brief
pl   -   en

Brief

By clicking “Subscribe”, you agree to receive the Outriders Brief weekly newsletter and confirm that you accept our Terms and Conditions.

Subscribe to our newsletter and receive a summary of the past week in your e-mail inbox every Saturday at 12:00 p.m. Outriders Brief includes essential social, political, economic and scientific news from around the world. Manually selected, unconventional and conveyed in a clear and interesting form. The newsletter includes links to relevant sources so that you can dig more by yourself and learn more about the background of the events described.

I have just read the @outrid3rs brief that came in on this Friday morning. It is the only newsletter I go back to even a few days after I receive it :)

Julia, Wrocław

Brief is simply a great thing. I feel like it will become something I always read on Friday mornings. Obligatory and enjoyable.

Sebastian, Pabianice

Archiwum briefa

Wojna handlowa między Chinami a USA

Kto skorzysta na wojnie handlowej między Chinami a Stanami Zjednoczonymi? Taryfy celne nałożone przez Biały Dom na chińskie towary importowane do USA oraz cło nałożone przez Chiny na importowane towary amerykańskie spowodowały ograniczenie handlu między tymi krajami. Wzrósł natomiast eksport z innych krajów do USA. W 2018 r. Stany Zjednoczone odnotowały rekordowy deficyt handlowy w wysokości 891 mld dol., sprowadzając towary zwłaszcza z Meksyku, Wietnamu, Japonii i Niemiec. Wiceprezydent Chin Wang Qishan lobbował w Niemczech za zacieśnieniem współpracy ekonomicznej z Unią Europejską, największym blokiem handlowym na świecie. Europa próbuje zyskać na wojnie handlowej dwóch mocarstw, starając się zarazem odgrywać rolę mediatora między USA a Chinami.

Chiński rząd przygotuje listę mało wiarygodnych podmiotów gospodarczych z zagranicy, co ma być odpowiedzią na zakaz dostępu do usług i aplikacji Google’a systemu Android dla chińskich firm (np. dla Huawei), ogłoszony przez rząd USA. Chińskie restrykcje mogą uderzyć m.in. w Google’a, Apple’a i Microsoft. Ewentualne zawieszenie współpracy między firmami Google a Huawei nie powinno wpłynąć na sytuację obecnych użytkowników chińskich telefonów. Jednak coroczna aktualizacja systemu Android może już nie obejmować sprzętu Huawei. Eksperci zalecają natomiast ostrożność przy zakupie nowego telefonu. Huawei pracuje nad własnym systemem operacyjnym i oprogramowaniem, ale nie ma informacji o dacie jego powstania.

Patrick Shanahan, pełniący obowiązki sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych, podkreślił, że zagrożona jest równowaga sił i porządek międzynarodowy w Azji, zwłaszcza w rejonie Morza Południowochińskiego, a USA nie będzie dłużej lekceważyć zachowania Chin. Natomiast chiński minister obrony Wei Fenghe skrytykował Stany Zjednoczone za poparcie udzielane władzom Tajwanu oraz przeprowadzanie operacji morskich na spornym Morzu Południowochińskim. Podkreślił również, że konflikt między dwoma potęgami będzie katastrofą dla świata. USA i Chiny rywalizują o wpływy w regionie Azji i Pacyfiku, gdzie znajdują się terytoria sporne, takie jak Morze Południowochińskie, Półwysep Koreański i Cieśnina Tajwańska. Amerykanie przeciwstawiają się agresywnej polityce Chin na Morzu Południowochińskim, które Chińczycy przejęli na prawie całym obszarze, i nie uznają roszczeń Tajwanu, Brunei, Malezji, Filipin i Wietnamu. Z kolei USA oraz inne kraje wysyłają okręty wojenne, które przepływają przez Cieśninę Tajwańską uważaną przez ChRL za należącą do jej wód terytorialnych.

Dochodzenie ws. śmierci i zaginięć tysięcy rdzennych Kanadyjek

W Kanadzie zakończyło się dochodzenie w sprawie rdzennych mieszkanek kraju, które zaginęły lub zostały zamordowane. Indianie kanadyjscy stanowią 4% populacji Kanady jednak 10% kobiet, które zaginęły i 21% kobiet, które zostały zamordowane w latach 1980–2012 należało do ludów tubylczych. Chociaż połowa z co najmniej 1200 morderstw została popełniona przez bliskich ofiar, to – jak wynika z badań – rdzennym mieszkankom Kanady grozi śmierć z rąk obcej osoby prawie półtora raza bardziej niż z rąk kogoś bliskiego. Szacuje się, że zaginęło co najmniej 4 tys. Indianek, chociaż dokładnej liczby prawdopodobnie nigdy nie uda się ustalić.

Autorzy liczącego 1200 stron raportu twierdzą, że tragiczny los kobiet i dziewcząt nosi znamiona ludobójstwa i obwiniają za ten stan rzeczy „bezczynność państwa oraz działania zakorzenione w kolonializmie i ideologiach kolonialnych”. Śledztwo, w ramach którego przesłuchano ponad 2380 świadków, w tym członków rodzin ofiar, kosztowało 67 mln dol. Premier Justin Trudeau zdecydował jednak, że dochodzenie i pojednanie z rdzennymi społecznościami jest najwyższym priorytetem jego rządu.

Od lat 70. XIX w. do 1996 r. rządy kanadyjskie odebrały rdzennym mieszkańcom tysiące dzieci i zmusiły je do nauki w szkołach z internatem, chcąc w ten sposób odciąć od rodziny, języka i kultury. Wielu uczniów doświadczyło tam przemocy fizycznej, seksualnej i psychicznej. Niewydolny system opieki społecznej oraz zaniedbania edukacyjne mają wpływ na wysokie wskaźniki ubóstwa, nadużywanie narkotyków, alkoholizm, przemoc domową i samobójstwa. W Kanadzie mieszka 1,6 mln przedstawicieli rdzennej ludności.

Oszustwa finansowe w bankowości europejskiej

Nakaz dotyczący majątku niewyjaśnionego pochodzenia (UWO) to nowa brytyjska broń w walce z napływem „brudnych pieniędzy”. Jest rodzajem nakazu sądowego wydanego w celu zmuszenia podejrzanej osoby do ujawnienia źródeł swojego majątku. Osoby, które się nie rozliczą, mogą zostać zatrzymane. Nakaz może zostać wydany w przypadku posiadania przedmiotów o wartości przekraczającej 50 tys. funtów szterlingów i będzie wykorzystany w dwóch przypadkach: gdy właściciel zostanie uznany za „zajmującego eksponowane stanowisko polityczne” lub jeśli był on zamieszany w poważne przestępstwo. Przepisy te dotyczą osób spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. UWO obejmuje również mieszkańców Wielkiej Brytanii i innych krajów Europy, ale tylko w przypadku ich udziału w poważnym przestępstwie.

Natomiast w Niemczech toczy się śledztwo rozpoczęte w listopadzie 2018 r. w związku z zarzutami dotyczącymi prania brudnych pieniędzy oraz oszustw podatkowych, które mają dotyczyć Deutsche Banku. To skutki afery Panama Papers. Osiem osób objętych dochodzeniem twierdzi, że założyło spółki w rajach podatkowych przy pomocy byłego oddziału Deutsche Banku na Wyspach Dziewiczych.

Przestępcy, kradnący pieniądze z kart kredytowych, korzystają z dark webu [ciemnej sieci], aby doskonalić się w swoim fachu. Znajdują tam poradniki i samouczki pomagające zdobyć wiedzę dotyczącą cardingu, czyli zamawiania towarów przez internet lub telefon za pomocą danych skradzionych z kart kredytowych. Można nawet zapisywać się na specjalne zajęcia on-line o różnych poziomach trudności w zależności od rodzaju przestępstw. W 2018 r. w Wielkiej Brytanii częstotliwość dokonywania tego typu oszustw wzrosła o 24% w porównaniu z 2017 r., a poszkodowani stracili 506 mln funtów szterlingów.

Skargi dotyczące oszustw bankowych i nadużyć finansowych wzrosły na Wyspach Brytyjskich o 43% i osiągnęły najwyższy poziom w historii. Bardzo szybko rośnie liczba oszustw polegających na przekonaniu osoby do dokonania przelewu pieniędzy ze swojego konta. Ponadto banki nie zawsze udzielają ofiarom oszustw pomocy w odzyskaniu skradzionych pieniędzy.

30. rocznica wydarzeń na Placu Tian’anmen

Władze Chińskiej Republiki Ludowej postanowiły wprowadzić wzmożone środki bezpieczeństwa i aresztowały dziesiątki aktywistów przed rocznicą wydarzeń na placu Tian’anmen. 4 czerwca 2019 r. minęło 30 lat od brutalnego zdławienia protestów studentów przez chińską władzę. Na centralnym placu Pekinu oraz terenach wokół niego zginęły tysiące ludzi. Zagraniczni dziennikarze, obecni wtedy w stolicy Chin, szacują liczbę ofiar na od 2 tys. do 3 tys. osób. W jednej z tajnych not dyplomatycznych pojawiła się liczba ok. 10 tys. zabitych.

Protesty, które wstrząsnęły Pekinem i dziesiątkami innych chińskich miast wiosną i latem 1989 r., rozpoczęły się po śmierci przywódcy partii komunistycznej, Hu Yaobanga, zwolennika reform politycznych i ekonomicznych. Demonstranci domagali się wolności prasy i zgromadzeń oraz wyeliminowania korupcji. 13 czerwca 1989 r. opublikowano listę 21 najbardziej poszukiwanych przywódców studenckich. Większość z nich mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych. Jian Liu, 20-letni wtedy student projektowania ubioru, brał udział w protestach i po 30 latach postanowił opublikować zdjęcia, które utrwalił na ukrywanych dotąd 60 rolkach filmu.

Tym razem aresztowania i represje wobec działaczy i aktywistów, wyprzedzające ewentualne inicjatywy upamiętnienia tragicznych wydarzeń sprzed lat, zaczęły się na początku maja 2019 r. W aresztach domowych znalazły się nawet 80-letnie matki ofiar z 4 czerwca 1989 r. Władze ChRL chciałyby wymazać ze świadomości społeczeństwa pamięć o Tian’anmen, podobnie jak zrobiły to w oficjalnej historii Chin. Nigdy też nie wzięły odpowiedzialności za masakrę, nie wynagrodziły również strat bliskim ofiar. Tragedia pozostaje kluczowym elementem systemu cenzury i nadzoru w Chinach, gdzie w internecie ponad 3200 słów kluczowych jest cenzurowanych, podobnie jak tysiące zdjęć z 1989 r

Coraz więcej przypadków prześladowań dzieci na tle rasistowskim

Krajowe Towarzystwo Zapobiegania Okrucieństwu wobec Dzieci (NSPCC) w Wielkiej Brytanii poinformowało, że nastoletni uczniowie, nawet 10-letnie dzieci, stosują makijaż, aby rozjaśnić kolor skóry. To ich sposób na uniknięcie prześladowania na tle rasistowskim w szkołach. Uczniowie starają się dopasować do rówieśników po wcześniejszych doświadczeniach z mową nienawiści pod swoim adresem. W latach 2017–2018 zgłoszono w Wielkiej Brytanii ponad 10,5 tys. przestępstw z nienawiści wobec dzieci, 20% więcej niż w latach 2015–2016, chociaż eksperci uważają te dane za mocno zaniżone. Wyniki najnowszej ankiety pokazują wzrost nastrojów rasistowskich na Wyspach od czasu referendum unijnego w czerwcu 2016 r. – 71% członków mniejszości etnicznych spotkało się z prześladowaniem na tle rasowym w porównaniu z 58% w styczniu 2016 r. Ponad połowa ataków o podłożu religijnym w latach 2017–2018 była skierowana przeciwko muzułmanom, a kolejną, najczęściej atakowaną grupą byli Żydzi – podaje brytyjskie Home Office.

Ponad połowa osób wykorzystywanych seksualnie w instytucjach religijnych nie poinformowała nikogo o swoich doświadczeniach, ponieważ czuła się zawstydzona i winna – wynika z raportu komisji prowadzącej niezależne dochodzenie w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci (IICSA). Prawie jedna piąta pokrzywdzonych podała utratę wiary w Boga jako bezpośrednią konsekwencję przeżytych doświadczeń. Ponad sześć na 10 wykorzystywanych osób było płci męskiej. Większość sprawców to księża, pastorzy, imamowie czy prezbiterzy. Śledztwo objęło Kościół anglikański, Kościół katolicki, świadków Jehowy, baptystów, metodystów, Armię Zbawienia, mormonów, religijne środowiska islamu i judaizmu.

Nowy sposób na malarię: kombinacja grzyba i jadu pająka

Naukowcy wprowadzili do żołądków mysz porcje kału pobrane od dzieci z autyzmem, aby wywołać u gryzoni objawy tego zaburzenia. Gdy drobnoustroje skolonizowały jelita, myszy stały się mniej towarzyskie i cichsze, rozwinęły również zachowania powtarzalne. Pojawiły się zmiany w ekspresji genów w ich mózgach i niski poziom niektórych metabolitów, w szczególności dwóch substancji: tauryny i kwasu 5-aminowalerianowego. W ludzkich jelitach żyją biliony mikrobów, które w zamian za wilgoć, ciepło i pożywienie pomagają trawić pokarm, wzmacniać układ odpornościowy i kontrolować metabolizm. Flora bakteryjna w jelitach jest zróżnicowana w zależności od diety, stylu życia i genów człowieka, ale badania wykazały różnice w jej składzie między osobami z autyzmem a osobami zdrowymi.

W neurobiologii samce myszy są kilka razy częściej wykorzystywane w badaniach laboratoryjnych nad nowymi lekami niż samice, co zniekształca wyniki i prowadzi do opracowania medykamentów, których działanie u kobiet jest inne niż u mężczyzn. Część z nich działa mocniej i dłużej, inne powodują więcej niekorzystnych skutków ubocznych. Samice myszy są wykorzystywane w testach zdecydowanie rzadziej, ponieważ badacze uważają, że wahania hormonów utrudniają interpretację wyników. Z pracy Rebeki Shansky, neurobiologa z Northeastern University w Bostonie, wynika, że jest to niczym nieuzasadnione podejście. Przeanalizowano prawie 300 badań neurologicznych i okazało się, że ​​dane zebrane od samic myszy nie były bardziej zmienne niż dane zebrane od samców.

Prof. Chris Exley, który zbulwersował środowisko naukowe, twierdząc, że niewielkie ilości aluminium w szczepionkach inaktywowanych (np. przeciwko HPV i kokluszowi) mogą powodować cięższą formę autyzmu”, zebrał za pośrednictwem portalu darowizn Uniwersytetu w Keele ponad 22 tys. funtów szterlingów na wsparcie swojej pracy. Badania były częściowo finansowane z grantu Children’s Medical Research Institute (CMRI), amerykańskiej organizacji, która kwestionuje bezpieczeństwo przeprowadzania szczepień u dzieci. Uniwersytet w Keele odciął się od twierdzeń prof. Exleya o powiązaniach między obecnością aluminium w szczepionkach a występowaniem autyzmu u dzieci.

Naukowcom z Uniwersytetu Marylandu w Stanach Zjednoczonych i Research Institute of Health Sciences (IRSS) w Burkina Faso udało się tak zmodyfikować genetycznie grzyba Metarhizium pingshaense, aby produkował tę samą toksynę, co pająk z rodziny Atracinae, którego jad zabija komary przenoszące malarię. W afrykańskiej wiosce o pow. ok. 6 arów, imitującej prawdziwe warunki, nieduża liczba zarodników grzyba zatruła w ciągu 45 dni 99% z 1,5 tys. komarów. Badania mogą stanowić przełom w walce z chorobą, która każdego roku zabija ponad 400 tys. osób.

Przyspiesza topnienie śniegu i lodowców w Himalajach oraz Karakorum

W północnym Pakistanie trwa walka o uratowanie górskich wiosek przed płynącymi lodowcami. Jeden z nich, lodowiec Shishpar, porusza się w wyniku przesuwania się płyt tektonicznych w Karakorum oraz większej ilości śniegu zalegającego w górach w czasie ostatnich pięciu lat. 15-kilometrowy Shishpar przesunął się o 4 km od lipca 2018 r. i blokuje strumienie wypływające spod innego lodowca, co wywołało powstanie jeziora lodowcowego i groziło powodzią położonym niżej wioskom. Jednocześnie przesuwający się lodowiec odcina tereny rolnicze od regularnych dostaw wody, niszcząc infrastrukturę wodną. Natomiast w dystrykcie Tharparkar w południowym Pakistanie trwająca od czterech lat susza przyczyniła się do spadku plonów i śmiertelności bydła, co pogłębia kryzys żywnościowy w regionie.

Ocieplenie klimatu spowodowało, że spod warstw śniegu w Himalajach coraz częściej wyłaniają się zwłoki himalaistów, którzy zginęli podczas wypraw. Kami Rita Sherpa, który zdobył Mount Everest 24 razy (światowy rekord) mówi, że znajdowanie ciał wspinaczy zaginionych lata temu stało się codziennością. Przez ostatnich 60 lat ok. 300 himalaistów zginęło podczas prób zdobycia Everestu. Ciała ponad 100 z nich nadal leżą gdzieś na stokach góry. Zmiany klimatyczne w ostatnich latach mocno wpłynęły na cały region Himalajów. Linia śniegu leży wyżej, skały pokryte niedawno grubym lodem są teraz odsłonięte. Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że w związku z globalnym ociepleniem średnia temperatura powietrza rośnie szybciej na dużych wysokościach.

Fala upałów, która nawiedziła Japonię w lipcu 2018 r. i przyczyniła się do śmierci 1032 osób (temperatura osiągnęła wtedy rekordowe dla kraju 41°C), została wywołana m.in. zmianami klimatycznymi wynika z raportu Japońskiego Towarzystwa Meteorologicznego. Ponadto ulewne deszcze spowodowały osuwiska i największe od lat powodzie. Naukowcy przeanalizowali 18 możliwych scenariuszy pogodowych, w których główną rolę odgrywa średnia temperatura powietrza na Ziemi. W połowie ze scenariuszy wprowadzono średnią temperaturę z okresu przed rewolucją przemysłową. Jest ona niższa od obecnej o 1°C. W efekcie w żadnym z tych scenariuszy nie doszło do wystąpienia fali upałów, jakie nawiedziły Japonię w 2018 r. W drugiej połowie przeanalizowanych scenariuszy wprowadzono temperaturę, jaką obecnie mamy na Ziemi (o 1°C wyższą niż przed rewolucją przemysłową). W jednym na pięć przypadków scenariuszy pogodowych pojawiła się fala upałów z 2018 r. Prawdopodobnie nie wystąpiłaby, gdyby nie wzrost temperatury.

Kolejne wybory parlamentarne w Izraelu

Benjamin Netanjahu nie zdołał sformułować nowego rządu w konstytucyjnym terminie, w związku z czym Izrael czekają kolejne wybory parlamentarne. Wybory z 9 kwietnia 2019 r., które Netanjahu wygrał z niewielką przewagą, pokazały słabość premiera, rządzącego Izraelem od 10 lat. Budowaną koalicję poróżniła kwestia poboru do wojska młodych, ultraortodoksyjnych Żydów, którzy byli dotychczas zwolnieni ze służby, ponieważ poświęcali czas nauce. Podział między bardzo religijnymi a świeckimi lub mniej religijnymi Izraelczykami jest głęboki. Ci pierwsi nie chcą służyć w armii, tym drugim nie podobają się przywileje przysługujące ortodoksyjnym mieszkańcom kraju: dotacje rządowe na naukę, pomoc socjalna, świadczenia związane z bezrobociem, ubóstwem i dużą liczbą dzieci w rodzinach.

Prezydent Donald Trump wysłał oficjalną mapę Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych do premiera Benjamina Netanjahu, pokazującą Wzgórza Golan jako część Izraela. Formalne uznanie suwerenności okupowanych Wzgórz to mocne wsparcie dla izraelskiego polityka. Do starć z Palestyńczykami doszło w meczecie Al-Aksa w Jerozolimie, gdy z okazji Dnia Jerozolimy weszły tam, za pozwoleniem izraelskich sił porządkowych, setki skrajnie nacjonalistycznych Żydów. Policja użyła gumowych kul i gazu pieprzowego. Partie palestyńskie potępiły incydent, który wydarzył się w czasie ostatnich dni ramadanu, a Al-Fatah, palestyńska organizacja polityczno-wojskowa, nazwała go „aktem terroru”. Izraelskie lotnictwo zrzuciło bomby na budynek, w którym mieli przebywać hakerzy Hamasu po próbie ataku na cele izraelskie w przestrzeni wirtualnej. Po raz pierwszy w historii cyberatak spotkał się z prawdziwym wojskowym odwetem.

Liban zgodził się na rozmowy mediacyjne z Izraelem, z udziałem USA i sił Organizacji Narodów Zjednoczonych, w sprawie sporu morskiego. U południowych wybrzeży Libanu, na ok. 860 km² spornych wód, wykryto złoża gazu. Liban i Syria roszczą sobie prawa do tego obszaru, ale w rzeczywistości to Izrael go okupuje. Jeżeli Izrael nie zgodzi się na warunki Libanu, Hezbollah zagroził akcjami odwetowymi.

Jak walczyć (lub nie walczyć) z zalewem plastiku

W oceanach znajduje się ponad 150 mln t odpadów z tworzyw sztucznych, a ok. milion ptaków i ponad 100 tys. ssaków morskich umiera rocznie z powodu zjedzenia plastiku lub zaplątania się w plastikowe śmieci. Na Wyspach Kokosowych, jednym z niewielu miejsc tak odizolowanych od cywilizacji, znaleziono 414 mln sztuk plastikowych śmieci wyrzuconych przez Ocean Indyjski – głównie butelek, sztućców, torebek i słomek. Wśród odpadów znalazło się również prawie milion butów i ponad 370 tys. szczoteczek do zębów. Całkowita waga śmieci wyniosła 238 t. Wyspy, położone niedaleko Sumatry, zamieszkane przez zaledwie 600 osób, są reklamowane jako „ostatni dziewiczy raj Australii”.

W kwietniu 2020 r. w Anglii zostanie wprowadzony zakaz dystrybucji i sprzedaży sztucznych słomek, mieszadełek oraz patyczków higienicznych, aby walczyć z zalewem plastikowych śmieci. Natomiast Tanzania wprowadziła zakaz używania plastikowych torebek. Turyści proszeni są o nieprzywożenie ich ze sobą. W sąsiedniej Kenii używanie plastikowych torebek karane jest grzywną lub pozbawieniem wolności do lat czterech. Ponad 30 krajów Afryki Subsaharyjskiej wprowadziło zakaz używania plastikowych reklamówek. Na świecie pierwszy był Bangladesz w 2002 r., a następnie Chiny, Holandia, Izrael, Maroko i Albania. Kraje, które dotychczas przyjmowały odpady z tworzyw sztucznych, np. Malezja, coraz częściej odsyłają je do krajów pochodzenia. Prezydent Filipin Rodrigo Duterte zdecydował o odesłaniu 69 kontenerów plastikowych śmieci do Kanady i pozostawieniu ich na wodach terytorialnych, jeśli ta odmówi przyjęcia odpadów. Kanadyjskie władze zgodziły się przyjąć kontenery.

Natomiast w Brazylii praktycznie nie istnieje polityka recyklingu sztucznych odpadów – kraj odzyskuje zaledwie 1.3% z 11,4 mln t plastikowych śmieci produkowanych rocznie. Światowa średnia to obecnie 9%. Jednocześnie Brazylia to czwarty największy producent wyrobów plastikowych na świecie. W innym kierunku podąża Słowenia – jeszcze 15 lat temu 100% odpadów trafiało na wysypiska śmieci, ale do 2025 r. kraj będzie odzyskiwał 75% produkowanych śmieci. Ljubljana ma być pierwszą europejską stolicą realizującą politykę zero waste. Obecnie w stolicy Słowenii na jednego mieszkańca przypada 115 kg odpadów rocznie (średnia w UE wyniosła w 2017 r. 487 kg na jednego mieszkańca). Live Nation, największy na świecie organizator koncertów (ponad 35 tys. imprez rocznie), zrezygnuje z wykorzystywania tworzyw sztucznych jednorazowego użytku na swoich imprezach i festiwalach do 2021 r. To element inicjatywy firmy, której celem jest wprowadzenie polityki zero waste w jej klubach i salach koncertowych do 2030 r. Natomiast podczas akcji sprzątania brytyjskich plaż i rzek znaleziono 49 tys. sztuk śmieci, z których 20 tys. zostało zidentyfikowanych dzięki nazwie producenta. Najwięcej (15,5%) należało do Coca-Coli oraz PepsiCo (10,3%).

Wybory na świecie

W Wielkiej Brytanii setki obywateli Unii Europejskiej (niebędący Brytyjczykami) nie mogły oddać głosu w wyborach do Parlamentu Europejskiego z powodu błędów administracyjnych władz lokalnych. Natomiast obywatele Wielkiej Brytanii, mieszkający na kontynencie, mieli kłopoty z głosowaniem korespondencyjnym. Komisja Europejska będzie analizować te przypadki. Widmo Brexitu powoduje, że spada liczba imigrantów, przybywających na Wyspy Brytyjskie z innych krajów UE. Nadal jednak więcej obywateli chce się tam osiedlić (201 tys. w 2018 r.) niż stamtąd wyjechać (127 tys. w 2018 r.). Nie zmniejsza się natomiast liczba imigrantów spoza UE. To głównie robotnicy wykwalifikowani i studenci.

Indyjska Partia Ludowa premiera Narendry Modiego odniosła wyraźne zwycięstwo w wyborach, pokonując głównego rywala, Indyjski Kongres Narodowy Rahula Gandhiego. Partia Modiego zdobyła 303 z 542 miejsc w parlamencie Indii, a partia Gandhiego – 52 miejsca. Komentatorzy tłumaczą ten sukces osobowością Modiego i oceniają go jako prawdziwego, charyzmatycznego lidera, który nie ma godnych rywali po stronie opozycji. W Dżakarcie, stolicy Indonezji, doszło do zamieszek ulicznych po deklaracji Prabowo Subianto, który przegrał wybory prezydenckie i zakwestionował wynik, sugerując oszustwo wyborcze. W starciach z policją zginęło osiem osób, a 737 zostało rannych. 58 tys. policjantów i żołnierzy ma zagwarantować bezpieczeństwo w mieście. W wyborach zwyciężył dotychczasowy prezydent Joko Widodo.

Opozycyjna Australijska Partia Pracy poniosła porażkę w wyborach parlamentarnych. W czasie kampanii politycy partii obiecywali m.in. przesiedlenie uchodźców przetrzymywanych na wyspie Manus w Papui-Nowej Gwinei. Władzę utrzymała niespodziewanie Liberalna Partia Australii. Z powodu wyniku wyborów wielu uchodźców popadło w stany depresyjne. Co najmniej 12 osób próbowało popełnić samobójstwo lub chciało dokonać samookaleczenia.

RPA wprowadza unikatowy sposób ochrony nosorożców przed kłusownikami

Ponad 1000 dużych gatunków zwierząt jest zagrożonych wyginięciem w ciągu najbliższych 100 lat z powodu działalności człowieka. Nosorożec, tygrys czy orzeł sawannowy trudniej adaptują się do zmian, podczas gdy mniejsze gatunki (np. gryzonie, myszoskoczki i ptaki śpiewające) szybciej przystosowują się do życia w zmiennych warunkach, są bardziej płodne i żywią się owadami. W następnym stuleciu zwierzęta będą mniejsze średnio o 25%. Zdecydowanie największym zagrożeniem dla ptaków i ssaków jest ludzkość, która niszczy ich siedliska. Dzieje się tak przez wylesianie, polowania, intensywne rolnictwo, urbanizację i skutki globalnego ocieplenia– twierdzi Rob Cooke, główny autor badań opublikowanych w czasopiśmie Nature Communications”. Od 1970 r. z powierzchni Ziemi zniknęło 60% gatunków.

Na Midway, atolu leżącym na Pacyfiku, grasują myszy, które zagrażają 3 mln ptaków na ich obszarze lęgowym. Mieszka tam m.in. 68-letni albatros zwany Wisdom, uważany za najstarszego ptaka na świecie. Albatrosy ciemnolice i rybitwy są atakowane przez myszy, m.in. podczas wysiadywania jaj. Ptaki mają otwarte rany na głowach, szyjach, grzbietach i bywają zjadane żywcem. Służba Połowu i Dzikiej Przyrody Stanów Zjednoczonych podjęła decyzję o zrzuceniu na atol trucizny na myszy (rodentycydów). Zagrożone wyginięciem krzyżówki białookie zostaną na czas akcji przeniesione na sąsiednią wyspę.

Botswana zniosła zakaz polowania na słonie – ich rosnąca populacja zaczęła sprawiać problemy mieszkańcom lokalnych wiosek. Natomiast od 2010 r. kłusownicy zabili dla rogów ok. 8 tys. nosorożców. Pracownicy rezerwatu w Republice Południowej Afryki zatruli toksynami rogi 700 nosorożców, dzięki czemu stały się one bezużyteczne z medycznego punktu widzenia. Od tego czasu kłusownicy zabili tylko dwa nosorożce. Wraz z toksynami do rogów wstrzykiwany jest barwnik, który sprawia, że tracą one również swoje walory estetyczne oraz czynnik radioaktywny, pozwalający wykryć rogi podczas przemytu.

Handel kobietami na świecie

Prawie 30 lat surowego stosowania polityki jednego dziecka w Chinach spowodowało, że w 2017 r. na 100 kobiet przypadało ponad 106 mężczyzn. Synowie zawsze byli faworyzowani w rodzinach, które mogły mieć tylko jednego potomka. Obecnie Chińczycy, którzy nie mogą znaleźć kandydatek na żonę w ojczyźnie, szukają ich poza granicami kraju, m.in. w Pakistanie. Coraz częściej pojawiają się oskarżenia o handel młodymi Pakistankami. Podobna sytuacja dotyczy kobiet z Korei Północnej, Laosu, Wietnamu, Kambodży i Birmy, które trafiają do Chin, mają wziąć ślub, a stają się seksualnymi niewolnicami. W Pakistanie ofiarami przestępców padają najczęściej kobiety z biednych środowisk muzułmańskich i należące do mniejszości, np. chrześcijańskich.

Policja w Bangladeszu uratowała co najmniej 23 nastolatki w wieku od 15 do 19 lat przed wywiezieniem do Malezji i zatrzymała cztery osoby zajmujące się handlem ludźmi. Dziewczęta należą do prześladowanej grupy etnicznej Rohingja. Do Dhaki trafiły przywiezione z obozu dla uchodźców. W sierpniu 2017 r. ok. 740 tys. muzułmańskiej ludności Rohingja uciekło przed brutalnym terrorem wojskowym w Birmie. Znaleźli się w Bangladeszu, gdzie dołączyli do 300 tys. już mieszkających w obozach dla uchodźców. Szukając szansy na lepsze życie, są łatwym celem dla handlarzy ludźmi.

Prostytucja to dochodowa gałąź przemysłu w Hiszpanii, kierowana i rozwijana przez handlarzy ludźmi. W 1995 r. uchwalono w tym kraju dekryminalizację prostytucji. W 2011 r. w raporcie Organizacji Narodów Zjednoczonych Hiszpania została nazwana trzecim centrum prostytucji na świecie po Tajlandii i Portoryko. Obecnie szacuje się, że w hiszpańskim seksbiznesie pracuje ok. 300 tys. osób i przynosi on dochód w wysokości 26,5 mld dol. rocznie. Hiszpania stała się światowym centrum handlu ludźmi i niewolnictwa seksualnego. Według danych rządowych nawet 90% kobiet prostytuujących się mogło być ofiarami handlarzy ludźmi.

W Wielkiej Brytanii przypadki przymusowych małżeństw, rozpatrywane przez Forced Marriage Unit (FMU), oficjalną jednostkę pomocy społecznej, wzrosły o 47% w ciągu ostatniego roku. 18% z 1764 przypadków dotyczy dzieci do 15 r.ż., a jedna trzecia – osób w wieku do 18 lat. W 75% przypadków stroną pokrzywdzoną były kobiety.

Dochodzenie w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci w organizacjach i placówkach religijnych

Przywódcy amerykańskiej chrześcijańskiej prawicy ostrzegają przed wybuchem wojny domowej w Stanach Zjednoczonych, której powodem będzie stosunek do aborcji. Przedstawiciele ruchu antyaborcyjnego liczą na to, że sprawa związana z zakazem aborcji trafi do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, a ten zdecyduje o obowiązywaniu zakazu w całym kraju. Walka chrześcijańskiej prawicy z aborcją ma związek z wiarą w karę bożą i strachem przed nią. Prawicowi liderzy zapowiadają rozpad USA na dwie części. Jedna z nich „chce podążać za Panem i prawością”. Biali ewangelicy w Stanach Zjednoczonych są najbardziej islamofobiczną grupą religijną i etniczną 44% z nich ma negatywne zdanie o muzułmanach. Po przeciwnej stronie są amerykańscy Żydzi – tylko 18% z nich źle ocenia wyznawców islamu.

Konserwatywna grupa 19 księży katolickich i teologów napisała list do Kolegium Biskupów wzywający do uznania papieża Franciszka za heretyka. Twierdzą, że papież złagodził stanowisko Kościoła katolickiego w kluczowych kwestiach moralnych jak aborcja i homoseksualizm, zaprzeczył prawdom wiary i jest zbyt otwarty na inne wyznania. Sygnatariusze listu zwracają uwagę szczególnie na adhortację papieża Franciszka o miłości w rodzinie (Amoris Laetitia). Katolicki dziennikarz i pisarz Peter Williams uważa list za „zdumiewający i bezprecedensowy” atak na papieża, tym bardziej, że jednym z jego autorów jest angielski ksiądz Aidan Nichols, znany teolog dominikański.

W Birmingham trwają protesty przeciwko lekcjom związanym z tematyką LGBT. Według lokalnych posłów akcje protestacyjne prowadzą religijni ekstremiści, często muzułmanie. Aktywistki, mające prowadzić zajęcia, były atakowane, a szkoły otrzymywały telefony i e-maile z pogróżkami. W niektórych placówkach zawieszono zajęcia. W Wielkiej Brytanii zostanie przeprowadzone dochodzenie w sprawie wykorzystywania seksualnego dzieci w organizacjach i placówkach religijnych należących do wolnych kościołów chrześcijańskich, baptystów, metodystów, świadków Jehowy, oraz do wyznawców islamu, judaizmu, buddyzmu, sikhizmu i hinduizmu. Dochodzenie obejmie miejsca kultu religijnego meczety, synagogi, kościoły i świątynie oraz te, w których uczą się dzieci: muzułmańskie medresy, niedzielne szkoły chrześcijańskie, a także grupy młodzieżowe i obozy religijne. Odrębne dochodzenie prowadzone jest w sprawie molestowania dzieci w kościołach anglikańskich i rzymskokatolickich.

Prześladowania społeczności LGBT na świecie

Brazylijski Sąd Najwyższy podjął decyzję o wprowadzeniu kary więzienia za dyskryminację ze względu na orientację seksualną. Homofobia i transfobia zostały uznane za przestępstwa, które będą karane w taki sposób, jak przestępstwa na tle rasistowskim, dopóki Kongres nie zatwierdzi przepisów chroniących osoby LGBT. Decyzja Sądu Najwyższego zapewnia ochronę środowiskom LGBT atakowanym przez prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro oraz Kościół katolicki i wspólnoty ewangelickie. W Brazylii od początku 2018 r. zostało zabitych co najmniej 561 osób ze społeczności LGBT. Od 2013 r. pary jednopłciowe mają możliwość zawierania małżeństw, mogą również adoptować dzieci. Istnieje obawa, że prezydent Bolsonaro spróbuje odebrać im te prawa.

Sąd Najwyższy w Kenii zablokował próbę unieważnienia prawa zakazującego seksu homoseksualnego, które wywodzi się jeszcze z czasów kolonialnych imperium brytyjskiego. Sędziowie stwierdzili, że uchylenie przepisów pozwoli na zawieranie małżeństw osób tej samej płci w kraju i na kontynencie, na którym nadal są dyskryminowane. Według kenijskich aktywistów, co najmniej połowa osób LGBT w kraju doświadczyła przemocy fizycznej i słownej. Większość ataków nie jest zgłaszana, ponieważ nie ma pewności, czy policja pomoże ofiarom. W 70 państwach na świecie, w tym 33 w Afryce, kontakty homoseksualne są karane.

W Anglii, Szkocji i Walii prawie siedem na 10 osób LGBT było seksualnie prześladowanych w pracy – wynika z badań przeprowadzonych wśród 1001 pracowników. Ponad jednej piątej ankietowanych zadano w pracy niedyskretne pytania dotyczące ich życia seksualnego, a ponad jednej czwartej proponowano nawiązanie relacji seksualnej z osobą płci przeciwnej. Dwie trzecie osób nie poinformowało pracodawcy o przypadkach molestowania. Ponad jedna piąta kobiet ze środowiska LGBT przyznała w ankiecie, że była ofiarami napaści na tle seksualnym. Jeszcze częściej takie przypadki zgłaszały kobiety czarnoskóre oraz należące do mniejszości etnicznych, będące ze społeczności LGBT. Jedna na sześć ankietowanych osób zmieniła pracę z powodu prześladowań. Tyle samo doświadczyło problemów ze zdrowiem psychicznym w związku z molestowaniem.

Rośnie oporność bakterii na antybiotyki

Rośnie oporność bakterii i grzybów na antybiotyki. Wkrótce może dojść do sytuacji, w której lekarzom zabraknie sposobów na walkę z nimi. Nawet tak zwyczajna bakteria jak Escherichia coli (E. coli) może zabić połowę zakażonych pacjentów w ciągu dwóch tygodni, gdy antybiotyki okażą się nieskuteczne. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) informują, że 2 mln ludzi rocznie w USA cierpi na choroby wywołane przez bakterie lub grzyby oporne na najpopularniejsze antybiotyki, a 23 tys. osób umiera z ich powodu. Natomiast Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przewiduje, że śmiertelność związana z drobnoustrojami lekoopornymi wzrośnie z obecnych 700 tys. rocznie do 10 mln w 2050 r. i stanie się główną przyczyną zgonów na świecie. Mikroby takie jak E. coli rozmnażają się co 20 min. przejście ewolucyjnej zmiany, która zajęłaby ludzkości miliony lat, zajmuje im kilka lat. Natomiast opracowanie nowego antybiotyku wymaga średnio ok. 10 lat i kosztuje ok. 2 mld dol. Wystarczy, że pacjenci używają go przez rok, aby powstały oporne na niego drobnoustroje.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wydała zgodę na zastosowanie najdroższego leku w historii. To terapia genowa o nazwie Zolgensma, szwajcarskiej firmy Novartis, w której jednorazowy wlew kosztuje 2,13 mln dol. Terapia może być stosowana u dzieci w wieku poniżej dwóch lat z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA). To najczęstsza genetycznie uwarunkowana przyczyna śmierci niemowląt. Choroba prowadzi do paraliżu, trudności w oddychaniu i śmierci u dzieci urodzonych z najpoważniejszą postacią SMA typu 1. Z rdzeniowym zanikiem mięśni rodzi się jedno na 10 tys. niemowląt, przy czym 50-70% chorych cierpi na typ 1 choroby.

W czasie 5 min. jadowite węże atakują ok. 50 osób na świecie. Każdego roku od 81 tys. do 138 tys. osób umiera z powodu ukąszenia węża, a ok. 400 tys. zostaje inwalidami. Wellcome Trust, druga co do wielkości organizacja charytatywna na świecie, zainwestuje 80 mln funtów szterlingów w rozwój nowych leków przeciwko ukąszeniom węży. Jak dotąd jedynym lekarstwem jest podanie surowicy, która działa w przypadku ukąszeń 60% węży na świecie. Nad znalezieniem uniwersalnego leku na jad węża pracuje również zespół lekarzy specjalistów z Indii, Kenii, Nigerii, Wielkiej Brytanii i USA, stosując tę samą technologię, dzięki której odkryto przeciwciała HIV. WHO uruchamia także program, który ma zmniejszyć o połowę liczbę zgonów z powodu ukąszeń węży do 2030 r.

IS już nie ma, problemy pozostały

W syryjskim mieście Al-Haul znajduje się obóz dla uchodźców, gdzie przebywa prawie 70 tys. ludzi. Część z nich to Irakijczycy i zdecydowani sympatycy IS, które zostało wyparte z terytorium irackiego. Władze Iraku przygotowują się do sprowadzenia swoich obywateli do kraju. Jednocześnie próbują zidentyfikować osoby o radykalnych poglądach powiązane z kalifatem, aby ideologia głoszona przez IS nie wróciła.

Co najmniej 45 tys. irackich dzieci, urodzonych na terytorium byłego IS, może wkrótce zostać bezpaństwowcami – w szczytowym okresie rządów dżihadyści kontrolowali prawie jedną trzecią Iraku, a dzieci urodzone na tym terenie nie mają ważnych dokumentów. Pozbawione np. aktu urodzenia nie będą miały dostępu do edukacji, służby zdrowia i jakiejkolwiek formy pomocy (np. racji żywnościowych w obozach). Natomiast dzieci jazydzkich matek, urodzone w wyniku gwałtów dokonywanych przez bojowników IS, otrzymały pozwolenie na powrót do domów w Iraku. Początkowo przywódcy Jazydów, ze względu na dbałość o tożsamość genetyczną wyznawców starożytnej religii, chcieli odseparować dzieci od społeczności. Matki musiały więc dokonać dramatycznego wyboru: albo zostawić swoje dzieci i wrócić do domu, albo udać się z nimi na tułaczkę. Jazydzi byli szczególnie prześladowani przez IS i próbują odbudować się po ludobójstwie z rąk dżihadystów.

Sąd w Bagdadzie skazał czterech Francuzów na śmierć za członkostwo w IS. Skazani mogą się jeszcze odwołać od wyroku, który sprowokował do zadawania pytań o zasady traktowania i prawa tysięcy cudzoziemców związanych wcześniej z IS. Wielu z nich przebywa obecnie w więzieniach w Iraku lub w obozach dla uchodźców w Syrii, a ich kraje nie chcą, aby wrócili. W Iraku zatrzymano ok. 19 tys. osób oskarżonych o związki z IS lub działalność terrorystyczną. 3 tys. z nich otrzymało wyrok śmierci. Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie akceptuje wyroku orzeczonego przez iracki sąd, ponieważ Francja z zasady opowiada się przeciwko karze śmierci. Tymczasem Holandia domaga się utworzenia międzynarodowego trybunału, aby osądzić zbrodnie członków IS, które Organizacja Narodów Zjednoczonych nazwała ludobójstwem

Rośnie sceptycyzm odnośnie przyszłości Unii Europejskiej

Większość mieszkańców Unii Europejskiej spodziewa się jej rozpadu w ciągu najbliższych 20 lat, a trzy osoby na 10 obawiają się konfliktu zbrojnego między państwami UE – wynika z ankiety Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR). Szczególnie pesymistyczni są mieszkańcy Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Austrii, Słowacji, Rumunii, Grecji, Czech i Polski. Niemcy, Francuzi i Włosi martwią się również o coraz gorszą sytuację ekonomiczną. Mniej niż jedna trzecia Europejczyków posiada pod koniec miesiąca pieniądze na wydatki uznaniowe. Zarazem dwie trzecie badanych uważa Unię Europejską za dobrą inicjatywę. To najlepszy wynik od 1983 r. Ankieta została przeprowadzona wśród mieszkańców 14 europejskich krajów, których przedstawiciele w PE stanowią ponad 70% wszystkich europosłów.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa Stany Zjednoczone za globalnego przeciwnika Unii Europejskiej, podobnie jak Rosję i Chiny, zwłaszcza w kwestii dominacji na rynku technologicznym. Relacje USA z Europą stają się słabsze i coraz bardziej niepewne pod rządami prezydenta Donalda Trumpa, który krytykuje zarówno Unię Europejską, jak i NATO.

Przed zbliżającymi się wyborami do Parlamentu Europejskiego politycy nacjonalistycznych i skrajnie prawicowych partii łączą siły, aby osiągnąć jak najlepszy rezultat wyborczy. Manifestacją jedności był zorganizowany przez wicepremiera Włoch Matteo Salviniego wspólny wiec w Mediolanie, w którym wzięli udział populiści z 11 krajów europejskich, w tym Marine Le Pen i Geert Wilders. Prawicowi politycy mają nadzieję, że ich europejskie ugrupowanie Europa Narodów i Wolności stanie się po wyborach trzecią siłą w Parlamencie Europejskim

Nowe produkty mięsne hodowane w laboratorium a regulacje prawne

Mięso hodowane w laboratoriach jest wolne od antybiotyków, nie pochodzi z uboju, a jego produkcja nie zanieczyszcza środowiska. Technologia ta może być odpowiedzią na potencjalny kryzys żywnościowy – w ciągu najbliższych 50 lat będziemy musieli wyprodukować tyle żywności, ile przez ostatnie 10 tys. lat. W Stanach Zjednoczonych, Azji i Europie firmy doskonalą hodowlę mięsa w laboratoriach. Powstają hamburgery o smaku wołowiny i nuggetsy o smaku kurczaka. Nadal jednak nie można ich kupić. Chociaż technologia jest już dostępna, brakuje rządowych regulacji prawnych.

A może ktoś miałby ochotę na „pierwszego prawdziwego wege hot doga”? Brytyjska firma Moving Mountain twierdzi, że jej najnowszy produkt, hot dog z parówką rośliną, zwłaszcza z nasion słonecznika, smakuje tak, jak jego wieprzowy odpowiednik. Ponadto jest bogaty w witaminy. Produkt może zainteresować ok. 22 mln fleksitarian, mieszkających na Wyspach Brytyjskich, którzy starają się ograniczyć spożycie mięsa. Dotychczasowe wegańskie i wegetariańskie hot dogi i hamburgery, wytwarzane na bazie białka roślinnego, z reguły nie przypominają w smaku mięsa.

Na giełdę weszła pierwsza firma produkująca żywność roślinną, będącą alternatywą dla mięsa. Nazywa się Beyond Meat, a cena jej akcji wzrosła w dniu debiutu z 25 dol. do 62 dol. Beyond Meat twierdzi, że uprawa roślin wymaga „93% mniej ziemi, 99% mniej wody i 46% mniej energii” niż hodowla zwierząt. Organizacja Narodów Zjednoczonych szacuje, że ​​emisja pochodząca z hodowli zwierząt stanowi ok. 15% całkowitej emisji gazów cieplarnianych na świecie. Według organizacji The Good Food Institute sprzedaż produktów spożywczych pochodzenia roślinnego wzrosła w 2018 r. o 23%, podczas gdy sprzedaż żywności pochodzenia zwierzęcego wzrosła o mniej niż 5%. Zarazem mięso produkowane z roślin stanowi obecnie mniej niż 1% handlu detalicznego mięsa.

Islamofobia na świecie

„Islamofobia jest zakorzeniona w rasizmie i jest rodzajem rasizmu, który atakuje wyrażanie muzułmanizmu lub postrzeganie muzułmanizmu”. Taka definicja islamofobii, zaproponowana przez część brytyjskich partii i poparta przez 750 organizacji i instytucji muzułmańskich, została odrzucona przez brytyjski rząd. Według rządu i policji tak sformułowana treść definicji może utrudnić operacje antyterrorystyczne i zagrozić wolności słowa. W Austrii przyjęto prawo zakazujące noszenia w szkołach podstawowych odzieży, która jest symbolem ideologii lub religii i wiąże się z zakrywaniem głowy. Wyjątkiem są męskie nakrycia głowy Żydów (jarmułki) i Sikhów (patki). Posłowie prawicowej, rządzącej koalicji nie ukrywają, że celem wprowadzenia przepisów jest przede wszystkim zakazanie noszenia islamskich chust. Senat we Francji zagłosował za przyjęciem zakazu ich noszenia przez matki uczniów podczas wycieczek szkolnych. Decyzja wpisuje się w istniejący już zakaz noszenia chust w szkołach podstawowych i średnich. Francuski rząd będzie chciał odrzucić ustawę podczas obrad Zgromadzenia Narodowego.

Obywatelka Włoch złożyła skargę na zachowanie właściciela siłowni, który wyprosił ją ze względu na noszony przez nią hidżab. Władze miasta Mirandola, gdzie wydarzył się incydent, obiecały udzielenie pełnego wsparcia pokrzywdzonej na drodze sądowej. Pracownica więzienia w amerykańskim stanie Georgia złożyła oficjalną skargę do stanowego Departamentu Więziennictwa po tym, jak zakazano jej noszenia hidżabu w pracy z powodu możliwości używania go do szmuglowania kontrabandy oraz w związku z procedurami bezpieczeństwa. W jednej ze szkół w Pensylwanii pokazano film instruktażowy na wypadek ataku z bronią w ręku na placówkę edukacyjną, w którym napastnik nosi chustę przypominającą kefiję – tradycyjne arabskie nakrycie głowy. 56% z ponad 3650 zapytanych Amerykanów uważa, że nie powinno się poznawać w szkole cyfr arabskich [a dokładnie, europeizowanych cyfr hinduskich – standardowych symboli używanych na całym świecie do oznaczania liczb]. Celem badań było pokazanie uprzedzeń osób, które nie zrozumiały zadanego pytania, a zwróciły uwagę jedynie na wyraz arabski w zdaniu.

Pierwszy na świecie organizm z syntetycznym kodem DNA

Brytyjscy naukowcy stworzyli pierwszy na świecie żywy organizm, który ma w pełni syntetyczny kod DNA. Mikrob wyprodukowany w laboratorium jest podobny do swoich naturalnych kuzynów, których można znaleźć w glebie i ludzkich jelitach. Badacze z Medical Research Council (MRC) Laboratory of Molecular Biology (LMB) zaprojektowali komputerowo zmodyfikowaną wersję DNA popularnej bakterii pałeczki okrężnicy [Escherichia coli], a następnie stworzyli żywą bakterię z takim genomem największym kiedykolwiek stworzonym przez naukowców i z największą liczbą zmian wprowadzonych do DNA.

Genom Syn61 zawiera 4 mln par zasad jednostek kodu genetycznego zapisanych literami G, A, T i C. Gdyby wydrukować go w całości na kartkach formatu A4, potrzebne byłoby 970 stron. Ponadto z genomu usunięto część jego kodonów, czyli sekwencji trzech nukleotydów, która koduje określony aminokwas podczas syntezy białka.

Doświadczenia brytyjskich naukowców mają pomóc w stworzeniu bakterii, które będą odporne na ataki wirusów. Pomogą także w opracowaniu białek potrzebnych do realizacji nowych zadań w organizmie człowieka. Przybliżają również proces powstania organizmów, które wyprodukują nowe leki. Można zadać pytanie, czy Brytyjczycy stworzyli formę sztucznego życia? „Nie mieliśmy żadnej pewności, czy możliwe jest zbudowanie tak dużego genomu i czy można go aż tak bardzo zmienić” powiedział Jason Chin, ekspert w dziedzinie biologii syntetycznej, który kierował projektem.