brief
pl   -   en
Brief #18
Obóz Bidi Bidi, dzień pszczoły i dziewiąta planeta
25 maja

Kolejne dowody na poparcie tezy o istnieniu dziewiątej planety w Układzie Słonecznym

Astronomowie znaleźli kolejne dowody na poparcie tezy o istnieniu dziewiątej planety w Układzie Słonecznym. Może ona mieć masę nawet 10 razy większą od Ziemi.
Od trzech lat grupa astronomów z Uniwersytetu Michigan bada asteroidę o nazwie 2015 BP519. Obiekt znajduje się poza planetą Neptun, w odległości 55-krotnie większej niż dystans Ziemi do Słońca. Po przeprowadzeniu symulacji komputerowych naukowcy stwierdzili, że asteroida podąża po niezwykłej orbicie, co może wyjaśnić oddziaływanie dużej, jeszcze nieznanej planety.

Informacje o nieodkrytej planecie pojawiły się już w 2014 r. Wtedy astronomowie Chadwick A. Trujillo i Scott S. Sheppard zauważyli, że na kilka obiektów w zewnętrznym Układzie Słonecznym oddziałuje grawitacja większych ciał. Sugerowali, że to może być planeta do 15 razy większa od Ziemi. W 2016 r. kolejni naukowcy – Konstantin Batygin i Michael E. Brown – doszli do podobnych wniosków, jednak z ich wyliczeń wynikało, że nieodkryta dotąd planeta może mieć masę do 10 razy większą niż Ziemia.

21 maja Chiny wystrzeliły satelitę Queqiao, który ma zbadać niewidoczną z Ziemi stronę Księżyca. Umożliwi to w przyszłości komunikację z lądownikiem księżycowym i łazikiem, które Chiny planują wysłać jeszcze w tym roku, jako część programu księżycowego „Chang’e 4“. Satelita został wystrzelony z prowincji Syczuan i w ciągu kilku dni dotrze na orbitę Księżyca, pokonując odległość 455 tys. km od Ziemi. Byłby pierwszym satelitą, który dotrze na tę stronę Księżyca. Chiny zamierzają też przeprowadzić eksperyment „księżycowej minibiosfery”, wysyłając sondę z nasionami ziemniaków i rzodkiewnika.

Do 2050 r. dwie trzecie populacji świata będzie żyć w miastach

Do 2050 r. dwie trzecie populacji świata będzie żyć w miastach. ONZ szacuje, że 35 proc. przewidywanego wzrostu ludności w miastach pomiędzy 2018 a 2050 r. nastąpi w Indiach, Chinach i Nigerii, gdzie liczba mieszkańców wzrośnie kolejno o 416 mln, 255 mln i 189 mln.
Wzrost liczby mieszkańców miast jest spowodowany przeprowadzaniem się ludzi z obszarów wiejskich. Obecnie w aglomeracjach miejskich żyje 55 proc. ludności świata. Do najbardziej zaludnionych metropolii należą: Tokio (37 mln), Nowe Delhi (29 mln), Szanghaj (26 mln), Meksyk i Sao Paulo (po 22 mln). ONZ szacuje, że w ciągu 12 lat powstaną 43 aglomeracje powyżej 10 mln osób. Jednak nie we wszystkich miastach wzrośnie liczba mieszkańców. W Nagasaki (Japonia) i Pusan (Korea Południowa) liczba ludności spada od 2000 r., podobnie jak w kilku innych miastach w Europie Wschodniej.
Aby zmniejszyć skutki urbanizacji, kilka krajów afrykańskich eksperymentuje z tak zwanymi inteligentnymi miastami. Wykorzystuje technologię do złagodzenia konsekwencji dużego ruchu drogowego, zanieczyszczenia powietrza czy niewystarczającej liczby mieszkań i przestrzeni publicznych. Inne kraje rozważają podział większych miast na mniejsze, łatwiejsze w zarządzaniu. Przykładem jest Sydney, które ma zostać podzielone na trzy mniejsze miasta do 2040 r.

Jedna trzecia obszarów chronionych na świecie jest niszczona przez człowieka

Jedna trzecia obszarów chronionych na świecie jest niszczona przez człowieka. Naukowcy przeanalizowali prawie 50 tys. z nich. Z raportu opublikowanego w magazynie „Science” wynika, że m.in. rolnictwo, wydobycie złóż, budowa dróg czy linii elektrycznych wpływają na degradację 6 mln km² powierzchni, która miała służyć ochronie gatunków zwierząt i roślin, a także utrzymaniu bioróżnorodności.
Zdaniem autorów raportu zarówno bogate, jaki i biedne kraje z łatwością wyznaczają tereny chronione, ale większą trudność sprawia im finansowanie i egzekwowanie podjętych decyzji. Badacze podkreślili, że degradacja obszarów będących pod ochroną występuje we wszystkich krajach, zwłaszcza na gęsto zaludnionych terenach Azji, Europy i Afryki. Zwrócili również uwagę na Australię i USA, gdzie wydobycie surowców, rolnictwo i wycinka lasów znacząco wpływają na bogatą bioróżnorodność.
Od czasu ratyfikacji Konwencji o różnorodności biologicznej w 1992 r. wielkość obszarów objętych ochroną zwiększyła się dwukrotnie. Obecnie chronionych jest 15 proc. powierzchni lądów i 8 proc. powierzchni oceanów.
Afryka

Bidi Bidi jest największym obozem dla uchodźców na świecie

Bidi Bidi jest największym obozem dla uchodźców na świecie. Ponad 259 km² (100 mi²) powierzchni w północno-zachodniej Ugandzie mieści więcej niż 250 tys. osób, które uciekły przed wojną domową w Sudanie Południowym. Około 300 tys. osób zginęło, a blisko 3,5 mln (co najmniej jedna czwarta populacji) opuściło kraj po tym, jak w grudniu 2013 r. prezydent Salva Kiir Mayardit oskarżył swojego zastępcę o dokonanie zamachu stanu, co przyczyniło się do wybuchu wojny domowej.

Blisko połowa z uchodźców, uciekając przed głodem i niebezpieczeństwem, trafiła do sąsiadujących krajów, a część z nich – do obozu w Ugandzie. W szczytowym momencie walk w 2016 r. do Bidi Bidi codziennie przybywały tysiące osób szukających schronienia.

Uganda jest uważana za najbardziej przyjazne miejsce dla uchodźców. Dzieci uczą się w szkołach na terenie obozu, a dorośli zajmują się uprawą ziemi, którą rząd i lokalne społeczności udostępniają im bezpłatnie. Niektórzy mieszkańcy obozu wspierają liczne organizacje pozarządowe, a inni pracują w małych firmach, które przekształcają las, niegdyś pełen skorpionów i węży, w miasteczko. Życie w tak dużym obozie ma też ciemne strony. – Nierzadkie są przypadki gwałtów czy przemocy w rodzinie.

Europa

Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła 20 maja Światowym Dniem Pszczoły

Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa oraz Unia Europejska wezwały do ochrony pszczół i innych owadów zapylających podczas Światowego Dnia Pszczoły. ONZ ostrzega, że aż 40 proc. zapylaczy, zwłaszcza pszczół i motyli, które pomagają zapylić 90 proc. światowych upraw roślin, jest zagrożonych wymarciem. To skutek stosowanych w rolnictwie pestycydów, kurczenia się obszarów leśnych i zmniejszającej się populacji roślin i zwierząt.
17 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie zakazu stosowania trzech neonikotynoidów (klotianidyny, tiametoksamu i imidaklopridu) przyczyniających się do zmniejszenia populacji pszczół, za wyjątkiem używania substancji w zamkniętych szklarniach, z których nie mogą przeniknąć do środowiska. Badania naukowe wykazały, że związki chemiczne mogą dezorientować pszczoły, wpływać na ich zdolności do zapylania i powrotu do ula. Substancje te są jeszcze powszechnie stosowane, ale od przyszłego roku rolnicy będą musieli znaleźć dla nich alternatywę. Miesiąc temu na wprowadzenie tego zakazu zgodziły się rządy państw UE. Od tej decyzji próbowali się odwołać dwaj potentaci na rynku chemicznym – Bayer i Syngenta.
20 maja został ustanowiony przez ONZ Światowym Dniem Pszczoły, ponieważ jest to dzień urodzin Antona Janšy, Słoweńca, który był pionierem nowoczesnego pszczelarstwa. Szacuje się, że 10 tys. spośród 2 mln mieszkańców Słowenii ma swoje ule. To aż 10 razy więcej niż w Hiszpanii, w kraju, który jest największym producentem miodu w Europie.
Azja

Indyjskie władze wykryły łapówki przekazane obywatelom przed wyborami w południowym stanie Karnataka

Indyjskie władze wykryły łapówki i inne zachęty w wysokości 20 mln dol. przekazane obywatelom na kilka dni przed wyborami w południowym stanie Karnataka. W jednym z raportów pojawiła się informacja, że pracownicy partii, biorących udział w wyborach, przelewali pieniądze na konta bankowe tych, którzy deklarowali oddanie głosu na ich kandydata. Obiecywali wpłacić jeszcze więcej, jeśli on zwycięży.
Jednym z powodów, dla których wyborcy są zachęcani do głosowania za pomocą pieniędzy lub m.in. alkoholu, jest wzrost konkurencyjności polityki. W 2014 r. 464 podmioty walczyły o władzę, gdy jeszcze w 1952 r. – w pierwszych wyborach – było ich 55. Inną przyczyną jest mniejsza pewność co do wyników głosowania. Partie nie są w stanie kontrolować wyborców tak jak kiedyś, dlatego próbują kupować ich głosy.
Z badań Simona Chaucharda z Dartmouth College w USA wynika, że wręczone łapówki nie zawsze przekładają się na oddane głosy. Naukowiec wraz ze swoim zespołem zebrał informacje i dane od pracowników głównych partii biorących udział w wyborach do Zgromadzenia Ustawodawczego w 2014 r. i wyborach samorządowych w 2017 r. Pytani pracownicy powiedzieli, że przyznawanie pieniędzy czy innych zachęt wpływa na niewielką liczbę wyborców. Według nich głosujący zdali sobie sprawę, że kandydaci nie mogą kontrolować ich zachowań, więc przyjmują pieniądze od jednego kandydata, a głosują na innego.
Azja

Po upadku kalifatu 1000 kobiet, wśród nich matki 820 dzieci, zostało oskarżonych o przynależność do ISIS

Po upadku kalifatu 1000 kobiet, wśród nich matki 820 dzieci, zostało oskarżonych o przynależność do ISISDo tej pory Centralny Sąd Karny w Bagdadzie skazał ponad 40 kobiet z centralnej Azji, Turcji i Europy na karę śmierci przez powieszenie, a dziesiątki – na dożywotnią karę więzienia. Postępowania odbywały się w trybie pilnym, a przesłuchania trwały około 10 minut. Kobiety mogły dołączyć do ISIS w drodze do Syrii. Stamtąd dostawały się do Iraku z rodzinami lub samotnie.
Francja i inne kraje europejskie są wrogo nastawione wobec osób oskarżonych o przyłączenie się do ISIS. Uważają, że powinny zostać ukarane przez irackie władze. Na początku roku Florence Parly, minister obrony Francji, powiedziała, że ci, którzy wrócili do kraju, zostaną „pociągnięci do odpowiedzialności za swoje czyny”.
Szacuje się, że do Iraku i Syrii dostało się ponad 40 tys. obcokrajowców, w tym kobiet, ze 110 krajów, z czego 1900 osób to mieszkańcy Francji, a 800 – Wielkiej Brytanii.
Europa

Raport „Złoto Moskwy: rosyjska korupcja w Wielkiej Brytanii” i pranie brudnych pieniędzy w londyńskim City

Komisja Izby Gmin do spraw zagranicznych ostrzegła, że rząd, zezwalając na pranie brudnych pieniędzy w londyńskim City, naraża bezpieczeństwo narodowe Wielkiej Brytanii. Autorzy raportu „Złoto Moskwy: rosyjska korupcja w Wielkiej Brytanii” przyznają, że luźne podejście rządu do zwalczania prania brudnych pieniędzy na międzynarodową skalę polega na przekazywaniu środków finansowych „bezpośrednio w ręce reżimu, który szkodzi Wielkiej Brytanii, jej interesom i sojusznikom”.

Z raportu wynika również, że firma Gazprom była w stanie handlować papierami wartościowymi w Londynie, kilka dni po próbie otrucia Siergieja Skripala i jego córki.

Komisja informuje, że rząd Wielkiej Brytanii powinien pokazać „silniejsze przywództwo polityczne”, podjąć szereg działań – nałożyć kolejne sankcje na „osoby powiązane z Kremlem”, zlikwidować luki w istniejącym systemie sankcji i przyspieszyć plany ujawniania transparentnej własności przedsiębiorstw działających w londyńskiej dzielnicy finansowej.

W kontekście prania brudnych pieniędzy polecamy Ci artykuł „Breaking Bad to the Paradise Papers: all you need to know about money laundering”, opublikowany w dzienniku „The Guardian”.

Ameryka Północna

Kolejna propozycja uzbrojenia nauczycieli po strzelaninie w Santa Fe, w stanie Teksas

Po strzelaninie w Santa Fe, w stanie Teksas, kolejny raz pojawiła się propozycja, aby nauczyciele byli uzbrojeni. Dan Patrick, wicegubernator stanu Teksas, powiedział w przemówieniu wygłoszonym dwa dni po zdarzeniu, że uzbrojenie większej liczby nauczycieli mogłoby pomóc w zwalczaniu atakujących uczniów, jeśli na jednego agresora przypadłoby 4-5 nauczycieli z bronią. Patrick odmówił jednak odpowiedzi na pytanie, czy poprze pomysł uzbrajania nauczycieli i kontroli broni w domach. Stwierdził natomiast, że w Teksasie osoby posiadające broń są bardzo odpowiedzialne. Wicegubernator zwrócił również uwagę na zbyt dużą liczbę drzwi wejściowych do szkół, która powinna zostać ograniczona.
Broń dla nauczycieli już wcześniej zaproponował Donald Trump, mówiąc nawet o przyznaniu im premii za jej posiadanie. Doprecyzował później na Twitterze, że tylko 20 proc. nauczycieli, tym z doświadczeniem militarnym lub specjalnie wyszkolonym, można zezwolić na posiadanie broni w szkole.
18 maja w Santa Fe 17-letni uczeń wszedł do szkoły ze strzelbą i pistoletem. Od jego strzałów zginęły dwie nauczycielki i 8 uczniów, a co najmniej 10 zostało rannych. To już 16 (22 według CNN) strzelanina w amerykańskiej szkole w ciągu ostatnich pięciu miesięcy, w której ktoś został śmiertelnie postrzelony lub ranny.

Archiwum briefa