pl   -   en

Drony zaatakowały prezydenta Wenezueli

W sobotę podczas przemarszu wojsk przez Caracas dokonano próby ataku na życie Nicolása Maduro, prezydenta Wenezueli, za pomocą dronów wypełnionych ładunkiem wybuchowym. W wyniku aktu agresji zostało rannych siedmiu żołnierzy. Rząd Wenezueli oskarża o wydarzenie prezydenta Kolumbii.

Zatrzymano pierwszych podejrzanych

Nicolás Maduro, prezydent Wenezueli, i jego żona Cilia Flores zostali ewakuowani z uroczystości zorganizowanej z okazji 81. rocznicy utworzenia Boliwariańskiej Gwardii Narodowej w Caracas, gdy w powietrzu doszło do eksplozji materiału wybuchowego. Dwie godziny po tym wydarzeniu Maduro wygłosił przemówienie telewizyjne w pałacu prezydenckim i oskarżył o atak prezydenta Kolumbii, Stany Zjednoczone i opozycję.

– Dzisiaj próbowano mnie zamordować i nie mam wątpliwości, że odpowiedzialna za to jest skrajna prawica Wenezueli we współpracy ze skrajną prawicą Kolumbii i kryje się za tym Juan Manuel Santos – powiedział.

Dodał, że zatrzymano sześciu podejrzanych o przygotowanie aktu terrorystycznego. Zdaniem Néstora Reverola, ministra spraw wewnętrznych Wenezueli, użyli oni dwóch dronów DJI M600, z których każdy był wyposażony w kilogramowy ładunek wybuchowy C4. Jeden dron został strącony przez wojsko, gdy zbliżał się do mównicy, a drugi stracił kontrolę i uderzył w pobliski budynek, zostawiając za sobą chmurę dymu.

Reverol przyznał też, że w trakcie aresztowania znaleziono dowody przeciwko zatrzymanym. Mają być oni powiązani z Óscarem Pérezem, byłym pilotem, zabitym w styczniu razem z sześcioma wspólnikami w czasie operacji przeciwko rządowi. Pérez w czerwcu ubiegłego roku napadł z bronią i granatami na siedzibę Sądu Najwyższego oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a później upublicznił na Instagramie nagranie wideo.

Absurdalne i bez podstaw

Rząd Kolumbii wydał komunikat, w którym zaprzeczył oskarżeniom skierowanym przeciwko swojemu prezydentowi: „Zarzuty są absurdalne i brakuje podstaw, aby twierdzić, że prezydent Kolumbii miałby być odpowiedzialny za atak na życie prezydenta Wenezueli. To już jest zwyczaj, że prezydent Wenezueli oskarża Kolumbię o wszystkie trudne sytuacje. Domagamy się szacunku dla prezydenta Juana Manuela Santosa, rządu i kolumbijskiego społeczeństwa”.

Również sam prezydent odniósł się podczas forum poświęconemu wzmocnieniu organów kontrolnych w Kolumbii do przemówienia Maduro: – Zostałem oskarżony o to, że razem z amerykańskim wywiadem i wenezuelską prawicą zaplanowałem zamach na prezydenta Wenezueli. Na Boga, i mówię to prezydentowi Wenezueli, w sobotę miałem rzeczy dużo ważniejsze do zrobienia, byłem na chrzcie mojej wnuczki.

Opozycja nie wierzy w atak terrorystyczny

Nicolás Maduro zapowiedział, że odpowiedzialnych za atak „spotkają sprawiedliwość i najwyższa kara” oraz że „mogą oni zapomnieć o przebaczeniu”. Tymczasem opozycja podaje w wątpliwość oficjalną wersję prezydenta. Szeroki Front Wolnej Wenezueli, platforma skupiająca opozycjonistów i związkowców, wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „pierwsze reakcje rządu nie mają na celu wyjaśnienia faktów, ale skorzystanie z tej sytuacji, by w nieodpowiedzialny sposób zaatakować opozycję i spróbować odwrócić uwagę od prawdziwego problemu, który niepokoi i oddziałuje na kraj, a jest nim humanitarna tragedia”.

Ich zdaniem to wydarzenie może posłużyć jako pretekst do uwięzienia większej liczby przywódców, którzy nie zgadzają się z polityką Maduro, lub pozbawienia ludzi praw. – Dopiero się okaże, czy to naprawdę był atak, wypadek lub jedna z wersji krążących w sieciach społecznościowych. Odpowiedzialne byłoby czekanie na odpowiedzi, ale bardzo trudno uwierzyć w to, co mówią urzędnicy reżimu – argumentowali.

Niektórych komentatorów zastanawia fakt, że do ataku doszło w trakcie kryzysu ekonomicznego, gdy Wenezuela musi się mierzyć z hiperinflacją oraz codziennie w kraju odbywają się protesty, podczas których ludzie domagają się m.in. jedzenia, wody, benzyny i lepszych zarobków.

– W tym roku inflacja w Wenezueli może wynieść 1 000 000% – mówi Raúl Velázquez, Wenezuelczyk mieszkający w Meksyku. – Maduro zależy teraz, żeby w sierpniu pozbawić boliwara pięciu zer, czemu sprzeciwia się opozycja, bo uważa, że nie rozwiąże to problemów ekonomicznych, za które odpowiedzialność ponosi prezydent. Poza tym na dłuższą metę to nic nie da. Nie zdziwiłbym się, gdyby ten atak był wyreżyserowanym spektaklem.

Zdjęcie autorstwa Fabio Rodrigues Pozzebom/ Agência Brasil [CC BY 3.0 br].

Zamknij