brief
pl   -   en
Brief #6
Xi Ji*pi*g po cenzurze
2 marca
Ameryka Północna

Policja w Kanadzie wykorzystuje DNA do stworzenia podobizny matki porzuconego dziecka

Policja w Kanadzie wykorzystuje DNA do stworzenia podobizny matki porzuconego dziecka. W tym celu zaangażowano firmę, która robi szkic i określa wizerunek kobiety na podstawie DNA dziecka, znalezionego na miejscu zdarzenia.
Firmie udało się ustalić kolor skóry, włosów, oczu oraz prawdopodobne pochodzenie kobiety. Zdecydowanie trudniej jest natomiast wykryć elementy, takie jak: kształt twarzy, rozmiar i kształt nosa czy linię włosów. Jak mówi Benedikt Hallgrimsson, dyrektor wydziału biologii komórkowej i anatomii z Uniwersytetu w Calgary, istnieją realne ograniczenia tego, co genetyka jest w stanie przewidzieć, i ostrzega, że szkic może doprowadzić policję do wykluczenia ważnych podejrzanych lub oskarżenia osób niezwiązanych ze sprawą.

Toksyczne ropuchy zagrażają życiu wielu gatunków zwierząt i roślin na Madagaskarze

Toksyczne ropuchy zagrażają życiu wielu gatunków zwierząt i roślin na Madagaskarze. Płazy pochodzą z Azji i w ciągu 10 lat bardzo szybko rozmnożyły się na wyspie. Nikt nie wie, jak się na niej znalazły, ale szacuje się, że jest ich tu prawie 21 milionów. Najbardziej prawdopodobna teoria zakłada, że niewielka liczba ropuch została przypadkowo przetransportowana w kontenerze z Wietnamu, rozładowanym w porcie Toamasina. Biolodzy z International Union for the Conservation of Nature są zaniepokojeni inwazją gatunku. Ropuchy mogą pogłębić degradację istniejącego tam ekosystemu. Mieszkańcy wyspy próbują je zwalczyć, ponieważ płazy wydzielają toksyny, które mogą powodować objawy zatrucia. Toksyczne ropuchy nie są jedynym gatunkiem, który rozprzestrzenia się na wyspie. Problemem są też samice langust, które potrafią się klonować.

Platformy społecznościowe niewystarczająco chronią młodych ludzi przed prześladowaniem w Internecie

Platformy społecznościowe niewystarczająco chronią młodych ludzi przed prześladowaniem w Internecie. W wyniku ankiety on-line, dotyczącej cyberprzemocy w Wielkiej Brytanii, stwierdzono, że dotkliwie wpływa ona na zdrowie psychiczne nastolatków.
Prawie połowa badanych młodych ludzi doświadczyła gróźb, upokorzenia czy obraźliwych wiadomości w mediach społecznościowych. W ekstremalnych przypadkach doprowadziło to do samobójstwa, co pokazują wyniki ankiety przeprowadzonej przez organizacje The Children Society i YoungMinds. Badani nastolatkowie mówili, że są zawiedzeni mediami społecznościowymi i chcą, by serwisy podjęły stanowcze działania przeciwko cyberprzemocy, włącznie z blokowaniem agresywnych użytkowników.
Wpływ technologii na rozwój dzieci może doprowadzić także do innych negatywnych skutków. Za przykład mogą posłużyć ograniczenia manualne, objawiające się na przykład trudnościami w utrzymaniu ołówka w ręce, co również zaobserwowano w Wielkiej Brytanii. Powodem tego jest nadmierne używanie ekranów dotykowych telefonów i tabletów. Brak ćwiczeń manualnych wstrzymuje prawidłowy rozwój mięśni dziecięcych palców, co utrudnia prawidłowe trzymanie ołówka w ręce. Sally Payne,pediatra z Heart of England NHS Foundation Trust, tłumaczy, że dzieci, które obecnie rozpoczynają edukację, mają mniejszą sprawność dłoni, niż te, które uczęszczały do szkoły dziesięć lat temu.

Raport Amnesty International o stanie praw człowieka na świecie

Najnowszy raport Amnesty International za 2017 r., dotyczący praw człowieka, pokazuje pesymistyczny obraz sytuacji na świecie. Retoryka niektórych przywódców dała pozwolenia na dyskryminację mniejszości – kryzys w Birmie i dramat muzułmańskich Rohindżów to konsekwencje takiej narracji. Raport analizuje sytuację praw człowieka na świecie, w poszczególnych regionach i 159 krajach.
Zdaniem organizacji, wspólnota międzynarodowa zawiodła, nie dając odpowiedzi na zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne w Birmie, Iranie, Sudanie Południowym, Syrii i Jemenie. Raport podkreśla też brak przywództwa w zakresie praw człowieka na świecie. – Widmo nienawiści i strachu są obecne w polityce międzynarodowej i – w tych niepokojących czasach – niewiele rządów wstawia się za prawami człowieka. Zamiast tego przywódcy: Abd al-Fattah as-Sisi (prezydent Egiptu), Rodrigo Duterte (Filipiny), Nicolás Maduro (Wenezuela), Władimir Putin (Federacja Rosyjska), Donald Trump (Stany Zjednoczone) i Xi Jinping (Chińska Republika Ludowa) bezlitośnie naruszają prawa milionów ludzi – tłumaczy Salil Shetty, sekretarz generalny Amnesty International.
Od rozpoczęcia rządów przez Donalda Trumpa liczba grup rasistowskich – w tym neonazistowskich i antymuzułmańskich – w Stanach Zjednoczonych wzrosła do 954, w porównaniu z 917 w 2016 r. Jak informuje w swoim raporcie Southern Poverty Law Center, organizacja z Alabamy, która monitoruje te grupy, był to też pierwszy rok od 2009, kiedy zarejestrowano je w każdym z 50 stanów.
Afryka

Nieznany jest los dziewcząt porwanych przez Boko Haram 19 lutego

Nieznany jest los dziewcząt porwanych przez Boko Haram 19 lutego. Uczennice z Nigerii zostały uprowadzone podczas ataku organizacji terrorystycznej na miasto Dapchi.
Dżihadyści wjechali do miasta, strzelając z broni i rzucając materiały wybuchowe. Uczennice i nauczyciele chwali się w krzakach, część z nich udało się odnaleźć w okolicznych wioskach, położonych 30 km od Dapchi. Nigeryjskie siły bezpieczeństwa, wspierane przez wojskowe samoloty, odparły atak. Zwierzchnik policji w stanie Yobe powiedział, że 815 spośród 926 wróciło do swoich domów. Liczba zaginionych nadal jest trudna do ustalenia. Reuters cytuje rodziców uczennic i urzędników państwowych, którzy byli zdania, że 76 dziewcząt zostało uratowanych, a 13 jest nadal poszukiwanych. Wiadomo też, że dwie z nich znaleziono martwe. Ponad tydzień po ataku na szkołę nigeryjski rząd przyznał, że nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się 110 uprowadzonych uczennic.
Atak na Dapchi jest kolejnym po tym, jak cztery lata temu Boko Haram porwało 270 dziewcząt ze szkoły w mieście Chibok. Ponad 20 tys. osób zginęło, a 2 mln zostało zmuszonych do opuszczenia domów w południowo-wschodniej Nigerii od 2009 r., kiedy dżihadyści rozpoczęli kampanię w celu stworzenia państwa separatystycznego.
Azja

Syryjskie siły rządowe są wspierane przez rosyjskich najemników

Syryjskie siły rządowe są wspierane przez rosyjskich najemników. To tzw. grupa Wagnera, o której stało się głośno w trakcie wojny na Ukrainie. Najemnicy mieli operować na terenach Donbasu, kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów.
Pod koniec 2015 r. Rosja wysłała kontyngent wojskowy do Syrii, by odwrócić losy konfliktu na korzyść prezydenta Baszara al-Asada. Wraz z regularnymi wojskami do Syrii trafił też „nieoficjalny kontyngent” – najemnicy z „grupy Wagnera”. To oni brali udział w ataku 7 lutego w prowincji Dajr az-Zaur. Wraz z syryjskimi siłami rządowymi zaatakowali pozycje należące do Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF). Celem ofensywy miały być złoża gazu, znajdujące się po drugiej stronie Eufratu. W odwecie wojska amerykańskiezbombardowały nacierające jednostki z powietrza, po tym jak członkowie „grupy Wagnera” zaczęli ostrzeliwać i atakować ich pozycje. Początkowo to Amerykanie, a nie Rosjanie, twierdzili, że wśród ofiar nie było obywateli Rosji. Gdy jednak informacje na ten temat zaczęły trafiać do mediów, trudno było im zaprzeczyć. Liczba Rosjan, którzy stracili życie w tej operacji, nie jest dokładnie znana. Źródła wskazują od kilku do nawet trzystu zabitych.
Wagner, od którego pochodzi nazwa grupy, to najprawdopodobniej pseudonim byłego oficera oddziałów specjalnych GRU, a obecnie nazwa prywatnej firmy najemniczej Dimitriego Utkina. To on, wraz  z Yevgenyem Prigozhinem, ma odpowiadać za wysłanie najemników do Syrii.

anonimowej rozmowie z France 24 dowódca grupy paramilitarnej, który służy jako kontakt dla Rosjan, chcących zostać najemnikami w Syrii, zdradza, jak wygląda proces rekrutacji do prywatnej firmy militarnej Wagnera.
Europa

23 lutego rząd Francji przedstawił nowy program deradykalizacji ekstremistów

23 lutego rząd Francji przedstawił nowy program deradykalizacji ekstremistów. Plan zakłada m.in. izolację w więzieniach, otwarcie ośrodków wspierających reintegrację w społeczeństwie oraz działania prewencyjne w szkołach.

Francja testuje różne sposoby, aby powstrzymać młode osoby,  najczęściej żyjące na imigranckich przedmieściach, przed zainteresowaniem ekstremizmem. To właśnie wśród nich organizacje takie jak Al-Kaida czy ISIS poszukują nowych członków. Program premiera Édouarda Philippe jest trzecią tego typu propozycją w ciągu ostatnich czterech lat.
Obejmuje on również opiekę psychologiczną dzieci dżihadystów, wracających z Iraku i Syrii do Europy, szkolenia dla nauczycieli, pomagające rozpoznać wczesne oznaki radykalizacji, czy nakłady na edukację uczniów, poświęconą nabyciu umiejętności oddzielania faktów od fikcji w Internecie.
Azja

Rosyjski wywiad wojskowy włamał się do setek komputerów organizatorów Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018

Rosyjski wywiad wojskowy włamał się do setek komputerów organizatorów Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pjongczang 2018. Do ataku hakerskiego szpiedzy wykorzystali dostawcę usług internetowych z Korei Północnej, aby uniknąć podejrzeń, wskazujących na Rosję. Takie działanie nazywane jest operacją „fałszywej flagi”.

The Washington Post poinformował, że rosyjska agencja wywiadu wojskowego GRU przejęła kontrolę nad 300 komputerami związanymi z organizacją olimpijską. Rosjanie włamali się do routerów i wprowadzili złośliwe oprogramowanie, które pozwoliło na pobranie danych i sparaliżowanie łącza. W rezultacie wielu uczestników wydarzenia nie mogło wydrukować biletu i zobaczyć ceremonii.

Przy okazji olimpiady warto przeczytać również wywiad BBC  z Grigorym Rodchenkovem, byłym dyrektorem laboratorium antydopingowego w Moskwie, który jest objęty programem ochrony świadków. To pierwszy wywiad informatora, od kiedy ujawnił stosowanie dopingu przez rosyjskich sportowców.

Archiwum briefa