brief
Brief #75
Moda przyjazna środowisku, walka z głodem na świecie i ograniczenie ryzyka demencji
19 lipca
Włochy, Niemcy, Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Zła passa organizacji skrajnie prawicowych w Europie

Po raz pierwszy w historii badań, przeprowadzanych przez organizację Hope not Hate od 2012 r., aż 33% Brytyjczyków uznało skrajne organizacje prawicowe za większe zagrożenie dla porządku publicznego niż skrajne ugrupowania islamistyczne (28%). Obawy przed skrajną prawicą są największe wśród Żydów (57%) i muzułmanów (62%). Jednocześnie 44% ankietowanych uważa islam za zagrożenie dla zachodniej cywilizacji, a 31% – za zagrożenie dla brytyjskiego stylu życia. 35% Brytyjczyków twierdzi, że ​​w Wielkiej Brytanii istnieją strefy „no go” tylko dla muzułmanów, w których obowiązuje prawo szariatu.

Ruch Tożsamości w Niemczech został sklasyfikowany przez służby specjalne jako ekstremistyczna grupa prawicowa. Członkowie Ruchu bronią europejskiej „białej tożsamości i kultury” przed rzekomym atakiem liberalizmu, imigracji i islamu oraz twierdzą, że ​​globalna elita próbuje, w wyniku masowej imigracji, „zastąpić białą rasę” innymi rasami. Niemieckie władze uważają, że członkowie Ruchu Tożsamości działają wbrew liberalnej konstytucji demokratycznej i chcą pozbawić osoby pochodzące spoza Europy uczestnictwa w życiu społeczeństwa demokratycznego.

Włoska policja zajęła skład broni, w tym 26 karabinów szturmowych, pocisk powietrze-powietrze i wyrzutnie rakiet, podczas nalotów na siedziby organizacji skrajnej prawicy. Ich członkowie walczyli wcześniej u boku wspieranych przez Rosję sił separatystycznych na wschodzie Ukrainy. Zatrzymano m.in. Fabia Del Bergiolo, 50-letniego działacza neofaszystowskiego ugrupowania Forza Nuova. Natomiast w mieście Tacoma, w Stanach Zjednoczonych, uzbrojony w karabin 69-letni mężczyzna został śmiertelnie postrzelony przez policję po tym, jak wrzucił urządzenia zapalające do ośrodka dla imigrantów oraz próbował podpalić zbiornik propanu.

Niedobór wody szansą na inwestycje

Niedobór słodkiej wody na świecie będzie coraz bardziej odczuwalny i stworzy kolejne możliwości dla inwestorów. Według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych z 2016 r. połowa ludności świata może zmierzyć się z poważnym deficytem wody przed 2030 r. Niektórzy właściciele funduszy inwestują w spółki, które zajmują się dostawą, testowaniem i oczyszczaniem wody pitnej. Firmy zapewniają produkty lub usługi, które pomagają walczyć z niedoborem wody, i pracują nad jakością infrastruktury wodnej. Niektóre przedsiębiorstwa są szczególnie zainteresowane kwestiami ochrony środowiska. Część funduszy stara się dywersyfikować swoje portfele inwestycyjne. Zaangażowanie kapitałowe w słodką wodę jest jednak podatne na ryzyko polityczne i powiązane ze zmieniającymi się regulacjami prawnymi. 

Każdego roku na świecie zużywanych jest ok. 80 mld sztuk odzieży. Według organizacji charytatywnej WRAP (Waste & Resources Action Programme) na wysypiska trafia rocznie odzież warta ok. 140 mln funtów. W ten sposób marnują się materiały bardzo dobrej jakości, a toksyczne związki i mikrowłókna systematycznie zanieczyszczają glebę i wody gruntowe. Z prognoz wynika, że do 2050 r. branża modowa zużyje 25% światowego budżetu węglowego (przeznaczonego na emisję dwutlenku węgla). Jedynie przemysł paliwowy jest większym trucicielem środowiska naturalnego. 

Serwis Fashion for Good globalna platforma na rzecz zrównoważonej innowacji w modzie – pomaga konsumentom świadomie wybierać odpowiednie materiały odzieżowe. Najmniej przyjazne dla środowiska są bawełna (potrzeba 38-72 tys. l wody, aby wyprodukować jedną parę dżinsów i ponad 11 tys. l wody do produkcji jednej koszulki), materiały syntetyczne (poliester, nylon, akryl) oraz te pochodzenia zwierzęcego (wełna, skóra, futro). Natomiast najbardziej przyjazne środowisku są materiały pochodzące z recyklingu, oparte na włóknach wytworzonych z celulozy oraz zbudowane z włókien łykowych.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Jak natura przystosowuje się do zmian klimatycznych

Bakterie produkujące prąd występują prawie na całej powierzchni naszej planety. Systemy bakterii, tworzące struktury przypominające druty lub kable, można znaleźć np. w basenach pływowych i błotnych, fiordach, słonych bagnach, na dnie morskim i w lasach namorzynowych. Bakterii elektrogenicznych jest tak dużo, że naukowcy podejrzewają je o wywieranie istotnego wpływu na naszą planetę. Trwają intensywne prace nad sposobami wykorzystania tych bakterii. Być może pomogą one regulować skład chemiczny oceanów i atmosfery, a także zostaną wykorzystane do stworzenia nowoczesnych paneli słonecznych.

Naukowcy starają się adaptować naturalne mechanizmy występujące w naturze, aby ograniczyć zmiany klimatu. Gdy temperatura wody rośnie, koralowce blakną pod wpływem stresu środowiskowego. Naukowcy odkryli gen, który jest odpowiedzialny za uruchomienie tego procesu. W 2018 r. odkryto szczep bakterii zdolny do przekształcenia materii roślinnej w biobutanol – biopaliwo, które można stosować w silnikach samochodowych zamiast benzyny. Naukowcy z Instytutu Salka w Kalifornii pracują nad stworzeniem rośliny, która pomoże w spowolnieniu globalnego ocieplenia – ma pochłaniać dwutlenek węgla z powietrza i osadzać go w korzeniach jako suberynę – podobną do korka i bogatą w węgiel substancję. Odkryto również gen odpowiedzialny za pokrywanie się liści ryżu drobinkami wosku, co jest naturalną reakcją tej rośliny na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych jak powodzie lub susze. 

Ogrody wertykalne na budynkach są coraz bardziej popularne – poprawiają jakość powietrza, zwiększają bioróżnorodność, są wykorzystywane do uprawy żywności, tłumią hałas i poprawiają estetykę. Przeciwnicy takich ogrodów podkreślają jednak ich koszt, słabą wydajność oraz to, że drzewa są tańsze i lepiej dbają o jakość powietrza. W Londynie uruchomiono projekt żywych latarnii, na których rosną rośliny, mające poprawić stan powietrza. Natomiast na głównej, historycznej alei miasta Hull będą rosnąć pionowe ogrody.

Haiti, Etiopia, Bangladesz, Wietnam, Nigeria, Pakistan, Demokratyczna Republika Konga, Indie, Afryka, Kambodża, USA, Ameryka Centralna, Peru, Ameryka Południowa, Azja, Ameryka Północna

Maleje wskaźnik wielowymiarowego ubóstwa społecznego na świecie

Sytuacja ekonomiczna 40% najbiedniejszych ludzi na świecie zmienia się na lepsze szybciej niż ludzi trochę od nich bogatszych – wynika ze wskaźnika wielowymiarowego ubóstwa społecznego (MPI) z 2018 r. Raport ONZ obejmuje lata 2006–2016. Szczególny postęp odnotowano w Azji Południowej: w Indiach w 2016 r. żyło w ubóstwie o 271 mln osób mniej niż w 2006 r., 23,6% ludzi było bezdomnych, co stanowi spadek o 21,3% w porównaniu z 2006 r. W Bangladeszu natomiast w latach 2004-2014 liczba ubogich spadła o 19 mln osób.

1,3 mld ludzi na świecie żyje obecnie w ubóstwie wielowymiarowym (pod uwagę brane są m.in. dochody, zdrowie, edukacja, zagrożenie przemocą, odżywianie, czysta woda, dostęp do urządzeń sanitarnych). Najwięcej ubogich w ujęciu wielowymiarowym zamieszkuje Bangladesz, Kambodżę, Indie, Wietnam, Pakistan, Demokratyczną Republikę Konga, Etiopię, Nigerię, Haiti i Peru. Zróżnicowanie występowania ubóstwa jest ogromne – pojawia się nawet w ramach jednego gospodarstwa domowego. Na świecie jedna trzecia dzieci jest uboga w ujęciu wielowymiarowym oraz jeden na sześciu dorosłych. Oznacza to, że prawie połowa ludzi żyjących w ubóstwie wielowymiarowym (663 mln) to dzieci.

Według raportu Kongresowego Biura Budżetu Stanów Zjednoczonych wzrost płacy minimalnej do 15 dol. za godzinę spowoduje, że 1,3 mln ludzi wyjdzie z ubóstwa w ciągu ok. 5 lat. Zarazem ok. 1,3 mln obecnie zatrudnionych w tym samym czasie może stracić pracę. Innymi skutkami wzrostu płacy minimalnej mogą być zmniejszenie dochodów przedsiębiorstw i wzrost cen.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Jak ograniczyć ryzyko wystąpienia demencji

Z badań prowadzonych przez prof. Davida Llewellyna z Uniwersytetu w Exeter wynika, że zdrowy styl życia – regularne ćwiczenia, zbilansowana dieta, niepalenie tytoniu i ograniczenie spożycia alkoholu – może zmniejszyć ryzyko pojawienia się demencji, nawet u osób z genetycznymi predyspozycjami do wystąpienia tego rodzaju obniżenia sprawności umysłowej. Przez osiem lat naukowcy przebadali 196 383 osoby w wieku co najmniej 60 lat, które nie wykazywały objawów demencji w początkowym okresie testów. W ciągu całego okresu badań u 1769 osób, mniej niż 1% uczestników, rozwinęła się jakaś forma demencji. Obniżenie sprawności umysłowej pojawiało się rzadziej u osób, które prowadziły zdrowy tryb życia – w tej grupie demencja wystąpiła u 0,8% badanych. Natomiast wśród osób prowadzących niezdrowy tryb życia demencja pojawiła się u 1,2% uczestników. Naukowcy stwierdzili również, że u tych, którzy prowadzą zdrowy styl życia, ryzyko wystąpienia obniżenia sprawności umysłowej jest niższe o 30% w porównaniu z osobami, które żyją niezdrowo.

Badanie dotyczyło jednak niewielkiej liczby czynników związanych ze stylem życia, a jego uczestnicy prowadzili zdrowszy styl życia niż ogół populacji. Ponadto dane dotyczące stylu życia były zbierane w jednym momencie i zgłaszane samodzielnie, zatem nie dowodzą jednoznacznie, że zdrowszy styl życia prowadzi do zmniejszenia ryzyka demencji. Naukowcy zapowiedzieli, że nadal będą badać obecną grupę ludzi i związek między stylem życia, a ryzykiem wystąpienia demencji.

Tymczasem naukowcom z Baylor Medical College w Teksasie i Uniwersytetu Kalifornii w Los Angeles udało się częściowo przywrócić wzrok sześciu osobom, które straciły możliwość widzenia. Obraz rejestrowany przez kamerę umieszczoną na okularach pacjentów został przesłany za pomocą implantu bezpośrednio do kory mózgowej, a nie z wykorzystaniem oka i nerwu wzrokowego. Dzięki tej metodzie niewidome od lat osoby były w stanie wskazać, gdzie znajduje się biały kwadrat wyświetlany w różnych miejscach na ekranie monitora, a jeden z pacjentów chwalił się, że potrafi stwierdzić, gdzie znajduje się biała sofa w jego mieszkaniu.

Metoda ta nie sprawdziła się w przypadku osób, które są niewidome od urodzenia

Turkmenistan, Wielka Brytania, Azja, Europa

Turkmenistan na cenzurowanym

Brytyjski think tank Centrum Polityki Międzynarodowej (The Foreign Policy Centre) ostrzega inwestorów przed robieniem interesów w Turkmenistanie i wymienia zagrożenia, które czyhają na firmy, chcące prowadzić swój biznes w tym kraju. Są to m.in. wysokie ryzyko braku zapłaty za dostarczone towary lub wykonane usługi, korupcja i, jak piszą autorzy raportu, „polityczne zachcianki prezydenta”. Zwracają oni również uwagę, że Turkmenistan znajduje się obecnie w środku kryzysu gospodarczego, który doprowadził do pojawienia się hiperinflacji i niedoborów żywnościowych. Think tank zwraca również uwagę, że kryzys gospodarczy doprowadził do coraz większych represji ze strony władz i do wzmocnienia kultu jednostki.

Raport wskazuje również na szeroki zakres naruszeń praw człowieka w tym kraju. Szczególną uwagę zwraca na kwestie pracy przymusowej, tzw. „zaginionych” więźniów, z którymi nie wiadomo, co się dzieje, i na ograniczenia nałożone na niezależnych dziennikarzy oraz obrońców praw człowieka.

W Turkmenistanie nie ma wolnych mediów, a dostęp do internetu jest ściśle kontrolowany. Istnieje tylko jeden – państwowy – operator sieci komórkowej oraz czarna lista serwisów informacyjnych. Społeczność LGBT w Turkmenistanie jest represjonowana przez państwo, a seks między mężczyznami to przestępstwo i podlega karze do dwóch lat pozbawienia wolności.

 

Tymczasem Turkmenistan od dawna jest interesującym kierunkiem inwestycji dla krajów Zachodu, które przyciągają duże zasoby gazu ziemnego (uważa się, że kraj posiada ok. 10% globalnych rezerw gazu).

Bangladesz, Afryka, USA, Azja, Ameryka Północna

Rośnie liczba głodujących na świecie

Ponad 820 mln ludzi na świecie głoduje, a całkowite zlikwidowanie problemu światowego głodu przed 2030 r. jest wielkim wyzwaniem – wynika z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych. Liczba głodujących rośnie już trzeci rok z rzędu wraz ze wzrostem globalnej populacji. W 2015 r. jedno na siedmioro dzieci przyszło na świat z niską masą urodzeniową (poniżej 2,5 kg). Jednocześnie rośnie liczba ludzi otyłych. 338 mln dzieci i młodzieży w wieku szkolnym ma nadwagę, z otyłością zmaga się 672 mln dorosłych. W Azji i Afryce żyje dziewięcioro na 10 dzieci z zaburzeniami wzrostu oraz prawie trzy czwarte wszystkich dzieci z nadwagą. W obu przypadkach główną przyczyną jest nieodpowiednie odżywianie.

Dieta bogata w banany, soję, ciecierzycę i mąkę z orzeszków ziemnych w formie pasty dobrze wpływa na stan bakterii jelitowych u niedożywionych dzieci – wynika z badań przeprowadzonych w Bangladeszu. Spożywanie tych produktów pobudza również zahamowany wzrost całego organizmu, stymuluje rozwój kości, mózgu oraz układu odpornościowego. Dzieci niedożywione mają niekompletny lub niedojrzały mikrobiom (ogół mikroorganizmów występujących w danym siedlisku) w jelitach, w porównaniu ze zdrowymi rówieśnikami. Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis uważają, że to właśnie uboga flora bakteryjna może być przyczyną, że dzieci są niższe, słabsze i wolniej się rozwijają. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że ​​na świecie ok. 150 mln dzieci poniżej 5 r.ż. jest niedożywionych.

Mikrobiom to bakterie, wirusy, grzyby i archeony, żyjące w organizmie człowieka. Jeżeli policzymy wszystkie komórki w naszym ciele, tylko 43% z nich to komórki ludzkie, reszta należy do mikrobiomu. Jest on jedną z przyczyn powstawania alergii, otyłości, nieswoistego zapalenia jelit, choroby Parkinsona, depresji i zaburzenia ze spektrum autyzmu

Gwinea Równikowa, Republika Południowej Afryki, Madagaskar, Maroko, Nigeria, Tunezja, Madagaskar, Kenia, Egipt, Wielka Brytania, Tajwan, Azja, Europa

Technologiczny postęp w Afryce

Liczba centrów technologicznych w Afryce wzrosła o prawie 50% w latach 2016–2018 r. Obecnie jest ich 618. To inkubatory, akceleratory, ośrodki innowacji przy ośrodkach akademickich, parki technologiczne i przestrzenie do współpracy dla twórców. Najwięcej centrów nowoczesnych technologii jest w Nigerii (85) i Republice Południowej Afryki (80). W czołówce znajdują się również Egipt, Kenia, Maroko i Tunezja.

Powstające w Afryce zdecentralizowane sieci energii odnawialnej rozwiązują nie tylko kwestie słabej elektryfikacji na kontynencie, ale także problem wysokiego bezrobocia. Liczba pracowników sektora energii odnawialnej w Nigerii i Kenii zbliża się do liczby osób pracujących w sektorze energetyki tradycyjnej. Prognozy przewidują, że w ciągu najbliższych czterech lat nastąpi dalszy wzrost zatrudnienia w sektorze energii odnawialnej: w Kenii o 70%, a w Nigerii o ponad 100%. 

Pobranie pliku filmowego 5 GB w Gwinei Równikowej zajmuje ponad 22 godz. Na Tajwanie ta sama operacja trwa tylko osiem min. Brytyjska firma analityczna Cable przeprowadziła ponad 276 mln testów prędkości w ponad 200 krajach świata. Podczas gdy średnie prędkości na świecie wzrosły o 20% w 2018 r., znaczna część tego wzrostu miała miejsce w krajach rozwiniętych. Wyjątkiem jest Madagaskar, jeden z najbiedniejszych krajów Afryki, który zajmuje 33. miejsce na świecie pod względem prędkości internetu, wyprzedzając niektóre państwa europejskie, w tym Wielką Brytanię. Dzięki dostępowi do szybkiego internetu Madagaskar jest jednym z centrów outsourcingu usług IT.

Archiwum briefa