Loading

Siny świt wybudza muezinów, a poranna bryza niesie nuty ich nawoływań do modlitwy zakurzonymi uliczkami. Mogadishu wybudza się, przez chwilę jeszcze spokojne, chociaż teraz z każdą minutą, jego uliczki będzie wypełniać gorąc i tumult. Często, gdy ludzie słyszą o Mogadishu, przed oczami staje im obraz bitwy z filmu „Helikopter w ogniu”. Somalijczycy niechętnie wspominają tamten okres i chociaż ten czas już dawno minął, to wojna domowa trwa. Zmienił się tylko rodzaj terroru, poza tym ich rzeczywistość jest bardzo podobna. Nadal uciekają przed wojną, przemocą, walczą z głodem, a cała ich egzystencja sprowadza się do próby przeżycia kolejnego dnia.

Mogadishu

Wybierz historię
Materiał zawiera sceny drastyczne

Miasto

Mogadishu było znane jako biała perła Oceanu Indyjskiego. Dzisiaj to prawie dwuipółmilionowe miasto jest upiorem swoich dawnych czasów i okresu wojen, które targały nim i jego mieszkańcami. Usłane ruinami, obozami uchodźców i wypełnione cierpieniem ludzkim, powoli powraca do normalności i marzenia o swojej dawnej świetności.

Dzieci ulicy

Dzieci są ciągłością nas samych, dlatego tak trudno zaakceptować, gdy stają się ofiarami rzeczywistości, w której trwają. Nie jest znana dokładna liczba dzieci ulicy, żyjących w Mogadishu, ale uważa się, że jest ich około kilku tysięcy. Te zdziczałe, byłe dzieci-żołnierze, sieroty, żyjące na ulicach w grupach, których spoiwem są uzależniające, narkotyczne opary kleju, są symbolem okrutnych czasów, których miasto wraz ze swoimi mieszkańcami doświadczyli.

Przyszłość

Imperatywem postępu jest edukacja. To jak szczepionka na fundamentalizm i indoktrynację. Somalijczycy zdają sobie sprawę, że przepustką do lepszej przyszłości jest wiedza i mądrość następnych pokoleń, dlatego prowadzą prawdziwą walkę o wykształcenie swoich dzieci. Niestety dla państwa, które się odbudowuje po całkowitej degradacji, powszechna i darmowa edukacja jest prawdziwym wyzwaniem. Większość szkół, poza tymi prowadzonymi przez organizacje pozarządowe, pozostaje wciąż w rękach prywatnych, a bieda staje się największą barierą, zarówno dla zwykłych ludzi, jak i dla samego państwa.

Banadir

Jeśli człowiekowi szpital kojarzy się z azylem, miejscem, gdzie udzielą mu pomocy i dozna ulgi, to Banadir Hospital był całkowitym zaprzeczeniem takich odczuć. To miejsce, gdzie po przekroczeniu progu, taki człowiek poczułby przerażenie i panikę, do tego wypełnione cierpieniem i beznadziejnością, podobnie jak całe to miasto. Pomimo tego Somalijczycy potrafili jechać kilka dni, by dostać się do tego, przez wiele lat jedynego w całej prowincji, szpitala.

Weterani

Szpital dla weteranów St. Martino jest historią Somalii w pigułce. Powstał w 1912 roku jako włoski szpital wojskowy w czasach kolonialnych. W latach sześćdziesiątych, gdy Somalia uzyskała niepodległość, był normalnym szpitalem, który znów stał się wojskowym w latach siedemdziesiątych, podczas wojny somalijsko-etiopskiej. Gdy w latach dziewięćdziesiątych runęła państwowość Somalii i Mogadishu przejęli warlordowie z gangami i milicjami, personel medyczny uciekł stamtąd, pozostawiając kalekich weteranów samym sobie. A Ci, nie mając gdzie pójść, zostali i ponad dwadzieścia lat wojennej zawieruchy przetrwali w tym opuszczonym miejscu, które stało się ich domem.

Chaos

Człowiek zniesie wszystko, dopóki jego umysł radzi sobie z otaczającą go rzeczywistością. Gdy ten filar pęknie, cała rzeczywistość runie. Latami ciągnąca się wojna i codzienna, nie militarna lecz zwyczajnie ludzka, walka o przeżycie kolejnego dnia sprawiły, że Mogadishu stało się fabryką chorób psychicznych. Niewiedza, brak edukacji i strach czynią codzienność chorych psychicznie ludzi istnie przerażającą. Ich świat ogranicza się do dwóch, trzech metrów łańcucha, którym Ci ludzie są przykuci do drzew. Jest w tym mieście jeden człowiek, który prowadzi swoją prywatną wojnę o zmianę życia tych ludzi. Doktor Habeb w ramach akcji „Chain free” uwolnił i rozpoczął leczenie kilku tysięcy osób.

Wybierz historię
Miasto Dzieci ulicy Przyszłość Banadir Weterani Chaos
1 /
Obróć telefon - opowieść przygotowana w wersji panoramicznej.

Materiał zawiera drastyczne sceny.

Zapisz się
do newslettera!

Reportaże, analizy i podsumowania w Twojej skrzynce.

Stwórzmy nowy model mediów.
Zbieramy fundusze
na dalszą działalność.

Wzmocnij nas