brief
Brief #66
Kryzys różnorodności biologicznej, sposób na powstrzymanie wirusa HIV i bojowa białucha arktyczna
10 maja
Republika Południowej Afryki, Australia, Szwajcaria, Afryka, USA, Australia i Oceania, Ameryka Północna, Europa

Wyrok CAS w sprawie Caster Semenyi

Caster Semenya, południowoafrykańska biegaczka średniodystansowa, dwukrotna mistrzyni olimpijska, będzie musiała poddać się leczeniu z powodu niekorzystnego dla niej werdyktu Trybunału Arbitrażowego do spraw Sportu (CAS) w Lozannie. W innym przypadku zakończy karierę lub zmieni dystans startowy na krótszy niż 400 m lub dłuższy niż 1 mila (ok. 1,6 km). Werdykt dotyczył odwołania, które Semenya złożyła w związku z żądaniem Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych (IAAF), aby zawodniczki z podwyższonym poziomem testosteronu zmniejszały go za pomocą środków farmakologicznych.

Zasady dotyczą sportowców płci żeńskiej i osób interseksualnych z różnicami w rozwoju seksualnym, u których poziom testosteronu we krwi wynosi 5 nmol/l lub więcej. Testosteron ma wpływ na proces budowy mięśni szkieletowych i mięśnia sercowego, a także zwiększa liczbę czerwonych krwinek. Werdykt CAS wzbudza jednak sporo kontrowersji. Być może rozwiązaniem jest podział sportowców na dwie kategorie: kobiety oraz open. Mężczyźni i każdy, u kogo poziom testosteronu przekracza normę dla kobiet, braliby udział w rywalizacji właśnie w kategorii open.

W latach 2016–2018 prawie dwukrotnie wzrosła liczba napaści seksualnych na kobiety w amerykańskiej armii. Z najnowszej ankiety Departamentu Obrony Stanów Zjednoczonych wynika, że ok. 20% żołnierzy to kobiety, które dotyka 63% przypadków molestowania. Jedna na 16 ofiar zgłosiła obmacywanie, gwałt lub inny rodzaj napaści seksualnej w 2018 r. Najwyższy wskaźnik niewłaściwych zachowań seksualnych, wynoszący prawie 11%, odnotowano w Korpusie Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych. Coraz więcej kongresmenów i weteranów wojennych chce odebrać armii dochodzenia w sprawach o molestowanie seksualne i przekazać je niezależnym śledczym.

Australijka Kate Jenkins, krajowy komisarz ds. dyskryminacji, prowadzi dochodzenia w sprawie molestowania seksualnego w miejscu pracy i próbuje rozwiązać problem z klauzulami poufności, do przestrzegania których zobowiązane są ofiary. Dyrektorzy firm z jednej strony podkreślają dążenie do równości płci, płacy i awansu zawodowego, z drugiej – niechętnie pozwalają ofiarom molestowań na odstąpienie od umów o nieujawnianiu informacji. Umowy te coraz częściej chronią osoby dopuszczające się niezgodnych z prawem zachowań w miejscach pracy.

Etiopia, Sri Lanka, Liban, Bangladesz, Ghana, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Nepal, Filipiny, Holandia, Afryka, Azja, Europa

Niewolnicza praca dzieci na świecie

Misją Tony’s Chocolonely, holenderskiej firmy produkującej czekoladę, jest rezygnacja z niewolniczej pracy dzieci przy produkcji i dostawach produktów. Firma zajmuje się również monitorowaniem pochodzenia składników czekolady, płaci rolnikom więcej niż konkurencja, zwiększa ich wydajność, zachęca do stosowania nowoczesnych sposobów uprawy kakao i zakładania spółdzielni rolniczych. Eksperci szacują, że w przemyśle związanym z uprawą kakao i produkcją czekolady nielegalnie pracuje 1,3 mln dzieci.

Według Human Rights Watch dzieci mogą być również wykorzystywane w pracy w kopalniach złota w Ghanie. Przemysł wydobywczy złota, zwłaszcza nielegalny, przyczynia się do dewastacji środowiska. Jest również niebezpieczny dla zdrowia i życia działających na własną rękę górników. Szacuje się, że 54 mln Afrykanów utrzymuje się z nielegalnego wydobycia złota, a kontrolę nad przemytem przejęły organizacje przestępcze należące do obcokrajowców. Państwa afrykańskie tracą miliardy dol. na nieopodatkowanym wywozie surowca. W 2016 r. do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, największego importera, trafiło w ten sposób co najmniej 67 ton czystego złota (o wartości ok. 3,9 mld dol.)

Amnesty International informuje o fatalnym traktowaniu imigrantów, najczęściej kobiet, wykonujących prace domowe w Libanie. Nie otrzymują żywności i wynagrodzenia, mają ograniczoną swobodę przemieszczania się, są bite i poniżane. To często ofiary handlu ludźmi. Zasady pobytu przybyłych reguluje system kafala – wspólny dla krajów Bliskiego Wschodu. Według niego legalny pobyt imigrantów pracujących w danym kraju zależy od ich pracodawcy, który jest tzw. sponsorem odpowiedzialnym za pobyt pracownika i ma całkowitą kontrolę nad jego życiem. System uważany jest przez działaczy praw człowieka za współczesną odmianę niewolnictwa, doprowadza do samobójstw oraz śmierci podczas prób ucieczek. Szacuje się, że w Libanie jest ok. 250 tys. pracowników gospodarstw domowych, pochodzących głównie z Etiopii, Filipin, Bangladeszu i Sri Lanki. Nepal oraz Etiopia i Filipiny wprowadziły dla swoich obywateli zakaz wyjazdu do Libanu.

Rosja, Iran, Hiszpania, USA, Brazylia, Kuba, Boliwia, Kolumbia, Wenezuela, Turcja, Chiny, Ameryka Południowa, Azja, Ameryka Północna, Europa

Wenezuelska opozycja w defensywie

Spada popularność wenezuelskiej opozycji i jej liderów, Juana Guaidó i Leopoldo Lópeza, po nieudanej próbie obalenia prezydenta Nicolása Maduro i nakłonienia do zdrady wysokich rangą wojskowych. López schronił się w hiszpańskiej placówce dyplomatycznej w stolicy Wenezueli. Juan Guaidó dał do zrozumienia, że rozważa zagraniczną interwencję wojskową. Jej zwolennikiem ma być John Bolton, amerykański doradca ds. bezpieczeństwa narodowego. Przeciwko takiemu rozwiązaniu natychmiast zaprotestowała Rosja, ostrzegając Stany Zjednoczone, popierające Guaidó, aby nie angażowały się w wewnętrzne sprawy Wenezueli. Sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Mike Pompeo stwierdził, że jeszcze kilka dni wcześniej prezydent Maduro był o krok od ustąpienia i opuszczenia kraju, ale Rosjanie kazali mu zostać. Rosja zdementowała jednak słowa Pompeo.

Maduro zorganizował pokaz siły i jedności z armią w bazie wojskowej w Caracas. Minister spraw zagranicznych Wenezueli Jorge Arreaza i jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow obiecali na konferencji prasowej w Moskwie dalsze prace nad rozwojem „techniczno-wojskowych” relacji między krajami. Arreaza zapowiedział również przyjęcie kolejnych rosyjskich doradców wojskowych w Wenezueli. Według kolumbijskich wojskowych reżim Maduro szkolił – m.in. w celu użycia rosyjskich rakiet przeciwlotniczych marksistowskich rebeliantów z kolumbijskiej Armii Wyzwolenia Narodowego. W konflikcie o przyszłość Wenezueli obóz wspierający opozycję tworzą, oprócz Stanów Zjednoczonych, Brazylia, Kolumbia i Hiszpania. Prezydenta Maduro popierają Rosja, Chiny, Turcja, Boliwia, Kuba oraz Iran.

Rosja, Iran, USA, Azja, Ameryka Północna

Fatalna sytuacja gospodarcza Iranu

Mimo amerykańskich sankcji oraz przewidywanej katastrofy gospodarczej, Iran nie jest w stanie przeprowadzić żadnych poważnych reform, które mogłyby poprawić sytuację ekonomiczną kraju. Spada sprzedaż ropy, powiększa się deficyt budżetowy, a polityka ekonomiczna państwa, oparta na świadczeniach socjalnych, jest coraz mniej skuteczna. Na początku 2019 r. inflacja wyniosła 40%, a ceny produktów wzrosły od 40 do 60%. W 2018 r. irańska waluta straciła na wartości ponad 100%. Szacuje się, że w 2019 r. gospodarka kraju może się skurczyć o co najmniej 5,5% PKB. Tymczasem rząd irański stosuje ręczne sterowanie” gospodarką, dopłaca do cen leków i produktów spożywczych oraz podnosi pensje urzędnikom państwowych.

Irańskie banki narzekają na brak gotówki, zwłaszcza depozytów walutowych. Mieszkańcy tego kraju nie ufają jednak sektorowi bankowemu i trzymają w domach od 10 do 25 mld dol. w zagranicznych walutach. Tymczasem Irański Bank Centralny potrzebuje waluty zagranicznej, aby utrzymać system finansowy, któremu grozi bankructwo. Parlament, za pomocą specjalnej ustawy, chce zagwarantować bezpieczeństwo depozytów walutowych trzymanych w Banku Centralnym, przekonując tym samym mieszkańców kraju do wpłacania pieniędzy do systemu bankowego.

Sytuację gospodarczą pogorszy ewentualna decyzja Chin o rezygnacji z irańskiej ropy, mająca na celu ochronę relacji z USA. Chiny są największym importerem ropy naftowej z Iranu, a oba kraje ściśle współpracują przy inicjatywie Jednego pasa i jednej drogi”. Z kolei Iran zapowiada, że nie zrealizuje wszystkich postulatów zawartego w 2015 r. międzynarodowego porozumienia, dotyczącego kontroli irańskiego programu rozwoju broni jądrowej (JCPOA). W maju 2018 r. z porozumienia wycofały się Stany Zjednoczone, nakładając jednocześnie sankcje gospodarcze na Iran. W związku z napiętą sytuacją między tymi krajami USA wysłały do Zatoki Perskiej lotniskowiec USS Abraham Lincoln oraz grupę bombową.

Rosja, USA, Azja, Ameryka Północna

Przełom w walce z wirusem HIV

Europejscy naukowcy informują o znalezieniu sposobu na powstrzymanie wirusa HIV. W trwających osiem lat badaniach wzięło udział 1000 par homoseksualnych. W każdej z nich jeden z partnerów miał wirusa HIV i przyjmował lek antyretrowirusowy, który tłumił obecność wirusa w organizmie chorej osoby tak, aby zdrowa osoba nie została zarażona, mimo uprawiania seksu bez prezerwatywy. Wyniki badań dają nadzieję na całkowite wyeliminowanie wirusa HIV w przyszłości. Od wybuchu epidemii AIDS w latach 80. ponad 77 mln ludzi zaraziło się wirusem HIV, a prawie połowa zarażonych (35,4 mln) zmarła z powodu AIDS. W 2017 r. żyło na świecie prawie 40 mln osób z wirusem HIV, a 21,7 mln było leczonych terapią antyretrowirusową.

Bioprinting, czyli drukowanie narządów na drukarce 3D, jest nadzieją transplantologii. Do tej pory jedną z największych przeszkód było odtworzenie złożonych sieci naczyniowych, które dostarczają substancji odżywczych tkankom w ludzkim ciele. Amerykańscy naukowcy informują o rozwiązaniu tego problemu za pomocą m.in. żółtego barwnika spożywczego, który został dodany do mieszanki służącej do drukowania organów. W procesie wykorzystano również lekkie i fotoreaktywne żywice. Wydrukowane narządy zawierają niezależne sieci naczyniowe drogi oddechowe i naczynia krwionośne w płucach oraz drogi żółciowe i naczynia krwionośne w wątrobie.

Eksperci ds. zdrowia publicznego domagają się wsparcia dla przedsiębiorstw, wprowadzających na rynek antybiotyki skuteczne w walce z opornymi szczepami bakterii. Kosztowny proces produkcyjny nie opłaca się firmom, które coraz częściej rezygnują z badań nad nowymi antybiotykami. Zdarzają się również przypadki bankructw, gdy na zaawansowane technologicznie leki nie ma popytu. W takiej sytuacji znalazła się firma Achaogen, która opracowała lek Zemdri, zwalczający odporną na karbapenemy Enterobacteriaceae (CRE), mogącą zabić nawet połowę zarażonych ludzi. Ceny antybiotyków i kuracji antybiotykowych są niskie w porównaniu do cen leków przeciwnowotworowych, co dodatkowo zniechęca potencjalnych inwestorów. Tymczasem rosyjscy naukowcy odkryli skorupiaki w jeziorze Bajkał, najgłębszym i najstarszym na świecie, które mogą przyczynić się do opracowania nowych antybiotyków.

Grecja, Węgry, Serbia, Niemcy, Europa

Sytuacja imigrantów w Europie

Niemcy potrzebują ok. 500 tys. imigrantów rocznie, aby utrzymać odpowiednie tempo rozwoju gospodarczego. Szczególnie potrzebni są robotnicy wykwalifikowani. Po przeznaczeniu miliardów euro na przyjęcie ok. 1,5 mln uchodźców od 2015 r., Niemcy zaczynają czerpać korzyści z podjętych wtedy decyzji. Pod koniec 2018 r. ponad 400 tys. imigrantów pracowało lub uczestniczyło w programach szkolenia zawodowego. Co więcej, ok. 60% nowo przybyłych miało 25 lat lub mniej, co jest istotne w kontekście starzejącego się społeczeństwa niemieckiego.

W Grecji stopa bezrobocia wynosi 18,5%, a sytuacja ekonomiczna powoduje, że ok. 100 tys. obywateli rocznie emigruje z kraju. Jednocześnie Grecja rozpatruje ponad 11% unijnych wniosków o azyl, prawie 10 razy więcej niż liczba wskazana jej przez Komisję Europejską. Azylanci mają jednak kłopot ze znalezieniem pracy lub jest ona bardzo słabo płatna.

Na Węgrzech jest rekordowo niskie bezrobocie (3,6%) i jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie (5,1%), jednak dramatycznie brakuje pracowników. Ponad 90% producentów informuje, że niedobór siły roboczej ogranicza proces produkcji. Skrajnie prawicowy rząd premiera Viktora Orbána nie dopuszcza jednak możliwości otwarcia kraju na imigrantów. Aby rozwiązać problem braku rąk do pracy, rząd uchwalił ustawę, powszechnie określaną jako „ustawa niewolników”. Pozwala ona pracodawcom na wymaganie od pracowników do 400 nadgodzin rocznie i opóźnienie wypłaty wynagrodzenia za nie nawet do trzech lat. Przepisy spotkały się z protestami społecznymi i nie są wykorzystywane przez zachodnie koncerny. Sytuację pogarsza liczna emigracja z kraju – poza jego granicami zarabia ok. 5% zdolnych do pracy Węgrów.

Już w 2015 r. wzdłuż granicy Węgier z Serbią powstał płot mający zatrzymać imigrantów, a rząd zaostrzył procedurę przyznawania pozwoleń na pracę dla obcokrajowców. W mediach trwa kampania antyimigracyjna. Organizacja Narodów Zjednoczonych informuje o złym traktowaniu przez rząd premiera Orbána imigrantów oczekujących na deportację i uchodźców ubiegających się o azyl, którzy nie otrzymują żywności nawet przez pięć dni z rzędu. Według ONZ od sierpnia 2018 r. wystąpiło co najmniej 21 takich przypadków.

Wietnam, Norwegia, Rosja, Wielka Brytania, USA, Irak, Azja, Ameryka Północna, Europa

Ssaki morskie na wojskowym żołdzie

Białucha arktyczna, szkolona prawdopodobnie do wykonywania misji wywiadowczych przez rosyjską armię, uciekła do Tufjordu, małego portu na wyspie Rolvsøy, w północnej Norwegii. Zwierzę zostało znalezione przez rybaków w uprzęży wyposażonej w uchwyt mocujący prawdopodobnie na broń lub kamerę i podpisanej: „Wyposażenie Petersburga”. Białucha świetnie czuje się w towarzystwie ludzi, reaguje na ich wołania i wykonuje różne sztuczki. Zwierzę zginie, jeśli nie nauczy się samodzielnego żerowania wieloryby wypuszczone z akwarium miewają trudności z przystosowaniem się do życia na wolności. W 2017 r. rosyjska telewizja państwowa poinformowała, że Rosja eksperymentuje z wykorzystaniem białuch, delfinów butlonosych i kilku gatunków fok, które strzegą wejść do baz morskich, pomagają nurkom i prawdopodobnie potrafią zabijać obcych. Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej zdementowało informacje o prowadzeniu programu szkolenia ssaków morskich do misji specjalnych.

Marynarka wojenna Wielkiej Brytanii jako pierwsza w historii, podczas I wojny światowej, próbowała bezskutecznie nauczyć lwy morskie lokalizowania niemieckich okrętów podwodnych. Później armie różnych państw szkoliły m.in. delfiny, morświny, orki, białuchy i grindwale. Delfiny, wyszkolone przez amerykańską armię, miały brać udział w konflikcie w Wietnamie w 1971 r., podczas wojen w Zatoce Perskiej oraz amerykańskiej inwazji na Irak w 2003 r. Zwierzęta te potrafią bardzo głęboko nurkować i mają zdolność echolokacji, co pozwala im wykrywać miny, leżące na dnie zbiorników wodnych. Lwy morskie mają doskonały wzrok i pomagają w znajdowaniu zagubionego sprzętu.

Naukowcy i wojskowi podkreślają wyjątkowe zdolności ssaków morskich, z którymi nadal nie może równać się współczesna technologia. Natomiast protesty obrońców praw zwierząt, m.in. Ludzi na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA), wywołały doniesienia o nieodpowiednim traktowaniu delfinów w amerykańskiej armii oraz kwestie moralne związane z ich wykorzystaniem w działaniach bojowych.

Holandia, Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

ONZ ostrzega przed masowym wymieraniem życia na Ziemi

Z badań opublikowanych w czasopiśmie „Nature” wynika, że pierwsze zmiany klimatu wywołane działalnością człowieka pojawiły się już między 1900 a 1949 r. Wzrost ilości gazów cieplarnianych, trafiających do atmosfery po rewolucji przemysłowej, spowodował susze. Częstotliwość ich występowania zmniejszyła się między 1950 a 1975 r., kiedy wzrosło użycie aerozoli: chemikaliów, które mogą zwiększać opady deszczu i przyczyniać się do powstawania chmur. Od 1981 r. susze znów pojawiają się częściej, prawdopodobnie ze względu na wzrost emisji gazów cieplarnianych i ograniczenia w stosowaniu aerozoli. Na skutek ocieplenia klimatu topnieją lodowce, co powoduje zmiany w powiązanych z nimi ekosystemach. Zmieniają się krajobraz, temperatura wody w górskich strumieniach i zawarte w niej składniki odżywcze, łańcuch pokarmowy oraz obieg materii i przepływ energii w przyrodzie. Cofające się lodowce powodują powodzie i osuwiska skalne.

„Kryzys różnorodności biologicznej może zagrozić ludzkości, jeżeli nie zaczniemy ratować planety” ostrzegają naukowcy pracujący dla Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu (IPBES). Projekt, wykonywany dla Organizacji Narodów Zjednoczonych, polega na największym jak dotąd zbadaniu stanu życia na Ziemi. Według pierwszych informacji zagrożonych wyginięciem jest ok. milion gatunków. Najważniejsze przyczyny kryzysu w przyrodzie to przekształcanie lasów, mokradeł i innych dzikich obszarów w pola uprawne, zbiorniki wodne i miasta. Człowiek w istotny sposób zmienił trzy czwarte powierzchni Ziemi. Jednocześnie wpływa na żywotność organizmów (roślin, owadów oraz innych stworzeń, od których zależy pożywienie, czysta woda i stabilny klimat), emitując dwutlenek węgla i rozprzestrzeniając gatunki inwazyjne.

Celem autorów raportu jest przekonanie opinii publicznej oraz polityków, zwłaszcza odpowiedzialnych za rolnictwo, transport i energię, do konieczności wprowadzenia zmian w ochronie przyrody, m.in. odejścia od ochrony poszczególnych gatunków i obszarów na rzecz bardziej kompleksowych rozwiązań oraz przyjrzenie się systemowym czynnikom wywołującym zmiany, w tym kwestiom handlu i konsumpcji. W kwietniu 2019 r., po raz pierwszy w historii Stanów Zjednoczonych, wyprodukowano więcej prądu ze źródeł odnawialnych niż z węgla. Na początku maja 2019 r., przez 122 godz. z rzędu, Brytyjczycy wytwarzali energię elektryczną, potrzebną do zasilenia całego kraju, jedynie ze źródeł odnawialnych. To nowy rekord na Wyspach Brytyjskich, gdzie do 2025 r. węgiel ma być całkowicie wyeliminowany z procesu produkcji prądu. Natomiast od 2030 r. władze Amsterdamu wprowadzą zakaz używania aut i motocykli z silnikami benzynowymi i wysokoprężnymi. Od 2020 r. nie będzie można również korzystać z samochodów z silnikiem diesla, mających więcej niż 15 lat.

Archiwum briefa