pl   -   en

Czy umiejętności studentów w zakresie korzystania z mediów mogą być porównywane w różnych krajach? Tak, jak testy z matematyki?

Ponadto: smutna zależność YouTube’a od Wikipedii, kłopot z Pinterestem, jak kraje w różnych częściach świata walczą z dezinformacją.


Artykuł autorstwa Laury Hazard Owen został opublikowany w serwisie Niemanlab.


Trudno nadążyć za lawiną artykułów i danych dotyczących fake newsów, dezinformacji, wiadomości, które nie zachowują pozorów bezstronności, czy braków w kompetencjach medialnych. Poniższe podsumowanie minionego tygodnia pozwoli nadrobić zaległości.

Uważaj Wikipedio, YouTube nadciąga. YouTube będzie dodawał tzw. wskazówki informacyjne (linki do artykułów w Wikipedii) do niektórych swoich filmów, co potwierdziła Susan Wojcicki, prezes YouTube’a, podczas South by Southwest Interactive Festival (SXSW). Louise Matsakis z magazynu „Wired” wyjaśnia: „Powiedzmy, że szukasz filmu dotyczącego jakiejś teorii spiskowej, na przykład o smugach chemicznych – chemtrails. Znajdujesz go, klikasz, a YouTube skieruje Cię do strony na Wikipedii, która tłumaczy nieprawdziwe treści zawarte w wybranym materiale wideo. Film, poddający w wątpliwość pojawienie się człowieka na Księżycu, może być połączony z oficjalną stroną Wikipedii o lądowaniu statku Apollo na Srebrnym Globie w 1969 r. Wojcicki zapowiada, że omawiana funkcja będzie dotyczyć wyłącznie teorii spiskowych, o których „często rozmawia się na YouTubie”.

Okazuje się jednak, że YouTube nie poinformował Wikipedii o swoich planach, zanim je ogłosił…

Częściowo związane z tematem: Dlaczego firmy technologiczne zachowują się jak Ci, którzy wyznając pogląd, że Ziemia jest płaska, jednocześnie w ujmujący sposób mówią: „Bardzo możliwe, że Ziemia jest płaska, ale kto to wie na pewno?”

Wątek:

https://twitter.com/max_read/status/973687916114448384

Zeynep Tufekci napisał ostatnio w „New York Timesie” o YouTubie jako radykalizującym się podmiocie. Opierając się na niedawnych badaniach „The Wall Street Journal” oraz tych pochodzących z innych źródeł, Tufekci zauważa, że „postawa YouTube’a wobec zachowań prowokacyjnych wydaje się być oczywista”.

YouTube stworzył restaurację, która serwuje nam coraz słodsze, coraz bardziej tłuste potrawy, nakłada kolejne dania na nasze talerze, czekając tylko, aż skończymy jeść danie poprzednie. Z czasem nasze gusta dostosowują się i czekamy na potrawy jeszcze słodsze, jeszcze bardziej tłuste, a restauracja sumiennie wywiązuje się z zamówień. Gdy na pracę restauracji zwróci uwagę Departament Zdrowia oraz zaniepokojeni obywatele, jej pracownicy odpowiadają, że przecież spełniają jedynie nasze oczekiwania.

Ta sytuacja jest szczególnie niebezpieczna, biorąc pod uwagę, jak wiele osób – szczególnie młodych ludzi – szuka w serwisie YouTube dostępu do potrzebnych informacji. Dzięki swoim Chromebookom, tanim i wytrzymałym, Google opanował ponad 50% rynku sprzedaży wśród uczącej się młodzieży przed 18. rokiem życia. A każdy Chromebook ma bezpośredni dostęp do aplikacji Youtube.

Komisja Europejska opublikowała raport na temat zwalczania dezinformacji. Na początku tego roku KE zebrała grupę ekspertów, która przedstawiła zalecenia dotyczące walki z dezinformacją i fake newsami w krajach Unii Europejskiej. Raport grupy został opublikowany w tym tygodniu. Zalecenia obejmują: większą przejrzystość, umiejętności korzystania z mediów, więcej badań itp. Autorzy raportu wymieniają sześć kluczowych punktów. Za szczególnie interesujące uważam także:

– Uniknąć zbyt dużej regulacji rynku. „Grupa ekspertów wysokiego szczebla twierdzi że najlepszymi działaniami będą prawdopodobnie te, które wynikają z wielostronnej współpracy, które zminimalizują prawne regulacje, unikną politycznie dyktowanego nadzoru i cenzury tego, co jest, a co nie jest akceptowalną formą wyrażania opinii”. Rasmus Kleis Nielsen, dyrektor badań w Instytucie ds. Badania Dziennikarstwa agencji Reutera w Oxfordzie i członek grupy ekspertów, która opracowała wspomniany raport, tutaj mówi więcej na temat kwestii w nim omówionych.

– Platformy internetowe powinny udostępniać pewne dane tak, aby umożliwić „niezależne dochodzenia, przeprowadzenie audytów i badań nad działalnością opartą na własnościowych mediach i infrastrukturze danych, w celu zapewnienia przejrzystych i prawdziwych informacji”.

– Grupy zajmujące się weryfikacją faktów powinny znaleźć sposoby współpracy w całej Europie. „Działania kontrolne w zakresie weryfikacji faktów w Unii Europejskiej są nadal dość fragmentaryczne. W związku z tym osoby i organizacje zajmujące się weryfikacją faktów, podobnie jak profesjonalne redakcje, mogą i powinny zacieśnić współpracę w ramach państw członkowskich i w całej Unii Europejskiej, aby skorzystać z potencjału, jakim dysponują. Zalecenia te obejmują współpracę transgraniczną i międzysektorową oraz udoskonalenie metod działania dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technologii. Istniejące porozumienia z platformami internetowymi powinny zostać rozbudowane na całą Europę dzięki jasnemu harmonogramowi wymiany danych z naukowcami, który pozwoli lepiej zrozumieć strategie dezinformacji oraz jej dynamikę”. Raport zaleca utworzenie „europejskich, interdyscyplinarnych, niezależnych centrów, gdzie będą prowadzone badania doświadczalne związane z problemami, jakie niesie dezinformacja”.

– Istnieje potrzeba „bardziej strategicznego podejścia do nabycia umiejętności korzystania z mediów w Europie… z jasnymi metodami oceny i porównania między poszczególnymi krajami”. Autorzy raportu sugerują nawet uwzględnienie umiejętności korzystania z narzędzi informatycznych oraz mediów w programie PISA – międzynarodowym badaniu koordynowanym przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Co trzy lata badanie PISA sprawdza wiedzę piętnastolatków w zakresie nauk ścisłych, matematyki, umiejętność czytania, współpracę w rozwiązywaniu problemów oraz umiejętności w zarządzaniu finansami.

Co jeszcze dzieje się na świecie? Daniel Funkel z Instytutu Poyntera prowadzi przewodnik informujący o tym, w jaki sposób kraje na całym świecie starają się powstrzymać przepływ dezinformacji w Internecie. Opisuje wiele proponowanych ustaw i projektów. Instytut Poyntera będzie na bieżąco aktualizował ich listę.

Pinterest: Bez zwolnienia! „Jeśli korzystasz z Pinteresta jedynie do szukania przepisów i pomysłów na aranżację wnętrz, to być może nigdy nie doświadczysz dezinformacji” – pisze Amy Collier, współpracowniczka rektora do spraw zasobów cyfrowych o treści edukacyjnej w Middlebury College i szefowa Middlebury Office of Digital Learning and Inquiry. „Jeśli jednak szukasz informacji o tematach spornych, takich jak szczepienia, kontrola nad posiadaniem broni czy zmiany klimatu, prawdopodobnie spotkałeś się z błędami lub dezinformacją”. Collier analizuje fałszywe lub rozsyłające spam konta na Pintereście. Używają one albo pinów, wzbudzających kontrowersje polityczne, albo rozpowszechniających dezinformację, aby zwrócić uwagę na posty z linkami partnerskimi.

Wyjaśnienia na temat artykułu w „Science”. Tekst o tym, że „nieprawdziwe wiadomości rozprzestrzeniają się szybciej niż prawdziwe”, który napisałam w ubiegłym tygodniu, jest przedmiotem nieprzerwanej debaty na Twitterze. Współautor artykułu Deb Roy przedstawił diagram pokazujący rzeczywisty zasięg artykułu i porównał go do znacznie większego zasięgu jaki osiągnęła jego interpretacja. Nie jest to prawdopodobnie tak jasne, jak powinno być, nie tylko w przypadku tekstów interpretujących artykuł, lecz także w nim samym.

Ilustracja Yellow Press (1910) L.M. Glackensa została udostępniona za pośrednictwem „The Public Domain Review”

 

Czytaj również

Zamknij