pochodzące z tworzyw sztucznych, wpływają na wzrost, fotosyntezę i wytwarzanie tlenu przez prochlorococcus. Bakterie te produkują 10% tlenu obecnego na Ziemi. Cząsteczki plastiku dostają się do organizmów krabów i ryb przez skrzela i w pochłoniętym pokarmie. Ten pierwszy sposób zwiększa prawdopodobieństwo pojawienia się plastiku w łańcuchu pokarmowym człowieka. Żółwie również jedzą plastik, a ponadto wiele z nich ginie w wyniku zaplątania się w materiały z tworzyw sztucznych. Wieloryby połykają duże kawałki plastiku, zatykając sobie w ten sposób przewód pokarmowy. Niektóre osobniki mają żołądki wypełnione dziesiątkami kilogramów plastikowych śmieci. Ponad milion ptaków morskich umiera każdego roku po połknięciu plastikowych części. Ponadto tworzywa sztuczne hamują ich wzrost i źle wpływają na pracę nerek, jak w przypadku zagrożonych wyginięciem burzyków.

Tysiące morsów pacyficznych (podgatunek morsa arktycznego) pojawiło się na północno-zachodnim wybrzeżu Alaski znacznie szybciej niż zazwyczaj. Stado zaobserwowano już w lipcu, co jest prawdopodobnie związane z wysoką temperaturą wody i szybko topniejącą pokrywą lodową na Oceanie Arktycznym. Morsy spędzają na niej większość czasu. Pokrywa lodu u wybrzeży północnej Alaski osiąga swoje minimum we wrześniu. Jednak globalne ocieplenie przyspiesza zmniejszanie powierzchni lodu. Gdy go brakuje, morsy gromadzą się na brzegach w dużych grupach i szukają tam schronienia.

200 reniferów padło z głodu w sezonie zimowym na przełomie 2018 i 2019 r. na archipelagu Svalbard, między kontynentalną Norwegią a biegunem północnym. Naukowcy podkreślają, że przyczyną były zmiany klimatyczne, a dokładnie – silne opady deszczu podczas zimy. Deszcz, osadzając się na pokrywie śnieżnej, szybko zamarza, tworząc twardą, lodową skorupę, z jaką zwierzęta nie potrafiły sobie poradzić, gdy próbowały szukać pożywienia. Jednocześnie dłuższe i cieplejsze lata wpłynęły na wzrost populacji reniferów i rywalizację między nimi o pokarm.

USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna

Amerykański Bank Centralny obniża stopy procentowe

Amerykański bank centralny obniżył stopy procentowe o 0,25% do 2,0-2,25% po raz pierwszy od 2008 r., aby utrzymać poziom rozwoju ekonomicznego kraju, trwający od czasów prezydentury Baracka Obamy. Jerome Powell, szef banku centralnego, zauważył, że to nie musi być początek dłuższej strategii ekonomicznej. Celem jest jednak wzmocnienie amerykańskiej gospodarki przed możliwym światowym spowolnieniem ekonomicznym i złagodzenie napięcia związanego z polityką handlową USA. 

Prezydent Trump rozważa wprowadzenie kolejnych taryf celnych na towary sprowadzane z Chin do USA. Od września 2019 r. na artykuły warte 300 mld dol. (zwłaszcza odzież, obuwie, elektronikę użytkową i zabawki) może zostać nałożone cło w wysokości od 10% do 25% (lub wyższe). Podwyższone stawki celne powodują wzrost cen produktów na amerykańskim rynku, co uderza w konsumentów, zwłaszcza tych o niższych dochodach. Jeżeli wszystkie taryfy celne związane z wojną handlową z Chinami, te planowane i już wprowadzone, osiągną wysokość 25%, to każde gospodarstwo domowe w USA będzie wydawać na cele konsumpcyjne średnio o 1270 dol. rocznie więcej niż obecnie.

Wojna handlowa jest niekorzystna dla amerykańskich właścicieli mniejszych farm. Chiny odpowiadają podwyżkami ceł na towary sprowadzane z USA, w wyniku czego spadają ceny amerykańskich produktów rolnych, np. soi warzywnej. Ich produkcja przestaje opłacać się farmerom. Administracja Donalda Trumpa wspiera rolników w ramach tzw. Market Facilitation Program (MFP), jednak korzystają na tym przede wszystkim duże, często należące do korporacji, gospodarstwa rolne. Najnowsze badanie wykazało, że aż 54% pomocy trafiło do 10% uprawnionych farmerów.

Kamerun, Afryka, USA, Ameryka Północna

Sztuczna inteligencja w rolnictwie

Agrix Tech to start-up założony w Jaunde, w stolicy Kamerunu. Jego pracownicy testują platformę, opartą na sztucznej inteligencji, która pomoże rolnikom w wykrywaniu i zwalczaniu szkodników oraz chorób roślin. Platforma oferuje również środki zapobiegawcze. Według Center for Agriculture and Biosciences International (CABI) rolnicy w Afryce tracą rocznie ok. 49% z planowanych plonów. Na pozostałych kontynentach straty są niższe. Ponadto globalne ocieplenie zwiększa populację, apetyt i metabolizm owadów, które szkodzą uprawom. Farmerzy będą korzystać z aplikacji mobilnych, aby skanować część rośliny dotkniętej chorobą, a następnie szukać rozwiązań on-line. Aplikacja oferuje technologię rozpoznawania tekstu i głosu w afrykańskich językach lokalnych, dzięki czemu będą mogli jej używać także ludzie słabiej wykształceni.

Sztuczna inteligencja (AI) decyduje o odpowiednim nawadnianiu winnic w Kalifornii – jeżeli winorośl otrzyma mniej wody tuż przed winobraniem, winogrona będą mniejsze, z grubszą skórką i mniejszą ilością soku. Z takich owoców wytwarza się wino o głębszym kolorze i bardziej złożonym smaku. Obrazowanie termiczne pozwala określić, które rośliny potrzebują więcej, a które mniej wody. AI podpowiada farmerom, kiedy sadzić, podlewać, spryskiwać i zbierać plony, a także jak radzić sobie z gwałtownymi zmianami pogody. Kamery zamontowane na zraszaczach, dronach, samolotach i satelitach przekazują zdjęcia do komputerów, które analizują stopień zachwaszczenia upraw, inwazji gąsienic lub grzybów. Następnie chore rośliny są spryskiwane odpowiednim środkiem owadobójczym, herbicydowym lub grzybobójczym. Dzięki temu farmerzy zużywają mniej wody i chemikaliów, co wpływa na mniejsze zanieczyszczenie przyrody oraz słabszą ingerencję w środowisko naturalne.

Rumunia, Australia, Wielka Brytania, Australia i Oceania, Europa

Obserwacja zadawanego zwierzętom cierpienia ma duży wpływ na przyszłość dzieci

Od wielu lat naukowcy opisują związek między przemocą stosowaną wobec zwierząt we wczesnych latach życia człowieka a brutalną agresją i dokonywaniem przestępstw w dorosłym życiu. Według najnowszych badań również obserwowanie zadawanego zwierzętom cierpienia ma duży wpływ na przyszłość dzieci. To traumatyczne przeżycie znieczula młodych ludzi, czyni ich skłonnymi do agresji oraz obniża ich empatię.

W Rumunii tysiące bezdomnych psów są odławiane i zabijane w majestacie prawa. Prawie dziewięciu na 10 młodych Rumunów uważa, że zabijanie lub maltretowanie bezdomnych zwierząt to norma. W dzieciństwie większość z nich była świadkami łapania, otrucia lub powieszenia zwierząt. Rumuni, w porównaniu z grupą kontrolną nastolatków w Niemczech, mogą częściej dokonywać samookaleczeń i podejmować próby samobójcze. 

W sondażu Eurobarometru z 2010 r., dotyczącym przemocy wobec kobiet, 36% Rumunów stwierdziło, że ​​przemoc domowa jest w ich kraju bardzo powszechna, 48%, że dość powszechna, a 58% zgodziło się, że „prowokujące zachowanie” jest przyczyną przemocy wobec kobiet. Trzech na czterech rodziców stosuje kary cielesne wobec dzieci. Powszechne są znęcanie się i agresja w szkołach, stosowana zarówno przez nauczycieli, jak i inne dzieci, w tym wykorzystywanie seksualne – jak twierdzą organizacje UNICEF ​​i Save the Children. 

Gdy młody człowiek widzi agresywne zachowanie lub jest jego ofiarą, znacznie łatwiej wciela przemoc w życie. Potwierdziło to badanie opublikowane w 2018 r. w Wielkiej Brytanii: 13 morderców, 22 gwałcicieli dzieci i 99 osób winnych okrucieństwa wobec dzieci zostało wcześniej skazanych lub pouczonych w związku z okrucieństwem wobec zwierząt. Setki przestępców seksualnych i osób skazanych za brutalne ataki na innych również uznano za winnych przemocy wobec zwierząt. Według badania opublikowanego w Australii w 2002 r. przemoc wobec zwierząt była lepszym wskaźnikiem wskazującym na możliwość napaści seksualnej w przyszłości niż wcześniejsze wyroki za morderstwo, podpalenie lub przestępstwo z użyciem broni palnej.

Archiwum briefa