Kurdowie budują federację

Paweł Pieniążek

1 grudnia w północnej Syrii, gdzie większość stanowią Kurdowie, odbyły się lokalne wybory. Reżim w Damaszku ich nie uznaje.

Lokale wyborcze zostały otwarte o ósmej rano (siódmej czasu polskiego). Dwie godziny później, te w centrum Kobane , były pełne ludzi. Przychodziły osoby w różnym wieku, czasem – z całymi rodzinami. Wybierali członków rad miast, okręgów i kantonów tzw. Federacji Północnej Syrii, znanej też jako Rożawa . Mogli wybrać kandydatów niezależnych albo jedno z ugrupowań: Listę Narodowych Demokratów, która najprawdopodobniej zwycięży w tych wyborach, lub Unię Demokratyczną Kurdów w Syrii.

Farida ma osiemnaście lat i głosowała po raz pierwszy. Jest medykiem w Kurdyjskim Czerwonym Półksiężycu (miejscowy odpowiednik Czerwonego Krzyża). Ma nadzieję, że dzięki głosowaniu miasto będzie się szybciej rozwijać.

Fawaz ma dwadzieścia siedem lat. Jest informatykiem. Na wybory przyszedł z kolegą.

– Chcę oddać swój głos, a przy okazji pokazać całemu światu, że potrzebujemy wolności i demokracji – mówi.

Fawaz też głosował po raz pierwszy.

– W ostatnich wyborach niestety nie mogłem wziąć udziału z przyczyn osobistych. Natomiast przed wojną nie było po co głosować, bo to nie były uczciwe wybory – twierdzi.

Kurdowie często podkreślają dumę z modelu, który budują. – 50 proc. członków rad muszą stanowić kobiety. Natomiast 40 proc. reprezentantów – przedstawiciele wspólnot etnicznych, religijnych i kulturowych. Północna Syria jest zamieszkana nie tylko przez Kurdów, ale również przez Arabów, Czerkiesów, Asyryjczyków, Turkmenów i in. Większość stanowią sunnici, ale są też jazydzi czy chrześcijanie.

W Kobane, w jednym z lokali, wybory obserwował Bozan Hami. Został wyznaczony przez miejscową administrację, aby monitorować przebieg procesu wyborczego.

– W porównaniu do wrześniowych te wybory są lepiej zorganizowane. Przede wszystkim dlatego, że zwiększyła się liczba członków komisji wyborczych. W tej było ich czterech, teraz mamy sześciu. Więcej jest też obserwatorów – wyjaśnia Hami.

By uniknąć fałszerstw, każdy głosujący otrzymuje pieczątkę w karcie wyborcy. To specjalny dokument, który umożliwia udział w głosowaniu, zawierający zdjęcie i dane osobowe. Tylko po jego okazaniu, wbiciu pieczątki i wpisaniu się na listę, wydawana jest karta do głosowania. Dodatkowe zabezpieczenie to moczenie palca w atramencie, który – jak twierdzi Hami – nie zmywa się przez dobę po wrzuceniu karty do urny. Są też inne sposoby na obronę przed łamaniem procedur. – Przed lokalem wyborczym stoi młody mężczyzna z wizerunkami kandydatów. Przygląda się, czy żaden z nich przypadkiem nie przychodzi agitować wyborców.

Wybory odbyły się, ale ich rezultatów nie uznał reżim w Damaszku.

– Nie zrobiła też tego opozycja. To błąd, bo bez naszego głosu trudno rozmawiać o przyszłości Syrii – twierdzi Szehin el-Ali, współprzewodniczący Wysokiej Komisji Wyborczej Terytoriów Eufratu.

Nawiązał tym samym do trwających rozmów pokojowych między reżimem prezydenta Baszara al-Asada a grupami opozycyjnymi. Kurdowie nie zostali do nich zaproszeni. Najbardziej sprzeciwia się temu Turcja, która obok Rosji i Iranu, bierze udział w rozmowach.

Władze tzw. Federacji Północnej Syrii szacują, że około 800 tys. osób wzięło udział w lokalnych wyborach, czyli o sto tysięcy więcej niż w wyborach do komun z 22 września 2017 roku. Działały 1303 komisje, w których pracowało łącznie 10825 członków.

To drugie z trzech zaplanowanych głosowań, w rezultacie których mają zostać powołani przedstawiciele wszystkich szczebli władzy tzw. Federacji Północnej Syrii. 22 września 2017 roku mieszkańcy wybierali przedstawicieli komun, czyli najniższej jednostki administracyjnej. W trzeciej fazie, w styczniu 2018 roku, wyłonią dwustu członków Ludowego Kongresu Północnej Syrii.

Depesze to tradycyjna forma reporterska, której wartość rozwijamy technologicznie. Każdy artykuł, poza samą treścią, zawiera również dodatkowe informacje kontekstowe. To specjalne adnotacje tworzone przez reporterów, które pozwolą szerzej zrozumieć opisywaną sytuację.

Dowiedz się więcej, klikając na żółte podkreślenia

Zapisz się
do newslettera!

Reportaże, analizy i podsumowania w Twojej skrzynce.

Stwórzmy nowy model mediów.
Zbieramy fundusze
na dalszą działalność.

Wzmocnij nas