pl   -   en

Dwie wersje ONZ

Rada Praw Człowieka wstrzymała się z publikacją licznych faktów na temat użycia broni chemicznej przez syryjski rząd.

W połowie kwietnia po pięciu latach zakończyło się najdłuższe oblężenie we współczesnej historii. Walki o wschodnią Gutę to jeden z najbardziej dramatycznych epizodów trwającej od 2011 r. wojny w Syrii. Od rozpoczęcia konfliktu zginęło tam ponad 10 tys. osób, chociaż trudno znaleźć precyzyjne dane. Siły rządowe, by zająć wschodnią Gutę kontrolowaną przez rebeliantów, nie wahały się użyć najbardziej drastycznych środków. Zrzuciły na nią niezliczoną ilość bomb i pocisków, w tym na obiekty cywilne, takie jak szpitale. Kolejnym środkiem był głód – region był niemal odcięty od świata, prawie wcale nie docierała tam pomoc humanitarna. Wreszcie to wschodnia Guta doświadczyła ataków z użyciem broni chemicznej, jak żadne inne miejsce w Syrii.

Tym tematom poświęcony jest raport Rady Praw Człowieka ONZ. 20 czerwca opublikowała ona dokument Oblężenie i odzyskanie wschodniej Guty, w którym zarzuca reżimowi dokonanie zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych. Zgodnie z raportem nie bez winy pozostają również siły antyrządowe. Choć w znacznie mniejszym stopniu, także one ostrzeliwały obiekty cywilne w Damaszku.

Koniec oblężenia

7 kwietnia najprawdopodobniej doszło do ataku chemicznego na oddalone o 10 km od stołecznego Damaszku miasto Duma, największe w regionie Guta. W rezultacie zginęło przynajmniej 49 osób. Do ataku miało dojść w trakcie ofensywy sił rządowych, wskutek której przełamały one obronę bojowników po trwającym od połowy 2013 r. oblężeniu. Tydzień później przejęły całkowitą kontrolę nad regionem.

Doszło do tego dzięki porozumieniu reżimu z bojówkami walczącymi w Gucie. Część z nich wyjechała do prowincji Idlib, która jest kontrolowana m.in. przez Hajat Tahrir asz-Szam powiązany z Al-Kaidą. Z kolei ok. 10 tys. członkom Dżajsz al-Islam, kluczowej bojówki w Dumie, reżim umożliwił przejechanie przez kontrolowane przez niego tereny aż do „Tarczy Eufratu” w północnej Syrii. Dżajsz al-Islam wchodziła w skład Wolnej Armii Syrii (FSA).

Ustalenia na przyszłość

Ostateczna wersja raportu ONZ znacznie różni się od wersji roboczej dokumentu otrzymanej przez dziennikarzy „New York Timesa”. Z siedmiu stron poświęconych atakom chemicznym i zawierających wiele szczegółów zostały dwa akapity traktujące o sprawie dosyć ogólnikowo.

W pierwotnej wersji tekstu znajdowały się informacje o sześciu atakach chemicznych przeprowadzonych w Gucie. Za wszystkie ataki miały odpowiadać siły rządowe. Doszło do nich w okresie od 13 stycznia do 7 kwietnia 2018 r., czyli do daty najpoważniejszego incydentu. Najprawdopodobniej w przypadku incydentów z 13 i 22 stycznia, a także z 1 lutego doszło do użycia chloru. We wszystkich przypadkach bomby wystrzelono na zamieszkałe osiedla w Dumie, kilkaset metrów za linią frontu. Mieszkańcy mówili, że czuli roztaczający się zapach przypominający woń chloru i moczyli ubrania, by zasłonić sobie nimi twarze.

W trzech pierwszych atakach zatruło się 31 osób, w tym 11 dzieci, ale nikt nie zmarł. W atakach z 25 lutego i 7 marca zginęło 2 dzieci, a 18 osób odniosło obrażenia. W przypadku ataków z 22 stycznia i 1 lutego Rada Praw Człowieka wspominała, że ma dowody na to, iż zostały tam wykorzystane rakiety irańskiej produkcji. Badacze stwierdzili również, że takiej broni „potrafią używać tylko siły rządowe i rzadko powiązane z nimi milicje”.

7 kwietnia ok. 200 m od szpitala Rif Damaszek, ostatniego działającego w Dumie, na jeden z balkonów na osiedlu miała spaść butla gazowa. To z niego miała się ulatniać substancja, która doprowadziła do śmierci 49 osób.

W Radzie Praw Człowieka wyjaśniono, że te informacje zostały usunięte, bo wymagają dalszych prac, śledztwa, zbierania informacji i ich potwierdzenia. Może zostaną uwzględnione w kolejnym raporcie.

Toczące się śledztwo

Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) z siedzibą w Hadze wciąż nie opublikowała wyników swojego śledztwa dotyczącego zajścia w Dumie. Wysłana przez organizację grupa dopiero 21 kwietnia była w stanie odwiedzić jedno z dwóch miejsc, które były obiektem ataku przy użyciu broni chemicznej. 4 maja OPCW poinformowała w oświadczeniu, że wstępna analiza danych zebranych w Dumie została zakończona, ale ich dalsza analiza potrwa od trzech do czterech tygodni. W ciągu ostatniego miesiąca organizacja poinformowała o prawdopodobnym użyciu chloru w prowincji Idlib 4 lutego 2018 r. Potwierdziła także użycie go w prowincji Hama 24 marca 2017 r. OPCW od roku 2014 zbadała 70 przypadków użycia toksycznych gazów.

O przeprowadzenie ataku chemicznego w Dumie opozycja i państwa Zachodu oskarżają reżim prezydenta Baszara al-Asada. W odpowiedzi na to wydarzenie Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja przeprowadziły atak rakietowy na miejsca w Syrii, w których miała być produkowana i składowana broń chemiczna. Syryjski rząd i jego sojusznicy – Rosja i Iran – twierdzą, że informacje o ataku są nieprawdziwe.
Broń chemiczna została zabroniona przez porozumienie międzynarodowe podpisane przez rząd w Damaszku po tym, jak znalazł się on pod presją po ataku gazowym we wschodniej Gucie w 2013 r. Syryjskie władze zobowiązały się do utylizacji arsenału broni chemicznej. Według kontroli OPCW Damaszek zniszczył ponad 96% deklarowanej broni.

Wojna w Syrii wybuchła w 2011 r. W jej rezultacie zginęło ponad 400 tys. osób, a niemal 12 mln, czyli przeszło połowa populacji, musiało opuścić swoje domy.

Zamknij