brief
Brief #56
Rosja Putina, współczesne niewolnictwo i sposoby na oszukanie śmierci
1 marca
Korea Północna, Burundi, Erytrea, Afganistan, Iran, Wielka Brytania, Afryka, Republika Środkowoafrykańska, Azja, Europa

Liczba niewolników na świecie największa w historii

Obecnie żyje na świecie ponad 40 mln niewolników. To najwyższy wynik w historii. Dla porównania, od XV do XIX w. do niewoli trafiło 13 mln ludzi. 71% współczesnych niewolników jest płci żeńskiej, 10 mln stanowią dzieci. Kim jest współczesny niewolnik? – To osoba, którą zmusza się do pracy wbrew jej woli (najczęściej spotykana forma niewolnictwa); jest traktowana jak towar, kupiona lub sprzedana jako własność; ma ograniczoną swobodę poruszania się; jest wyzyskiwana i poddawana dehumanizacji. Ponad 15 mln ludzi żyje w przymusowych małżeństwach. Prawie 5 mln, z czego 99% stanowią kobiety i nastolatki, zmuszanych jest do świadczenia usług seksualnych.

Niewolnictwo jest najbardziej powszechne w Afryce, Azji oraz w rejonie Pacyfiku. W Afryce jest najwięcej wymuszonych małżeństw, a w Azji i rejonie Pacyfiku – najwięcej niewolników seksualnych. Nie ma na świecie kraju, który nie byłby dotknięty piętnem niewolnictwa. 1,5 mln niewolników przebywa w krajach rozwiniętych. W samej Wielkiej Brytanii jest ich ok. 13 tys. Średnio najwięcej ofiar niewolnictwa na 1000 mieszkańców żyje w Korei Północnej – 104,6. Kolejne miejsca w tej klasyfikacji zajmują: Erytrea, Burundi, Republika Środkowoafrykańska i Afganistan. Na 10 miejscu jest Iran.

Niewolnictwo to bardzo dochodowy biznes o wartości 150 mld dol. rocznie. Ponad jedną trzecią tej kwoty zarabiają kraje rozwinięte, w tym członkowie Unii Europejskiej. Niewolnik kosztuje średnio 450 dol. Na jego pracy można zarobić ok. 8 tys. dol. rocznie. W seksbiznesie pieniądze są znacznie większe. Dochód z pracy jednego niewolnika to średnio 36 tys. dol. rocznie.

USA, Ameryka Północna

Oszukać śmierć

Człowiek zawsze chciał oszukać śmierć. Tym razem pracują nad tym naukowcy opłacani przez elity finansowe Doliny Krzemowej. W tym celu powstała organizacja pod nazwą Coalition for Radical Life Extension, której członkowie… dążą do fizycznej nieśmiertelności. Obecnie można opóźniać starzenie się komórek lub przetaczać starszym ludziom krew młodszych. Można również pójść inną drogą – zastosować krionikę, czyli zamrozić ciało po śmierci lub zakonserwować mózg do czasu, gdy będzie można go użyć w nowym, sztucznie stworzonym ciele.

Założyciele i właściciele technologicznych gigantów, np. Google czy Amazon, inwestują w firmy takie jak Calico, Sierra Sciences czy United Biotechnology. Mają one nie tylko wydłużyć życie człowieka, ale także zapewnić odpowiednią jakość życia w starszym wieku. A nawet pokonać śmierć, np. w wyniku wydłużenia telomerów, czyli końcówek chromosomów, oraz wprowadzenia zmian w strukturze DNA. Takiej terapii poddała się Elizabeth Parrish, szefowa firmy BioViva, która twierdzi, że jej ciało odmłodniało o 30 lat. Innym firmom udało się dwukrotnie wydłużyć życie myszy dzięki zastosowaniu terapii genowej.

Na drodze ku wiecznemu życiu na Ziemi stoją czasami… ziemskie prawa. Większość stanów w USA nie przestrzega postanowień spisanych przez zadeklarowanych krionistów, którzy chcieliby, aby po śmierci ich ciała zostały zamrożone. Koronerzy wykonują wolę najbliższych krewnych, a nie zmarłej osoby. Nadzieje krionistów na życie po śmierci zdają się potwierdzać wyniki ostatnich eksperymentów naukowych. Badaczom z Uniwersytetu Yale udało się utrzymać żywe mózgi martwych świń poza ich ciałami przez 36 godzin. Inna grupa naukowców wszczepiła myszom nieprawdziwe wspomnienia. Firma Neuralink pracuje nad połączeniem ludzkiego mózgu ze sztuczną inteligencją, aby móc przenieść zawartość naszych umysłów na twarde dyski komputerów.

USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna

Chiny – potęga czy Titanic na kursie ku katastrofie?

Władze Chin chętnie podkreślają reguły praworządności panujące w ich państwie i głoszą propagandę sukcesu. Jednak informacje, którym uda się ominąć cenzurę i wydostać z Państwa Środka, są alarmujące. Chińscy biznesmeni ostrzegają przed katastrofą krajowej gospodarki. Aktywiści opisują łamanie prawa przez chińską policję oraz manipulacyjne praktyki telewizji państwowej. Władze ChRL budują potężny system nadzoru i kontroli obywateli oraz blokują możliwość zakupu biletów lotniczych i kolejowych.

„Chińska gospodarka to ogromny statek zmierzający w przepaść” – twierdzi jeden z chińskich deweloperów, który postanowił ewakuować się z tego statku. Podczas gdy gospodarka wyraźnie zwalnia i trwa wojna handlowa ze Stanami Zjednoczonymi, chińskie władze wolą koncentrować się na rozbudowie systemu kontroli społeczeństwa i cenzurze internetu. Coraz głośniejsze są przypadki wymuszania zeznań przez służby państwowe. Aktywiści i biznesmeni, w tym również obcokrajowcy, są oskarżani o popełnienie zmyślonego przestępstwa i zamykani w areszcie. Następnie trafiają do specjalnych klatek, gdzie, przypięci do krzeseł i skuci kajdankami, wyznają domniemane winy przed kamerami telewizji państwowej (CCTV). Pytania i odpowiedzi są wcześniej przygotowane. Oskarżeni, pozbawieni możliwości jakiejkolwiek obrony, godzą się na wszystko.

Chińskie władze tworzą bazę danych DNA Ujgurów (ponad 36 mln ludzi), prześladowanej mniejszości muzułmańskiej. Pomagała im w tym, podobno nieświadomie, amerykańska firma Thermo Fisher Scientific oraz profesor Kenneth Kidd z Uniwersytetu Yale. Baza zapewnia Chińczykom kontrolę nad danymi oraz możliwość stosowania najnowocześniejszych sposobów ścigania wrogów politycznych. Władze ChRL decydują również o tym, kto ma prawo kupić bilet lotniczy lub kolejowy. Już 23 mln Chińczyków zostało pozbawionych tej możliwości. Powody są różne: od niezapłacenia mandatu po brak tzw. kredytu społecznego. Kredyt można stracić za złamanie prawa, np. wyprowadzanie psa bez smyczy.

Botswana, Islandia, Indonezja, Wielka Brytania, Afryka, Ekwador, Ameryka Południowa, Azja, Europa

Gatunki odnalezione, gatunki ginące

Na Wyspach Galápagos znaleziono podgatunek żółwi słoniowych, który od ponad 100 lat uważany był za wymarły. To Chelonoidis phantasticus, znany także jako żółw z Fernandiny. Na jednej z indonezyjskich wysp naukowcy natknęli się na przedstawiciela gatunku Megachile pluto, pszczoły o rozmiarze ludzkiego kciuka. To pszczoła gigant Wallace’a, ostatni raz widziana na wolności 38 lat temu, pięć razy większa od zwykłej pszczoły. Na Antarktydzie zauważono czarnego pingwina cesarskiego, który nigdy wcześniej nie został uchwycony przez kamerę. Kolor pingwina wynika z mutacji zwanej melanizmem. W Wielkiej Brytanii obserwuje się wyraźny przyrost liczebności borsuków, łasic, kun, tchórzy i wydr. Gatunki te korzystają na zaostrzeniu przepisów dot. polowań oraz na skrupulatnym przestrzeganiu przepisów dot. ochrony środowiska. Część z nich jeszcze niedawno była zagrożona wyginięciem.

Z raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa wynika, że wymierają gatunki roślin, zwierząt i mikroorganizmów kluczowe dla produkcji żywności dla człowieka. Spada liczebność owadów, również tych odpowiedzialnych za zapylanie roślin, ptaków zwalczających szkodniki i ryb istotnych dla łańcuchów pokarmowych w oceanach. Człowiek sam niszczy bioróżnorodność planety, stosując rabunkową gospodarkę rolną i przemysłową, zanieczyszczając środowisko i przyczyniając się do ocieplenia klimatu.

Rząd w Botswanie zastanawia się nad zniesieniem zakazu polowań na słonie, co przyciągnęłoby turystów żądnych krwawych wrażeń. Według polityków populacja słoni jest zbyt duża, co powoduje konflikty na linii człowiek – dzika przyroda. Mięso zastrzelonych słoni miałoby służyć do produkcji pokarmu dla zwierząt domowych. Przez ostatnie 10 lat populacja słoni w Afryce skurczyła się o 30%. Władze Islandii postanowiły zabić ponad 2 tys. wielorybów w ciągu najbliższych pięciu lat. Od 2014 r. rząd w Wielkiej Brytanii wydawał pozwolenia na zabicie i zniszczenie gniazd i jaj 170 tys. ptaków należących do 70 gatunków, w tym również gatunków rzadkich i zanikających (m.in. kuliki, jerzyki, sokoły, sowy, myszołowy, kanie rude, gęsi szare, kormorany i pustułki). Powodem było szeroko rozumiane naruszanie przez ptaki interesów człowieka oraz bezpieczeństwo publiczne.

Kostaryka, Madagaskar, Japonia, Filipiny, Afryka, USA, Ameryka Centralna, Ukraina, Azja, Ameryka Północna, Europa

Ruch antyszczepionkowy i kolejne przypadki zachorowań na odrę

 

Co może zrobić lekarz, gdy rodzic nie chce zgodzić się na przeprowadzenie rutynowych, ale istotnych zabiegów u swojego dziecka, np. gdy matka odmawia podania witaminy K noworodkowi? Jej niedobór może powodować krwawienia wewnętrzne (VKDB) groźne dla zdrowia i życia potomka. Jedyne, co można uczynić, to uprzejmie poinformować rodziców o konsekwencjach zdrowotnych ich decyzji. – Tak opisuje swoje doświadczenie lekarz pediatra Rachel Pearson. „Sceptycyzm i kłamstwa głoszone przez antyszczepionkowców oraz konflikty zbrojne i słaby dostęp do szczepionek to główne powody wzrostu zachorowalności na odrę o 50% w 2018 r.” podaje Światowa Organizacja Zdrowia.

Największe platformy społecznościowe chcą ograniczyć propagandę ruchu antyszczepionkowców. Użytkownicy serwisu Pinterest będą mogli nadal zamieszczać treści związane ze szczepieniami na swoich stronach, ale wyszukiwania z nimi związane nie przyniosą już rezultatów. Google ma zamiar dołączać rzetelne, naukowe informacje do rezultatów wyszukiwań dotyczących ruchu antyszczepionkowego. YouTube wprowadził zakaz umieszczania reklam na kanałach głoszących idee bliskie antyszczepionkowcom. Tymczasem Facebook nadal zgadza się na reklamy produktów skierowane do użytkowników zainteresowanych „kontrowersjami związanymi ze szczepionkami”. Co więcej, udostępnia w tym celu narzędzia służące do targetowania grup odbiorców.

W Japonii stwierdzono 167 przypadków zachorowań na odrę od początku 2019 r. To najwyższy wynik w ostatniej dekadzie. Jedna z organizacji religijnych, Kyusei Shinkyo, podająca wcześniej w wątpliwość sens szczepień, przeprosiła za głoszenie tych poglądów i obiecała zmianę postawy. Na Filipinach od początku 2018 r. zmarło na odrę 55 chorych, a liczba zakażeń wzrosła o 550%. Na Madagaskarze sytuacja jest jeszcze gorsza – od października 2018 r. odnotowano co najmniej 922 ofiary śmiertelne wśród dzieci i młodzieży. Z danych wynika, że w 2017 r. jedynie 58% populacji na Madagaskarze była zaszczepiona. Odra wróciła na Kostarykę – głównym podejrzanym o sprowadzenie choroby jest dziecko w wieku 6 lat, które przyjechało z rodzicami z Francji. Chłopiec nigdy nie był szczepiony przeciwko odrze. W Europie w 2018 r. liczba zachorowań wzrosła trzykrotnie w porównaniu z 2017 r. Najgorsza sytuacja jest na Ukrainie. Z badań przeprowadzonych w krajach Unii Europejskiej wynika, że im większe jest poparcie dla partii populistycznych, tym mniejsza wiara w skuteczność szczepionek. Z epidemią odry walczą również władze stanu Waszyngton, które mają zamiar wprowadzić ustawę zakazującą rezygnacji z obowiązkowych szczepień MMR [przeciwko odrze, śwince i różyczce] ze względów osobistych i filozoficznych.

Włochy, Rosja, Wielka Brytania, USA, Kuba, Ukraina, Azja, Ameryka Północna, Europa

Oblicza Władimira Putina

Władimir Putin genialny strateg czy mistrz siania zamętu? Trudno jest przewidzieć decyzje dobrze maskującego się człowieka, któremu doradza sztab ludzi złożony z ekspertów, biznesmenów, ideologów, hakerów komputerowych i gangsterów. Przypomina to działalność start-upu – z wielu pomysłów należących do wielu ludzi tylko jeden ma szansę na realizację, gdy zdobędzie przychylność wodza. Rosja Putina wykorzystuje pojawiające się okazje. Może to być kryzys Unii Europejskiej, zagubienie Wielkiej Brytanii, informatyczne zaniedbania Partii Demokratycznej w USA, kryzys demokracji na świecie czy rosnąca rola mediów społecznościowych w przedstawianiu otaczającej nas rzeczywistości. Rosyjskie mocarstwo porusza się w wielu kierunkach jednocześnie. Podczas gdy koncentrujemy się na wypatrywaniu wielkiego żarłacza, ławica piranii obgryza nam boki” – twierdzi prof. Mark Galeotti. Była sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych Madeleine Albright przyznała, że jej obóz polityczny zlekceważył Rosję. „Putin to agent KGB, zapomnieliśmy o tym” – powiedziała Albright.

Rosjanie ostrzegli kraje europejskie, że decyzja Donalda Trumpa o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z traktatu o likwidacji sił jądrowych o średnim zasięgu (INF) wpłynie na pogorszenie bezpieczeństwa na Starym Kontynencie. Putin zapewnił, że rosyjskie rakiety zostaną wycelowane w USA, jeżeli administracja Trumpa zdecyduje się rozmieścić więcej pocisków w Europie. Prezydent Rosji wprawdzie nie nosi się z zamiarem konfrontacji zbrojnej, ale jest gotowy na ewentualny drugi kryzys kubański. Rosyjskie służby zostały oskarżone przez Ukrainę o próby interwencji za pomocą łapówek i metod wojny hybrydowej w zbliżające się wybory prezydenckie. Według zastępcy szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wiktora Konenki Rosjanie chcieli zmanipulować głosy ok. 0,5 mln wyborców na korzyść jednego z kandydatów. Rosyjskie trolle internetowe wzmacniają ruch antyszczepionkowy w sieci i są współodpowiedzialne za wybuchy ognisk odry na świecie. Natomiast we Włoszech padają pytania o źródła finansowania partii wicepremiera Matteo Salviniego. Skrajnie prawicowa i niechętna Unii Europejskiej Liga Północna miała korzystać z pomocy Kremla.

Niemcy, Watykan, Kenia, Francja, Wielka Brytania, Afryka, USA, Tajwan, Australia i Oceania, Azja, Ameryka Północna, Europa

Prawa osób LGBT+ na świecie

 

W 2018 r. mieszkańcy Tajwanu opowiedzieli się w serii referendów za utrzymaniem definicji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Rząd zaproponował więc projekt ustawy, który dałby związkom tej samej płci podobne zabezpieczenia prawne jak parom heteroseksualnym. Projekt nie spełnia jednak oczekiwań środowisk LGBT+ oraz konserwatywnych aktywistów. W Kenii Sąd Najwyższy zdecyduje, czy uchylić przepisy prawne przewidujące do 14 lat więzienia za odbycie stosunku homoseksualnego. Decyzja będzie miała wpływ na sytuację środowisk LGBT+ w całej Afryce, które zmagają się z prześladowaniami i przestępstwami motywowanymi nienawiścią. 90% społeczeństwa kenijskiego nie akceptuje związków osób tej samej płci. W większości krajów w Afryce homoseksualizm jest zabroniony, w kilku z nich homoseksualistom grozi nawet kara śmierci.

W Wielkiej Brytanii kontrowersje wzbudziły lekcje w jednej ze szkół poświęcone zagadnieniom związanym z LGBT+. Od 2020 r. wszystkie szkoły podstawowe w Wielkiej Brytanii będą zobowiązane prowadzić zajęcia z przedmiotu o nazwie relacje międzyludzkie, a szkoły ponadpodstawowe – zajęcia z przedmiotu edukacja seksualna i związki. Na podstawie decyzji francuskiego Zgromadzenia Narodowego z oficjalnych formularzy w szkołach zostaną usunięte terminy „matka” i „ojciec”. Zastąpią je słowa „rodzic 1” i „rodzic 2”. Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn obiecał zakazać konwersyjnych terapii, których celem jest zmiana orientacji psychoseksualnej pacjenta. „Homoseksualizm nie jest chorobą, dlatego nie trzeba go leczyć” – podkreślił minister. Natomiast w Stanach Zjednoczonych kampania „Drag Queen Story Hour”, w której drag queens czytają dzieciom opowiadania podczas organizowanych spotkań, przenosi się z wielkich miast na prowincję, do tzw. Pasa Biblijnego. To regiony, gdzie dominują konserwatywni protestanci. Spotkaniom towarzyszą protesty lokalnych społeczności.

The New York Times” zwraca uwagę, że temat homoseksualizmu księży był pomijany przez organizatorów szczytu w Watykanie ws. pedofilii w kościele. Homoseksualizm i pedofilię starały się powiązać konserwatywne środowiska biskupów oraz mediów katolickich. Bardziej postępowi hierarchowie kościelni podawali przykłady przełomowych badań przeprowadzonych w USA i Australii. Udowodniły one, że to możliwość częstego kontaktu z dziećmi jest głównym czynnikiem wyzwalającym zachowania pedofilskie, a nie skłonności homoseksualne.

Egipt, Iran, Wielka Brytania, Afryka, USA, Syria, Azja, Ameryka Północna, Europa

Dramat „dzieci kalifatu IS”

Jak wynika z raportu Międzynarodowego Centrum Badań nad Radykalizacją i Polityczną Przemocą (ICSR) z 2018 r. ponad 3700 dzieci trafiło na terytorium kalifatu IS wraz z rodzicami, którzy mieli tam walczyć. Przybyło prawie 33 tys. mężczyzn i ponad 4,5 tys. kobiet z 80 krajów świata. Wiele dzieci niepotwierdzone raporty mówią nawet o 5 tys. urodziło się już na miejscu. W trzech obozach w Syrii organizacja Save the Children naliczyła ponad 2,5 tys. dzieci z 30 krajów, przebywających tam w fatalnych warunkach. W Iraku trafiają przed sąd, który bada ich udział w działaniach IS. Dzieci przetrzymywane są z kobietami, które w przeszłości miały należeć do struktur IS. Część kobiet zgłosiła chęć powrotu do macierzystych krajów, w tym do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji.

Kraje europejskie oraz USA nie są skore do przyjmowania matek z dziećmi. Redaktor „The Independent” Ahmed Aboudouh przestrzega przed powrotem byłych bojowników IS, nawet jeżeli wyrazili skruchę za swoje czyny. „20 lat temu moi krewni zostali poddani praniu mózgu w organizacji Osamy bin Ladena. Nie zmienili się do tej pory, ani ideologicznie, ani mentalnie” pisze Aboudouh. Rząd brytyjski korzysta z możliwość odebrania obywatelstwa osobom, których obecność na Wyspach nie jest pożądana ze względu na „dobro publiczne”. Od 2010 r. taka decyzja zapadła w przypadku 150 osób. Obywatelstwo straciła m.in. 19-letnia Shamima Begum, która wraz z dzieckiem przetrzymywana jest w obozie w Syrii. Nie może przekroczyć granic Wielkiej Brytanii, starać się o brytyjski paszport, ani poprosić o pomoc konsularną w opuszczeniu obozu.

Krytycy uważają odbieranie obywatelstwa za przykład ucieczki państwa od odpowiedzialności. Co więcej, jak wynika z raportu z 2016 r., „pozbawienie obywatelstwa zostało uznane za nieskuteczną i bezproduktywną broń przeciwko terroryzmowi”. Zarazem tylko jeden z 10 dżihadystów, wracających do Wielkiej Brytanii, jest ścigany za swoje czyny, ponieważ niełatwo jest udowodnić ich działalność w innych krajach.

Archiwum briefa