pl   -   en

Europejskie serwisy informacyjne a pliki cookie

Największe serwisy informacyjne w siedmiu krajach zapisywały średnio 81 plików cookie podmiotów trzecich na stronę – w porównaniu ze średnią 12 plików w przypadku innych popularnych witryn.


Artykuł autorstwa Shan Wang został udostępniony w serwisie Nieman Lab


25 maja wchodzi w życie unijne ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO). W związku z tym wydawcy będą zmuszeni uważnie przyjrzeć się temu, jak bardzo należące do nich środki masowego przekazu zależą od plików cookie oraz sposobów śledzenia przez podmioty trzecie, które sami pakują na swoje strony, aby zbierać dane odwiedzających.

Serwisy informacyjne rzeczywiście zawierają więcej treści oraz plików cookie podmiotów trzecich niż inne czołowe portale, jak wynika z ostatniego badania witryn internetowych przeprowadzonego w siedmiu krajach europejskich przez Instytut Reutersa.

W analizowanych państwach serwisy informacyjne zawierały średnio 40 różnych domen zewnętrznych na stronę i 81 plików cookie podmiotów trzecich na stronę – w porównaniu ze średnią wynoszącą odpowiednio 10 i 12 dla grupy najlepszych witryn w tych krajach. (Badanie wykazało, że wśród serwisów, które prowadzą różne kampanie reklamowe, te informacyjne wczytują średnio cztery razy więcej domen podmiotów trzecich w porównaniu z pozostałymi najpopularniejszymi stronami).


Najgorzej pod tym względem prezentowały się serwisy informacyjne z Wielkiej Brytanii:


Częstość występowania plików cookie i śledzenia przez podmioty trzecie różni się w zależności od serwisów informacyjnych, ponieważ opierają się one na różnych źródłach przychodów, a zatem mają rozmaite bodźce motywacyjne i potrzeby reklamowe.

Witryny mediów publicznych, z których większość nie zależy ani od przychodów z subskrypcji, ani od reklam, udostępniają najmniej danych podmiotom trzecim. Niemieckie serwisy informacyjne są zazwyczaj bardziej powściągliwe niż ich odpowiedniki w Wielkiej Brytanii. Porównajmy serwis informacyjny popularnego dziennika „Bild” z witryną „Daily Mirror” w Wielkiej Brytanii oraz stronę telewizji BBC News z portalem niemieckiego nadawcy publicznego ARD/Tagesschau:

Naukowcy byli w stanie porównać wszystkie zapytania podmiotów trzecich dotyczące wybranych witryn informacyjnych (na podstawie względnego zasięgu i znaczenia w ich krajach), a także 500 najpopularniejszych stron w Finlandii, Francji, Niemczech, Włoszech, Polsce, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Do badania użyli narzędzia o nazwie webXray, o otwartym kodzie źródłowym, monitorującego, a następnie rejestrującego zawartość podmiotów trzecich, która wczytuje się na danej stronie w przeglądarce Chrome. Narzędzie to może zidentyfikować ok. 400 różnych typów usług podmiotów trzecich, z których 270 pojawiło się w analizie Instytutu Reutersa.

Usługi firmy Google znajdują się na większości stron przeanalizowanych przez naukowców (następny jest Facebook). A to dopiero niespodzianka, prawda?


Celami RODO są zbieranie możliwych do zidentyfikowania danych na temat użytkowników internetu, na których przetwarzanie nieświadomie wyrazili oni zgodę, oraz nakładanie wysokich kar za nieprzestrzeganie przepisów. Oznacza to, że witryny informacyjne powinny naprawdę dobrze wiedzieć, co wczytuje się na ich stronach. W badaniach naukowcy z Instytutu Reutersa uwzględnili przydatne rodzaje treści podmiotów trzecich, które strona może zawierać. Nie zawsze cele podmiotów trzecich są szkodliwe. Oto przykłady, aby podkreślić skalę zjawiska: korzystasz z ładowania zdjęć u takich dostawców usług hostingowych jak AWS? A może używasz Google Analytics? Wczytujesz reklamy za pośrednictwem sieci DoubleClick firmy Google? Masz widżet „Udostępnij” na Facebooku? Bierzesz pod uwagę zalecenia Taboola/Outbrain na swojej stronie? O tym właśnie piszemy.

Jakie kroki podejmują więc media w kwestii serwisów informacyjnych, skoro RODO wchodzi w życie w najbliższych dniach? Naukowcy Timothy Libert i Rasmus Kleis Nielsen oferują pomocną matrycę służącą zrozumieniu względnego ryzyka prywatności związanego z każdym rodzajem wczytanej zawartości w odniesieniu do użytkowników:

Serwisy informacyjne powinny mieć możliwość łatwego wprowadzenia pewnych prostych udoskonaleń w zakresie ochrony prywatności użytkowników (zwróć szczególną uwagę na pozycje „niskie ryzyko” i „niskie nakłady pracy”):

W przypadku stron, które koncentrują się na poprawie prywatności, zwłaszcza przygotowując się do RODO, treści plasujące się nisko na skali wysiłku mogą być pod względem migracji traktowane priorytetowo. Hostowane pliki JavaScript, czcionki i obrazy mają niskie lub średnie zagrożenie prywatności, a w niektórych przypadkach zmiana pojedynczej linii kodu może zapewnić natychmiastowy wzrost prywatności.
Podobnie przyciski mediów społecznościowych często ustawiają pliki cookie i mogą łączyć dane przeglądania bezpośrednio z profilami użytkowników, co stanowi duże zagrożenie dla prywatności. Podczas gdy firmy z branży mediów społecznościowych dostarczają kod pozwalający na udostępnianie, możliwe jest korzystanie z widżetów jako podmiot pierwszy, co potem ułatwia udostępnianie społecznościowe. Nawet jeśli firmy z branży mediów społecznościowych wolałyby, aby udostępnianie opierało się na ich widżetach, nie są przecież zainteresowane zapobieganiem udostępnianiu.

Tutaj znajdziesz cały raport.

 

Zdjęcie okruchów ciastek, którego autorem jest Dean Shareski, zostało udostępnione na licencji CC.

Czytaj również

Zamknij