brief
pl   -   en
Brief #32
Trolle z Rosji, Mer de Glace i żyrafy
31 sierpnia
Ameryka Północna

Główne amerykańskie miasto zacznie „wypijać własne ścieki”

Główne amerykańskie miasto zacznie „wypijać własne ścieki”. – Choć brzmi to niedorzecznie, autorzy artykułu A major US city will start drinking its own sewage. Others need to follow pytają, jak to możliwe, że przez całe wieki, spłukiwaliśmy” nasze ścieki, zamiast je wykorzystywać.

Idea systemu wody w obiegu zamkniętym nie jest nowa. Istnieje już technologia oczyszczania ścieków ludzkich według standardów wody pitnej. Inżynierowie wody nazywają to bezpośrednim, ponownym wykorzystaniem wody pitnej”. Jednak niewiele miejskich zakładów wodociągowych jest na tyle śmiałych, by działać w ten sposób.

Rozwiązanie znalazło El Paso – miasto w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych, w stanie Teksas, położone nad Rio Grande, która wyznacza granicę z Meksykiem. W El Paso jest mniej opadów niż w Windhuk, stolicy Namibii, najbardziej suchym kraju w Afryce Subsaharyjskiej, musi więc radzić sobie z problemami z wodą. W 1985 r. każdy mieszkaniec El Paso zużywał średnio 205 gal wody dziennie (1 galon amerykański wynosi ok. 3,8 litra), znacznie powyżej średniej amerykańskiej wynoszącej 112 gal, która jest rekordem krajowym, malejącym od tego czasu. Woda była tania. Dopiero późniejszy raport ujawnił, że jej poziom w zbiorniku wód podziemnych, Hueco Bolson, spadł o 147 stóp (45 m) w latach 1940-1999. Jak tę wiedzę wykorzystano? – Zaczęto kontrolować to, co dzieje się z wodą.

Po pierwsze osoby, które zużywały więcej wody niż wynosi średnia, musiały za to zapłacić więcej. Po drugie ludzie mieszkający pod numerami parzystymi mogli podlewać trawniki tylko we wtorki, czwartki i soboty. Numery nieparzyste podlewały zaś w środy, piątki i niedziele. Tylko szkoły i parki mogły podlewać trawę w poniedziałki i nikt nie mógł podlewać w środku dnia w lecie, ponieważ duża część wody po prostu wyparowałaby pod wpływem silnego słońca. Po trzecie Ed Archuleta, dyrektor w zakładzie wodociągowym od 1989 r., wynajął służby miejskie, żeby patrolowały ulice i w przypadku nieprzestrzegania przepisów korzystania z wody, stosowały kary grzywny. Miasto zaczęło także dotować zamianę trawnika w ogród skalny. Od 1991 r., gdy wprowadzono te działania, do 2017 r. średnie, dzienne, zużycie wody mieszkańca El Paso spadło do 128 gal amerykańskich.

Władze El Paso przeprowadziły pilotaż, pokazując jak można skutecznie odzyskiwać wodę, który zakończył się w 2016 r. Teraz miasto poszukuje funduszy i dotacji, żeby zbudować elektrownię. Władze mają nadzieję, że w ciągu dekady mieszkańcy El Paso będą pić odzyskaną wodę ze ścieków.

Całą historię miasta, ludzi i ich pomysły na walkę o wodę poznasz w tym obszernym artykule.

U wybrzeży Grenlandii pękają najstarsze warstwy lodu

U wybrzeży Grenlandii pękają najstarsze warstwy lodu, które do tej pory pozostawały zamarznięte nawet latem. Najnowsze zdjęcia satelitarne, zrobione w pierwszych tygodniach sierpnia, ukazują rozpadający się lód, który dryfuje, oddalając się od północnych wybrzeży wyspy. Naukowcy twierdzą, że pękanie takich warstw lodu przyspieszy topnienie lodowców w całej Arktyce.

Pokrywa lodowa na tym obszarze kurczy się w coraz szybszym tempie z powodu wyższych temperatur, wynikających ze zmian klimatycznych na świecie. Według National Snow and Ice Data Center lód morski jest obecnie o 880 tys. km2 mniejszy od średniej powierzchni pokrywy lodowej z lat 1981-2010.

Arktyka ociepla się dwa razy szybciej niż reszta Ziemi. Topniejący lód to także zagrożenie dla zwierząt, m.in. niedźwiedzi polarnych i fok, które tracą swoje naturalne siedliska.

Zmiany klimatyczne dotykają też Europę. – W Alpach powierzchnie lodowców w latach 1900-2012 skurczyły się o połowę. Przyspieszenie topnienia obserwuje się od lat osiemdziesiątych” – mówi Jacques Mourey, wspinacz i naukowiec badający wpływ zmian klimatycznych na góry.

Mer de Glace, największy lodowiec we Francji i jedna z największych atrakcji turystycznych w Chamonix, topi się obecnie w tempie ok. 40 m rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat stracił on 80 m głębokości.

Konsekwencją topnienia Mer de Glace jest fakt, że do odsłoniętych przez lód skał trzeba było przykręcić 100 m drabin, aby poruszanie się po lodowcu było możliwe.

Osuwanie się odkrytych przez stopniały lód skał jest kolejnym problemem w Alpach. W latach 2007-2015 odnotowano ponad 550 samoistnych osuwisk skał w masywie Mont Blanc.

Azja

Głównodowodzący działaniami zbrojnymi wymierzonymi w mniejszość Rohingja w Birmie muszą odpowiedzieć na zarzuty ludobójstwa

Z opublikowanego 27 sierpnia raportu ONZ wynika, że głównodowodzący działaniami zbrojnymi wymierzonymi w mniejszość Rohingja w Birmie muszą odpowiedzieć na zarzuty ludobójstwa w stanie Rakhine oraz zbrodnie przeciwko ludzkości w innych regionach tego kraju. Raport wymienia sześć osób, które powinny zostać postawione przed sądem, i ostro krytykuje Aung San Suu Kyi, szefową rządu i laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla, która nie podjęła interwencji w celu powstrzymania ataków.

Raport częścią winy obarcza też Facebooka, twierdząc, że popularny serwis społecznościowy został użyty do szerzenia nienawiści przeciwko Rohingjom, a reakcję Facebooka na te działania uznaje za powolną i nieskuteczną.

W odpowiedzi na zarzuty Facebook usunął z platformy 18 kont indywidualnych i 52 strony śledzone przez ponad 12 mln osób. Dodatkowo możliwość założenia konta została odebrana 20 osobom oraz organizacjom, których kont Facebook nie był w stanie namierzyć. Wśród osób, którym zablokowano dostęp do serwisu, znaleźli się starszy generał, Min Aung Hlaing, naczelny dowódca sił zbrojnych, oraz wojskowa sieć telewizyjna Myawady.

Raport, oparty na setkach wywiadów, jest najsilniejszym do tej pory wyrazem potępienia przemocy wobec tej liczącej prawie milion osób muzułmańskiej mniejszości. Władze Birmy odrzuciły jednak to sprawozdanie. 

Co najmniej 700 tys. Rohingjów uciekło z kraju w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

Ameryka Północna

Amerykański Departament Edukacji rozważa zezwolenie stanom USA na zakup broni dla nauczycieli z federalnych funduszy

Amerykański Departament Edukacji rozważa zezwolenie stanom USA na wykorzystanie funduszy federalnych na zakup broni dla nauczycieli – pisze „The New York Times„. Orędowniczką tego pomysłu jest Betsy DeVos, amerykańska sekretarz ds. edukacji.

Decyzja ta zmieniłaby stanowisko rządu federalnego, niepłacącego do tej pory za uzbrojenie szkół, oraz podważyła starania Kongresu o ograniczenie wykorzystania funduszy federalnych na broń. W marcu br. Kongres przyjął szkolny plan bezpieczeństwa, w ramach którego przyznano 50 mln dol. rocznie lokalnym okręgom szkolnym, ale wyraźnie zabronił wykorzystania ich na zakup broni palnej.

Departament Edukacji przygląda się programowi, dotyczącemu dotacji dla uczniów i biedniejszych ośrodków szkolnych, który nie wspomina o zakazie zakupu broni. Tę lukę może wykorzystać DeVos, chyba że Kongres doprecyzuje prawo oświatowe lub zabroni zakupu broni także w ramach tego programu.

– Departament nieustannie rozważa i ocenia różne kwestie polityczne, w szczególności kwestie związane z bezpieczeństwem w szkole – powiedziała Liz Hill, rzeczniczka Departamentu Edukacji, poproszona o komentarz przez CNN. – Ani sekretarz, ani departament nie wydają opinii na temat hipotetycznych scenariuszy – dodała.

Gabrielle Giffords, była kongresmenka z Arizony, która odniosła obrażenia podczas strzelaniny w 2011 r. na spotkaniu w Tuscon, twierdzi, że uzbrojenie nauczycieli nie jest rozwiązaniem i „lekkomyślnie stawia dzieci w jeszcze większym niebezpieczeństwie”.

Patty Murray, senator ze stanu Waszyngton, przedstawicielka Demokratów w senackiej komisji edukacji, obiecała walczyć z tym pomysłem. Wykorzystanie funduszy na zakup broni palnej do szkół, jest nie tylko przeciwieństwem tego, co zamierzał Kongres, ale jest złe i sprawi, że szkoły staną się bardziej niebezpieczne, a uczniowie mniej bezpieczni” – stwierdziła.

Agencja Edukacji w Teksasie powiedziała CNN, że nigdy formalnie nie zażądała możliwości korzystania z funduszy federalnych w celu uzbrojenia lub szkolenia nauczycieli w zakresie używania broni palnej, ale na prośbę kilku okręgów szkolnych zwróciła się do Departamentu Edukacji o wyjaśnienie możliwość wykorzystania tych środków w ten sposób.

W lutym prezydent Trump wyraził poparcie dla uzbrojenia nauczycieli w szkołach. Opowiedział się również za podniesieniem minimalnego wieku posiadania broni palnej do 21 lat.

Ameryka Północna

Trolle z Rosji i internetowe boty ingerowały w dyskusję o szczepionkach w mediach społecznościowych

Trolle z Rosji i internetowe boty ingerowały w dyskusję o szczepionkach, by skłócić ze sobą użytkowników Twittera i siać dezinformację – wynika z raportu opublikowanego 23 sierpnia w American Journal of Public Health”.

Naukowcy z Uniwersytetu George’a Waszyngtona, Uniwersytetu w Maryland i Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa przeanalizowali 899 tweetów powiązanych z tematem szczepień, które były opublikowane od połowy 2014 r. do końca 2017 r. Z analizy wynika, że trolle i boty działały tak, by skłócić wzajemnie przeciwników oraz zwolenników szczepień, tworząc i rozpowszechniając tweety uderzające w obie te grupy.

Grając w ten sposób, działano na rzecz utraty publicznego zaufania do szczepień, narażając nas wszystkich na ryzyko chorób zakaźnych” – powiedział Mark Dredze z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa.

W sierpniu Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że ​​przypadki odry w Europie osiągnęły rekordowy od lat poziom. Eksperci uważają, że wzrost liczby zachorowań ma związek ze spadkiem liczby osób zaszczepionych.

W Stanach Zjednoczonych rośnie natomiast liczba dzieci zwolnionych ze szczepień z powodów religijnych lub filozoficznych, jak wynika z badań opublikowanych w czerwcu przez PLOS Medicine.

Afryka

Nowa metoda walki z przemytem m.in. kości słoniowej jest testowana w Mombasie, w Kenii

Nowa metoda walki z przemytem kości słoniowej i innych towarów pochodzących z kłusownictwa zwierząt testowana jest w Mombasie, w Kenii. Do tropienia nielegalnych transportów zaangażowano psy i technologię zdalnego pobierania próbek powietrza (Remote Air Sampling for Canine Olfaction, w skrócie RASCO).

Metoda polega na wyssaniu z kontenerów transportowych powietrza i przepuszczeniu go przez specjalne filtry, które obwąchują psy. Gdy czworonogi wyczują zapach nielegalnych towarów, siadają. Ogromna wrażliwość psich nosów pozwala wykryć kość słoniową, kości nosorożca lub inne nielegalne produkty wytworzone ze zwierząt, z roślin lub drewna, czy też żywe zwierzęta ukryte w dużych kontenerach.

Dzięki jej zastosowaniu w ciągu sześciu miesięcy udało się przeprowadzić 26 udanych konfiskat. Program jest prowadzony przez WWF, sieć monitoringu handlu dzikimi zwierzętami Traffic oraz agencję rządową Kenya Wildlife Service, zajmującą się ochroną dzikich zwierząt.

Według danych WWF na świecie żyje tylko ok. 25 tys. czarnych i białych nosorożców, a w 2017 r. w samej tylko Afryce Południowej kłusownicy zabili ponad tysiąc nosorożców. Ponadto szacuje się, że ok. 55 słoni afrykańskich każdego dnia pada ofiarami kłusowników, którzy zabijają je dla kości słoniowej.

W porównaniu z rokiem 1990 liczebność populacji żyrafy spadła o ok. 40 proc. Na świecie żyje teraz mniej niż 100 tys. przedstawicieli tego gatunku, a w Afryce jest ich mniej niż słoni.

Tymczasem, jak wynika z raportu opublikowanego 23 sierpnia przez Towarzystwo Humanitarne Stanów Zjednoczonych, prawie 40 tys. różnych części ciał żyraf (szacuje się, że należą one do ok. 4 tys. osobników) zostało przywiezionych do USA w ciągu ostatniej dekady. Towar służył najczęściej do produkcji butów ze skóry żyrafy i noży z kości tych zwierząt. W raporcie pojawiają się także produkty takie jak skórzane dywaniki i okładki Biblii.

W marcu żyrafy zostały przeniesione przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) na listę gatunków narażonych na wyginięcie (bądź też gatunków wysokiego ryzyka), z listy gatunków zagrożonych wyginięciem. W USA zwierzęta te również nie są wymienione jako gatunki zagrożone, co oznacza, że ​​sprzedaż ich części ciała jest legalna. Towarzystwo Humanitarne Stanów Zjednoczonych prowadzi obecnie kampanię, aby żyrafy zostały wpisane do amerykańskiej ustawy jako gatunki zagrożone.

Archiwum briefa