brief
Brief #61
„Wielki Marsz Powrotu”, prawa LGBT+ na świecie i problemy wspólnot chrześcijańskich
5 kwietnia
Rosja, Indie, USA, Chiny, Azja, Ameryka Północna

Kryzys w Indiach na wielu płaszczyznach

Indie mierzą się z kryzysem gospodarczym, który rozpoczął się po złotych czasach kapitalizmu (lata 1992–2012). Znacznie spowolniły inwestycje, notuje się mniejszą podaż, niewielu jest nowych graczy na rynku biznesowym. W ostatnich latach wzrosło natomiast zadłużenie indyjskich firm oraz rynek złych kredytów i pożyczek lewarowanych. Obecnie indyjski kapitalizm stoi w obliczu kryzysu wiarygodności, jaki ostatnio miał miejsce w tym kraju w latach 50. XX w.

W Indiach emisja dwutlenku węgla do atmosfery rośnie szybciej niż w Chinach, Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej. W 2018 r. osiągnęła 4,8%. Biorąc jednak pod uwagę wzrost emisji CO₂ na jednego mieszkańca, stanowi on jedynie 40% światowej średniej. W 2018 r. Indie wyprodukowały 7% światowej emisji CO₂. Dla porównania Stany Zjednoczone wyprodukowały 14%.

Premier Indii Narendra Modi poinformował o udanym teście pocisku, który trafił satelitę znajdującego się na niskiej orbicie okołoziemskiej (300 km nad Ziemią). W ten sposób Indie dołączyły do wąskiego grona mocarstw (USA i Chiny, Rosja przeprowadza testy) umiejących zwalczać satelity przeciwnika.

Rząd indyjski jest oskarżany przez lekarzy i pacjentów o priorytetowe traktowanie krów względem kobiet. Domaga się zakazu produkcji oksytocyny, która pomaga m.in. zapobiegać krwawieniom poporodowym. Indie mają jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności matek wśród największych gospodarek świata 130 na 100 tys. kobiet umiera podczas porodu. Według indyjskich mediów oksytocyna jest również stosowana na farmach mlecznych do kontroli laktacji u bydła, co powoduje bezpłodność u krów i produkcję szkodliwego dla ludzi mleka. Teoria ta nie jest poparta dowodami naukowymi

Kanada, Wielka Brytania, Ameryka Północna, Europa

Wpływ zanieczyszczenia powietrza na rozwój chorób psychicznych

O 70% wzrasta wśród nastolatków, oddychających zanieczyszczonym powietrzem o zawyżonym poziomie tlenków azotu, prawdopodobieństwo wystąpienia objawów psychotycznych, np. paranoi lub słyszenia głosów. W badaniu przeprowadzonym w Anglii i Walii wzięto pod uwagę również inne potencjalne przyczyny doświadczeń psychotycznych, np. palenie tytoniu, zażywanie alkoholu i konopi indyjskich, dochód w rodzinie i historię psychiatryczną bliskich oraz wpływ miejsca zamieszkania. „Tlenki azotu są w 60% odpowiedzialne za doświadczenia psychotyczne u osób mieszkających w miastach” twierdzi prowadząca badania Joanne Newbury z King’s College London. Inne czynniki mogą być związane z obciążeniem genetycznym i doświadczeniami z przestępczością. Tlenki azotu powstają głównie podczas pracy silników wysokoprężnych. Naukowcy łączą je także z wpływem na demencję, depresję oraz obniżeniem ilorazu inteligencji.

Ocieplenie klimatu, wywołane między innymi spalaniem ropy naftowej, spowoduje również wybuch egzotycznych chorób w kolejnych miejscach na Ziemi. Według najnowszych badań w najbliższych 30 latach ok. 500 mln ludzi więcej będzie zagrożonych chorobami przenoszonymi przez komary. Zmiany klimatyczne powodują przesuwanie się łagodniejszej pogody w kierunku biegunów, więc kolejne tereny stają się bardziej przyjazne komarom. Kanada i część północnej Europy będą narażone na rozprzestrzenianie się żółtej febry, wirusa Zika, wirusa Dengi i chikungunyi. Ponadto podróżni, którzy zostaną zarażeni przez komary, po powrocie do domów i ugryzieniu przez lokalne komary mogą nieświadomie przekazać im chorobę, a te rozprzestrzenią ją na nowym obszarze.

Brunei, Kajmany, Portoryko, Wielka Brytania, USA, Azja, Ameryka Północna, Europa

Kara śmierci za utrzymywanie stosunków homoseksualnych w Brunei

Brunei wprowadzi karę śmierci przez ukamienowanie lub biczowanie skazanego za utrzymywanie stosunków homoseksualnych. To małe królestwo w południowo-wschodniej Azji jako pierwsze w regionie będzie karać śmiercią osoby LGBT+, opierając się na prawie szariatu. Brytyjski parlament zagłosował za wprowadzeniem do szkół przedmiotu relacje i edukacja seksualna. Uczniowie będą się uczyć m.in. o parach i rodzicach tej samej płci, lesbijkach, gejach, tożsamości biseksualnej i transpłciowej oraz o stereotypach dotyczących tych grup społecznych. W niektórych szkołach w Anglii protestowano przeciwko wprowadzeniu tego przedmiotu. Pomysł krytykowały głównie środowiska muzułmańskie, chociaż zachodzi podejrzenie, że demonstracje były inicjowane przez środowiska białej, skrajnej prawicy, jak uważa Andrea Carlo z „The Independent”.

Prawnicy z Teksasu złożyli do Senatu Stanów Zjednoczonych projekt ustawy, która zezwoli licencjonowanym specjalistom z tego stanu na odmowę świadczenia usług na podstawie ich przekonań religijnych. Prawnik, nauczyciel, lekarz, ratownik czy agent sprzedaży nieruchomości będą mogli odmówić usługi osobie LGBT+, jeżeli uznają, że jest to niezgodne z ich religią. Mogą również odmówić udzielenia pomocy osobie innego wyznania. Tymczasem firma Google najpierw została usunięta z korporacyjnego wskaźnika równości Human Rights Campaign, największej grupy broniącej interesów osób LGBT+ w USA, aby 24 godz. później wrócić do zestawienia. Przyczyną zamieszania była aplikacja zaprojektowana przez konserwatywną grupę religijną z Teksasu, oskarżoną o promowanie terapii konwersyjnej. Google początkowo odmówił usunięcia jej ze sklepu Google Play, ale pod presją medialną organizacji LGBT+ zmienił zdanie.

Kajmany zalegalizowały małżeństwa jednopłciowe, natomiast gubernator Portoryko podpisał nakaz zobowiązujący instytucje medyczne do poświadczenia, że ​​nie będą oferować terapii konwersyjnej homoseksualnym lub transpłciowym małoletnim.

Włochy, Indie, Francja, Azja, Europa

Sytuacja wspólnot chrześcijańskich na świecie

Redaktor prowadząca przygotowywanego przez kobiety magazynu „Donna Chiesa Mondo”, wydawanego przez „L’Osservatore Romano”, oficjalną gazetę watykańską, postanowiła zawiesić pracę redakcji. Lucetta Scaraffia wraz z innymi redaktorkami chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko ograniczaniu swobody publikacji przez redaktora naczelnego „L’Osservatore Romano”. W lutym 2019 r. Scaraffia wezwała do „całkowitej rewizji kultury katolickiej i szkolenia przyszłych kapłanów”, w świetle skandali związanych z wykorzystywaniem seksualnym kobiet, w tym zakonnic, przypadków zmuszania ich do aborcji oraz wypierania się swoich dzieci przez księży.

W Weronie odbył się XIII Światowy Kongres Rodzin, promujący ideę tradycyjnej rodziny i wartości chrześcijańskiej prawicy, podczas którego spotkali się m.in. działacze antygejowscy, antyaborcyjni i antyfeministyczni. Kongres, który otrzymał wsparcie Matteo Salviniego, wicepremiera Włoch i lidera Ligi Północnej, wywołał kontrdemonstracje działaczy i działaczek na rzecz praw kobiet oraz społeczności LGBT+.

Od początku 2019 r. wzrosła we Francji liczba aktów wandalizmu w kościołach katolickich. Odnotowano podpalenia i profanacje m.in krzyży, tabernakulum i hostii, oraz zniszczenia zabytkowych świątyń. Obserwatorium Nietolerancji i Dyskryminacji Chrześcijan w Europie podaje, że w styczniu i lutym 2019 r. nastąpił wzrost o 25% ataków na kościoły katolickie w porównaniu z tym samym czasem w ub.r. Przejawy nietolerancji, przemocy i gróźb wobec chrześcijan rosną również w Indiach. Grupy hinduskich ekstremistów atakują domy modlitewne podczas nabożeństw i, przy współpracy z policją, doprowadzają do ich zamknięcia (w stanach Uttar Pradesh, Uttarakhand i Tamilnadu przestało działać ponad 100 domów modlitewnych).

Niemcy, Francja, Wielka Brytania, USA, Ameryka Północna, Europa

Negatywny wpływ mediów społecznościowych

Dlaczego media społecznościowe pogłębiają nasz „kryzys egzystencjalny o zabarwieniu technologicznym”? Filozof Jean Baudrillard nazywa aktywność w social mediach rozmyciem prawdziwego życia, co nieuchronnie prowadzi do zobojętnienia”. Życie cyfrowe to tylko fantazje dostarczane nam przez pośredników. W internecie szukamy kogoś, kim pragniemy być, ale nigdy go nie znajdziemy. Rozmywamy się, podglądając innych, a zarazem możemy być wieloma osobami w tym samym czasie na wielu platformach komunikacji. Jest tak wiele sposobów na życie on-line, że w zasadzie nie musimy już być sobą. I właśnie to zagmatwanie nas niszczy, powoduje samotność, zagubienie i depresję.

Na Wyspach Brytyjskich spada zaufanie internautów do postów sponsorowanych publikowanych na portalach społecznościowych. Prawie połowa z ponad 1250 respondentów w ogóle ich nie czyta, a ponad 70% nie wierzy w zawarte w nich treści. Świadomie lub nie wielu influencerów wykorzystuje swoją pozycję, aby zachęcić obserwujące ich osoby do naśladowania swojego stylu życia. A followersi chcieliby znać motywację, jaka stoi za działaniami osób polecających im produkty w internecie. Co więcej, najnowsze badania wskazują, że rosnący poziom zadłużenia oraz brak umiejętności oszczędzania, zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Stanach Zjednoczonych, to również wina… Instagrama. Gdy część z nas, w tym wspomniani influencerzy, chwali się wspaniałymi wakacjami i drogimi produktami, pozostali pragną tego samego.

Dwie rywalizujące ze sobą gwiazdy niemieckiego YouTube’a są podejrzewane o zorganizowanie i zachęcanie do masowej bójki w centrum Berlina. Wzięło w niej udział 50 osób, ponad 400 obserwowało zajście, a ponad 100 policjantów próbowało opanować sytuację.

Aplikacje społecznościowe zwiększają liczbę podróżujących po całym świecie. Klasycznym przykładem jest tzw. efekt Instagrama – najpiękniejsze miejsca na Ziemi nie są podziwiane, tylko stanowią tło do robienia selfie. Miejscowi nie zawsze są zadowoleni ze zwiększonego napływu turystów, którzy powodują szkody, m.in. śmiecąc i niszcząc zabytkowe miejsca. Na przykład mieszkańcy Rue Crémieux, bardzo popularnej na Instagramie ulicy w Paryżu, poprosili radnych miasta o ograniczenie dostępu do ich miejsca zamieszkania.

Australia, Kanada, Tajlandia, Francja, Wielka Brytania, Afryka, Australia i Oceania, Azja, Ameryka Północna, Europa

Trwa szóste wielkie wymieranie gatunków

Na francuskich wybrzeżach Atlantyku w czasie ostatnich trzech miesięcy znaleziono 1100 okaleczonych ciał delfinów. Ekolodzy szacują, że liczba ta może być nawet dziesięciokrotnie większa. Prawdopodobną przyczyną zgonów delfinów jest połów okonia morskiego, podczas którego zwierzęta trafiają do sieci, duszą się i doznają śmiertelnych obrażeń w czasie próby wydostania się. Przy takiej skali zjawiska populacji delfina w Europie grozi wyginięcie. Ochrony wymaga również populacja trzymanego w niewoli słonia azjatyckiego, który służy jako siła pociągowa lub atrakcja turystyczna. Młode, pięcioletnie słonie są odbierane matkom i poddawane tresurze. Tak często umierają z powodu stresu z tym związanego, że zagraża to przetrwaniu populacji słoni trzymanych w niewoli.

Lobby myśliwskie w Kanadzie opowiada się za zwiększeniem uboju fok i lwów morskich przeznaczonych na futra, także w rezerwatach przyrody. Tylko w 2016 r. prawie 70 tys. fok, głównie grenlandzkich, zostało zabitych przy użyciu pałek, harpunów i strzelb. Większość z nich to młode osobniki w wieku od dwóch tygodni do trzech miesięcy. Tymczasem w Australii 48 gatunków fauny leśnej jest bliskich wymarcia. Zwierzęta te zamieszkują lasy podlegające państwowej gospodarce leśnej. Australia posiada najwyższy wskaźnik umieralności ssaków na świecie. W Afryce natomiast nagły przyrost ludności wpływa na niszczenie dzikiej przyrody na sawannie poprzez likwidację siedlisk i szlaków migracyjnych zwierząt. W niektórych rejonach, np. wokół obszaru chronionego Równiny Serengeti, liczba ludności wzrosła o 400%, a liczebność populacji gnu, gazeli i zebr zmalała o 75%.

Ekolodzy twierdzą, że eliminacja inwazyjnych ssaków zamieszkujących wyspy to skuteczny sposób na uniknięcie zagrożenia dla gatunków wyspiarskich, zapobieganie ich wyginięciu oraz zachowanie bioróżnorodności. Obecnie 36% krytycznie zagrożonych gatunków żyje na wyspach oddzielonych od lądu. Usunięcie takich zwierząt jak dzikie psy i koty, szczury, myszy, mangusty, świnie i kozy ze 169 wysp może uratować około 9,4% najbardziej zagrożonych wyginięciem zwierząt na świecie, m.in. przedrzeźniacza, burzyka białorzytnego i szczuroskoczka w Meksyku czy wyspiarczyka i albatrosa atlantyckiego na Wyspie Św. Heleny.

Maroko, Tunezja, Palestyna, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Algieria, Arabia Saudyjska, Izrael, Irak, Azja

Dramatyczna sytuacja Palestyńczyków w Strefie Gazy

„Wielki Marsz Powrotu” w Strefie Gazy rozpoczął się 30 marca 2018 r. W każdy kolejny piątek Palestyńczycy protestują przy płocie na granicy z Izraelem. Od kul izraelskich snajperów zginęło już między 190 a 266 Palestyńczyków, a prawie 30 tys. osób zostało rannych. Organizacja Narodów Zjednoczonych twierdzi, że armia izraelska mogła dopuścić się zbrodni wojennych na ludności cywilnej, celowo strzelając do bezbronnych osób.

Protestujący domagają się prawa do powrotu na tereny, do których opuszczenia ich przodkowie zostali zmuszeni przez bojówki syjonistyczne w 1948 r., oraz zniesienia obowiązującej od 12 lat blokady izraelskiej. W niewielkiej Strefie Gazy mieszka prawie 2 mln ludzi. To jeden z najgęściej zaludnionych obszarów na Ziemi. Izrael okupował Gazę w 1967 r. Obecnie rządzi w powietrzu, na morzu i wzdłuż większej lądowej i morskiej linii granicznej, podczas gdy organizacja Hamas kontroluje tereny lądowe. Według danych Banku Światowego, co drugi mieszkaniec Strefy Gazy żyje w ubóstwie, a stopa bezrobocia jest najwyższa na świecie (wynosi 50%). Dramatycznie brakuje wody i prądu, który jest dostępny tylko przez cztery godz. dziennie, a jedynie 5% dostępnej wody nadaje się do picia. Od 2008 r. izraelska armia przeprowadziła w Strefie Gazy trzy duże interwencje militarne przeciwko Hamasowi, podczas których zginęło ponad 3,5 tys. ludzi, w tym setki dzieci.

Tymczasem Izrael przekonuje, że świat coraz mniej interesuje się trwającym od dziesięcioleci konfliktem terytorialnym z Palestyną. Mają tego dowodzić wyniki najnowszego badania, opublikowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela. Ponad 40% Irakijczyków, podobnie jak mieszkańców Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Maroka, 34% Irańczyków, 32% Tunezyjczyków, 23% Saudyjczyków i 21% Algierczyków chciałoby lepszych relacji między swoim państwem a Izraelem. Ponadto 75% respondentów na całym świecie deklaruje chęć wzmocnienia relacji z państwem izraelskim, a ponad połowa nie ma zdania na temat konfliktu palestyńsko-izraelskiego.

Afganistan, USA, Kuba, Azja, Ameryka Północna

Nieporozumienia na linii USA – rząd i prezydent Afganistanu

Rośnie napięcie między prezydentem Afganistanu a rządem Stanów Zjednoczonych. Aszraf Ghani nie został zaproszony przez Amerykanów do rozmów pokojowych z Talibami, którzy nie chcą z nim pertraktować i uważają go za amerykańską marionetkę. Ghani podjął więc próby przywrócenia pokoju na własną rękę, obawiając się, że Amerykanie oddadzą władzę Talibom. Z kolei administracja Donalda Trumpa przyznaje, że prezydent Afganistanu może storpedować rozmowy pokojowe. Trumpowi bardzo zależy na zakończeniu konfliktu rozpoczętego w 2001 r. Dodatkową komplikację stanowią wybory prezydenckie zaplanowane na 28 września 2019 r., zresztą już dwukrotnie przekładane. Ghani przypuszcza, że jeżeli porozumienie Amerykanów z Talibami zostanie osiągnięte przed tą datą, do wyborów nie dojdzie, a on straci jakikolwiek wpływ na sytuację w kraju.

Afgańscy liderzy, pominięci w procesie pokojowym, atakują Zalmaya Khalilzada, amerykańskiego polityka afgańskiego pochodzenia i doświadczonego dyplomatę, który prowadzi rozmowy z Talibami, reprezentując USA. Po drugiej stronie stołu negocjacyjnego w katarskim Doha usiadło pięciu Talibów, którzy mają za sobą kilkunastoletni pobyt w więzieniu Guantanamo, zakończony w 2014 r. Jednym z nich jest Mullah Fazel Mazloom, frontowy dowódca armii Talibanu, oskarżany o masowe morderstwa i wyjątkową brutalność.

W międzyczasie wiceprezydent Afganistanu gen. Abdurraszid Dostum, lider uzbeckiej mniejszości w Afganistanie, wyszedł bez szwanku z drugiego już zamachu na swoje życie, zorganizowanego przez Talibów. Ponad 30 osób, zwłaszcza uczniów, policjantów i pracowników służb bezpieczeństwa, zginęło w atakach Talibów na posterunki kontrolne w całym kraju.

Archiwum briefa