brief
pl   -   en
Brief #22
Orangutany, egzoksiężyce i dużo broni
22 czerwca
Ameryka Północna

Astrofizycy zaobserwowali 121 gigantycznych planet z księżycami, które potencjalnie mogą nadawać się do zamieszkania

Astrofizycy zaobserwowali 121 gigantycznych planet z księżycami, które potencjalnie mogą nadawać się do zamieszkania. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego, Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside i Uniwersytetu Południowego Queensland opublikowali swoje odkrycia w „Astrophysical Journal”.

Zespół naukowców odkrył 121 gigantycznych planet, które krążą wokół stref odległych gwiazd. Większość gazowych planet jest trzy razy większa od Ziemi. Badacze wierzą, że wokół nich może znajdować się kilka dużych egzoksiężyców (spoza układu słonecznego). Naukowcy oczekują, że zapewnią one doskonałe warunki do życia, będą otrzymywać energię od swoich gwiazd i odbijać promieniowanie od innych planet. Jednak żaden z nich nie został jeszcze potwierdzony. Praca astrofizyków ma pomóc w zaprojektowaniu teleskopu, który będzie mógł skanować atmosferę księżyców pod kątem biosygnałów i oznak życia.

Inny międzynarodowy zespół 36 uczonych przy pomocy teleskopów radiowych i na podczerwień badał parę galaktyk zderzających się ze sobą, w odległości prawie 150 mln lat świetlnych od Ziemi. Pośrodku jednej z nich czarna dziura 20 mln razy większa od Słońca pochłonęła gwiazdę dwa razy większą od niego. 

Po raz pierwszy astronomom udało się bezpośrednio zaobserwować strumień wyrzuconego materiału, podczas pochłaniania gwiazdy przez czarną dziurę. Ten gwałtowny strumień cząstek powstaje, gdy supermasywna czarna dziura rozrywa gwiazdę, która znalazła się zbyt blisko niej.

Naukowcy mają nadzieję, że ta obserwacja pomoże im zrozumieć, jak powstały galaktyki.

18 czerwca Donald Trump zapowiedział dominację USA w dziedzinie eksploracji Księżyca, Marsa, a także w wyścigu kosmicznym. Prezydent wezwał Pentagon do utworzenia nowych amerykańskich „sił kosmicznych”, które miałaby stać się szóstą gałęzią amerykańskich sił zbrojnych. Ten pomysł musi zostać jeszcze przegłosowany przez Kongres.

Terapia genowa może przywrócić sprawność sparaliżowanym kończynom szczurów

Terapia genowa może przywrócić sprawność sparaliżowanym kończynom szczurów. Zespół naukowców z King’s College w Londynie zastosował ją w celu naprawy uszkodzeń w rdzeniu kręgowym szczurów.

Naukowcy próbowali rozpuścić składniki tkanki bliznowatej, które powstały w wyniku urazu rdzenia kręgowego szczurów i uniemożliwiały tworzenie się nowych połączeń między nerwami. Terapia genowa polegała na dostarczeniu komórkom nowych zestawów instrukcji genetycznych – genów, które rozpuszczą tkankę. W tym celu wykorzystali enzym zwany chondroitynazą, który dostarczyli szczurom za pomocą wirusa. Po dwóch miesiącach od włączenia terapii genowej szczury odzyskały sprawność we wcześniej sparaliżowanych przednich łapach. Naukowcy zaobserwowali u gryzoni również wzrost aktywności rdzenia kręgowego, co było równoznaczne z powstaniem nowych połączeń w sieci komórek.

To podejście nie może być obecnie testowane podczas badań klinicznych ludzi. Co więcej, zgody na terapie genowe są bardzo trudne do uzyskania. Autorzy badania mają jednak nadzieję, że zastosowany przez nich sposób leczenia wkrótce będzie mógł służyć ludziom z paraliżem wywołanym przez uszkodzenie rdzenia kręgowego.

Zaburzenie spowodowane przez gry komputerowe trafiło do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dodała zaburzenie spowodowane przez gry komputerowe do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD). Uzależnienie od gier komputerowych należy do tej samej kategorii co uzależnienie od hazardu.

Zdaniem WHO uzależnienie to jest klasyfikowane jako zaburzenie, jeśli: gracz traci samokontrolę nad sytuacją, granie staje się czynnością nadrzędną w stosunku do innych zainteresowań i codziennych aktywności, a także gdy gracz kontynuuje granie pomimo negatywnych konsekwencji, w tym pogorszenia się osobistych, rodzinnych czy zawodowych relacji. Takie zachowania muszą trwać co najmniej 12 miesięcy, aby uzależnienie od gier zostało zdiagnozowane.

Na świecie 2,6 mld ludzi gra w gry wideo (dane Entertainment Software Association). Specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym obserwują coraz więcej przypadków utraty kontroli przez graczy. Wielu z nich szuka pomocy w walce z uzależnieniem, ale nie może jej znaleźć. Wpisanie zaburzenia na listę ICD może im w tym pomóc. Pracownicy służby zdrowia będą lepiej poinformowani o istnieniu tego schorzenia, a gracze mogą skuteczniej szukać leczenia. Wzrosną również szanse, że terapia będzie mogła być finansowana przez firmy ubezpieczeniowe.

Nie wszyscy specjaliści są zdania, że wpisanie zaburzenia na listę ICD to słuszna decyzja. Według nich gry stają się mechanizmem radzenia sobie z lękiem lub depresją. Zarzucają też brak wystarczających danych, by oficjalnie zatwierdzić uzależnienie od gier jako zaburzenie.

Azja

Od 800 do 1000 orangutanów, żyjących w lasach tropikalnych Kalimantanu, może stracić swój dom

Od 800 do 1000 orangutanów, żyjących w lasach tropikalnych Kalimantanu (indonezyjskiej części wyspy Borneo), może stracić swój dom. To największa populacja tych zwierząt żyjąca poza obszarem chronionym w Indonezji. Część terenu, który zamieszkuje zagrożony wyginięciem gatunek, została sprzedana firmie PT Mohairson Pawan Khatulistiwa. Ta w 2008 r. zdobyła licencję na wykarczowanie 48 tys. ha (co często odbywa się poprzez wycinanie lasów i wypalanie torfowisk). Wraz z inwestorami z Kanady i Chin firma zamierza rozwinąć w lasach Borneo przemysł drzewny.

Po lokalnych i międzynarodowych protestach przeciwko działaniom firmy prezydent Indonezji Joko Widodo wprowadził zmiany w prawie, aby zapobiegać paleniu torfowisk i chronić życie orangutanów. W kwietniu 2017 r. Ministerstwo Środowiska i Leśnictwa nakazało firmie wstrzymać wszelkie prace w ciągu jednego dnia oraz wypełnić ziemią kanał, który drenował torfowo-bagienne lasy, w ciągu 20 dni. Ponad rok od decyzji prezydenta nic się nie zmieniło, a niektóre prace są nawet kontynuowane i stanowią zagrożenie dla życia orangutanów.

Rząd w Dżakarcie, który obiecał chronić torfowiska, jest też pod presją władz lokalnych. Gubernator Kalimantanu Zachodniego napisał w liście do prezydenta Indonezji, że wstrzymanie prac na torfowisku spowoduje utratę 90 tys. miejsc pracy i negatywnie wpłynie na eksport wart miliardy dolarów.

Tymczasem w australijskim zoo została uśpiona najstarsza samica orangutana sumatrzańskiego. Puan miała 62 lata, a w 2016 r. została wpisana do „Księgi rekordów Guinnessa” jako najstarsza przedstawicielka tego gatunku. Przeważnie orangutany na wolności dożywają 50 lat. Samica zostawiła po sobie 11 dzieci i 54 potomków w USA, Europie i innych krajach. Część z nich zamieszkuje teraz Sumatrę.

Jak szacuje organizacja World Wildlife Fund na świecie żyje około 14 600 orangutanów sumatrzańskich.

Ameryka Północna

Stany Zjednoczone wystąpiły z Rady Praw Człowieka ONZ (UNHRC)

Stany Zjednoczone wystąpiły z Rady Praw Człowieka ONZ (UNHRC). 19 czerwca Nikki Haley, ambasadorka USA w ONZ, ogłosiła, że Stany Zjednoczone wycofują się z „obłudnej i służącej sobie” organizacji. Zarzuciła jej również „chroniczne uprzedzenia wobec Izraela i brak reform”.

Po raz pierwszy zdarzyło się, aby członek Rady Praw Człowieka dobrowolnie ją opuścił. Stany Zjednoczone dołączyły do Iranu, Korei Północnej i Erytrei – państw, które odmawiają udziału w posiedzeniach i naradach rady.

To już trzecie międzynarodowe porozumienie, z którego wycofały się Stany Zjednoczone. Wcześniej wystąpiły z paryskiego porozumienia klimatycznego i porozumienia nuklearnego z Iranem.

Dzień przed wycofaniem się USA z UNHRC organizacja potępiła decyzję Trumpa o oddzieleniu dzieci od ich rodziców na granicy USA z Meksykiem w wyniku polityki migracyjnej „zero tolerancji”. 18 czerwca Zeid Ra’ad al-Hussein, Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka, wezwał Stany Zjednoczone do natychmiastowego zakończenia działań, opisując je jako „bezduszną taktykę”, powodującą łamanie praw dzieci.

19 czerwca Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) opublikował raport „Global Trends. Forced displacement in 2017”, według którego w ostatnim roku 68,5 mln ludzi zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w wyniku ucieczki przed wojną, przemocą i prześladowaniami. Powodem przesiedleń są także trwające konflikty w Sudanie Południowym i Kongo oraz exodus Rohingjów. Co najmniej 53 proc. z osób wysiedlonych stanowią dzieci, z których wiele jest pozbawionych opieki.

857 mln spośród ponad miliarda sztuk broni na świecie jest w rękach cywilów

857 mln spośród ponad miliarda sztuk broni na świecie jest w rękach cywilów. Zdaniem autorów raportu „Small Arms Survey” to obywatele USA są najliczniejszą grupą na świecie mającą prawo do posiadania broni. Choć stanowią 4 proc. całkowitej liczby obywateli świata, posiadają 393 mln sztuk (40 proc. broni świata). USA są jedynym krajem, w którym liczba sztuk broni przewyższa liczbę obywateli. Według danych z raportu w Stanach Zjednoczonych jest jej więcej niż łącznie w 25 państwach, które zajęły kolejne miejsca na liście.

Wskaźnik liczby broni przypadającej na 100 mieszkańców kraju w Stanach Zjednoczonych wynosi 120,5. Kolejnymi krajami są: Jemen – 52,8, Czarnogóra – 39,1 i Kanada – 34,7. Na końcu listy znajdują się Japonia, Indonezja i Malawi. Tam na 100 mieszkańców przypada mniej niż jedna broń. Autorzy raportu jako „cywilów posiadających broń” klasyfikują osoby prywatne, prywatne firmy ochroniarskie, niepaństwowe grupy zbrojne i gangi.

Organy ścigania na świecie posiadają z kolei 2 proc. broni (23 mln sztuk), a zasoby wojskowe – 13 proc. (133 mln sztuk). Biorąc pod uwagę uzbrojenie posiadane przez organy ścigania, pierwsze miejsce zajmuje Rosja, gdzie znajduje się 2,4 mln broni. Dalej są Chiny – 1,9 mln i Indie – 1,7 mln. Pod względem zasobów wojskowych broni krótkiej w czołówce znów jest Rosja – 30,3 mln sztuk broni, Chiny – 27,5 mln i Korea Północna – 8,4 mln.

W raporcie Small Arms Survey, opublikowanym 18 czerwca, oszacowano liczbę broni na podstawie danych o jej rejestracji w 133 krajach i terytoriach niezależnych, a także na podstawie ankiet przeprowadzonych w 56 krajach. Dane były zbierane przez ostatnie 10 lat.

Azja

Co najmniej 36 osób zginęło, a 65 zostało rannych w wyniku samobójczego zamachu w afgańskim Nangarhar

Co najmniej 36 osób zginęło, a 65 zostało rannych w wyniku samobójczego zamachu w afgańskim Nangarhar, do którego przyznało się ISIS. Doszło do niego 16 czerwca, po ogłoszeniu pierwszego od 2001 r. zawieszenia broni między wojskiem Afganistanu a Talibami. Ranni zostali członkowie służb bezpieczeństwa, mieszkańcy prowincji Nangarhar i Talibowie.

Zamach miał miejsce, kiedy prezydent Afganistanu Aszraf Ghani ogłosił przedłużenie jednostronnego zawieszenia broni z Talibami, które miało zakończyć się 17 czerwca. W wystąpieniu telewizyjnym Ghani zaapelował do bojowników o przyłączenie się do rozmów pokojowych. Talibowie zdecydowali się na zawieszenie broni na czas trzech dni począwszy od 15 czerwca, kiedy zaczęło się święto Id al-Fitr, obchodzone na zakończenie ramadanu. Obiecali też wstrzymać się od ataków na afgańskie siły bezpieczeństwa. Również Amerykanie oświadczyli, że będą respektować zawieszenie broni.

W czasie rozejmu Talibowie mogli otrzymać pomoc medyczną i humanitarną dla rannych w zamachu. Z okazji święta i zawieszenia broni prezydent Afganistanu umożliwił talibskim więźniom spotkanie z rodzinami, a 46 z nich zostało wypuszczonych na wolność.

Ghani potwierdził również śmierć Maulana Fazlullaha, dowódcy pakistańskich Talibów, który zginął w Afganistanie w czasie amerykańskich nalotów 14 czerwca. Zdaniem tymczasowego premiera Afganistanu Nasirula Mulka jest to znaczące osiągnięcie w walce z terroryzmem. Dowódca był bowiem powiązany z wieloma atakami, m.in. na szkołę w Peszawarze w 2014 r, kiedy zginęło ponad 150 osób, oraz odpowiedzialny za wydanie rozkazu zabójstwa Malali Yousafzai.

Dla wielu Afgańczyków rozejm między siłami rządowymi a Talibami był wyjątkowym wydarzeniem, dającym nadzieję na pokój. Cywile, żołnierze i członkowie administracji rządowej robili sobie zdjęcia, ściskając się z Talibami w Kabulu, i zamieszczali je w mediach społecznościowych.
W ramach protestu przeciwko trwającej od 40 lat wojny w Afganistanie w marcu br. siedmiu mężczyzn zorganizowało obóz pokojowy i rozpoczęło strajk głodowy, żądając zawieszania broni, rozmów, wspólnego rządu i określenia terminu, kiedy zagraniczne siły opuszczą kraj. Wobec braku reakcji po kilku tygodniach rozpoczęli pokojowy marsz z prowincji Helmand do Kabulu (600 km). Podczas czterotygodniowej drogi przyłączyły się do nich dziesiątki mężczyzn. Wkrótce po rozpoczęciu marszu ogłoszono zawieszenie broni.

Europa

Premierzy Grecji i Macedonii podpisali porozumienie o zmianie nazwy „Macedonia” na „Republika Północnej Macedonii”

17 czerwca premierzy Grecji i Macedonii podpisali porozumienie o zmianie nazwy „Macedonia” na „Republika Północnej Macedonii”. To historyczne wydarzenie, które może zakończyć trwający od 27 lat spór między krajami.

Dzień przed spotkaniem ministrów odbyło się głosowanie nad wotum nieufności wobec premiera Grecji Aleksisa Tsiprasa. Posłowie opozycji oskarżyli go o nadmierny kompromis w tym sporze. Większością głosów – 153 do 127, propozycja opozycji została odrzucona. Również 16 czerwca parlamentarzysta ze skrajnie prawicowej partii Złoty Świt wezwał wojsko do obalenia obecnego premiera. Protesty odbyły się także następnego dnia. Policja rozbiła pięciotysięczny tłum protestujących ok. 16 km od wioski Psarades, w której podpisano porozumienie. Grecy obawiają się, że na świecie nadal będzie funkcjonować nazwa „Macedonia”, a nie „Republika Północnej Macedonii”.

Zanim nowa nazwa kraju zostanie oficjalnie przyjęta, podpisane porozumienie musi zostać ratyfikowane przez parlamenty obu krajów i zatwierdzone w referendum, które odbędzie się pod koniec 2018 r. Porozumienie otwiera Macedonii drogę do NATO i Unii Europejskiej. Urzędnicy z Aten mają również nadzieję, że umowa pomoże ustabilizować sytuację na Bałkanach, a Grecja będzie mogła skupić się na innych wyzwaniach, m.in. relacjach z Turcją.

Spór o nazwę „Macedonia” rozpoczął się po uzyskaniu przez nią niepodległości w 1991 r. Grecy uważają, że nazwa kraju sugeruje terytorialną przynależność do greckiej prowincji Macedonia, która była domem Aleksandra Wielkiego. Oskarżają też Skopje o fałszowanie dziedzictwa historycznego.

Azja

Indie mierzą się z największym niedoborem wody w historii kraju

Indie mierzą się z największym niedoborem wody w historii kraju, który dotyka około 600 mln mieszkańców, a blisko 200 tys. osób rocznie umiera z powodu braku dostępu do niej. W raporcie „Composite Water” think tank NITI Aayog przestrzega, że sytuacja może ulec pogorszeniu, a także wpłynąć na stan bezpieczeństwa żywnościowego, ponieważ aż 80 proc. wody jest wykorzystywane w rolnictwie.

Autorzy raportu zbadali poziom cieków w 24 z 29 stanach w Indiach. Z ich obserwacji wynika, że 40 proc. populacji kraju nie będzie miało dostępu do czystej wody pitnej do 2030 r. Zasoby wody gruntowej, które stanowią 40 proc. zaopatrzenia, wyczerpują się w niezrównoważonym tempie i do 2020 r. mogą skończyć się w 21 miastach (m.in. w Nowym Delhi, Bengalurze i Ćennaj), co wpłynie na życie 100 mln mieszkańców. W 90 miastach obecnie nie ma już takiej ilości czystej wody, która wystarczyłaby dla wszystkich obywateli. Z kolei na obszarach wiejskich dostęp do wody pitnej jest jeszcze trudniejszy z powodu nieregularnych deszczy i wykorzystania wód podziemnych w rolnictwie.

70 proc. wody w Indiach jest zanieczyszczone. Przyczyniają się do tego m.in. odpady wyrzucane do zbiorników wodnych. Niedobór jest również wynikiem zjawisk związanych ze zmianami klimatu. Problem ten może przyczynić się do rozwoju konfliktów. W stanie Gudżarat występowały już napięcia związane z alokacją cieków w dwóch zbiornikach połączonych rzeką Narmadą. W Indiach toczy się siedem sporów dotyczących podziału wody na terenie 11 stanów. Kraj jest również uwikłany w długoletnie konflikty ze swoimi sąsiadami – Chinami, Pakistanem i Bangladeszem – dotyczące rzek przepływających przez granice.

Jeżeli ten temat Cię interesuje, przeczytaj artykuł „Are we running out of water?” o wyczerpujących się zasobach wody na świecie.

Archiwum briefa