brief
Brief #25
Kradzieże tożsamości, szkodliwy freon i prawie całe zoo
13 lipca

Organizacja Environmental Investigation Agency (EIA) zidentyfikowała źródło emisji freonu-11, zakazanego w 2010 r.

Organizacja Environmental Investigation Agency (EIA) zidentyfikowała źródło emisji freonu-11, zakazanego w 2010 r. z powodu zdolności do niszczenia warstwy ozonowej w atmosferze ziemskiej. W maju br. naukowcy badający atmosferę poinformowali, że w ciągu ostatnich lat zaobserwowali znaczący wzrost poziomu gazu pochodzącego z obszaru Azji Wschodniej. EIA odkryła, że za wykorzystywanie gazu do produkcji pianki izolacyjnej odpowiadają chińskie fabryki. Organizacja szacowała, że w latach 2012-2017 Chiny, które są głównym producentem tej pianki, wyemitują 10-12 tys. ton freonu. Jednak zdaniem naukowców badających atmosferę emisja freonu wyniosła od 8 do 18 tys. ton.

Chiny są też wiodącym producentem plastiku na świecie. Mają obecnie 29 proc. udziału w rynku. 10 lat temu było to 15 proc. Zdaniem Hervégo Milleta ze stowarzyszenia producentów tworzyw sztucznych PlasticsEurope rozwój przemysłu tworzyw sztucznych idzie w parze z rozwojem ekonomicznym. Im silniej gospodarka się rozwija, tym więcej plastiku jest wykorzystywane m.in. w budownictwie, infrastrukturze, przemyśle elektrycznym, lotnictwie i przemyśle kosmicznym.

W latach 2006-2016 światowa produkcja tworzyw sztucznych wzrosła z 245 do 348 mln ton, według danych PlasticsEurope. Zapotrzebowanie na tworzywa termoplastyczne, w tym plastik PET, polipropylen, polietylen i polichlorek winylu, wzrastało o 4,7 proc. rocznie w latach 1990-2017. Jednak producenci z Europy, USA i Japonii zauważają spadek swoich udziałów w rynku tworzyw sztucznych. Unia Europejska, Wielka Brytania, Indie, a także firmy takie jak McDonald’s i Starbucks stopniowo rezygnują z wykorzystywania plastikowych słomek. Dzięki działaniom aktywistów na całym świecie i wprowadzonym regulacjom wzrasta poziom wiedzy ludzi na temat skutków zanieczyszczenia plastikiem. Dlatego producenci zaczynają martwić się o swój wizerunek. Liderzy rynku recyklingują więcej, idąc za przykładem producentów surowców, którzy ponownie wykorzystują swoje odpady.

Sikkim, jeden ze stanów w Indiach, jest przykładem skutecznego ograniczenia wykorzystywania plastiku. W 1998 r. wprowadzono tam zakaz stosowania plastikowych toreb, kiedy zauważono, że zatykają kanały i powodują osuwiska. Zakaz okazał się skuteczny, m.in. dzięki kampaniom edukacyjnym w szkołach, monitoringowi sklepów i wysokim karom. W 2016 r. w Sikkim wprowadzono zakaz wykorzystywania wody butelkowanej w urzędach i instytucjach państwowych. Ministrowie zaczęli używać butelek wielokrotnego użytku i pić filtrowaną wodę. A dla turystów stworzono miejsca z czystą, certyfikowaną wodą, którą mogą napełnić swoje pojemniki czy bidony. Zakazano również sprzedaży jednorazowych naczyń, sztućców ze styropianu i termokolu.

Australia i Oceania

W ciągu ostatnich dziesięcioleci gwałtownie spadła liczba koali w większości rejonów Australii

W ciągu ostatnich dziesięcioleci gwałtownie spadła liczba koali w większości rejonów Australii. Obecnie jest ich ok. 329 tys. 54 naukowców z całego świata opracowało mapę genetyczną tych zwierząt. Badając ich genom, próbowali dowiedzieć się, jak ograniczyć spadek liczebności populacji.

Dzięki materiałowi genetycznemu udało się wyjaśnić, dlaczego torbacze mogą żywić się toksycznymi liśćmi eukaliptusa. Zespół naukowców zauważył, że część genomu, odpowiadająca za detoksykację białek, jest dwa razy większa niż u innych ssaków (również ludzi). Badacze zakładają, że w przeszłości ta część genomu musiała się przypadkowo podwoić, co spowodowało, że system detoksykacji koali działa lepiej i wydajniej. Te właśnie geny kontrolują enzym rozkładający toksyczne cząsteczki eukaliptusa, które są wydalane z organizmu koali razem z moczem.

Koale cierpią również na retrowirusy podobne do HIV, które osłabiają ich układ odpornościowy i sprawiają, że są jeszcze bardziej podatne na choroby takie jak chlamydioza, która powoduje bezpłodność i zagraża gatunkowi, czy rak. Naukowcy liczą, że badanie genomu pomoże opracować specjalną szczepionkę na chlamydiozę. Stosowanie antybiotyków w leczeniu niektórych chorób okazało się nieskuteczne. Leki wchodziły w reakcję z mikrobiomem jelitowym i zakłócały zdolność koali do trawienia liści eukaliptusa.

Wyniki badań naukowców zostały opublikowane w dzienniku naukowym Nature Genetics”.

Ameryka Północna

Naukowcy z Uniwersytetu Yale opracowali badanie krwi, które pozwala na określenie przewidywanej długości życia

Naukowcy z Uniwersytetu Yale opracowali badanie krwi, które pozwala na określenie przewidywanej długości życia. Testy są przeprowadzane na podstawie wieku biologicznego ciała badanej osoby, co naukowcy nazywają wiekiem fenotypowym”. Test może być wykorzystywany do identyfikacji osób, które starzeją się szybciej niż przebiega naturalny proces starzenia, co oznacza, że są bardziej narażone na choroby i wczesną śmierć. Na jego podstawie lekarze mogą też zaobserwować, co w największym stopniu wpływa na starzenie się pacjenta i zasugerować zmiany w stylu życia, które pomogą zredukować tempo starzenia.

Jeśli wiek fenotypowy danej osoby jest wyższy niż wiek chronologiczny, starzeje się ona szybciej niż przeciętny człowiek. Naukowcy zauważyli m.in., że kobiety, które wzięły udział w badaniu, zazwyczaj miały niższy wiek fenotypowy w stosunku do ich rzeczywistego wieku niż mężczyźni, co sugeruje, że kobiety starzeją się wolniej.

Badanie obejmowało dane 10 000 osób zebrane w latach 1988-1994. Informacje te umożliwiły naukowcom stworzenie testu bazującego na dziewięciu biomarkerach (wskaźnikach biologicznych). Metodę tę sprawdzono u 11 000 uczestników drugiego badania przeprowadzonego w latach 1999-2010. Wyniki zostały opublikowane na stronie bioRxiv.

Trwają też prace nad szczepionką chroniącą przed wirusem HIV, która jest złożona z fragmentów różnych szczepów wirusa. Do tej pory próby stworzenia szczepionki dotyczyły ograniczonej ilości szczepów odkrytych w różnych częściach świata. Szczepionka, nad którą pracują specjaliści ze Szkoły Medycznej Harvarda, może zapewnić ochronę przed prawie nieograniczoną liczbą szczepów wirusa HIV z całego świata.

Naukowcy testują odkrycie na próbie 393 zdrowych osób, w wieku 18-50 lat m.in. z USA, Rwandy, Ugandy, RPA i Tajlandii. Część z nich otrzymała placebo (nieszkodliwą substancję podaną zamiast lekarstwa), a reszcie podano różne kombinacje szczepionek w czterech dawkach, w ciągu 48 tygodni. Wszystkie kombinacje wytworzyły odporność na HIV i okazały się bezpieczne dla zdrowia. Równolegle szczepionka była testowana na makakach królewskich, aby ochronić je przed wirusem zarażającym małpy, podobnym do HIV. Dzięki szczepionce 67 proc. z 72 osobników uodporniło się na wirusa.

Obecnie ok. 37 mln ludzi na świecie żyje z wirusem HIV. Szacuje się, że każdego roku pojawia się 1,8 mln nowych przypadków zachorowań.

Azja

Rosja buduje co najmniej 15 tankowców, aby dostać się do złóż surowców i wytyczyć nowe szlaki arktyczne

Rosja buduje co najmniej 15 tankowców o wartości 320 mln dol., aby dostać się do złóż surowców i wytyczyć nowe szlaki arktyczne. Statki o długości ponad 300 metrów, służące do przewożenia skroplonego gazu ziemnego, będą mogły łamać lód o grubości do 2 m.

Na rosyjskim terytorium, 600 km na północ od koła podbiegunowego, znajduje się zakład wydobycia płynnego gazu ziemnego Yamal LNG. Są tam też złoża paliw kopalnych wielkości 1,25 bln m³, co stanowi równowartość 8 mld baryłek ropy naftowej.

Yamal LNG, kontrolowany przez Novatec – rosyjskiego producenta gazu ziemnego, w międzynarodowej współpracy z projektantami statków, inżynierami i budowniczymi tworzy tankowce, które mają też łamać lód w wyjątkowo trudnych warunkach, w temperaturze nawet do -50°C. 15 tankowców będzie w stanie przewieźć 16,5 mln ton skroplonego gazu ziemnego rocznie. To wystarcza na zaspokojenie połowy rocznego zużycia gazu np. w Korei Płd. Tankowce będą przemieszczać się na zachód, do Europy, zimą i na wschód, do Azji, latem.

Rosyjska połowa Arktyki staje się łatwiejsza do przebycia niż strona amerykańsko-kanadyjska. Tankowce Yamal LNG mają cykl życia wyznaczony na 40 lat, co oznacza, że prawdopodobnie będą na morzu w 2040 r., kiedy latem, jak przewidują specjaliści zajmujący się badaniem klimatu, lód w Arktyce stopnieje.

Afryka

Goryle górskie i inne zagrożone gatunki z Demokratycznej Republiki Konga (DRK), żyjące na wolności, mogą trafić do dwóch chińskich ogrodów zoologicznych

Goryle górskie i inne zagrożone gatunki z Demokratycznej Republiki Konga (DRK), żyjące na wolności, mogą trafić do dwóch chińskich ogrodów zoologicznych. Podejrzenia organizacji ekologicznych wzbudziła korespondencja między Amy Ambatobe Nyongolo, ministrem środowiska DRK, a Liu Min Hengiem, dyrektorem zarządzającym Tianjin Junheng International Trade Corporation Ltd. List, ujawniony przez anonimowe źródło, został opublikowany na Twitterze przez Adamsa Cassingę, dziennikarza śledczego i działacza organizacji Conserv Congo.

Z treści ujawnionej 8 czerwca br. wynika, że minister środowiska DRK zgadza się na przeniesienie 12 goryli górskich, 16 pigmejskich szympansów lub szympansów karłowatych, 16 szympansów, 8 manatów afrykańskich i 20 okapi do zoo Taiyuan, w północnej prowincji Shanxi, oraz do zoo Anji Zhongnan, we wschodnich Chinach. Minister stwierdził również, że zespół krajowych ekspertów powinien przyjechać do Chin, aby zapewnić odpowiednie wprowadzenie i ochronę przenoszonych do zoo zwierząt. Przytoczone jest też porozumienie między chińskimi ogrodami zoologicznymi a Kongijskim Instytutem Ochrony Środowiska (ICCN). Według źródeł porozumienie zakłada również, że potomstwo zwierząt powinno wrócić do życia na wolności w DRK.

ICCN nie odniosło się do sprawy, ale wezwało rząd do przestrzegania konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES). Rząd DRK wydał oświadczenie, że nie osiągnięto jeszcze porozumienia i CITES wciąż ocenia” sytuację.

Cassinga opublikował list i złożył petycję, aby zapobiec przeniesieniu zagrożonych wyginięciem zwierząt. Do tej pory podpisało ją ok. 3 tys. osób.

Globalna produkcja ryb osiągnęła rekordowo wysoki poziom

Globalna produkcja ryb osiągnęła rekordowo wysoki poziom dzięki zwiększeniu ich hodowli w farmach rybnych, zwłaszcza w Chinach. Obecnie ponad połowa zjadanych na świecie ryb pochodzi ze sztucznych zbiorników, jak informuje w raporcie Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Połowa światowych oceanów jest wykorzystywana do połowów przemysłowych. Jednak 35 proc. złowionych ryb i innych zwierząt wodnych jest wyrzucana. Blisko 25 proc. z nich stanowią stworzenia morskie, w tym ryby, które nie były celem, ale trafiły do sieci podczas połowu konkretnych gatunków, lub wyrzucane za burtę części ryb głównie z trawlerów (statków rybackich do połowu ryb dennych). Z kolei 1/3 gatunków ryb hodowlanych jest przełowionych, czyli nadmiernie eksploatowanych, co nie pozwala na naturalne odbudowanie ich populacji.

Ryby są kluczowym źródłem pożywienia dla miliardów ludzi na całym świecie. W niektórych regionach niekontrolowane wykorzystanie łowisk jest powszechne, a 2/3 gatunków jest nadmiernie eksploatowanych w wodach Morza Śródziemnego, Morza Czarnego i w południowo-wschodnim Pacyfiku.

FAO prognozuje, że farmy rybne będą się rozwijać, a do 2030 r. konsumpcja ryb wzrośnie o ok. 20 proc., co może pomóc w wyżywieniu rosnącej liczby ludzi na świecie. Hodowle mogą być jednak szkodliwe dla dziko żyjących gatunków. Skupione w farmach ryby produkują zanieczyszczenia z powodu spożywanych granulatów i odpadów, które przedostają się do morza.

Raport FAO – opublikowany 9 lipca – nie uwzględniał nielegalnych połowów.

Od maja do końca czerwca br. Twitter zawiesił ponad 70 mln podejrzanych lub fałszywych kont

Od maja do końca czerwca br. Twitter zawiesił ponad 70 mln podejrzanych lub fałszywych kont. Działania firmy są częścią kampanii przeciwko botom i trollom. Liczba ta zwiększyła się ponad dwukrotnie od października 2017 r., kiedy firma ujawniła, jak Rosja wykorzystywała fałszywe konta w kampanii dezinformacyjnej podczas ostatnich wyborów prezydenckich w USA.

Twitter szacuje, że mniej niż 5 proc. aktywnych użytkowników to konta fałszywe lub spamujące, a ok. 8,5 proc. to boty – programy służące do wykonywania przez maszynę poleceń człowieka.

Zdaniem Juana Guzmana, badacza z University College London, Twitterowi będzie coraz trudniej namierzyć i usunąć fałszywe konta, a przełomowa technologia conversational AI, spowoduje, że w przyszłości będą trudniejsze do wykrycia.

Kolejnym problemem nie tylko Twittera, lecz także Facebooka i Instagrama jest kradzież tożsamości, zwłaszcza osób publicznych. Ich zdjęcia są wykorzystywane do tworzenia fałszywych kont, których właściciele m.in. wyłudzają pieniądze. W 2017 r. 42-letni mężczyzna został oskarżony o ponad 900 przypadków molestowania dzieci. Podszywał się pod Justina Biebera na Facebooku oraz innych stronach i chciał w ten sposób zdobyć nagie zdjęcia nieletnich.

Aby poznać skalę problemu, The New York Times” zlecił analizę, mającą ustalić liczbę osób podszywających się pod 10 najczęściej obserwowanych kont na Instagramie (wśród nich m.in. Beyoncé i Taylor Swift). Analiza firmy Social Impostor wskazała blisko 9 tys. kont na Facebooku, Instagramie i Twitterze, które miały należeć do tych 10 celebrytów.

Afryka

Prezydent Erytrei Isajas Afewerki i premier Etiopii Abij Ahmed Ali zadecydowali o przestrzeganiu porozumienia pokojowego z 2000 r.

Prezydent Erytrei Isajas Afewerki i premier Etiopii Abij Ahmed Ali zadecydowali podczas spotkania 9 lipca o przestrzeganiu porozumienia pokojowego z 2000 r. Ta decyzja ma zakończyć trwający od 20 lat konflikt. Podczas spotkania w Asmarze, stolicy Erytrei, przywódcy zapowiedzieli ponowne otwarcie ambasad w stolicach obu krajów, wznowienie lotów międzypaństwowych, umożliwienie bezpośrednich połączeń telefonicznych oraz otwarcie granic dla obywateli obu krajów. Mieszkańcy tak bardzo cieszą się z otwartych po 20 latach linii telefonicznych, że dzwonią nawet pod przypadkowo wybrane numery.

Afewerki powiedział, że Etiopia będzie mogła korzystać z portów na Morzu Czerwonym należących do Erytrei. Nadal nie wiadomo jednak, kiedy etiopskie wojska wycofają się ze spornych terytoriów wzdłuż granicy krajów.

Kraje Półwyspu Somalijskiego pozostawały w konflikcie, odkąd Etiopia odrzuciła porozumienie pokojowe ONZ w grudniu 2000 r. i odmówiła oddania Erytrei ziemi wzdłuż granicy wyznaczonej po wojnie trwającej w latach 1998-2000, w której zginęło 80 tys. ludzi.

Ahmed, który objął stanowisko premiera Etiopii w kwietniu br., ogłosił 5 czerwca, że w pełni zaakceptuje porozumienie z grudnia 2000 r. Po latach antyrządowych protestów premier uwolnił z więzień dziennikarzy i opozycjonistów, ogłosił reformę gospodarki i odblokował setki stron internetowych.

Azja

Organizacja Marie Stopes International w Afganistanie liczy na przełom w powstrzymaniu „testów dziewictwa”

Organizacja Marie Stopes International w Afganistanie liczy na przełom we wprowadzeniu nowej polityki zdrowotnej, która powstrzyma testy dziewictwa przeprowadzane na afgańskich kobietach i dziewczętach.

Dzięki funduszom od szwedzkiego rządu członkowie organizacji będą edukować lekarzy i pielęgniarki w każdej prowincji, aby zrozumieli zasady nowej polityki prowadzonej przez ministerstwo zdrowia. Kolejnym krokiem organizacji będzie uwolnienie i uniewinnienie kobiet, które zostały uwięzione z powodu wyniku testu.

Afgańskie dziewczęta i młode kobiety podejrzewane o uprawianie seksu są zatrzymywane przez policję lub przyprowadzane przez członków rodzin do klinik i szpitali, aby sprawdzić, czy nie popełniły cudzołóstwa lub nie uprawiały seksu przed ślubem. Testy dziewictwa” sprawdzają, czy błona dziewicza jest naruszona. Jeżeli tak jest, kobieta trafia do więzienia na okres od kilku miesięcy do ponad roku. Po wyjściu z niego znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, jest odrzucona przez rodzinę.

Testy zostały oficjalnie zakazane w 2016 r., jednak nadal są powszechnie praktykowane, jak mówi Farhad Javid, dyrektor z Marie Stopes International w Afganistanie. W 2017 r., pod presją ze strony obrońców praw człowieka, prezydent Afganistanu Aszraf Ghani obiecał, że stosowanie testów dziewictwa” – potępionych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) – zostanie zakazane. Według raportu Human Rights Watch z 2016 r. prawie połowa afgańskich kobiet i 95 proc. dziewcząt trafiło do więzień ze względu na przestępstwa moralne” oraz seks przed ślubem.

Archiwum briefa