brief
pl   -   en
Brief #23
Szczyt migracyjny, spotkania po latach i kosmiczne śmieci
29 czerwca
Ameryka Północna

Naukowcy z Uniwersytetu Yale opracowali badanie krwi, które pozwala na określenie przewidywanej długości życia

Naukowcy z Uniwersytetu Yale opracowali badanie krwi, które pozwala na określenie przewidywanej długości życia. Testy są przeprowadzane na podstawie wieku biologicznego ciała badanej osoby, co naukowcy nazywają wiekiem fenotypowym”. Test może być wykorzystywany do identyfikacji osób, które starzeją się szybciej niż przebiega naturalny proces starzenia, co oznacza, że są bardziej narażone na choroby i wczesną śmierć. Na jego podstawie lekarze mogą też zaobserwować, co w największym stopniu wpływa na starzenie się pacjenta i zasugerować zmiany w stylu życia, które pomogą zredukować tempo starzenia.

Jeśli wiek fenotypowy danej osoby jest wyższy niż wiek chronologiczny, starzeje się ona szybciej niż przeciętny człowiek. Naukowcy zauważyli m.in., że kobiety, które wzięły udział w badaniu, zazwyczaj miały niższy wiek fenotypowy w stosunku do ich rzeczywistego wieku niż mężczyźni, co sugeruje, że kobiety starzeją się wolniej.

Badanie obejmowało dane 10 000 osób zebrane w latach 1988-1994. Informacje te umożliwiły naukowcom stworzenie testu bazującego na dziewięciu biomarkerach (wskaźnikach biologicznych). Metodę tę sprawdzono u 11 000 uczestników drugiego badania przeprowadzonego w latach 1999-2010. Wyniki zostały opublikowane na stronie bioRxiv.

Trwają też prace nad szczepionką chroniącą przed wirusem HIV, która jest złożona z fragmentów różnych szczepów wirusa. Do tej pory próby stworzenia szczepionki dotyczyły ograniczonej ilości szczepów odkrytych w różnych częściach świata. Szczepionka, nad którą pracują specjaliści ze Szkoły Medycznej Harvarda, może zapewnić ochronę przed prawie nieograniczoną liczbą szczepów wirusa HIV z całego świata.

Naukowcy testują odkrycie na próbie 393 zdrowych osób, w wieku 18-50 lat m.in. z USA, Rwandy, Ugandy, RPA i Tajlandii. Część z nich otrzymała placebo (nieszkodliwą substancję podaną zamiast lekarstwa), a reszcie podano różne kombinacje szczepionek w czterech dawkach, w ciągu 48 tygodni. Wszystkie kombinacje wytworzyły odporność na HIV i okazały się bezpieczne dla zdrowia. Równolegle szczepionka była testowana na makakach królewskich, aby ochronić je przed wirusem zarażającym małpy, podobnym do HIV. Dzięki szczepionce 67 proc. z 72 osobników uodporniło się na wirusa.

Obecnie ok. 37 mln ludzi na świecie żyje z wirusem HIV. Szacuje się, że każdego roku pojawia się 1,8 mln nowych przypadków zachorowań.

Azja

W Bombaju wprowadzono zakaz używania jednorazowych plastikowych toreb, kubków i butelek

W Bombaju wprowadzono zakaz używania jednorazowych plastikowych toreb, kubków i butelek. Od 25 czerwca za złamanie go grozi kara pieniężna w wysokości od 5 do 25 tys. rupii, a osobom wielokrotnie przyłapanym na wykorzystywaniu jednorazowych plastików mogą grozić nawet trzy miesiące więzienia.

Kary już zostały nałożone na niektóre przedsiębiorstwa. Lokalne media otrzymują skargi od dostawców, którzy twierdzą, że inspektorzy wykorzystują zamieszanie związane z zakazem, aby wyłudzać od firm pieniądze.

W Indiach średnie roczne wykorzystania plastiku wynosi ok. 11 kg na mieszkańca i jest to połowa średniej światowej. W USA na jednego mieszkańca przypada średnio 109 kg plastiku w ciągu roku. Jednak – według badań z 2015 r. – to Indie mają najwyższy wskaźniki niewłaściwego gospodarowania odpadami na świecie. Porozrzucane plastikowe opakowania, kubki i torby są powszechnym widokiem na ulicach indyjskich plaż i miast.

Plastik zagraża również zwierzętom. Film BBC „Drowning in Plastic” pokazał pracę biologów morskich, którzy wypłukują go z żołądków ptaków na wyspie Lord Howe, oddalonej 600 km od wschodniego wybrzeża Australii. Według naukowców brzuchy zwierząt zawierały tak dużo tworzyw sztucznych, że nie było w nich miejsca na pożywienie.

Odkryto związek umożliwiający zamrożenie komórek rakowych

Odkryto związek umożliwiający zamrożenie komórek rakowych. Naukowcy planują stworzyć oparty na nim lek, który ma powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się raka w organizmie i ułatwić pokonanie go.

Prace naukowców trwają od 2011 r. W wyniku eksperymentów zidentyfikowano związek KBU2046, który hamuje mobilność komórek nowotworowych w czterech różnych typach raka: piersi, okrężnicy, płuc i prostaty. Związek ten stymuluje określone białka, które oczyszczają komórki. Odkryta przez naukowców substancja – poprzez powiązania z białkami – hamuje ruchliwość komórek i nie wywołuje skutków ubocznych.

Do tej pory związek był testowany na modelach ludzkich komórek. Naukowcy zbierają pieniądze na dalsze badania. Celem ich jest opracowanie terapii, której będą mogli poddać się pacjenci we wczesnych stadiach rozwoju choroby. Ma zapobiegać przerzutom nowotworowym, gdy choroba staje się znacznie trudniejsza do wyleczenia.

Badania naukowców z Uniwersytetów Northwestern, Chicagowskiego i Waszyngtońskiego, a także chińskiego Uniwersytetu Xiamen zostały opublikowane w dzienniku „Nature Communication”.

Naukowcy chcą posprzątać kosmos

Naukowcy chcą posprzątać kosmos. Satelita „Remove Debris”, testujący nowe rozwiązania, 25 czerwca opuścił Międzynarodową Stację Kosmiczną i za kilka tygodni rozpocznie eksperyment usuwania poruszających się po orbicie odpadów. Testowane przez satelitę technologie w przyszłości mogą pomóc w zlikwidowaniu kosmicznych śmieci.

Satelita został zaprojektowany do testowania stosunkowo prostych metod oczyszczania – jest wyposażony m.in. w sieć do przechwycenia obiektu, harpun, który umożliwi strzelanie do celu, czy nowy system nawigacji do wyszukiwania przedmiotów krążących wokół Ziemi.

Kosmiczne śmieci, które latają po orbicie, to głównie stare części rakiet i satelitów, narzędzia zrzucane przez astronautów czy plamy farb. Szacuje się, że 7 500 ton starego sprzętu krąży nad Ziemią. Jest go na tyle dużo, że może stanowić zagrożenie dla misji operacyjnych -– telekomunikacji i monitoringu środowiska.

Jednym z satelitów monitorujących środowisko jest Sentinel-5 Precursor z Europejskiej Agencji Kosmicznej, który został wysłany w październiku, aby sprawdzać jakość powietrza na świecie. Dzięki niemu zaobserwowano podwyższone stężenie formaldehydu nad Indiami. Bezbarwny gaz jest naturalnie uwalniany przez rośliny lub w wyniku zanieczyszczeń i pożarów. Formaldehyd składa się z różnych lotnych związków organicznych, a te, gdy połączą się z dwutlenkiem azotu i światłem słonecznym, powodują powstanie ozonu w warstwie przyziemnej. W konsekwencji, poprzez podrażnienie dróg oddechowych, może także doprowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.

Europa

Przywódcy państw UE biorą udział w szczycie migracyjnym, który zakończy się 29 czerwca

Przywódcy państw UE biorą udział w szczycie migracyjnym, który zakończy się 29 czerwca. Spotkanie koncentruje się na sporze dotyczącym wspólnej polityki migracyjnej, a także trudnościach, jakie sprawia brexit. Kraje próbują wypracować wspólny plan działań od czasu kryzysu migracyjnego w 2015 r.

Hasłami szczytu są „solidarność” i „odpowiedzialność” oraz zachowanie równowagi między nimi. Plan spotkania przewidywał, że liderzy większości europejskich krajów zastanowią się również nad tym, co powinny zrobić te kraje, do których migranci trafiają na początku swojej drugi, czyli Włochy i Grecja, a także, w jaki sposób powinni partycypować w kosztach ich europejscy sąsiedzi. Rządzący obawiają się, że indywidualne podejście poszczególnych państw zagraża spójności UE, a także strefie Schengen.

Szczyt poprzedziło nieformalne spotkanie przywódców 16 krajów, zainicjowane przez Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera. Cztery kraje z Grupy Wyszehradzkiej odmówiły udziału w nim.

Przed spotkaniem wybuchł kolejny spór między Maltą a Włochami dotyczący przyjęcia 226 uchodźców uratowanych z morza w pobliżu Libii. Dwie łodzie, należące do niemieckiej organizacji pozarządowej, wpłynęły na wody w pobliżu Malty. Ta odmówiła jednak przyjęcia statku, tłumacząc, że znajdował się na obszarze będącym pod jurysdykcją Włoch. Z kolei włoski minister spraw wewnętrznych Matteo Salvini zasugerował, że Malta powinna przejąć łódź i aresztować jej załogę, ponieważ – jego zdaniem – nielegalnie pływała pod holenderską flagą.

Wysoki Komisarz Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) szacuje, że w tym roku do granic UE przez morze dotrze 80 tys. migrantów.

Ameryka Północna

Pentagon planuje budowę ośrodków dla migrantów zatrzymanych na granicy USA z Meksykiem

Pentagon planuje budowę ośrodków dla migrantów zatrzymanych na granicy USA z Meksykiem. Projekt memorandum ujawniony przez magazyn „Time” przedstawia plany budowy obozów dla 25 tys. osób na terenie trzech opuszczonych lotnisk w Alabamie, w pobliżu San Francisco, które mają pomieścić 47 tys. migrantów, w ośrodkach szkoleniowych w południowej Kalifornii dla kolejnych 47 tys., a także w Arizonie, gdzie liczba osób nie jest jeszcze znana. Według szacunków przedstawionych w memorandum utrzymanie obiektów dla 25 tys. osób przez pół roku ma kosztować marynarkę wojenną 233 mln dol.

Rzecznik Pentagonu, podpułkownik Jamie Davis, skomentował ujawnione informacje, mówiąc, że Departament Obrony Stanów Zjednoczonych prowadzi plany i szuka obiektów na wypadek, gdyby Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) poprosił o pomoc dla dorosłych nielegalnych imigrantów. Pentagon przygotowuje się również na rozmieszczenie w bazach wojskowych 20 tys. dzieci migrantów pozostawionych bez opieki. Decyzja ta została podjęta na prośbę Departamentu Zdrowia i Usług Społecznych USA, w celu określenia możliwości zapewnienia miejsc dla dzieci w obiektach Departamentu Obrony. Wniosek pojawił się dzień po decyzji Donalda Trumpa o zakończeniu praktyki rozdzielania rodzin w ramach polityki „zero tolerancji”. Los ponad 2 300 dzieci, oddzielonych od rodziców na granicy USA z Meksykiem, pozostaje niejasny.

26 czerwca Dana Sabraw, sędzia okręgowy USA, orzekł, że administracja Donalda Trumpa nie może już rozdzielać rodzin migrantów nielegalnie przekraczających granicę z Meksykiem. Powinna też połączyć rodziny rozdzielone wcześniej w areszcie.

Afryka

Spotkanie prezydenta Sudanu z liderem opozycji w sprawie zakończenia pięcioletniej wojny domowej

Prezydent Sudanu Południowego Salva Kiir Mayardit i lider opozycji Riek Machar spotkali się 25 czerwca w Chartumie w sprawie zakończenia pięcioletniej wojny domowej. W rozmowach wzięli udział również prezydent Sudanu Umar al-Baszir i prezydent Ugandy Yoweri Museveni. Była to kontynuacja rozmów pokojowych rozpoczętych 20 czerwca w Etiopii na pierwszym od dwóch lat spotkaniu przywódców.

Po spotkaniu Kiir powiedział, że nadal trwają spory dotyczące podziału władzy i spraw bezpieczeństwa w związku z możliwym włączeniem rebeliantów w budowanie rządu Sudanu Płd., a także kwestii „integracji” bojowników i sił rządowych. Zdaniem Machara istnieje szansa na osiągnięcie pokoju. Żadna ze stron nie podała jednak szczegółów dotyczących porozumienia. Kolejne spotkanie ma odbyć się w ciągu kilku tygodni, w Kenii. Do tej pory wielokrotne zawieszenia broni i próby osiągnięcia pokoju nie przyniosły rezultatów.

W 2013 r., czyli dwa lata po uzyskaniu niepodległości przez Sudan Płd., Kiir oskarżył swojego zastępcę Rieka Machara o spisek i próbę przygotowania zamachu stanu, co w grudniu 2013 r. doprowadziło do wybuchu wojny domowej i spowodowało największy kryzys uchodźczy w Afryce od czasu ludobójstwa w Rwandzie w 1994 r.

Azja

Przedstawiciele Korei Południowej i Korei Północnej ustalili datę spotkania rodzin rozdzielonych w wyniku wojny

Rodziny rozdzielone w wyniku wojny na Półwyspie Koreańskim spotkają się między 20 a 26 sierpnia, jak ustalili przedstawiciele Korei Południowej i Korei Północnej 22 czerwca. Sto osób, mieszkających na terenie Korei Płd., i sto osób, żyjących w Korei Płn., będzie mogło wziąć udział w wydarzeniu w Górach Diamentowych. Ostatni taki zjazd odbył się w październiku 2015 r.

Jak informuje agencja Yonhap, liczba rozdzielonych osób z Korei Płd., według danych z końca maja br., wynosiła 132 124, jednak tylko 57 tys. z nich żyje. Większość z nich, bo aż 86 proc., ma 70 lat lub więcej.

Jednym z wyzwań związanych ze zjazdem jest ustalenie miejsc pobytu członków rodzin, co wymaga ścisłej współpracy między państwami. Według Ministerstwa ds. Zjednoczenia większość rozdzielonych rodzin nie wie, gdzie w Korei Płn. żyją ich bliscy.

W Korei Płd. uczestnicy są wybierani losowo przy pomocy komputera, który bierze pod uwagę ich wiek i pochodzenie. Są też badani pod kątem zdolności do podróżowania.

Korea Płd. i Korea Płn. pozostają formalnie w stanie wojny od 1953 r., kiedy zawieszenie broni weszło w życie. Między 1950 a 1953 r. miliony rodzin zostały rozdzielone. Od czasu porozumienia o zjednoczeniu w 2000 r. zorganizowano 20 spotkań rodzin z udziałem 19 800 osób z obu stron granicy (dane agencji Yonhap).

Spotkanie delegacji obu Korei było częścią porozumienia osiągniętego na kwietniowym szczycie między przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem a prezydentem Korei Płd. Moonem Jae-inem.

Ameryka Południowa

ONZ oskarżyła siły bezpieczeństwa Wenezueli o dokonanie ponad 505 zabójstw pod pretekstem walki z przestępczością

ONZ oskarżyła siły bezpieczeństwa Wenezueli o dokonanie ponad 500 zabójstw pod pretekstem walki z przestępczością oraz prezydenta Nicolása Maduro o systematyczne zaniedbania związane z sądzeniem funkcjonariuszy podejrzanych o zabójstwa cywilów. 22 czerwca Zeid Ra’ad Al Hussein, Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, wezwał do przeprowadzenia w tej sprawie śledztwa z udziałem Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.

Według ONZ operacje były przeprowadzane przez 357 oficerów w okresie od lipca 2015 r. do marca 2017 r. Raport organizacji powstał na podstawie rozmów m.in. z ofiarami, świadkami zdarzeń, a także w oparciu o materiały pozyskane od byłej prokurator generalnej Luisy Ortegi Diaz, która została zwolniona przez prezydenta Nicolása Maduro w sierpniu 2017 r. i wyjechała z kraju. Śledczym ONZ zabroniono wstępu do Wenezueli.

Z relacji wynika, że funkcjonariusze służb bezpieczeństwa napadali na biedne dzielnice i zabijali młodych mężczyzn, a potem pozorowali dowody, by wyglądało na to, że ofiary zginęły w wymianie ognia.

Oskarżani oficerowie byli objęci immunitetem i żaden z nich nie został skazany. Według ONZ Luisa Ortega Diaz wydała dziesiątki nakazów do rozpoczęcia procesów przeciwko funkcjonariuszom powiązanym ze sprawą śmierci cywilów, ale tylko jeden z nich się rozpoczął.

Rząd Wenezueli odrzucił raport, nazywając go „groteskową farsą medialną”. Politycy uważają, że informacje w nim opublikowane są częścią międzynarodowego nacisku na Wenezuelę ze strony urzędników w Waszyngtonie.

Wobec sankcji nałożonych przez Unię Europejską, eksport broni dla wenezuelskich sił bezpieczeństwa nie będzie już dozwolony.

Z raportu „Global Law and Order” Instytutu Gallupa wynika, że tylko 17 proc. Wenezuelczyków czuje się bezpiecznie w swoim kraju. 42 proc. obywateli zostało niedawno okradzionych, a 22 proc. – zaatakowanych. Kraj po raz drugi został określony jako najbardziej niebezpieczny na świecie.

Afryka

Podczas wiecu nowego premiera Etiopii Abija Ahmeda wybuchł granat

Podczas wiecu nowego premiera Etiopii Abija Ahmeda wybuchł granat. W wyniku eksplozji w stolicy kraju Addis Abebie zginęły co najmniej dwie osoby, a ponad 150 zostało rannych. Ahmed, który od kwietnia sprawuje władzę, określił atak jako nieudaną próbę sił, które nie chcą zjednoczenia kraju.

W ciągu ostatnich lat w Etiopii toczyły się protesty zapoczątkowane w Oromii – regionie, którego dotyczył kontrowersyjny plan rozbudowy stolicy, co według krytyków miało przyczynić się do konfiskaty ziemi. Od 2015 r. protesty rozszerzyły się na cały kraj.

Protestujący wzywali do politycznych i gospodarczych reform oraz ukrócenia korupcji. Setki osób zginęło, a ponad 20 tys. zostało aresztowanych w wyniku rządowej interwencji. Władze kraju zostały wtedy oskarżone o łamanie praw człowieka.

W wyniku reform wprowadzanych przez nowego premiera 15 czerwca rząd Etiopii zdecydował o wypuszczeniu na wolność 304 więźniów, z czego 289 oskarżonych o terroryzm, choć w rzeczywistości osoby te protestowały przeciwko rządowi i nie miały z działaniami terrorystycznymi nic wspólnego. Wśród nich byli również członkowie grupy rebeliantów Gibot 7 oraz starsi liderzy opozycji oskarżeni o terroryzm lub podżeganie do obalenia rządu. Od stycznia br. ponad 1000 więźniów zostało uwolnionych lub rozpoczęto wobec nich procedurę prowadzącą do uwolnienia. Nowy premier wezwał wszystkie grupy zbrojne do złożenia broni i powrotu do kraju. 22 czerwca rebelianci Gibot 7 wstrzymali trwający od 10 lat opór zbrojny przeciwko rządowi i przyznali, że reformy wprowadzone przez Ahmeda dają im nadzieję na realną demokrację.

Rząd Etiopii podjął również kroki w kierunku poprawy relacji z Erytreą. 5 czerwca nowy premier ogłosił, że Etiopia w pełni zaakceptuje warunki porozumienia w sprawie pokoju podpisanego w 2000 r. Erytrea przyjęła wezwanie Etiopii do zakończenia trwającego od 20 lat konfliktu i zapowiedziała, że wyśle swoją delegację do Addis Abeby.

Zdaniem Mohamada Ademy, komentatora politycznego z niezależngo serwisu opride.com, wysiłki Ahmeda rozgniewały tych, którzy przez długi czas byli u władzy. Próbują oni teraz przestraszyć ludzi i osłabić pozycję premiera – pokazać, że nie jest zdolny do ustabilizowania sytuacji w kraju.

Archiwum briefa