brief
Brief #51
Nasza najnowsza opowieść multimedialna, operacja w technologii 5G i dieta dla zdrowej planety
25 stycznia

Największe kraje europejskie odchodzą od korzystania z energii atomowej

Największe kraje europejskie odchodzą od korzystania z energii atomowej, mimo niskiej emisyjności dwutlenku węgla, stawiając na alternatywne źródła energii, chociaż zdarzają się wyjątki. Rząd Niemiec zamknął już siedem z 18 elektrowni atomowych. Pozostałe zostaną zamknięte w ciągu najbliższych trzech lat, a nowe nie będą już powstawać. Niemcy cały czas utrzymują jednak elektrownie węglowe – w tym sześć z 10 najbardziej trujących elektrowni w Europie. Francja ograniczy do 2035 r. udział energii pochodzącej z atomu do 50% w ramach ogólnego miksu energetycznego. Natomiast Wielka Brytania musi podjąć decyzję, jak zastąpić energię, która miała pochodzić z trzech nowych elektrowni atomowych, które nie zostaną jednak zbudowane. Firmom Hitachi i Toshiba nie udało się zawrzeć porozumienia z rządem premier Theresy May.

Rząd niemiecki rozwija sektor energii odnawialnej. Po raz pierwszy udało się wyprodukować więcej niż 40% krajowego prądu za pomocą wiatru, słońca, biomasy i elektrowni wodnych. Niemcy posiadają największą turbinę wiatrową na świecie (178 m wysokości) oraz największą moc elektrowni wiatrowych na morzu (5,3 GW). Natomiast hiszpański producent turbin wiatrowych Siemens Gamesa Renewable Energy zapowiada pojawienie się na rynku potężnej turbiny, której łopata wirnika będzie mieć długość 94 m [prawie tyle, co długość boiska piłkarskiego], a zdolność do wytworzenia mocy będzie wynosić 10 MW. 20 wybudowanych na morzu tego typu turbin powinno zapewnić prąd miastu wielkości Liverpoolu [500 tys. mieszkańców]. Obecnie najpotężniejsze brytyjskie turbiny mają moc 8,8 MW.

Cena pozyskiwania zielonej energii systematycznie spada. Jej produkcja nie emituje dwutlenku węgla, co jest kluczowe w związku z próbami powstrzymywania zmian klimatycznych. Sposoby magazynowania energii oraz jej przesyłu między państwami są również coraz nowocześniejsze. Elektrownie słoneczne i wiatrowe są znacznie mniej skomplikowane w budowie i utrzymaniu, a w razie awarii nie spowodują katastrofy ekologicznej jak jest w przypadku elektrowni atomowej. Obecnie tylko dwa państwa na świecie – Chiny i Rosja – inwestują w atom.

Nowa metoda badań naukowych pozwala dokładnie ustalić liczebność gatunków zwierząt zagrożonych wyginięciem

Nowa metoda naukowa, oparta na zaawansowanych modelach statystycznych, pozwala dokładnie ustalić liczebność gatunków zwierząt, które mogą być zagrożone wyginięciem. Z badań wynika, że ponad 600 gatunków mogło zostać błędnie sklasyfikowanych jako bezpieczne. Udało się również ustalić dane, których naukowcy nie potrafili dotąd zebrać, kolejnych 100 gatunków. One również mogą wyginąć, jeżeli nie zostaną podjęte odpowiednie środki zaradcze.

Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN), sprawująca pieczę nad Czerwoną księgą gatunków zagrożonych, posługiwała się dotychczas metodą szacowania prawdopodobieństwa wyginięcia danego gatunku, sprawdzając liczebność i rozmieszczenie jego populacji. Na tej podstawie powstało pięć kategorii – od zwierząt „krytycznie zagrożonych” po te „najmniejszej troski”. Liderem projektu nowej strategii badań jest dr Luca Santini z Uniwersytetu im. Radbouda w Nijmegen. Musimy zrewidować status zwierząt w czerwonej księdze. Poprzednie dane są nieaktualne i wątpliwej jakości. Wiele gatunków żyje w bardzo odległych regionach świata, które nie zostały jeszcze dobrze zbadane” – mów Santini.

Obecnie w Czerwonej księdze gatunków zagrożonych opisanych jest 90 tys. gatunków zwierząt. Dzięki nowej metodzie badań za zagrożone wyginięciem zostały uznane tajemnicze, zamieszkujące Filipiny, ptaki z rodziny chruścielowatych i oraz przedstawiciele kanczyli z Tajlandii. Karłówka górska, uważana dotychczas za bezpieczną, jest prawdopodobnie także zagrożona wyginięciem. Wyniki nowej metody badań, która może zostać wykorzystana jako system wczesnego ostrzegania, zostały opublikowane w czasopiśmie „Conservation Biology”. Strategia ochrony zagrożonych gatunków, prowadzona od 1973 r., przynosi wymierne rezultaty w wodach morskich należących do USA. Jak pokazują wyniki najnowszych badań, ponad trzy czwarte populacji żółwi i ssaków morskich (wielorybów oraz manatów) odbudowuje się.

Demokratyczna Republika Konga, Afryka

Kandydat opozycji Felix Tshisekedi został nowym prezydentem Demokratycznej Republiki Konga

Kandydat opozycji Felix Tshisekedi został nowym prezydentem Demokratycznej Republiki Konga. Natomiast kandydaci koalicji rządzącej zdobyli większość w parlamencie. Mówi się o możliwym porozumieniu między Tshisekedim a liderem partii rządzącej, byłym prezydentem i obecnym dożywotnim senatorem Josephem Kabilą, dzięki czemu ten drugi nadal miałby spory wpływ na władzę. Jednocześnie pojawiły się doniesienia o nieprawidłowościach podczas wyborów. – Ich wyniki są kwestionowane przez bardzo wpływowy w kraju Kościół katolicki oraz Francję i Belgię. Ofiarą domniemanego spisku miał paść Martin Fayulu, lider koalicji Lamuka, który w wyborach prezydenckich zajął drugie miejsce. W głosowaniu nie mogli wziąć udziału mieszkańcy kilku regionów kraju z powodu rozprzestrzeniającej się epidemii gorączki krwotocznej Ebola. Niestabilność sytuacji politycznej i konflikty zbrojne przeszkadzają w opanowaniu ognisk choroby, która, jak ostrzega Światowa Organizacja Zdrowia, może wkrótce dotrzeć do Ugandy, Rwandy i Sudanu Południowego. Demokratyczna Republika Konga zmaga się również z epidemiami malarii, polio i cholery.

Human Rights Watch informuje o okrutnym traktowaniu osób demonstrujących w Zimbabwe przez żołnierzy i zwolenników Afrykańskiego Narodowego Związku Zimbabwe Frontu Patriotycznego [partii rządzącej]. Powodem demonstracji jest kryzys ekonomiczny i nagły wzrost cen paliwa. Ponad 170 osobom udzielono pomocy lekarskiej, a prawie 70 poszkodowanych miało rany postrzałowe. Co najmniej trzy osoby zginęły, a ponad 600 aresztowano. Rząd wprowadził trwającą trzy dni blokadę Internetu, która może kosztować kraj ponad 17 mln dol. Po jej zniesieniu przez władze nadal nie można korzystać z Facebooka, YouTube’a, Twittera i WhatsAppa. Mieszkańcy Zimbabwe, aby ominąć zabezpieczenia, zaczęli używać technologii VPN (ang. Virtual Private Network), wirtualnej sieci prywatnej – usługi szyfrującej dane przesyłane przez Internet, aby chronić tożsamość użytkownika.

Holandia, Europa

Holenderscy lekarze zaczynają mieć poważne wątpliwości dotyczące łatwego dostępu do eutanazji

Holenderscy lekarze zaczynają mieć poważne wątpliwości dotyczące łatwego dostępu do eutanazji, która została zalegalizowana w Holandii w 2002 r. Obawy wzbudza coraz szerszy zakres jej stosowania. Kluczowe kwestie związane są z dwoma pojęciami: demencją i autonomią pacjentów. Lekarze obserwują zdolności adaptacyjne pacjentów do okoliczności, które kiedyś spodziewali się uznać za nie do zniesienia i wątpią, czy można dokładnie przewidzieć, co zrobią chorzy w przypadku nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Natomiast najbardziej problematyczne są wnioski o eutanazję oparte na argumencie autonomii, na zasadzie: „nie Tobie osądzać, czy mogę umrzeć”.

Obecnie eutanazja [różniąca się nieznacznie definicją prawną lub rozumiana jako tzw. zabójstwo na żądanie i pod wpływem współczucia] jest legalna m.in. w Belgii, Szwajcarii, Luksemburgu, Kanadzie, Niemczech, Kolumbii, australijskim stanie Wiktoria oraz w części stanów USA. W Holandii przekonano się, że legalizacja eutanazji pozwala rozwiązać problem etyczny związany z cierpieniem nie do zniesienia bez perspektywy wyzdrowienia”, ale otwiera też dyskusję związaną z innymi kwestiami etycznymi, przede wszystkim z pytaniem: „Gdzie leżą granice w stosowaniu eutanazji, których nie powinno się przekroczyć?”.

W 2017 r. przeprowadzono w Holandii 6600 aktów eutanazji [praktycznie tyle samo próśb o jej dokonanie zostało odrzuconych z powodów prawnych]. Eutanazja, mająca przynieść ulgę w cierpieniu osobom w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej, jest również stosowana na życzenie pacjentów chorych np. na stwardnienie rozsiane, demencję, a nawet młodych ludzi ze stwierdzoną chorobą psychiczną. To efekt „równi pochyłej”, przed którym od kilku lat ostrzegają holenderscy naukowcy i sędziowie.

Chiny, Azja

Pierwsza na świecie zdalna operacja chirurgiczna w technologii 5G w Chinach

Pierwsza na świecie zdalna operacja chirurgiczna w technologii 5G została wykonana w Chinach. Dzięki ograniczeniu do minimum opóźnienia między decyzjami chirurga a działaniami oddalonego od niego robota będzie można z coraz większym powodzeniem korzystać w medycynie z rzeczywistości rozszerzonej i wirtualnej w ramach chirurgii robotycznej.

Chirurg był oddalony od robota o ok. 50 km, a opóźnienie na łączach między nimi wyniosło 0,1 sek. Im mniej wynosi opóźnienie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia błędów. Operacja polegała na usunięciu wątroby zwierzęciu laboratoryjnemu.

Technologia mobilna piątej generacji oznacza gwałtowny rozwój nie tylko chirurgii robotycznej. To również rewolucja na rynku wideo rozmów oraz gier dzięki przepływności do 20 Gb/s w łączu do terminala. Szybszy przepływ danych będzie miał również znaczenie dla wielu dziedzin przemysłu. Pierwsze nadajniki 5G dostępne są już w Chinach, Japonii i Korei Południowej. Wprowadzenie tej technologii do największych miast Wielkiej Brytanii nastąpi w latach 2019-2020.

USA, Ameryka Północna

Administracja prezydenta Donalda Trumpa najprawdopodobniej odebrała imigranckim rodzinom tysiące dzieci więcej, niż do tej pory twierdzono

Administracja prezydenta Donalda Trumpa najprawdopodobniej odebrała imigranckim rodzinom tysiące dzieci więcej, niż do tej pory twierdzono – wynika z najnowszego raportu Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych (HHS). Polityka imigracyjna „zero tolerancji na granicy Meksyku z USA została wprowadzona w kwietniu 2018 r. Dwa miesiące później sąd w Kalifornii nakazał połączenie ok. 2500 rozdzielonych w jej ramach rodzin. Raport HHS dowodzi, że do rozbijania rodzin imigrantów dochodziło już w 2017 r., gdy podczas masowego napływu uchodźców tysiące dzieci [ich dokładna liczba nie jest znana, wiele dzieci zwolniono przed wyrokiem sądu z czerwca 2018 r.] zostało odseparowanych od swych rodziców i opiekunów przez pracowników Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych (DHS). Nikt nie prowadził jeszcze wtedy nakazanych przez sąd statystyk.

Informacjom o nadużyciach wobec dzieci towarzyszą wiadomości o wykorzystywaniu jako taniej siły roboczej osób ubiegających się o azyl w USA. Imigranci są przetrzymywani w prywatnych więzieniach lub aresztach, gdzie mogą podjąć nisko płatną pracę. Dzienna pensja w prowadzonym przez GEO Group ośrodku przetrzymywania w Adelanto, w Kalifornii, wynosi 1 dol., a ceny produktów w więziennym sklepie są kilkukrotnie wyższe niż poza murami ośrodka – trzeba pracować trzy dni, aby kupić jedną puszkę tuńczyka. Przetrzymywani skarżą się również na głodowe racje dzienne i brak środków higieny osobistej. Organizacje walczące o prawa imigrantów postanowiły złożyć pozwy przeciwko GEO Group oraz CoreCivic, innej wielkiej spółce prywatnej zarządzającej amerykańskimi więzieniami. Spółki oskarżane są o wykorzystywanie więźniów, których nieustannie przybywa w związku z agresywną polityką migracyjną prezydenta Donalda Trumpa.

Zdrowa dieta, która bierze pod uwagę sytuację żywnościową na świecie

Raport o zrównoważonych systemach żywnościowych został opublikowany w naukowym czasopiśmie medycznym „The Lancet”. Zawiera przepis na zdrową dietę, który bierze pod uwagę sytuację żywnościową na świecie oraz postępującą degradację Ziemi. Naukowcy z 16 krajów, przy współpracy z grupą EAT Forum, zwracają uwagę na istotne dysproporcje – mieszkańcy Ameryki Północnej spożywają sześć razy więcej czerwonego mięsa niż zalecana ilość, natomiast zamieszkujący Azję Południową jedynie połowę wskazanej dziennej dawki.

Dieta dla zdrowej planety to dzienny posiłek o wartości odżywczej 2500 kcal. Powinien składać się z 7 g czerwonego mięsa i wieprzowiny, 29 g drobiu, 28 g ryb, szklanki mleka, 500 g owoców i warzyw, 125 g roślin strączkowych, orzechów i soi, 52 g tłuszczy roślinnych oraz półtora jajka tygodniowo. Stosowanie się do tej diety przez konsumentów pozwoliłoby chronić naszą planetę przed katastrofą środowiskową, zapewnić wystarczającą ilość zdrowego pożywienia dla rosnącej ziemskiej populacji (prognozy mówią o 10 mld ludzi do 2050 r.) oraz zmniejszyć liczbę przedwczesnych zgonów związanych z niezdrowym odżywianiem się o 11 mln rocznie” – piszą cytowani przez The Independent” specjaliści.

Prof. Johan Rockström z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Skutkami Zmian Klimatu podkreśla, że zmiana w procesie produkcji żywności będzie wymagała przeprowadzenia „całkowitej rewolucji w rolnictwie”. Pomoże to wyrównać dysproporcje wśród mieszkańców Ziemi, których 800 mln cierpi z powodu głodu, 2 mld – z niedożywienia, a kolejne 2 mld ma problemy z nadwagą lub otyłością. Oprócz przekształceń w rolnictwie należy zadbać również o obszary morskie, z których przynajmniej 10% powinno być chronionych przed połowami. Zaleca się też, aby marnotrawienie żywności zostało ograniczone o połowę. W ten apel wpisuje się panujący na Alasce zwyczaj wykorzystywania mięsa zabitych przez samochody łosi [600-800 osobników rocznie]. Rodziny i organizacje charytatywne, które zgłosiły się wcześniej do policji stanowej, mogą za darmo wziąć martwe zwierzę i oprawić je, otrzymując w ten sposób ok. 100 kg wartościowego mięsa.

Archiwum briefa