brief
Brief #74
Mowa nienawiści, automatyzacja pracy i rekordowo upalny czerwiec
5 lipca
Japonia, Indonezja, Azja

Orangutany sumatrzańskie na skraju wyginięcia

Japonia wznowiła, mimo międzynarodowego sprzeciwu, zawieszony od 1986 r. komercyjny połów wielorybów. Do tej pory kraj obchodził ten zakaz, organizując tzw. misje badawcze, podczas których zabijano od 200 do 1200 wielorybów rocznie. Tym razem jednak Japonia oficjalnie wycofała się z Międzynarodowej Komisji Wielorybnictwa (IWC), która utrzymała zakaz polowań. W 2019 r. Japończycy będą łowić tylko na swoich wodach terytorialnych i w strefie ekonomicznej, a nie np. na Antarktydzie. Celem jest złowienie 227 wielorybów. W 2018 r., w ramach misji badawczej, zabito 333 osobniki.

Orangutan sumatrzański może być pierwszą dużą małpą człekokształtną, która wyginie, ponieważ jej środowisko – dżungla i bagna na Sumatrze – są przekształcane pod uprawę palm na olej palmowy. Chociaż rząd Indonezji przestał wydawać licencje na nowe plantacje oleju palmowego we wrześniu 2018 r., to na prowincji trwa niszczenia środowiska naturalnego. W latach 1999–2015 populacja orangutanów na Borneo zmniejszyła się o ponad 100 tys. osobników. Na Sumatrze żyje obecnie mniej niż 14 tys. tych małp.

Pszczoły hodowane dla miodu przenoszą choroby, które zabijają dzikie pszczoły, np. trzmiele. Naukowcy znaleźli niebezpieczne wirusy na 19% kwiatów, które rosły obok pasiek. Rozprzestrzenianie się chorób z uli komercyjnych może być trzecią przyczyną zmniejszenia się globalnej populacji pszczół, obok używania pestycydów i postępującego niszczenia środowiska naturalnego. Dlatego hodowle pszczół powinny być trzymane z dala od środowisk, gdzie występuje dużo dzikich pszczół.

Organizacje charytatywne apelują o wprowadzenie całkowitego zakazu trzymania ptaków drapieżnych w ogrodach zoologicznych. Sokoły, myszołowy, orły i sowy trzymane są w złych warunkach, na krótkich smyczach, uniemożliwiających im zaspokojenie naturalnych potrzeb związanych z lataniem. Ponadto pracownicy ogrodów zoologicznych, podczas nauczania ptaków wykonywania sztuczek dla odwiedzających, nie dają im pożywienia nawet przez kilkanaście dni

Francja, USA, Ameryka Północna, Europa

Jak radzić sobie z mową nienawiści?

Mowa nienawiści przybiera na sile i dotyczy przedstawicieli różnych wyznań i mniejszości, ale też imigrantów, uchodźców, kobiet i wszystkich »innych od nas«. Rośnie fala nietolerancji i przestępstw z nienawiści. […] Różnorodność jest bogactwem, nigdy zagrożeniem” napisał António Guterres, sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych. Guterres przedstawił plan walki z mową nienawiści w ramach działalności ONZ, aby wykorzenić antysemityzm, nienawiść wobec muzułmanów, prześladowania chrześcijan i wszelkie inne formy rasizmu, ksenofobii i związanej z nimi nietolerancji.

Francuska parlamentarzystka Laetitia Avia przygotowuje projekt ustawy przeciwko szerzeniu nienawiści w sieci. „Nie możemy tolerować w internecie tego, czego nie tolerujemy na ulicy” – podkreśla Avia. W lipcu projekt będzie omawiany przez francuski parlament i może zostać wprowadzony w życie jesienią 2019 r. W jego zapisach znalazło się m.in., że ​​nienawistne komentarze na tle rasowym, religijnym, seksualnym, związanym z tożsamością płciową lub niepełnosprawnością będą musiały zostać usunięte przez platformy społecznościowe w ciągu 24 godz. pod goźbą karą grzywny w wysokości do 4% globalnych przychodów firmy. 

Facebook zgodził się przekazywać francuskim władzom informacje (adres IP) o użytkownikach podejrzewanych o używanie mowy nienawiści. Natomiast Twitter będzie oznaczał specjalną etykietą tweety znanych polityków, jeżeli ich treść naruszy zasady działania serwisu. Nie pojawią się w wynikach wyszukiwania, ani nie będą polecane użytkownikom. Nowy przepis został nazwany przez dziennik „The Guardian” zasadą Trumpa, ponieważ prezydent Stanów Zjednoczonych wielokrotnie używał nienawistnych treści, które mogły zachęcać do stosowania przemocy

Czechy, Polska, Niemcy, Francja, Hiszpania, Europa

Najgorętszy czerwiec w historii w Europie

Nigdy wcześniej nie odnotowano tak wysokich temperatur w czerwcu jak w 2019 r. – podało Europejskie Centrum Prognoz Średnioterminowych. Średnia temperatura w Europie odnotowana w czerwcu wzrosła o ponad 2°C, a na przeważających obszarach Francji, Niemiec i północnej Hiszpanii w ostatnich dniach miesiąca temperatury były o 6-10°C wyższe niż dotychczas. We Francji odnotowano najwyższą temperaturę w historii kraju – 45,9°C. Rekordy temperatur dla czerwca padły również w Niemczech, Czechach i Polsce. Eksperci twierdzą, że takie fale gorąca mogą pojawiać się co najmniej pięć razy częściej niż dotychczas. Jest to związane ze zmianami cyrkulacji powietrza, przede wszystkim prądu strumieniowego, wywołanymi przez zmiany klimatyczne.

W Niemczech, w związku z rekordowymi temperaturami, wprowadzono ograniczenie prędkości na niektórych odcinkach autostrad. We Francji zamknięto część szkół i przełożono egzaminy, a większe miasta (Paryż, Lyon, Strasburg i Marsylia) wprowadziły zakaz ruchu w centrum dla części samochodów. W Katalonii spłonęło co najmniej 2,5 tys. ha lasów.

Philip Alston, specjalny sprawozdawca Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. skrajnego ubóstwa i praw człowieka, podkreślił, że świat jest coraz bardziej narażony na „apartheid klimatyczny”. Bogaci płacą za ucieczkę przed upałem i głodem spowodowanymi kryzysem klimatycznym, a biedni cierpią. Alston przewiduje, że zmiany klimatu doprowadzą do ograniczenia nie tylko podstawowych praw do życia, wody, żywności i mieszkania setkom milionom ludzi, ale także wpłyną na demokrację i rządy prawa.

Jamajka, Kanada, Nowa Zelandia, Izrael, USA, Kolumbia, Ameryka Południowa, Australia i Oceania, Azja, Ameryka Północna

Niektóre narkotyki mniej szkodliwe niż alkohol

W 2017 r. ok. 271 mln ludzi na świecie (ponad jedna na 20 osób) w wieku od 15 do 64 lat używała tzw. narkotyków rekreacyjnych. To o 30% więcej niż w 2009 r.”– wynika ze Światowego Raportu o Narkotykach przygotowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Najpopularniejszym narkotykiem są konopie indyjskie, z których w 2017 r. korzystało 188 mln ludzi. Ich spożycie jest najwyższe w Ameryce Północnej (56,6 mln ludzi) oraz w Azji (54,2 mln ludzi). Najchętniej korzystają z marihuany mieszkańcy Izraela, Jamajki, USA, Kanady i Nowej Zelandii. W 2017 r. do 1976 t wzrosła na świecie (głównie w Kolumbii) produkcja kokainy. To rekordowy poziom i prawie dwa razy wyższy niż w 2014 r. 

Światowa Komisja ds. Polityki Narkotykowej zwraca uwagę na konieczność zmiany klasyfikacji niektórych nielegalnych narkotyków, np. kokainy, heroiny i konopi indyjskich. Zdaniem komisji obecna klasyfikacja, oparta na interesach politycznych oraz uprzedzeniach historycznych i kulturalnych, a nie wiedzy naukowej, ogranicza dostęp do tych środków w celach medycznych. Ponadto przyczynia się do rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, wyższej śmiertelności i przeludnienia więzień na świecie. Wojna narkotykowa pochłania ogromne sumy pieniędzy i nie przynosi oczekiwanych skutków. Z badań zagrożeń związanych z zażywaniem narkotyków wynika, że zarówno dla indywidualnego konsumenta, jak i społeczeństwa, alkohol jest bardziej szkodliwy niż heroina i kokaina. LSD i ecstasy – narkotyki uważane za najmniej szkodliwe dla zdrowia – podlegają natomiast surowym zakazom.

Wielka Brytania, USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna, Europa

Automatyzacja 2.0

Roboty mogą zastąpić do 20 mln pracowników w fabrykach przed 2030 r. Osoby słabiej wykwalifikowane, wykonujące prace powtarzalne oraz mieszkające w słabo rozwiniętych regionach, szczególnie dotkliwie odczują skutki automatyzacji. Zwiększy ona nierówności społeczne i polaryzację polityczną. Statystycznie każdy robot zabiera 1,6 miejsca pracy. W regionach świata o niższych dochodach ta średnia rośnie do 2,2, a w obszarach o wyższych dochodach wynosi ok. 1,3. Od 2000 r. roboty przyczyniły się do likwidacji 1,7 mln miejsc pracy – najwięcej w Chinach (550 tys.), Europie (400 tys.) i Stanach Zjednoczonych (260 tys.). 

Pierwszy etap automatyzacji polegał na zastępowaniu robotami pracowników fizycznych wykonujących proste prace. Teraz rozpoczyna się tzw. automatyzacja 2.0 – roboty wykorzystują technologię uczenia maszynowego i big data. Są to prace umysłowe wymagające zastosowania treści poznawczych. Roboty potrafią już analizować i wyciągać wnioski ze skomplikowanych wystąpień politycznych. Następnym celem jest skuteczna interpretacja języka bankowców, jeszcze trudniejszego do zrozumienia dla statystycznego człowieka.

Praca wymagająca więcej poświęcenia, kreatywności oraz inteligencji społecznej jest mniej podatna na robotyzację. Zarazem automatyzacja powinna wpłynąć na wzrost produktywności, co z kolei napędza wzrost gospodarczy, a wtedy tworzą się nowe miejsca pracy” – wynika z raportu firmy Oxford Economics. Według prognozy Światowego Forum Ekonomicznego postęp technologiczny przyczyni się do stworzenia 133 mln i likwidacji 75 mln miejsc pracy w ciągu następnej dekady.

Finlandia, USA, Ameryka Północna, Europa

Telepatia i technologia fal mózgowych

Czy technologia fal mózgowych bezpośrednie połączenie mózgu użytkownika z internetem całkowicie zmieni system edukacji? Polega ona na rejestrowaniu wzorców myślowych mózgu konfiguracji neuronów, które różnie reagują w zależności od myśli i replikowaniu tych wzorców z powrotem do mózgu poprzez stymulację elektryczną z urządzenia niebiologicznego. Dzięki wszczepieniu w naszą głowę takiego niewielkiego urządzenia będziemy w stanie odbierać i przetwarzać informacje płynące z sieci, np. wgrać sobie znajomość języka obcego, wiedzę lekarską, sztukę gry na pianinie, a nawet wybrane cechy, np. zdyscyplinowanie.

Nad technologią fal mózgowych pracują Google, Apple, Facebook, Neuralink (firma Elona Muska) i mniejsze start-upy. Pierwsze urządzenia już zostały stworzone. Musk twierdzi, że odpowiednia technologia trafi na rynek w ciągu najbliższych 10 lat. Z czasem będzie można na stałe podłączyć się do chmury: przeglądać bezpośrednio w swoim mózgu zasoby Google’a, mapy, prognozy pogody, prowadzić konferencje z pracownikami czy łączyć się z urządzeniami z zastosowaniem internetu rzeczy [połączeniu materialnych przedmiotów ze sobą i z zasobami internetu]. Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtonu opracowali system BrainNet – pierwszą sieć umożliwiającą komunikację telepatyczną między ludźmi. Trzy osoby biorące udział w eksperymencie mogły zarówno wysyłać, jak i odbierać informacje między sobą, wykorzystując tylko swój umysł oraz specjalne narzędzie zamontowane na głowie.

Technologia internetowa pomaga w opiece nad starszymi ludźmi w Finlandii – opiekunka zdalnie monitoruje podopiecznych w ich domach, sprawdza ich stan zdrowia oraz pilnuje odpowiedniego odżywiania. Starsze osoby widzą innych na ekranach monitorów, czują się bezpieczniej i mogą cieszyć się wspólnymi posiłkami. Populacja Finlandii starzeje się bardzo szybko – jeden na trzech Finów skończy 65 lat przed 2070 r. Jednocześnie nastąpił duży spadek liczby urodzeń. Brakuje pracowników, także w sektorze usług medycznych, a opieka zdalna jest znacznie tańsza i niż tradycyjna.

Rosja, Wielka Brytania, USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna, Europa

Kryzys liberalizmu według prezydenta Putina

Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał liberalizm przestarzałym systemem”. Podkreślił, że idee liberalne – pomoc uchodźcom, wielokulturowe społeczeństwo czy LGBT – nie znajdują akceptacji wśród „przytłaczającej większości ludności”. Według prof. Michaela Coxa z London School of Economics liberalizm rzeczywiście przeżywa trudności, których początki leżą w kryzysie finansowym z 2008 r., jednak zdecydowana większość krajów to nadal demokracje liberalne, a nie autorytarne.

Wyniki ankiety Pew Center Research wskazują, że mieszkańcy większości krajów przyjmujących imigrantów postrzegają ich bardziej jako wzmocnienie niż zagrożenie. Są jednak niezadowoleni z wielu decyzji władz Unii Europejskiej w kwestiach dotyczących imigracji. Natomiast postawa wobec społeczności LGBT różni się w zależności od kraju, chociaż mieszkańcy Europy Zachodniej są bardziej otwarci i tolerancyjni niż mieszkańcy Europy Wschodniej, np. w kwestii małżeństw jednopłciowych. 

Pentagon przygotował raport, w którym ostrzega, że ​​Stany Zjednoczone mogą przegrać globalną walkę o wpływy z państwami autorytarnymi: Federacją Rosyjską i Chinami. Rosja może być niebezpieczna dla światowego porządku – wpływa na kampanie wyborcze w innych krajach, wywiera nacisk ekonomiczny, prowadzi działania paramilitarne i wojnę cybernetyczną, stosuje dezinformację i propagandę, otwarcie grozi innym państwom. Niebezpieczne byłoby porozumienie między Rosją a Chinami i stworzenie wspólnego antyamerykańskiego frontu. Natomiast Unia Europejska przeprowadzi gry wojenne, aby przygotować się na ewentualne rosyjskie i chińskie ataki cybernetyczne, w związku z serią incydentów, które wydarzyły się w ostatnim czasie.

Liberia, Afryka, Syria, Azja

Syria i Liberia przykładami na błędy popełnione przez międzynarodową pomoc humanitarną

Syryjski rząd korzysta z pomocy humanitarnej w taki sposób, aby nagradzać swoich sympatyków i karać przeciwników, umacniając tym samym politykę represyjną – wynika z raportu Human Rights Watch. Syryjskie władze ograniczają organizacjom humanitarnym dostęp do społeczności potrzebujących pomocy i selektywnie zatwierdzają projekty pomocowe. Przedstawiciele instytucji międzynarodowych są zobowiązani do współpracy z osobami lub organizacjami państwowymi odpowiedzialnymi za nadużycia. Syryjski wywiad, łamiący prawa człowieka, nadzoruje proces udzielania pomocy humanitarnej. Ponadto rząd bezprawnie zatrzymuje powrót przesiedleńców z obszarów, które podczas wojny go nie wspierały.

W wojnach domowych w Liberii w latach 1989–2003 zginęło 250 tys. ludzi. Mimo wieloletniej i przygotowanej na dużą skalę pomocy międzynarodowej to jeden z najbiedniejszych krajów świata. Gospodarka przeżywa ogromne trudności, co doprowadziło do antyrządowych demonstracji. Władze państwa opierały się głównie na dopływie pieniędzy z zagranicy, co doprowadziło do fałszywego poczucia stabilności i wzrostu gospodarczego. W 2018 r. z Liberii wycofała się misja Organizacji Narodów Zjednoczonych, skończyła się również pomoc międzynarodowa. W 2018 r. inflacja osiągnęła rekordowy poziom 28,5%. Po latach wzrostu od 5% do 10% rocznie, w 2016 r. rozwój gospodarczy wyraźnie zahamował. Przewidywany wzrost w 2019 r. ma wynieść 0,4%. Zdaniem autorów artykułu przykład Liberii pokazuje, że pomoc międzynarodowa mogłaby przynieść więcej korzyści, gdyby kładła nacisk na budowanie umiejętności miejscowej ludności w zakresie zarządzania krajem i budowania gospodarki niż polegała na zwykłym przekazywaniu pieniędzy.

Archiwum briefa