brief
Brief #44
Call of Duty, plemię Sentinelczyków i kalendarz Lavazzy
30 listopada
USA, Ameryka Północna

„Europa musi zająć się imigracją, aby walczyć z rosnącym zagrożeniem ze strony prawicowych populistów” – powiedziała Hillary Clinton w wywiadzie dla dziennika „The Guardian”.

Europa musi zająć się imigracją, aby walczyć z rosnącym zagrożeniem ze strony prawicowych populistów” – powiedziała Hillary Clinton w wywiadzie dla dziennika The Guardian”. Jej zdaniem – niekontrolowana migracja podsyca populizm.

Była kandydatka na stanowisko prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej wezwała europejskich przywódców do wysyłania mocniejszych sygnałów o zaprzestaniu przyjmowania migrantów: Podziwiam bardzo hojne i pełne współczucia podejście, które podjęli przywódcy, tacy jak kanclerz Niemiec Angela Merkel, ale myślę, że sprawiedliwie jest powiedzieć, że Europa wykonała swoją część i musi wysłać bardzo jasny komunikat: »nie zamierzamy nadal zapewniać schronienia i wsparcia«, ponieważ, jeśli nie zajmiemy się kwestią migracji, nadal będzie zakłócać ona politykę wspólnoty”.

Według Clinton, zarówno we Włoszech, jak i w Stanach Zjednoczonych, obawy związane z migracją okazały się decydujące w czasie wyborów. Podobna sytuacja miała miejsce w czasie referendum w sprawie brexitu. Była kandydatka na stanowisko prezydenta USA zaznaczyła, że Istnieją rozwiązania dotyczące migracji, które nie wymagają nacisków na prasę i przeciwników politycznych oraz prób podporządkowania władzy sądowniczej, ani uzyskania pomocy finansowej czy politycznej od Rosji, aby wesprzeć europejskie partie i ruchy polityczne”.

Nicholas Kristof, komentator New York Timesa”, zarzucił amerykańskim mediom poddanie się manipulacji Donalda Trumpa, dotyczącej informacji o karawanie migrantów z Ameryki Środkowej. – Słowo karawana” pojawiało się zdecydowanie częściej w głównych mediach (MSNBC, CNN i Fox) w okresie wyborów środka kadencji w USA. Natomiast po 6 listopada użycie tego słowa znacząco spadło. Kristof wezwał amerykańskie media do większych starań w walce z dezinformacją: Zacznijmy zadawać sobie trudne pytania, które zadajemy Facebookowi i innym. Musimy się starać, aby nie stać się kanałem szerzenia dezinformacji, nienawiści lub kłamstw”.

Emisja gazów cieplarnianych na Ziemi osiągnęła rekordowy poziom

Emisja gazów cieplarnianych na Ziemi osiągnęła rekordowy poziom” – informuje w tegorocznym raporcie Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO). W porównaniu do czasów przedindustrialnych poziom cząsteczek dwutlenku węgla w atmosferze jest obecnie prawie dwukrotnie wyższy i wynosi średnio 405,5 ppm [cząsteczek danego gazu na milion cząsteczek pozostałych gazów obecnych w atmosferze]. Natomiast poziom metanu wzrósł o 2,5 raza. Gaz ten jest w ok. 17% odpowiedzialny za globalne ocieplenie. Także poziom podtlenku azotu, który niszczy warstwę ozonową, wzrósł o 20%. W raporcie wspomniano również o nielegalnej produkcji freonu-11, który przyczynia się do zmniejszania warstwy ozonu.

Zdaniem Petteriego Taalasa, sekretarza generalnego WMO, ostatni raz, kiedy Ziemia osiągnęła podobną koncentrację gazów cieplarnianych, miał miejsce 3-5 mln lat temu. Temperatura na naszej planecie była wówczas o 2-3 °C wyższa, a poziom wód o 10-20 m wyższy niż obecnie”. Taalas podkreśla: Nauka stawia sprawę jasno. Bez nagłego zmniejszenia poziomu dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych zmiany klimatu będą miały coraz bardziej destrukcyjny i nieodwracalny wpływ na życie na Ziemi. Okno możliwości działania jest prawie zamknięte”.

W Stanach Zjednoczonych pogarszają się i tak ekstremalne warunki pogodowe (np. powodujące pożary w Kalifornii). Według raportu rządowego Czwarta Narodowa Ocena Klimatu”, liczącego 1 600 stron, który powstał w ramach programu badawczego United States Global Change Research Program, przyczyną tych zmian jest ocieplenie klimatu. Autorzy podkreślają również jego negatywny wpływ na gospodarkę USA. Według autorów z 13 agend rządowych zmiany klimatyczne już zdołały spowodować miliardowe straty, które mogą wzrosnąć nawet do kilkuset miliardów dol. rocznie, jeśli Amerykanie nie zmniejszą emisji gazów cieplarnianych. Wśród wyróżnionych kosztów dla amerykańskiej gospodarki są m.in. utrata miejsc pracy, wyższe koszty energii, zniszczona infrastruktura drogowa czy zmniejszenie zasobów naturalnych. Nowy raport podkreśla także różnicę zdań na temat zmian klimatu między agendami rządowymi a prezydentem Trumpem, który nazwał globalne ocieplenie oszustwem”.

Z kolei Chiny wprowadzają nowe działania, aby walczyć z zanieczyszczeniem powietrza. Biuro Prokuratora Generalnego poinformowało 22 listopada, że wykaże zerową tolerancję” dla przestępstw przeciwko środowisku, i zasygnalizowało, że w ciągu 10 miesięcy 2018 r. o takie przestępstwa oskarżono blisko 8,5 tys. osób (o 44% więcej niż w 2017 r.). Jednak to wciąż niewiele w porównaniu z ok. 130 tys. zgłoszonych naruszeń w pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku, które skutkowały grzywnami w wysokości 1,53 mld dol.

Chińska Republika Ludowa zachęca też sądy i departamenty policji do tworzenia specjalnych oddziałów poświęconych ochronie środowiska. W tegorocznym przemówieniu przywódca Xi Jinping obiecał zaangażowanie całego aparatu państwowego do naprawienia szkód wyrządzonych środowisku, które powstały przez ostatnie dekady. Ministerstwa i organy regulacyjne mają przygotować własne plany walki z zanieczyszczeniem środowiska. Sprawdzany będzie też sposób, w jaki lokalni urzędnicy egzekwują prawo.

W artykule New York Timesa” Somini Sengupta tłumaczy, dlaczego gospodarkom światowym tak trudno zrezygnować z węgla, zwłaszcza w Azji.

Azja, Europa

Trzy na cztery państwa członkowskie Unii Europejskiej uznają prawnie akt seksualny za gwałt tylko wtedy, jeśli towarzyszy mu przemoc fizyczna, groźby lub przymus

Trzy na cztery państwa członkowskie Unii Europejskiej uznają prawnie akt seksualny za gwałt tylko wtedy, jeśli towarzyszy mu przemoc fizyczna, groźby lub przymus – wynika z analizy Amnesty International, dotyczącej przepisów prawnych 28 państw. Tylko siedem państw, w tym Wielka Brytania, Irlandia, Niemcy i Cypr, uznaje gwałt za stosunek seksualny bez przyzwolenia kobiety. W tym roku Dania, Portugalia i Włochy zaczęły zastanawiać się nad zmianą definicji prawnej gwałtu, a Hiszpania już wprowadziła zmiany.

Analiza Amnesty International została opublikowana dzień przed Międzynarodowym Dniem Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet, który przypada na 25 listopada. Wynika z niej również, że błędne i przestarzałe” przepisy prawa utrwalają mechanizm obwiniania ofiar, umożliwiając przechodzenie spraw dotyczących gwałtów przez luki w systemach prawnych, mimo działania ruchu #MeToo. Dla przykładu, w 2016 r. Komisja Europejska poinformowała, że ponad jedna czwarta obywateli UE sądziła, że stosunek płciowy bez zgody jednej ze stron był uzasadniony, jeśli ofiara była pijana, skąpo ubrana lub wcześniej flirtowała. Jednak w niektórych krajach Europy Środkowej i Wschodniej liczba ta była wyższa, a połowa respondentów w Rumunii jest zdania, że seks bez zgody jednej ze stron może być czasem uzasadniony.

Przy okazji Międzynarodowego Dnia Eliminacji Przemocy Wobec Kobiet, głos zabrały również siostry zakonne. Międzynarodowa Unia Przełożonych Generalnych Żeńskich Instytutów Zakonnych (UISG), która reprezentuje ponad 500 tys. sióstr na całym świecie, wezwała, aby te zakonnice, które były ofiarami przemocy, zgłaszały przestępstwa swoim przełożonym i na policję. Grupa obiecała pomóc poszkodowanym w podjęciu decyzji o zgłoszeniu sprawy, zaoferowała też wsparcie psychologiczne. Siostry potępiły również wzór nadużyć, który obecnie panuje w Kościele i społeczeństwie”, powołując się na seksualne, werbalne i emocjonalne znęcanie się, jako rodzaje złego traktowania, naruszającego godność ofiar, które wzmacnia poczucie władzy. W oświadczeniu siostry nie określiły księży jako agresorów. Takie sytuacje zdarzały się m.in. w Afryce, Indiach, Ameryce Południowej, Azji i Europie. Odnotowano również przypadki wykorzystywania seksualnego sióstr zakonnych przez inne.

O gwałtach mówią także kobiety, które przeżyły tzw. drugą wojnę kongijską (1998-2003 r.), zwaną też wojną afrykańską. W czasie konfliktu doświadczały one wielu form przemocy ze strony członków rodzin, mężczyzn, których nie znały, oraz mundurowych. Danielle Louise Spencer z organizacji ActionAid UK, specjalistka ds. przemocy wobec kobiet i dziewcząt, tak mówi o ofiarach konfliktów w Afryce: Przed, w trakcie i po konflikcie kobiety są bite, prześladowane i gwałcone. Przemoc wobec kobiet i dziewcząt wzrosła przed ludobójstwem [w Rwandzie w 1994 r.] oraz w wyniku kolejnych wojen. Rada Bezpieczeństwa ONZ obecnie skłania się do stwierdzenia, że wzrost przemocy wobec kobiet i dziewcząt jest wykorzystywany jako mechanizm wczesnego ostrzegania przed nadchodzącym konfliktem”. Zdaniem Spencer główną przyczyną tej przemocy jest nierówność płci: Jeśli nie zajmiemy się podstawową przyczyną przemocy wobec kobiet i dziewcząt, powszechna przemoc seksualna będzie nadal miała miejsce podczas wojny, a kobiety nie będą bezpieczne w swoich domach, nawet w czasie pokoju”.

Z podobnymi problemami wobec kobiet mierzą się również Afganki. Jedną z nich jest Khatera, bohaterka dokumentu A Thousand Girls Like Me” (film możesz zobaczyć tutaj). W programie telewizyjnym kobieta oskarżyła swojego ojca o psychiczną i seksualną przemoc, trwającą 13 lat, ryzykując życiem przez narażenie się swoim krewnym, broniącym honoru rodziny.

W Arabii Saudyjskiej działaczki walczące o prawa kobiet są źle traktowane w więzieniach (poddawane karze chłosty, rażone prądem i molestowane seksualnie), wynika z badań Amnesty International i Human Rights Watch. Raport organizacji wskazuje, że mimo reform, które obiecali wprowadzić Saudowie, każdy, kto zabierze głos w sprawie praw kobiet, może trafić do więzienia. Natomiast władze Arabii Saudyjskiej zaprzeczają oskarżeniom, które pojawiły się w raporcie.

USA, Ameryka Północna

Media społecznościowe odgrywają kluczową rolę w rozprzestrzenianiu się ekstremizmu w Internecie

Media społecznościowe odgrywają kluczową rolę w rozprzestrzenianiu się ekstremizmu w Internecie. Przyczyną jest mechanizm działania algorytmów wykorzystywanych przez serwisy.

Radykalizacja w Internecie może rozpocząć się od swobodnych rozmów, np. między grającymi w gry wideo. Algorytmy, które wspierają angażujące treści na zasadzie sprzężenia zwrotnego (sugerują treści podobne do tych, które zostały polubione lub skomentowane), mogą doprowadzić graczy do kilku rasistowskich obelg, ale także do jawnej propagandy o wyższości białej rasy. Sprzężenie to kieruje nowych odbiorców, link po linku, do coraz bardziej ekstremistycznych treści. Zależność ta została nazwana alternative influence network (sieć alternatywnych wpływów) przez Data & Society Research Institute w Nowym Jorku.

Mechanizm ten tworzy się niezależnie od organizacji, która go wykorzystuje. W ciągu ostatnich dekad w Stanach Zjednoczonych zaobserwowano działania lewicowych grup terrorystycznych, ekstremistycznych ugrupowań ekologicznych oraz propagujących czarny nacjonalizm. Jednak malała liczba ataków dokonanych przez członków tych grup. W czasie ostatnich 10 lat prawicowi ekstremiści, szczególnie ci, głoszący wyższość białej rasy, byli odpowiedzialni za zdecydowaną większość z 387 zgonów, do których doszło w wyniku ataków terrorystycznych wewnątrz kraju. W 2017 r. 20 z 34 morderstw było powiązanych z prawicowym ekstremizmem. Jednak rząd USA oficjalnie nie wskazał krajowych organizacji terrorystycznych. Administracja Donalda Trumpa ograniczyła lub zawiesiła programy realizowane przez Baracka Obamę, poświęcone zwalczaniu brutalnego ekstremizmu i powstrzymaniu rekrutacji, m.in. wśród białych supremistów. Obecny prezydent USA skupił się na przeciwdziałaniu islamskim ekstremistom, wykluczając inne zagrożenia. Agencje federalne nie posiadają wspólnych definicji słów: terrorysta krajowy” i terroryzm krajowy”. Liczba przypadków lokalnych ataków terrorystycznych wzrasta od 2008 r. W 2017 r. odnotowano wzrost liczby antysemickich incydentów o 57%.

Wielka Brytania, Europa

Badania nad przyczynami zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży

Naukowcy z Uniwersytetu w Exeter prowadzili badania nad przyczynami zaburzeń psychicznych u dzieci i młodzieży w wieku od 5 do 19 lat.

Badania wykazały, że przyczyną tych zaburzeń mogą być trudności rodzinne – 24% dzieci, wykazujących takie zaburzenia, pochodziło z rodzin dysfunkcyjnych, a 28% badanych miało rodzica, który sam zmagał się z problemami psychicznymi. Inną przyczyną zaburzeń może być korzystanie z mediów społecznościowych – 29,4% badanych dzieci w wieku 11-19 lat z problemami psychicznymi spędzało na portalach więcej niż 4 godz. dziennie oraz tylko 12% ich zdrowych rówieśników. Dzieci z zaburzeniami w czasie badania mówiły, że polubienia, komentarze i udostępnienia mają wpływ na ich nastrój.

Do przyczyn zaburzeń psychicznych, które zaobserwowali naukowcy, należy także izolacja społeczna (wykluczenie ze szkoły) i zażywanie używek. Młodzi ludzie w wieku 11-16 lat, którzy mają zaburzenia psychicznie, sięgają po alkohol częściej niż ich koledzy i koleżanki bez zaburzeń.

USA, Ameryka Północna

Amerykańskie wojsko i IS wykorzystują gry komputerowe do rekrutacji

W 2015 r. Junaid Hussain (zabity 25 sierpnia 2015 r.) stał się jednym z najbardziej poszukiwanych liderów IS przez Stany Zjednoczone. Brytyjczyk pakistańskiego pochodzenia, który wcześniej chciał zostać raperem, jako młody hacker trafił do IS w Syrii, gdzie zajmował się propagowaniem działań dżihadystów w Internecie i rekrutacją osób w podobnym do niego wieku. Swoje działania cyberkalifatu prowadził m.in. przez Twittera, zachęcając do przeżycia przygody – udziału w grze komputerowej i walce o chwałę. W jednym z tweetów napisał: „Możesz siedzieć w domu i grać w Call of Duty albo przyjechać tutaj [do Syrii] i odpowiedzieć na wezwanie”. Hussain spowodował, że ideologia IS zaczęła szerzyć się w Internecie i stała się tam globalnym zagrożeniem, wykraczającym poza Syrię, Afganistan czy Irak. Hussain zrekrutował wielu młodych dżihadystów. Wśród nich był haker z Kosowa, który wykradł dane 1 300 amerykańskich żołnierzy. Informacje zostały później opublikowane w sieci przez IS, które zachęcało do ataków na te osoby.

Z badań Javiera Lesacy z Uniwersytetu George’a Washingtona, opartych na analizie 1 300 filmów promujących IS, wynika, że jeden na pięć był inspirowany amerykańskimi grami Call of Duty, Grand Theft Auto czy American Sniper.

Zainteresowanie grami wykorzystuje w rekrutacji również amerykańskie wojsko, które zmaga się z niskim poborem – w tym roku nie zrealizowano zakładanych do września celów (7 500 rekrutów), mimo zaoferowania do 40 tys. dol. premii czy spłaty kredytów studenckich. W serwisie reddit.com na profilu Ask Me Anything armia zamieściła ogłoszenie o zamiarze utworzenia drużyny e-sportowej, której członkowie wystąpią na zawodach gier wideo jako przedstawiciele amerykańskiego wojska. W ogłoszeniu napisano, że zespół będzie składał się z żołnierzy w służbie czynnej, rezerwistów i weteranów, którzy są doświadczonymi graczami w Call of Duty, Playerunknown’s Battlegrounds czy Fortnite. Ich grę będą śledzić oficerowie zajmujący się rekrutacją, co może pomóc usprawnić proces. Według danych szacunkowych firmy Newzoo, badającej rynek gier, do 2019 r. 427 mln ludzi będzie grało w gry wideo. Już wcześniej amerykańscy żołnierze tworzyli gry (strzelanki pierwszoosobowe), aby zapewnić żołnierzom m.in. wirtualne doświadczenia oraz wciągającą rozrywkę. Amerykańska armia wykorzystuje gry również do leczenia zaburzeń stresu pourazowego. Ostatnie badania wykazały, że gry mogą spowolnić zanikanie funkcji poznawczych, zwiększyć dokładność w ramach szkolenia chirurgów i pomagać w leczeniu depresji.

Europa

W Szwajcarii odbyło się referendum, dotyczące wyższości konstytucji nad umowami międzynarodowymi

W Szwajcarii odbyło się referendum, dotyczące wyższości konstytucji nad umowami międzynarodowymi. 25 listopada 67% głosujących opowiedziało się przeciwko tej propozycji, za jej wprowadzeniem było 33% Szwajcarów. Odrzucona została również propozycja subsydiów dla rolników, którzy nie usuwają rogów swoim krowom i kozom

Propozycja Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP), największej w szwajcarskim parlamencie, zdenerwowała prawie wszystkie partie polityczne. Mogła też wpłynąć na stosunki Szwajcarii z Unią Europejską i ONZ. Przegłosowanie wyższości konstytucji nad prawem międzynarodowym oznaczałoby renegocjacje tysięcy traktatów, m.in. dotyczących praw człowieka, praw dziecka czy handlu międzynarodowego.

Inne duże partie polityczne w Szwajcarii, liderzy biznesu i aktywiści przeprowadzili zorganizowaną kampanię przeciwko propozycji suwerenności kraju.

Akt popierany przez prawicową SVP, zdaniem członków partii, wzmocniłby autonomię, neutralność i tożsamość narodową kraju. SVP od lat z pewnymi sukcesami składa propozycje dotyczące zerwania więzi z Unią Europejską, ograniczenia imigracji lub rozprawienia się z zagranicznymi przestępcami przy urnach wyborczych [jedną z propozycji SVP było referendum nad automatyczną deportacją obcokrajowców, którzy popełnili przestępstwo]” – mówi Imogen Foulkes, korespondentka BBC w Szwajcarii. Ostatnie referendum jest jednak dla partii porażką. Niektórzy analitycy pytają, czy szczyt populizmu SVP został już osiągnięty.

Krótka dygresja:
Słowo populizm” rzadko było stosowane w XX w. Jego użycie wzrosło dopiero w połowie lat 90., kiedy niemiecki politolog Hans-Georg Betz wydał książkę Radical Right-Wing Populism in Western Europe”. Niemieccy uczeni wykorzystywali pojęcie populizmu do odróżnienia partii takich jak Austriacka Partia Wolności czy niemieccy Republikanie, od partii skrajnie prawicowych lub radykalnych takich jak Front Narodowy Francji [obecnie Zjednoczenie Narodowe] czy belgijski Blok Flamandzki. Dopiero po kryzysie gospodarczym w 2008 r. pojawiły się lewicowe ruchy populistyczne i wzrosło użycie tego pojęcia. Od czasu brexitu i wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA słowo populizm” zaczęło być jeszcze szerzej używane, choć nadal jest kojarzone głównie z ruchami skrajnie prawicowymi.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytaj artykuł Casa Muddego, autora książki Populism: A Very Short Introduction.

Azja

Dzikie plemię zamieszkujące Sentinel Północny pozostaje niezbadane

Dzikie plemię zamieszkujące Sentinel Północny, jedną z wysp archipelagu Andamanów (pomiędzy Zatoką Bengalską a Morzem Andamańskim), pozostaje niezbadane. Nieznany jest nawet język, którym posługują się przedstawiciele plemienia. Uwaga świata skupiła się na Sentinelczykach 21 listopada br., kiedy rząd Indii poinformował o śmierci 26-letniego Amerykanina, Johna Allena Chaua, który w nocy przypłynął na wyspę kajakiem, aby szerzyć tam wiarę w Boga. Zginął jednak od strzał z łuków wystrzelonych przez członków plemienia. W 2004 r., mieszkańcy wyspy włóczniami i strzałami odstraszyli helikopter, monitorujący zniszczenia po tsunami. W 2006 r. dwóch indyjskich rybaków zostało zabitych przez plemię, ponieważ ich łódź przypadkowo dryfowała w pobliżu wyspy.

Antropolodzy uważają, że członkowie plemienia wywodzą się od migrantów z Afryki, którzy przybyli do Andamanów tysiące lat temu. Przez wieki ich styl życia niewiele się zmienił – noszą opaski na biodrach, mieszkają w prostych chatach, polują za pomocą włóczni i strzał, których groty wytwarzają ze skrawków metalu, znalezionych na brzegach wyspy. Żywią się m.in. złowionymi rybami.

Od czasu uzyskania przez Indie niepodległości od Brytyjczyków w 1947 r. indyjscy antropolodzy próbują przeprowadzić badania na Sentinelczykach. Triloknath Pandit, regionalny szef indyjskiego Ministerstwa Spraw Plemiennych, kilkakrotnie odwiedzał wyspę w latach 1967-1991. Pandit wierzy, że przedstawiciele plemienia w większości kochają pokój”, ale chcą żyć samotnie. W 1991 r. odbywały się spotkania, na których antropolodzy, stojący w wodzie przy brzegu (zobacz zdjęcie), obdarowywali uśmiechniętych Sentinelczyków kokosami i bananami. W 1997 r. rząd Indii przestał jednak kontaktować się z wyspiarzami. Osoby przeprowadzające spis ludności w 2011 r. oszacowały, że plemię składa się z 12 mężczyzn i trzech kobiet. Z danych szacunkowych Brytyjczyków wynika, że w 1901 r. żyło tam 117 Sentinelczyków. We wrześniu br. Pandit powiedział organizacji Down To Earth, że z jego obserwacji wynika, że liczebność plemienia wynosi od 80 do 100 osób.

Indie monitorują, czy ktoś próbuje dotrzeć do plemion (Wielkich Andamańczyków, Sentinelczyków, Jarawa i Onge). Władze kraju są zdania, że kontakt z innymi ludźmi może zniszczyć ich kulturę, a nawet życie, ponieważ ich układ immunologiczny może nie być odporny na współczesne drobnoustroje. Wokół wysp obowiązuje też prawie pięciokilometrowa strefa buforowa. Każdy, kto odważył się odwiedzić dzikie plemiona, jest witany strzałami z łuku. Nikt dotąd nie zbadał, dlaczego mieszkańcy wyspy są tak wrogo nastawieni do ludzi z zewnątrz.

PS

Polecamy Ci również artykuł o tym, czego możemy nauczyć się od dzikich plemion takich jak Sentinelczycy.

Archiwum briefa