brief
Brief #47
Opos z rodziny pseudopałankowatych, grupa Stansted 15 i „świąteczna kometa”
21 grudnia
USA, Ameryka Północna, Europa

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega przed nadejściem kolejnego kryzysu gospodarczego

Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) ostrzega przed nadejściem kolejnego kryzysu gospodarczego. David Lipton, pierwszy zastępca dyrektora MFW, twierdzi, że pojedyncze kraje nie będą miały wystarczającej siły, aby samodzielnie walczyć z kolejną recesją. Dlatego MFW wezwało rządy państw do podjęcia współpracy w celu rozwiązania problemów, które mogą spowodować kolejne załamanie ekonomiczne.

Jednym z wielu problemów jest sytuacja w Stanach Zjednoczonych, będących największą światową gospodarką, w których rozpoczyna się recesja. Alan Greenspan w wywiadzie udzielonym CNN powiedział, że hossa się skończyła, a załamanie giełdy spowoduje masową wyprzedaż akcji, w obliczu braku stabilności na rynkach finansowych. Były przewodniczący Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (banku centralnego USA) zaobserwował, że kluczowym czynnikiem, wpływającym na zmienności rynku, był wyraźny wzrost rzeczywistych, długoterminowych stóp procentowych, co prowadzi do spadku notowań giełdowych. Jego zdaniem gospodarka USA zmierza w stronę stagflacji, czyli jednoczesnego występowania zarówno wysokiej inflacji, jak i stagnacji gospodarki. Na pogorszenie sytuacji gospodarczej USA ma wpływ wiele czynników, m.in. przeszacowanie przez agencje ratingowe rozkwitu sektora technologicznego, czy wojna handlowa USA z Chinami. – Według Liptona trwały konflikt może wywołać długotrwałe i daleko idące konsekwencje dla globalnej gospodarki, a retoryka Donalda Trumpa niesie ryzyko odwrócenia się Chin od reszty świata. Z kolei do czynników zewnętrznych należą m.in. spowolnienie wzrostu gospodarczego w Europie czy brexit. Ekonomiści szacują, że w 2019 r. spowolnienie wzrostu pojawi się ponownie w Chinach.

Jeśli nastanie kryzys, wiele rządów, próbując poprawić sytuację, może obniżyć podatki i zwiększyć wydatki państwowe, choć zadłużenie wielu krajów jest duże ze względu na pożyczki zaciągnięte w reakcji na kryzys z 2008 r.” – tłumaczy Lipton. Dla banków centralnych trudnością może okazać się obniżenie stóp procentowych w celu stymulacji wzrostu, ponieważ w wielu krajach są już one na bardzo niskim poziomie. Przez prawie 10 lat polityki niskich stóp całkowita wysokość globalnego zadłużenia (publicznego i prywatnego) wzrosła o 60%, do rekordowego poziomu 182 bln dol. Jeśli teraz banki centralne podniosą wartość stóp procentowych może to spowodować komplikacje dla rządów i przedsiębiorstw.

The Guardian” tłumaczy, aby nie wpadać w panikę, ale zabezpieczyć się przed możliwą sytuacją, m.in. poprzez zabezpieczenie oszczędności i uszczelnienie funduszu emerytalnego.

USA, Ameryka Północna

Camille Herron (36 l.) zajęła pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu The Desert Solstice Invitational

Camille Herron (36 l.) zajęła pierwsze miejsce w 24-godzinnym wyścigu The Desert Solstice Invitational w stanie Arizona. Herron przebiegła łącznie 262 km, wykonując prawie 655,5 okrążenia wokół szkoły Central High School w Phoenix, wyprzedzając najbliższego rywala o 8 km. Po drodze pobiła dwa rekordy: w biegu 24-godzinnym oraz na najlepszy czas na 100 mil (160,9 km) w kategorii kobiet (jej czas na jedną milę wynosił średnio 8:03 min.). W wyścigu wzięło udział 33 biegaczy (13 kobiet i 20 mężczyzn).

Profesjonalni zawodnicy często biegają dwa razy dziennie, również w nocy, i przebiegają ponad 200 km tygodniowo. W czasie ultramaratonów biegacze doświadczają braku snu, hipotermii, głodu i skurczów mięśni.

Ultramaraton, w którym zwyciężyła Herron, jest jednym z wielu, które odbywają się na całym świecie. W ciągu ostatnich lat kobiety zaczęły osiągać podobne wyniki jak mężczyźni, zwłaszcza w biegach długodystansowych.

Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge znaleźli zastosowanie dla VR w badaniach nad Alzheimerem

Naukowcy z Uniwersytetu Cambridge znaleźli zastosowanie dla VR w badaniach nad Alzheimerem. Pacjenci, u których może wystąpić ryzyko pojawienia się choroby, np. ze względu na geny, będą poddawani testom nawigacji z wykorzystaniem technologii wirtualnej rzeczywistości. Według naukowców ci, którzy osiągną w testach najsłabsze wyniki, w późniejszym wieku będą zmagali się z chorobą Alzheimera.

Problemy z orientacją w przestrzeni są uznawane za jedne z pierwszych objawów Alzheimera. Naukowcy zauważyli, że kora śródwęchowa jest pierwszą częścią mózgu, która ulega zaburzeniu w wyniku choroby i odpowiada za kontrolę nawigacji i procesy pamięciowe. W 2014 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny przyznano za wyjaśnienie budowy i działania neuronowego systemu lokalizacji przestrzennej.

W badaniach nad wykorzystaniem zestawu VR do wykrywania oznak przyszłej demencji, składającego się ze słuchawek i okularów, weźmie udział ok. 300 pacjentów w wieku 40-60 lat. Naukowcy mają nadzieję, że ta metoda pomoże we wcześniejszym zidentyfikowaniu choroby u pacjentów, a także pozwoli opracować metody leczenia czy spowolnienia jej rozwoju.

W Stanach Zjednoczonych zestawy z okularami VR są też stosowane w firmach, np. z branży nieruchomości, w gabinetach dentystycznych, w samolotach czy salonach spa, aby zapewnić korzystającym chwilę relaksu. Według badań z marca 2017 r., poświęconym wirtualnej rzeczywistość w leczeniu bólu u pacjentów poddanych hospitalizacji, technologia ta może pomóc, zmniejszając uczucie bólu i niepokoju. Eksperci nie są jednak w stanie dokładnie wyjaśnić, dlaczego VR może działać uspokajająco. W niektórych przypadkach korzystanie z okularów powoduje mdłości lub zawroty głowy.

„Świąteczna kometa” od wieków nie przelatywała tak blisko Ziemi

Jasnozielona, „świąteczna kometa” 46/PWirtanen, nazwana tak ku czci jej odkrywcy, astronoma Charlesa Wirtanena, od wieków nie przelatywała tak blisko Ziemi. Kometa, która krąży pomiędzy Słońcem a Jowiszem, mija błękitną planetę średnio raz na 11 lat. Tym razem jednak znajduje się wyjątkowo blisko – 11,5 mln km od Ziemi (suma ok. 30 odległości między Ziemią a Księżycem). To jeden z najmniejszych dystansów dzielących tę kometę i naszą planetę w historii, co umożliwia naukowcom dokładne zbadanie jej budowy: warkocza kometarnego, jądra kometarnego oraz tworzących ją gazów.

Kometę 46P/Wirtanen można zauważyć stopniowo coraz wyżej nad południowym horyzontem nocnego nieba. Przypomina jasną, rozproszoną kulę światła o zielono-szarym zabarwieniu. Kometa jest kulą gazu, stąd wrażenie rozmycia” – wyjaśnia Tony Farnham, naukowiec z Katedry Astronomii Uniwersytetu w Maryland. Twarde jądro kometarne wynosi ok. 1 km, wokół niego jest gazowa otoczka o grubości setek tysięcy km.

Ta kula gazu i kurzu nazywana jest również „świąteczna kometą”. Jej zielonkawa barwa wynika z faktu, że główny jej budulec to gaz, który odbija światło o zielonym zakresie fal. Kometa jest widoczna nieuzbrojonym okiem na terenach o niskim zanieczyszczeniu świetlnym. Natomiast mieszkańcy miast powinni zaopatrzyć się w lornetkę lub teleskop. Następna okazja na tak bliski kontakt z 46P/Wirtanen pojawi się dopiero za kilkaset, a może nawet tysiące lat” – dodaje doktor Farnham.

Kambodża, USA, Azja, Ameryka Północna

Budowa tamy na rzecze Mekong zagraża populacji 92 delfinów krótkogłowych

92 delfiny krótkogłowe, ostatnie żyjące w azjatyckiej rzece Mekong, mogą zginąć z powodu planowanej budowy tamy Sambor w północnej Kambodży. W pobliżu miasta Krâchéh żyje największa z pięciu populacji gatunku delfinów krótkogłowych zagrożonych wyginięciem. Jeśli tama powstanie, prawdopodobnie spowodowałaby największą roczną migrację ryb na świecie – wynika z raportu Instytut Dziedzictwa Naturalnego który ocenia alternatywne rozwiązania dla tam i proponuje rządowi Kambodży inwestycję w elektrownię słoneczną. Jest ona wspólnym przedsięwzięciem rządu Kambodży i chińskiej firmy China Southern Power Grid, miałaby generować 2 600 MW energii elektrycznej, niewiele ponad bieżące zużycie Kambodży.

Budowa tamy to nie tylko zagrożenie dla delfinów. Jak szacuje WWF, ryby stanowią 20% diety mieszkańców Kambodży i zapewniają im 80% spożycia białka zwierzęcego.

Narażone na wyginięcie są również zwierzęta żyjące w lasach tropikalnych. Zmiana klimatu powoduje m.in. zagrożenia dla wrażliwego na wzrost temperatur bambusa, którym żywią się pandy. Niedobór wody dla słoni w dłuższych okresach suszy w Azji, a także zachwiania temperatury – np. fale mrozów na Florydzie – mogą spowodować wyginięcie manatów, a wzrost temperatury zagraża odmianie oposa z rodziny pseudopałankowatych, który nie przeżyje w warunkach powyżej 30 °C.

Z kolei władze stanu Waszyngton chcą przeznaczyć 1 mld dol. na ochronę orek oceanicznych przed wyginięciem. Propozycja gubernatora Jaya Inslee, jeśli zostanie uchwalona, spowoduje usunięcie dwóch tam, naprawę naturalnego siedliska orek i wprowadzenie trzyletniego zakazu obserwowania wielorybów przez turystów w miejscach, gdzie żyją orki. Inslee ma też nadzieję, że uda się zwiększyć populację łososi, które są pożywieniem dla orek, poprzez oczyszczenie i wyciszenie wody, co wiąże się z odbudową ekosystemu.

Propozycja władz jest reakcją na śmierć dwóch orek oceanicznych – w czerwcu i we wrześniu br. Jedna z nich zdechła zaraz po urodzeniu. Niedobór łososia Chinook, zanieczyszczenia i hałas powodowany przez łodzie, które zakłócają echolokację, doprowadziły do zmniejszenia liczby orek w regionie.

Irlandia, Francja, Wielka Brytania, Europa

W Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost przemocy wobec bezdomnych

W Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost przemocy wobec bezdomnych. Śledztwo telewizji Channel 4 ujawniło, że liczba ataków, w których bezdomni zostali pobici, podpaleni lub wykorzystani seksualnie, wzrosła trzykrotnie w ciągu ostatnich pięciu lat. W Londynie w 2017 r. zaatakowano bezdomnych 2 784 razy. Według danych organizacji Crisis obecnie w Wielkiej Brytanii ponad 24 tys. osób spędza noce na ulicach lub m.in. w publicznych środkach transportu, namiotach i budach. – To wzrost o ok. 100% w porównaniu z 2010 r. Według rządowych statystyk 4 751 osób żyje na ulicy. To znacznie mniej w porównaniu z danymi organizacji Crisis, według których na ulicy żyje ok. 12 300 bezdomnych.

Bezdomność jest też problemem dla młodych ludzi. Fundacja Centrepoint szacuje, że w latach 2017-2018 do lokalnych władz zgłosiło się 103 tys. młodych bezdomnych lub osób, którym grozi życie na ulicy. W Wielkiej Brytanii większość bezdomnych do 35 r.ż. ma prawo do zasiłku mieszkaniowego (na wspólne zakwaterowanie), jednak jego stawka jest stała od 2016 r. i nie uwzględnia wzrostu kosztów wynajmu. Na przeważającym obszarze kraju jest niższa od wysokości czynszu za wynajem pokoju. Od 2010 r. średnia, miesięczna wysokość czynszu w sektorze prywatnym wzrosła do trzykrotności średniej pensji. W Londynie różnica między niedrogim czynszem a socjalnym wynosi średnio 3 350 funtów brytyjskich. Z problemem próbuje walczyć Centrepoint, który prowadzi m.in. ośrodki pomocy i hostele dla młodych osób. Członkowie fundacji zwrócili się do rządu z prośbą o pilne przeanalizowanie wsparcia mieszkaniowego dostępnego dla młodych, ponieważ nie mają oni dachu nad głową – nie posiadają mieszkań socjalnych i nie stać ich na wynajęcie lokum. Według badań Centrepoint 80% prywatnych właścicieli nie wynajmie mieszkania nikomu, kto ma za sobą historię bezdomności.

Szacuje się, że tę zimę na ulicach Paryża spędzi co najmniej 3 tys. bezdomnych, ponad połowa z nich pochodzi spoza Francji. Z badań francuskiego Narodowego Instytutu Statystyki i Studiów Gospodarczych (INSEE) z 2014 r. wynika, że w ciągu dekady liczba bezdomnych osób dorosłych w obrębie obszaru metropolitalnego Paryża wzrosła o 84%. Przyczynił się do tego m.in. kryzys gospodarczy i napływ migrantów. 16,1% mieszkańców Paryża, czyli ok. 463 tys. osób, żyje poniżej granicy ubóstwa. Ich średni miesięczny dochód wynosi 747 euro, o 261 euro mniej niż próg ubóstwa. Według danych kolektywu Les Morts de la Rue w 2017 r. na ulicach Francji zmarło 400 bezdomnych.

Rozwiązanie na leczenie bezdomnych osób znalazła Irlandka dr Clíona Ní Cheallaigh, która prowadzi przeznaczony dla nich program A&E w Szpitalu St James’a w Dublinie. Liczba bezdomnych w tym mieście wynosi ok. 5 tys. osób, a średnia długość ich życia to ok. 40 lat. Program dr Ní Cheallaigh działa w ramach pomocy włączającej, która ma zapobiec pogłębianiu nierówności społecznych i zdrowotnych, integrując oba rodzaje usług dla osób społecznie wykluczonych. Pacjenci są pod kompleksową opieką lekarzy, ale i pracowników socjalnych, pielęgniarek, psychiatrów i ośrodków, które zajmują się pomocą w znalezieniu zakwaterowania, a także pracowników zajmujących się uzależnieniami. Wszystko po to, aby pacjenci mogli spędzić cały okres leczenia w szpitalu i nie wrócili na ulicę. Usługi Ní Cheallaigh pozwoliły szpitalowi St James’a zaoszczędzić prawie 1 mln euro kosztów bezpośrednich i 3 066 dniówek szpitalnych w czasie rocznego badania pilotażowego. Nie ma jednak pewności, że program będzie dalej finansowany.

Wielka Brytania, Europa

Grupa aktywistów Stansted 15 uznana za winną naruszenia bezpieczeństwa lotniska Stansted

Grupa aktywistów Stansted 15, którzy protestowali przeciwko deportacji imigrantów z Wielkiej Brytanii, została uznana za winną naruszenia bezpieczeństwa lotniska Stansted. W lutym 2019 r. 15 aktywistów zostanie skazanych, ponieważ ich działania zagroziły bezpieczeństwu ruchu lotniczego, na mocy ustawy dotyczącej lotnictwa i bezpieczeństwa morskiego z 1990 r. (powstałej w odpowiedzi na zamach terrorystyczny nad Lockerbie w 1988 r.).

28 marca 2017 r. grupa dziewięciu kobiet i sześciu mężczyzn weszła do strefy cargo na lotnisku Stansted, zablokowała przednie koła i skrzydła samolotu, którym z Wielkiej Brytanii miało powrócić do swoich krajów 60 imigrantów z Ghany, Nigerii i Sierra Leone. Samolot był potajemnie wynajęty przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii. Zdaniem aktywistów życie pasażerów samolotu byłoby zagrożone, gdyby wrócili do swoich krajów. Mówili też, że podczas 10 godzin protestu nikomu nic się nie stało, a obsługa lotniska i policjanci żartowali razem z nimi.

Początkowo grupa Stansted 15 została oskarżona o nielegalne wtargnięcie na lotnisko, co wiąże się z karą najwyżej trzech miesięcy pozbawienia wolności. Jednak, według werdyktu ławy przysięgłych, grupa zostanie skazana na podstawie prawa, za które grozi nawet dożywocie. Aktywiści próbują dowiedzieć się, dlaczego zmieniono postawione im zarzuty.

Amnesty International nazwała orzeczenie miażdżącym ciosem dla praw człowieka w Wielkiej Brytanii”. Zdaniem organizacji to sędzia Christopher Morgan, który prowadzi sprawę, poinstruował przysięgłych, aby rozważyli tylko, czy istniało rzeczywiste i materialne” ryzyko dla lotniska, a zignorowali dowody wskazujące na to, że grupa działała w obronie praw człowieka.

Po zdarzeniu 11 spośród 60 imigrantów, którzy przez lata przebywali w Wielkiej Brytanii, pozostało w tym kraju, co członkowie Stansted 15 uznali za sukces.

348 dziennikarzy przebywa obecnie w więzieniach na całym świecie

348 dziennikarzy przebywa obecnie w więzieniach na całym świecie” – czytamy w raporcie organizacji Reporterzy bez Granic (Committee to Protect Journalists pisze o 251 osobach).

Częściej niż w poprzednich latach reporterzy, dziennikarze i serwisy informacyjne stały się celem ataków światowych przywódców, którzy zarzucają im rozpowszechnianie fałszywych informacji. Po raz pierwszy na liście najbardziej niebezpiecznych krajów dla dziennikarzy pojawiły się Stany Zjednoczone. W tym roku 53 reporterów zginęło (co najmniej 63 – według Reporterów bez Granic), z czego 34 zostało zamordowanych z powodu wykonywanego zawodu.

Co najmniej siedmiu dziennikarzy z krajowych i międzynarodowych mediów zostało pobitych przez policję w czasie protestu przy posterunku w Managui, stolicy Nikaragui. Protest został siłą rozproszony przez policję, a dziennikarzom grożono konfiskatą sprzętu. Zdarzenie miało miejsce dwa dni po tym, jak 13 grudnia br. policja wtargnęła do redakcji serwisu Confidencial i przejęła komputery. Wśród zaatakowanych i złapanych dziennikarzy był Carlos Fernando Chamorro, naczelny serwisu, syn byłej prezydent Nikaragui Violetty Barrios de Chamorro. Zdaniem Carlosa Fernando Chamorro za atak jest odpowiedzialna dyktatura kryminalna” prezydenta Daniela Ortegi.

Wenezuelski El Nacional, jedyna gazeta krytyczna wobec Zjednoczonej Partii Socjalistycznej Wenezueli (ZPSW), wydał ostatnią papierową edycję. Przez lata gazeta była pod presją krytyki ze strony władzy – początkowo dlatego, że otwarcie popierała byłego prezydenta Hugo Chaveza w kampanii w 1998 r., później w 2002 r. – za to, że świętowała nieudaną próbę obalenia Chaveza, co krytycy uznali za dowód na stawianie polityki ponad obiektywizm. Obecnie El National” może ponieść ogromne koszty związane z procesem o zniesławienie, który został wytoczony przez Diosdado Cabello, wiceszefa ZPSW. Zdaniem wydawców gazeta wznowi edycję drukowaną, kiedy do kraju wróci demokracja”. Od teraz będzie dostępna tylko w wersji internetowej.

Powodem tej zmiany były też wysokie koszty druku, spowodowane rosnącą inflacją (obecnie 1,3 mln proc.), oraz kontrola wymiany walut, co sprawiło, że import papieru gazetowego staje się niemal niemożliwy. Z drugiej strony, młodzi czytelnicy preferują wydania cyfrowe.

Archiwum briefa