brief
Brief #41
Banki nasion, humbaki z perspektywy kosmosu i 5-ALA
9 listopada

Oceany pochłonęły 150 razy więcej ciepła niż wynosi cała energia potrzebna do wytworzenia elektryczności na świecie

W latach 1991-2016 oceany pochłonęły 150 razy więcej ciepła niż wynosi cała energia potrzebna do wytworzenia elektryczności na świecie – to średnio o 60% więcej rocznie niż wskazywały prognozy. Taki jest wynik badań zespołu naukowców kierowanego przez dr Laure Resplandy z Uniwersytetu Princeton. Badacze jako wskaźniki wykorzystali pomiary tlenu atmosferycznego i dwutlenku węgla, których poziomy wzrastają w miarę ocieplania się oceanu i uwalniania gazów do atmosfery. Gazy te rozpuszczają się w wodach oceanów, ale ilość, jaka może zostać przez nie pochłonięta, zależy od temperatury. Gdy ocean się ogrzewa, »wypycha« tlen i dwutlenek węgla – tłumaczy David Nicholson z Woods Hole Oceanographic Institution. Nowe obliczenia pokazują, że Ziemia jest bardziej wrażliwa na wpływ CO2 niż myśleliśmy, przez co, zdaniem naukowców, trudniej będzie utrzymać cele wyznaczone w paryskim porozumieniu klimatycznym.

Brytyjscy naukowcy z agencji rządowej British Antarctic Survey wykorzystują zdjęcia z satelity do liczenia wielorybów. Zespół chce przeprowadzić w ten sposób kontrolę liczby tych ssaków w kilku regionach świata. Zdjęcia zrobione ze statku kosmicznego WorldView-3, należącego do amerykańskiej firmy DigitalGlobe, są wykonywane z odległości nawet 620 km, z dokładnością do 31 cm. Dzięki nim regionalne władze Korsyki będą w stanie lepiej zrozumieć ruch płetwali zwyczajnych względem żeglugi morskiej, co pomoże uniknąć kolizji. Zdjęcia będą wykonane też w okolicy Hawajów, aby monitorować humbaki, a także w okolicy Półwyspu Valdés, w Argentynie, i Laguny San Ignacio w Meksyku – w poszukiwaniu pływaczy szarych.

Europa

Kwas 5-aminolewulinowt ułatwia zidentyfikowanie niebezpiecznych komórek nowotworowych w mózgu

Chirurdzy z brytyjskich szpitali przetestowali zastosowanie kwasu 5-aminolewulinowego (zwanego też 5-ALA), który ułatwia zidentyfikowanie niebezpiecznych komórek nowotworowych w mózgu. Związek chemiczny, którego zdolności zostały już wcześniej odkryte, gromadzi się w szybko rozwijających komórkach nowotworowych i dzięki fluorescencyjnym właściwościom w strumieniu światła  zmienia barwę na różową. To sprawia, że lekarzom łatwiej jest odróżnić najbardziej agresywne komórki od zdrowych, a w przyszłości związek może przyczynić się do zwiększenia przeżywalność chorych.

Badanie przeprowadzono na 99 pacjentach w wieku 23-77 lat, u których podejrzewano występowanie glejaka wielopostaciowego (glioblastomy), najbardziej złośliwego i najczęstszego nowotworu mózgu. Jego leczenie polega na usunięciu jak największej części nowotworu, uważając przy tym na zdrową tkankę mózgową. Wszystkim pacjentom podano 5-ALA do wypicia w trakcie badania. U 85 spośród wszystkich pacjentów zauważono fluorescencję, a u 81 z nich patolodzy potwierdzili występowanie glejaka wielopostaciowego. U pozostałych pacjentów stwierdzono występowanie choroby o niskim stopniu złośliwości.

Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Klinicznej Wielkiej Brytanii w lipcu br. zarekomendował przed operacją stosowanie 5-ALA u pacjentów z nowotworami mózgu.

Polecamy także artykuł na temat immunoterapii nowotworów, w którym wypowiada się Jim P. Allison, tegoroczny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny, którego prace badawcze przyczyniły się do odkrycia leku o nazwie Ipilimumab, zwiększającego aktywność układu immunologicznego.

Ponad jedna trzecia zagrożonych gatunków roślin nie może zostać uratowana przed wyginięciem poprzez zamrożenie w bankach nasion

Ponad jedna trzecia zagrożonych gatunków roślin nie może zostać uratowana przed wyginięciem poprzez zamrożenie w bankach nasion. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Nature Plants” naukowcy oszacowali, że 36% roślin najbardziej zagrożonych wyginięciem nie nadaje się do zasuszenia i zamrożenia, a techniki te są wykorzystywane w bankach nasion. Suszenia i mrożenia nie przetrwa też ok. 8% wszystkich roślin, m.in. dęby, kasztany, mango i awokado. Dlatego brytyjska firma Kew, która prowadzi bank nasion Millenium, wzywa do międzynarodowych działań nad stworzeniem alternatywnej techniki kriokonserwacji roślin. Polega ona na usunięciu zarodka nasiona, a następnie użyciu ciekłego azotu w celu zamrożenia go w temperaturze -196 °C – o wiele niższej, niż w przypadku konwencjonalnych banków nasion (-20 °C). Millenium czy Globalny Bank Nasion powstały, aby chronić różnorodność roślin z całego globu przed wydarzeniami końca świata” – od wojny nuklearnej po zmiany klimatyczne. W ramach Globalnej Strategii Ochrony Roślin (programu ONZ z 1999 r.), do 2020 r. 75% zagrożonych gatunków roślin ma zostać zakonserwowanych” poza miejscem ich naturalnego występowania.

 

Według organizacji WWF wschodnie wybrzeże Australii może stracić 3 mln ha drzew w ciągu najbliższych 15 lat. Na obszarze tym żyją populacje koali, które mogą z tego powodu wyginąć do 2050 r. Rząd Australii przeznaczył fundusze na powstanie i utrzymanie szpitala dla koali, położonego na północ od Sydney, ale z drugiej strony zachęca rolników do wycinki drzew.

O zagrożeniach związanych z wylesianiem informuje Jane Goodall, brytyjska badaczka, która przez lata zajmowała się obserwacją szympansów w Parku Narodowym Gombe Stream w Tanzanii. W ciągu ostatnich 100 lat liczba tych zwierząt spadła z ok. 2 mln do maksymalnie 340 tys. Kilka tysięcy małp zostało zabitych lub przebywa w niewoli w wyniku nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami. Orangutany i gibony tracą swoje siedliska, ponieważ wycinane są lasy deszczowe pod uprawę palm olejowych.

Zagrożone jest też życie nosorożców i tygrysów. Rada Państwa ChRL zgodziła się 29 października na ​​handel częściami ciała tych zwierząt (takimi jak rogi czy kości), który będzie dozwolony do celów naukowych, medycznych i kulturalnych. We wszystkich innych okolicznościach zakup i sprzedaż części zwierząt będą zabronione. Według działaczy na rzecz środowiska decyzja Chin nie tylko ograniczy liczebność zwierząt, ale także spowoduje więcej konfliktów w krajach afrykańskich i azjatyckich, które próbują walczyć z nielegalnym handlem częściami ciała zwierząt.

Afryka

Chiny eksportują do Afryki technologie nadzoru i kontroli obywateli m.in. w Internecie

Chiny eksportują do Afryki technologie nadzoru i kontroli obywateli m.in. w Internecie. W ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku Chińska Republika Ludowa (ChRL) rozwija cyfrowy jedwabny szlak”, który przewiduje stworzenie sieci światłowodowych w krajach rozwijających się, m.in. na terenie Afryki. Ze względu na bliskie powiązania chińskich firm technologicznych z rządem cyfrowe systemy mogą być wykorzystywane do operacji wywiadowczych i nadzoru elektronicznego – uważają autorzy raportu Freedom of the Net. The Rise of Digital Authoritarianism, z amerykańskiego think tanku Freedom House. W badaniu uwzględniono zmiany dotyczące wolności w Internecie, zachodzące od czerwca 2017 r. do maja 2018 r. w 65 krajach świata.

Ważną rolę w instalacji urządzeń sieciowych i sieci komórkowych odgrywają też chińskie firmy, które rozszerzają swoje wpływy w Afryce. Transsion Holdings z siedzibą w Shenzhen jest największym producentem telefonów na tym kontynencie. Z kolei start-up CloudWalk podjął się wprowadzenia w Zimbabwe chińskiego programu rozpoznawania twarzy, a Huawei doradza Kenii w zakresie technologii informacyjnej i komunikacyjnej.

Autorzy raportu zauważają, że Chiny mogą wykorzystać mechanizmy backdoor access (stosowane m.in. przez policję do wykrywania wiadomości powiązanych z terroryzmem), aby uzyskać dostęp do ogromnej ilości danych osobowych, rządowych i finansowych w Afryce. W styczniu 2018 r. ujawniono, że Pekin podsłuchiwał rozmowy w siedzibie Unii Afrykańskiej w Addis Abebie, którą Chińczycy pomogli wybudować, i przez ponad pięć lat informacje z niej były przekazywane do ChRL.

W 2017 r. Chiny zorganizowały spotkania, dotyczące systemu cenzury i nadzoru, dla przedstawicieli mediów z m.in. Maroka, Egiptu i Libii. Jednym z nich było dwutygodniowe seminarium dla dziennikarzy zorganizowane w Chinach, poświęcone wprowadzeniu ograniczenia wypowiedzi w Internecie i temu, jak pisać pozytywne komunikaty o chińskiej polityce gospodarczej.

Freedom House zauważa, że Chiny, poprzez organizowanie oficjalnych szkoleń, zapewnienie infrastruktury technologicznej autorytarnym reżimom i naleganie, by międzynarodowe firmy przyjęły chińskie regulacje dotyczące cenzurowania treści nawet poza granicami ChRL, rozwijają rozbudowany system kontroli informacji zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.

Ameryka Północna

Obrażenia spowodowane użyciem broni palnej są drugą najczęstszą przyczyną śmierci dzieci i nastolatków w Stanach Zjednoczonych

Obrażenia spowodowane użyciem broni palnej są drugą najczęstszą przyczyną śmierci dzieci i nastolatków w Stanach Zjednoczonych. Co roku ok. 2 715 młodych osób umiera z tego powodu – 62,1% przypadków to zabójstwa, a 31,4% dotyczy samobójstw, wynika z badań naukowców ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanford. Autorzy podkreślili, że przepisy dotyczące kontroli broni lub prewencji na poziomie stanowym mogą skutecznie zmniejszyć liczbę zgonów. Wskazują również, że przypadki śmierci, której przyczyną jest użycie broni, zdarzają się dwukrotnie częściej w stanach, w których prawo dopuszcza łatwiejszy dostęp do broni, niż w tych z bardziej restrykcyjnymi przepisami. W 2014 r. w stanach z najbardziej restrykcyjnym prawem wskaźnik zgonów z powodu użycia broni wynosił 2,4 na 100 tys. nieletnich, a w tych o bardziej liberalnych przepisach – 5,0 na 100 tys. nieletnich. Z kolei w stanach, w których wprowadzono przepisy zakazujące dzieciom dostępu do broni (child access prevention law) wskaźnik samobójstw z użyciem broni palnej wynosił rocznie 0,63 na 100 tys. nieletnich, natomiast w stanach, w których ich nie wprowadzono – 2,57 na 100 tys. nieletnich.

Autorzy badań wykorzystali dane z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób z lat 2014-2015, dotyczące zgonów spowodowanych użyciem broni przez osoby do 19 r.ż., i zestawili je z danymi na temat restrykcyjności ustawodawstwa w zakresie kontroli broni w 50 stanach i danymi dotyczącymi prawa zakazującego dzieciom dostępu do broni.

Wartość amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego szacowana jest na 51 mld dol. Zdaniem Andrew Feinsteina, dyrektora zarządzającego organizacji Corruption Watch i autora książki The Shadow World: Inside the Global Arms Trade, Stany Zjednoczone produkują ok. 35-40% broni na świecie. Zachęcamy do przeczytania lub obejrzenia rozmowy z Feinsteinem na temat wpływu przemysłu zbrojeniowego USA na inne kraje i rynki światowe.. Co roku ok. 2 715 młodych osób umiera z tego powodu – 62,1% przypadków to zabójstwa, a 31,4% dotyczy samobójstw, wynika z badań naukowców ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanford. Autorzy podkreślili, że przepisy dotyczące kontroli broni lub prewencji na poziomie stanowym mogą skutecznie zmniejszyć liczbę zgonów. Wskazują również, że przypadki śmierci, której przyczyną jest użycie broni, zdarzają się dwukrotnie częściej w stanach, w których prawo dopuszcza łatwiejszy dostęp do broni, niż w tych z bardziej restrykcyjnymi przepisami. W 2014 r. w stanach z najbardziej restrykcyjnym prawem wskaźnik zgonów z powodu użycia broni wynosił 2,4 na 100 tys. nieletnich, a w tych o bardziej liberalnych przepisach – 5,0 na 100 tys. nieletnich. Z kolei w stanach, w których wprowadzono przepisy zakazujące dzieciom dostępu do broni (child access prevention law) wskaźnik samobójstw z użyciem broni palnej wynosił rocznie 0,63 na 100 tys. nieletnich, natomiast w stanach, w których ich nie wprowadzono – 2,57 na 100 tys. nieletnich.

Autorzy badań wykorzystali dane z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób z lat 2014-2015, dotyczące zgonów spowodowanych użyciem broni przez osoby do 19 r.ż., i zestawili je z danymi na temat restrykcyjności ustawodawstwa w zakresie kontroli broni w 50 stanach i danymi dotyczącymi prawa zakazującego dzieciom dostępu do broni.

Wartość amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego szacowana jest na 51 mld dol. Zdaniem Andrew Feinsteina, dyrektora zarządzającego organizacji Corruption Watch i autora książki The Shadow World: Inside the Global Arms Trade, Stany Zjednoczone produkują ok. 35-40% broni na świecie. Zachęcamy do przeczytania lub obejrzenia rozmowy z Feinsteinem na temat wpływu przemysłu zbrojeniowego USA na inne kraje i rynki światowe.

Ameryka Centralna

Dwa największe gangi narkotykowe w Salwadorze mogą zatrudniać ok. 60 tys. ludzi

Dwa największe gangi narkotykowe w Salwadorze – Mara Salvatrucha (MS-13) i Barrio 18 – mogą zatrudniać ok. 60 tys. ludzi, wynika z danych salwadorskiego Ministerstwa Obrony. To więcej niż amerykańskie firmy produkujące bieliznę, uważane za największego pracodawcę w Ameryce Centralnej, gdzie pracuje ok. 20 tys. mieszkańców Salwadoru. Szacuje się, że w całym Trójkącie Północnym (Gwatemali, Hondurasie i Salwadorze) ponad 100 tys. osób działa w gangach. Według najbardziej aktualnych danych z 2016 r. wskaźnik zabójstw w Salwadorze wynosił 83 na 100 tys. osób i był najwyższy na świecie.

W większości gmin (w 248 spośród 262) władze przejęły gangi, które rywalizują o wpływy i kontrolę do tego stopnia, że w niektórych miejscowościach to politycy muszą prosić o pozwolenie na organizację wieców. Działalność grup przestępczych przynosi też duże zyski – gang MS-13 w samym Salwadorze zarabia ok. 600 tys. dol. miesięcznie z wymuszeń na firmach autobusowych czy od detalistów.

Działalność przestępcza gangów jest też jednym z powodów migracji mieszkańców, m.in. Salwadoru, w stronę Stanów Zjednoczonych. Prezydent Donald Trump wykorzystał MS-13 jako broń polityczną do zaostrzenia stanowiska wobec nielegalnej imigracji. 21 maja br. Biały Dom wydał oświadczenie, według którego liderzy gangu MS-13 wysyłają nielegalnie swoich przedstawicieli z Salwadoru do Stanów Zjednoczonych, aby połączyć przywódców z lokalnymi członkami gangu. Większość osób, należących do MS-13, to jednak obywatele USA, wynika z raportu Univision, powołującego się na statystyki  Urzędu Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) z początku 2018 r. Spośród 1 095 zatrzymanych, którzy byli rzekomo członkami gangu lub mieli z nim powiązania, 933 stanowili obywatele USA (85%). W podobnej operacji w 2016 r., w której aresztowano 1 133 osoby, 894 okazały się obywatelami USA (78%)” – czytamy w raporcie.

6 listopada w trzech amerykańskich stanach zalegalizowano rekreacyjne wykorzystanie marihuany (Michigan) lub jej medyczne zastosowanie (stany Missouri i Utah). Zmiana w prawie mocno wpływa na działania meksykańskich karteli narkotykowych, które do tej pory przemycały środki odurzające do Stanów Zjednoczonych. Od 2014 r. spada liczba konfiskat marihuany na granicy amerykańsko-meksykańskiej, wraz ze wzrostem liczby stanów, które zalegalizowały jej sprzedaż. Sprawiło to, że gangi narkotykowe zaczęły handlować silniejszymi substancjami – metamfetaminą czy fentanylem. Ilość skonfiskowanej na granicy z meksykiem metaamfetaminy zwiększyła się z ok. 8 tys. kg w 2012 r. do 35 tys. kg w 2018 r.

Azja

Miasta Azji stają przed wyzwaniem związanym z niedożywieniem milionów mieszkańców

Miasta Azji stają przed wyzwaniem związanym z niedożywieniem milionów mieszkańców. 2 listopada raport ONZ, poświęcony temu problemowi, został przedstawiony w Bangkoku.

Region Azji i Pacyfiku posiada najwyższy wskaźnik urbanizacji na świecie, jednocześnie mieszka tam ponad połowa wszystkich osób niedożywionych. – ONZ szacuje, że na świecie żyje 821 mln takich osób.

Jak wynika z raportu, w dynamicznie rozwijających się miastach Azji setki milionów dzieci i dorosłych są niedożywione i tak pozostanie, jeśli nadal miasta nie będą stosować niewykluczającego, zrównoważonego i wrażliwego na potrzeby żywieniowe” planowania urbanistycznego.

Ponieważ migracje z obszarów wiejskich do miejskich trwają, niedożywienie w miastach, które będzie dotykało zwłaszcza uboższe rodziny, jest wyzwaniem, przed którym stoi wiele krajów” – stwierdzili we wspólnym oświadczeniu przedstawiciele Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF), Światowego Programu Żywnościowego (WFP) i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zaznaczając, że działania związane z próbami ograniczania niedożywienia „bardzo zwolniły”.

Wskaźnik światowego głodu wzrósł w 2017 r. po raz trzeci z rzędu – ONZ poinformowała o tym we wcześniejszym raporcie. Powodem były konflikty i zmiany klimatyczne. Organizacja ocenia, że ten wzrost zagraża globalnemu celowi, jakim jest wyeliminowanie problemu głodu do 2030 r.

Jednocześnie, więcej niż jedna na osiem osób dorosłych na świecie jest otyła, a region Azji i Pacyfiku odnotowuje najszybciej rosnącą liczbę otyłych dzieci, ponieważ ludzie jedzą więcej przetworzonej żywność o wysokiej zawartości soli, tłuszczu i cukru.

Szybka i niekontrolowana urbanizacja może doprowadzić do powstania dysfunkcjonalnych systemów żywnościowych, powodując niedożywienie i otyłość w tym samym mieście, a nawet w tym samym gospodarstwie domowym” – czytamy w raporcie ONZ.

Australia i Oceania

Drony będą dostarczać szczepionki do wiosek na wyspach należących do Vanuatu

Drony będą dostarczać szczepionki do odległych wiosek, położonych na wyspach należących do Vanuatu. To pierwsze tego typu przedsięwzięcie, które może zrewolucjonizować opiekę medyczną w odległych i niedostępnych zakątkach świata.

Rząd Vanuatu podpisał umowy z dwiema firmami, mającymi dostarczyć szczepionki, które powinny być przewożone w temperaturze 2-8 °C, do 39 odległych wiosek. Transport środków medycznych tradycyjnymi metodami – samochodami, łodziami lub pieszo – jest długotrwały i kłopotliwy, ponieważ Vanuatu składa się z archipelagu 83 wysp zajmujących obszar 1300 km2.

W ciągu ostatnich pięciu lat zasięg zastosowania szczepionek wśród mieszkańców tego kraju wzrósł z 75 do 85%. Osiągnięcie poziomu 95%, przy użyciu istniejących form transportu, było niewykonalne i wymagało zainwestowania ogromnej sumy pieniędzy. Dlatego pojawił się pomysł wykorzystania dronów” – powiedział Andrew Parker, szef biura terenowego UNICEF. Pracownicy medyczni działający w terenie będą mogli zamówić” dostawę właściwych szczepionek przez drona za pomocą wiadomości tekstowej. W większości przypadków bezzałogowce będą w stanie dolecieć we wskazane miejsce w ciągu mniej niż godziny.

Nie wiemy jeszcze, czy drony będą latać niezawodnie, czy wylądują tam, gdzie chcemy, czy miejscowa ludność je zaakceptuje, czy nie zostaną zestrzelone przez chłopców z procami” – dodał Parker. Jeśli ten sposób transportu się przyjmie, będzie mógł być wykorzystany w innych częściach świata.

UNICEF oraz rząd Vanuatu podjęli już działania mające na celu przyzwyczajenie ludzi do dronów, by ich loty nie niepokoiły mieszkańców i nie budziły sensacji.

Drony zostały już wykorzystane w Rwandzie do dostarczania zapasów krwi, skracając czas dostawy z czterech godzin, przy użyciu tradycyjnych form transportu, do pół godziny. Program, wykorzystujący drony w transporcie, ma być rozwijany również w Tanzanii.

Podczas gdy jedne kraje starają się zapewnić coraz lepszy dostęp do szczepionek swoim obywatelom, w innych nie cichną postulaty ruchów antyszczepionkowych. W 30. rocznicę wprowadzenia szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce w Wielkiej Brytanii głos zabrała prof. Sally Davies, naczelny lekarz Anglii, która wezwała rodziców, by ci szczepili swoje dzieci i zignorowali fałszywe wiadomości z mediów społecznościowych” dotyczące szczepionek.

Wiele osób, gwiazd, wierzy w te mity. Jednak te osoby są w błędzie – powiedziała profesor. – W ciągu ostatnich 30 lat zaszczepiliśmy miliony dzieci. To bezpieczne szczepienie, wiemy o tym, i dzięki niemu uratowaliśmy miliony ludzi na całym świecie” – dodała.

Azja

Raport Human Rights Watch o problemie molestowania seksualnego kobiet w Korei Północnej

Organizacja Human Rights Watch (HRW), zajmująca się prawami człowieka, opublikowała raport, w którym informuje o problemie molestowania seksualnego kobiet w Korei Północnej. Na badanie składają się z wywiady z 62 Koreańczykami, w tym ośmioma byłymi urzędnikami, którzy opuścili kraj rządzony przez Kim Dzong Una.

Stworzenie 86-stronicowego raportu zajęło organizacji dwa lata i jest pierwszym tak szczegółowym opracowaniem na temat nadużyć i przemocy seksualnej w Korei Płn. Wynika z niego, że molestowanie seksualne i przemoc są na tyle powszechne w tym kraju, że zaczęto je akceptować i traktować jak normalne zjawisko.

Przemoc seksualna w Korei Płn. to tajemnica poliszynela – wszyscy o niej wiedzą, ale z nią nie walczą” – twierdzi Kenneth Roth, dyrektor generalny HRW. Kobieta z Korei Północnej powiedziałaby »Me Too«, gdyby istniała szansa na sprawiedliwość, ale głosy kobiet są tłumione w dyktaturze Kim Dzong Una” – dodaje.

Raport podkreśla, że gwałty i inne nadużycia na tle seksualnym popełniane są głównie przez mężczyzn na wysokich stanowiskach, m.in. przez wysokiej rangi urzędników partyjnych, strażników więziennych i aresztów śledczych oraz przesłuchujących, tajną policję i członków służb bezpieczeństwa. Wymienia też policjantów, prokuratorów i żołnierzy. W Korei Północnej za gwałt uważa się jedynie czyn, przy którym doszło do użycia przemocy. Za to przestępstwo, według danych ONZ, w 2015 r. skazano tam jedynie pięć osób.

Korea Płn. nie posiada narzędzi ani przepisów prawa, pozwalających na piętnowanie i karanie takich zachowań. Ofiary nadużyć nie otrzymują ani pomocy medycznej, ani psychologicznej. Zdaniem autorów badań za taki stan rzeczy odpowiadają brak edukacji seksualnej i niekontrolowane nadużycia władzy.

W swoim raporcie HRW wezwała Koreę Płn., by uznała problem przemocy seksualnej” i „zaczęła traktować ją jak przestępstwo”. Północnokoreańskie przedstawicielstwo przy ONZ oświadczyło, że stanowczo odrzuca” oskarżenia, która nazwało „trywialnymi” i zmyślonymi”, i podkreśliło, że jest to kolejna daremna próba niektórych nieuczciwych i wrogich sił, które czują się nieswojo z dążeniem do pokoju, pojednania, dobrobytu i współpracy na Półwyspie Koreańskim”.

Archiwum briefa