brief
Brief #60
Permanentna inwigilacja, brak wody nie tylko na pustyni i sztuczna inteligencja w szkołach
29 marca
Rosja, USA, Kuba, Wenezuela, Chiny, Ameryka Południowa, Azja, Ameryka Północna

Zakulisowe starcie mocarstw w pogrążonej w kryzysie Wenezueli

Kuba od wielu lat udziela militarnego wsparcia przywódcom Wenezueli. Prezydent Nicolás Maduro, nieuznawany przez USA oraz większość państw Ameryki Łacińskiej i Europy, może liczyć na od 15 tys. do 22 tys. kubańskich żołnierzy stacjonujących w Wenezueli. Wielu jest tam również pracowników kubańskiego wywiadu oraz Departamentu Bezpieczeństwa, którzy ochraniają Maduro. Aparat wywiadowczy śledzi każdego obywatela Wenezueli, identyfikuje i tłumi wszelkie przejawy sprzeciwu w siłach zbrojnych przeciwko dyktaturze prezydenta. Oficerowie wenezuelscy, którzy sprzeciwiali się obecności Kubańczyków, zostali usunięci z armii.

W Caracas wylądowało również ok. 100 rosyjskich wojskowych, aby rozmawiać m.in. o współpracy strategicznej, kwestiach szkoleniowych i zaopatrzeniu Wenezuelczyków w sprzęt wojskowy. Rosja i Chiny to główni sprzymierzeńcy Maduro. Stany Zjednoczone, większość najsilniejszych krajów europejskich i krajów Ameryki Południowej popiera jego politycznego przeciwnika, lidera opozycji Juana Guaidó.

Guaidó, który w styczniu 2019 r. ogłosił się tymczasowym prezydentem Wenezueli (na mocy przepisów pozwalających przejąć obowiązki głowy państwa w przypadku stwierdzenia nieważności wyborów), twierdzi, że jego szef sztabu został aresztowany przez agentów wywiadu Maduro i jego los jest nieznany.

Wenezuela zmaga się z potężnym kryzysem gospodarczym i bardzo wysoką inflacją, co wywołało problem głodu i niedożywienia, doprowadziło do rozwoju pospolitych chorób, a także spowodowało emigrację 3 mln ludzi od 2015 r. 9 na 10 mieszkańców twierdzi, że nie ma wystarczających środków na zakup żywności. Brytyjski „The Guardian” zamieścił fotoreportaż przedstawiający Wenezuelczyków, będących na skraju chronicznego niedożywienia.

Afryka, Birma, Chiny, Azja

Handel kobietami w Birmie

Młode kobiety ze stanów Kaczin i Szan w Birmie są przemycane do Chin, a następnie gwałcone do momentu zajścia w ciążę – wynika z najnowszego raportu Human Rights Watch. Kobietom obiecuje się pracę, jednak w Chinach, gdzie jest o ponad 30 mln mniej kobiet niż mężczyzn, są sprzedawane za kwotę wysokości od 3 do 13 tys. dol. Wiele z nich jest zmuszanych do małżeństw i rodzenia kolejnych potomków. Kobiety pochodzą z obszarów Birmy, gdzie nieustannie toczą się konflikty zbrojne. Ostatnie działania wojenne zostały zawieszone w 2011 r. Od tego czasu ponad 100 tys. osób musiało opuścić swoje domy.

Co roku 12 mln kobiet na świecie wychodzi za mąż, mając mniej niż 18 lat. W Nigrze aż 76% panien młodych jest nieletnich. W niektórych regionach za mąż wydaje się dziewczęta w wieku 10 lat. W związkach z nieletnimi często dochodzi do przemocy, w tym przemocy seksualnej. Częste są przypadki przetoki położniczej, powstającej w czasie porodu, oraz nielegalnej aborcji, a brak opieki lekarskiej tylko pogarsza sytuację. Dzieci urodzone przez nastolatki umierają częściej niż te, urodzone przez dorosłe kobiety.

Małżeństwa z udziałem nieletnich zwiększają wskaźniki płodności i liczbę ludności, dlatego rosną koszty m.in. edukacji i opieki zdrowotnej. Wydane za mąż dziewczęta rzadziej kończą szkołę, co powoduje, że wykonują słabo opłacane prace. Jak wynika z raportu Banku Światowego z 2017 r., zaprzestanie praktyki zawierania małżeństw z dziećmi w Nigrze przyniosłoby krajowi oszczędności w wysokości ponad 25 mld dol. do 2030 r. Prognozuje się, że konsekwencje małżeństw z nieletnimi w latach 2014-2030 w skali światowej to koszt wysokości ponad 5 bln dol.

Szwecja, Chiny, Azja, Europa

Dramatyczna sytuacja Ujgurów w Chinach

 

Rząd Szwecji zdecydował o przyznaniu statusu uchodźcy Ujgurom ubiegającym się o azyl. Ta mniejszość etniczna wyznaje islam, dlatego jest prześladowana w Chinach. W obozach reedukacyjnych w prowincji Sinciang przetrzymywanych jest ponad milion Ujgurów, którzy muszą zmierzyć się z represjami, torturami i naciskiem na wyrzeczenie się swojej religii. Nie mogą się tam modlić, ani zapuszczać brody, są zmuszani do jedzenia wieprzowiny, posługiwania się tylko językiem chińskim i śpiewania chińskiego hymnu. Więźniom odbiera się pożywienie na 24 godziny, trafiają również do izolatek i muszą okazać skruchę. Osoby, którym udało się wydostać, twierdzą, że represje mogą doprowadzić niektórych do samobójstwa. Chińskie władze oficjalnie podają, że prowadzą działania antyterrorystyczne.

Grupa ujgurskich naukowców oskarżyła chińskie władze o systematyczne łamanie praw człowieka oraz prowadzenie wojny kulturowej. Badacze zachęcają państwa muzułmańskie do wywierania presji na Chiny, aby położyły kres prześladowaniom. Oprócz Turcji żaden z większych krajów muzułmańskich nie potępił publicznie Państwa Środka za jego działania wobec Ujgurów i innych muzułmańskich mniejszości etnicznych. Ci twierdzą, że Pekin postrzega ich obecność jako przeszkodę w rozwoju gospodarczym i ekspansji na zachód przez flagową Inicjatywę Pasa i Szlaku, czyli Nowego Jedwabnego Szlaku. W styczniu 2019 r. Chiny uchwaliły ustawę, która ma doprowadzić do sekularyzacji islamu w ciągu pięciu lat oraz unifikacji mniejszości i zdominowania ich wartości przez kulturę Chińczyków Han.

Wielka Brytania, Europa

Podwójna gra gigantów przemysłu wydobywczego

Zanieczyszczenie powietrza, wynikające ze spalania paliw kopalnych, powoduje więcej zgonów niż palenie papierosów i skraca życie Europejczyka średnio o dwa lata. Z najnowszego raportu zamieszczonego w European Health Journal” wynika, że zanieczyszczenie powietrza na Starym Kontynencie przyczynia się do ok. 800 tys. przedwczesnych zgonów. Co więcej, Europę dzieli żelazna kurtyna zanieczyszczeń”, pozostałość po podziale politycznym sprzed 1989 r. Kraje Europy Wschodniej są znacznie bardziej zanieczyszczone niż zachodnia część kontynentu.

Tymczasem największe firmy z branży paliw kopalnych (BP, Royal Dutch Shell, ExxonMobil, Chevron i Total) wydają w sumie prawie 200 mln dol. rocznie, aby lobbować przeciwko polityce walki ze zmianami klimatycznymi. Często korzystają w celach propagandowych z mediów społecznościowych. Co więcej, celowo wprowadzają opinię publiczną w błąd, twierdząc, że wspierają wysiłki mające na celu łagodzenie zmian klimatu (kolejne prawie 200 mln dol. przeznaczane na ten cel), a zarazem intensywnie inwestują w wydobycie ropy i gazu. W 2019 r. firmy te przeznaczą na inwestycje 115 mld dol. Jedynie 3% tej sumy sfinansuje projekty związane z niską emisją zanieczyszczeń. Na kłamstwie oparta była również afera Volkswagena (tzw. Dieselgate) z 2015 r. Koncern montował w samochodach oprogramowanie pozwalające na manipulację pomiarami emisji spalin z układu wydechowego. Zawartość tlenku azotu w spalinach była nawet 40 razy wyższa niż podawana przez producenta. Kolejne testy wykazały, że podobne praktyki stosowali prawie wszyscy producenci samochodów z silnikiem diesla.

W Wielkiej Brytanii trwa dyskusja o planach rządu, dotyczących wydobycia gazu łupkowego metodą szczelinowania. Spowoduje to zanieczyszczenie środowiska dwutlenkiem węgla równe emisji zanieczyszczeń przez prawie 300 mln samochodów przez cały okres ich użytkowania. Przeciwko inicjatywie rządu jest Partia Pracy oraz brytyjscy ekolodzy. Rośnie również przekonanie, że branża paliw kopalnych powinna finansować walkę ze zmianami klimatycznymi, skoro sama się do nich przyczynia, powodując w Wielkiej Brytanii szkody w wysokości ok. 44 mld funtów rocznie. Wzywa do tego organizacja Przyjaciele Ziemi (FoEI), proponując wprowadzenie podatku od emisji CO₂, nakładanego na przedsiębiorstwa zanieczyszczające środowisko.

Arabia Saudyjska, USA, Meksyk, Azja, Ameryka Północna

Internet pełen detektywów do wynajęcia

 

Inwigilacja w internecie nie jest już domeną światowych mocarstw. Mniejsze państwa również płacą za śledzenie użytkowników w sieci oraz przeprowadzanie akcji wymierzonych w każdego, kto korzysta z internetu. Terroryści, przestępcy, biznesmeni, dziennikarze, aktywiści – wszyscy mogą znaleźć się na celowniku firm wynajętych przez rząd każdego państwa na świecie. Epicentrum rynku tego typu aktywności znajduje się na Bliskim Wschodzie. DarkMatter, NSO (znana z programu szpiegującego Pegasus), Black Cube, Psy-Group to tylko kilka z najbardziej znanych firm z internetowego świata wywiadu i manipulacji.

NSO pomogła złapać meksykańskiego handlarza narkotyków Joaquína Guzmána Loerę, ale i wspierała Arabię Saudyjską w działaniach naruszających prawa człowieka. Do skrzynek mailowych klientów Gmaila, Yahoo i Hotmaila włamali się pracownicy DarkMatter. Firma jest również podejrzewana o szpiegowanie obywateli USA. Przepisy prawne w Stanach Zjednoczonych nie nadążają za rozwojem usług hakerskich i szpiegowskich w internecie. „Do gry wkracza wielu graczy, którzy nie są nam znani i nie grają według tych samych zasad. Równie dobrze można rozdać ulicznym gangsterom broń z wyposażenia armii” – podsumowuje Brian Bartholomew, główny specjalista ds. bezpieczeństwa w Kaspersky Lab.

Natomiast Organizacja Narodów Zjednoczonych ma zamiar stworzyć klasyfikację rządów, które najczęściej szpiegują swoich obywateli. Powstał już projekt kwestionariusza, który zawiera pytania dotyczące nadzoru nad chatroomami, nagminnej kontroli prywatnej korespondencji oraz internetu, nadzoru parlamentarnego i sądowego nad działaniami wywiadu, profilowania ludności cywilnej czy dostępu do pełnego zapisu połączeń telefonicznych. Najsurowiej oceniane jest posiadanie policji lub służby wywiadowczej, która systematycznie profiluje i utrzymuje nadzór nad dużymi grupami ludności w sposób porównywalny do STASI w NRD w latach 1955-1990”.

Kazachstan, Tajlandia, Algieria, Afryka, Azja

Nadzieja na zmiany w państwach autorytarnych

 

Po prawie 28 latach autorytarnych rządów Nursułtan Nazarbajew ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska prezydenta Kazachstanu. Obowiązki głowy państwa przejął Kasym-Żomart Tokajew. Jednak Nazarbajew nie ma zamiaru przechodzić na polityczną emeryturę. Przede wszystkim, oficjalnie uznany przez parlament za „ojca narodu”, jest chroniony immunitetem karnym i cywilnym. Jest także szefem Nur Otan, największej partii w kraju, oraz stoi na czele Rady Bezpieczeństwa. Jego córka, Nariga Nazarbajewa, jest przygotowywana do objęcia funkcji prezydenta, a stolica kraju, Astana, głosami kazachskiego parlamentu, właśnie zmieniła nazwę na Nursułtan.

W Tajlandii, rządzonej przez juntę wojskową, odbyły się pierwsze wybory od przewrotu wojskowego w 2014 r. Według wstępnych wyników najwięcej głosów zdobyły popierana przez wojsko partia Palang Pracha Rath (PPRP) oraz główna partia opozycyjna Phuea Thai. Oba ugrupowania ogłosiły, że będą starały się stworzyć rząd koalicyjny. Jednocześnie narastają kontrowersje w związku z decyzją komisji wyborczej o opóźnieniu opublikowania wyników, które mają zostać podane nie wcześniej niż 9 maja. System wyborczy w Tajlandii jest skomplikowany – nawet wyraźna przewaga w liczbie uzyskanych głosów nie przekłada się na liczbę miejsc w parlamencie.

„Potrzebujemy nowego prezydenta” – twierdzi Front Wyzwolenia Narodowego, rządząca w Algierii partia, ponieważ tylko wybrany przedstawiciel może uporać się z problemami, przed którymi stoi kraj. Protesty społeczne w Algierii trwają od 22 lutego 2019 r., gdy prezydent Abd al-Aziz Buteflika postanowił ubiegać się o kolejną, piątą kadencję. W 2013 r. Buteflika doznał udaru i od tego czasu nie występował publicznie. W demonstracjach uczestniczą przedstawiciele wszystkich klas społecznych. Zarówno Front Wyzwolenia Narodowego, jak i armia algierska zadeklarowały poparcie dla demonstrantów. Szef sztabu armii zażądał, aby prezydent został uznany za niezdolnego do rządzenia, co umożliwi wyjście z kryzysu za pomocą konstytucyjnych rozwiązań.

Japonia, Belgia, Azja, Europa

AI wkracza do szkół i szpitali

Na podstawie umowy między rządem Regionu Flamandzkiego a brytyjską firmą Century Tech sztuczna inteligencja pomoże nauczycielom w 700 flandryjskich szkołach. Century Tech opiera się m.in. na neuronauce oraz analizie danych, aby dostosować sposób nauczania do indywidualnych potrzeb dzieci. Komputer nieustannie analizuje sposób, w jaki uczy się dziecko, i każdą lekcję przygotowuje, uwzględniając jego potrzeby. Skorzystają na tym również nauczyciele – zamiast zajmować się administracją, będą mogli pomagać dzieciom, które szczególnie tego potrzebują, i poświęcać więcej czasu na pracę merytoryczną.

Z kolei japońskie miasto Otsu zamierza skorzystać z pomocy AI w walce z prześladowaniem w szkołach. System przeanalizuje wiek i płeć potencjalnych sprawców i ich ofiar, a także, kiedy i gdzie doszło do zastraszania w przypadku 9 tys. incydentów zgłoszonych w latach 2012-2018. Analiza ma pomóc nauczycielom w rozpoznawaniu przypadków prześladowania w szkołach.

Restauratorzy, właściciele sklepów i zwykli klienci mogą skorzystać z pomocy inteligentnego pojemnika na śmieci, który pozwala ograniczyć marnotrawienie żywności. Kosz wykorzystuje kamerę oraz inteligentne wagi, aby śledzić, jakiej żywności marnuje się najwięcej. Firma Winnow Vision szacuje, że jej wynalazek, testowany m.in. w sieci sklepów IKEA, pomógł już zaoszczędzić prawie 30 mln dol. oraz zmniejszyć emisję dwutlenku węgla o prawie 40 tys. ton.

Sztuczna inteligencja pomaga lekarzom diagnozować pacjentów na podstawie analizy obrazów oka, płuc i innych organów. Pomoże również ubezpieczycielom w ustaleniu płatności refundacyjnych i opłat za polisy. Niestety, mogą pojawić się też nieprzyjemne konsekwencje stosowania AI w sektorze zdrowotnym. Wystarczy np. celowo zmienić kilka pikseli na skanie płuc, aby komputer nie wykrył choroby albo wykrył taką, na którą pacjent w rzeczywistości nie choruje. Może skorzystać na tym haker albo lekarze, szpitale i inne organizacje, które, manipulując AI w oprogramowaniu rozliczeniowym lub ubezpieczeniowym, będą dążyć do zwiększenia sumy ubezpieczenia.

Mozambik, Zimbabwe, Wybrzeże Kości Słoniowej, Ghana, Wielka Brytania, Afryka, Europa

Masowe migracje w związku z brakiem dostępu do słodkiej wody?

Zasoby słodkiej wody maleją zarówno w gorącej Afryce, jak i w deszczowej Wielkiej Brytanii. „Brak wody może dotknąć wiele części kraju, zwłaszcza południową-wschodnią Anglię” – ostrzega James Bevan, szef brytyjskiej Agencji Ochrony Środowiska. Obserwacje oparte są na zmianach klimatu oraz prognozowanym wzroście populacji. Lato w Wielkiej Brytanii będzie coraz bardziej suche i gorące. Jedynym środkiem zapobiegawczym jest ograniczenie marnowania wody. W Afryce coraz trudniejsza sytuacja panuje w Ghanie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Zimbabwe i Mozambiku. Niedobory wody występują zwłaszcza w stolicach krajów oraz w większych miastach. Według danych szacunkowych Afrykańskiego Banku Rozwoju konieczne zmiany w infrastrukturze wodnej kontynentu będą kosztować ok. 130 mld dol. Sytuację pogarsza szybki przyrost naturalny – liczba ludności w Afryce prawie podwoi się do 2050 r. i osiągnie 2,5 mld ludzi.

Zużycie wody rosło średnio o ok. 1% rocznie od lat 80. XX w. Ponad 2 mld ludzi żyje obecnie w krajach, w których występuje jej wyraźny deficyt” – podaje ONZ w najnowszym sprawozdaniu. Popyt na wodę wzrośnie nawet o 30% do 2050 r. Z powodu braku regularnego dostępu do wody umiera prawie 800 tys. ludzi rocznie, podczas gdy konflikty zbrojne i katastrofy naturalne powodują śmierć prawie 140 tys. osób rocznie. Prawie dwie trzecie światowej populacji ma kłopot z dostępem do wody przez co najmniej jeden miesiąc w roku. Jej niedobór może spowodować masowe migracje ok. 700 mln osób przed rokiem 2030. Obok zmian klimatycznych i wzrostu liczby mieszkańców Ziemi, najpoważniejsze zagrożenie dla dostępu do wody pitnej stanowią jej zanieczyszczenie oraz coraz mniejsze zasoby wód gruntowych. Jak wynika z raportu organizacji UNICEF, picie brudnej wody zabija 20 razy więcej dzieci poniżej 5 r.ż., mieszkających w rejonach konfliktów zbrojnych, niż działania bojowe. Dzieci te najczęściej umierają na różnego rodzaju biegunki.

Archiwum briefa